-
Posts
44557 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malagos
-
Wszystko w porządku :) Bardzo szybko zadziałała premedykacja, właściwie w ciągu 3 min padła, i mogliśmy wygolić niektóre miejsca bardziej "zmechacone", jak np. pod pachami. Poszliśmy z Tomkiem na herbatę do konfirmów i po godzinie odebraliśmy Amelkę. Miała w sobie 5 kuleczek :( w tym jedna większa, i tu byłby problem przy porodzie. Teraz jest w kuchni, ale drzwi są otwarte, bo oczywiście wszystkie 4 suczyska musza koniecznie tamtędy przechodzić, pokręcić się po kuchni, napić wody... podobnie koty, jeden wchodzi, drugi wychodzi :) Wyniosłam ją na trawkę, zrobiła siusiu. Pani Ewa dzwoniła,m pytała, tak że juz sie szykujemy na to jutrzejsze spotkanie. To będzie około 17.00.
-
Strzyżenie, a właściwie wycięcie kilkunastu dredów odbyło się w gabinecie na stole. Wieczorem spacer po ogrodzie, była kupka i sioo, pod pachę i do domu. Kąpiel przebiegła bez problemów. Nie to, że Amelka kocha wannę i prysznic, ale stała cichutka i spokojna, czasem pytając oczkami, czy już może wyjść?... Potem dokładne suszenie ręcznikami i próba rozczesania kudełków. Te na karku i brzusiu się dało rozczesać (mam taki dobry grzebień dla kotów perskich), ale na tyle ma jednak sfilcowane miejsca i bez nożyczek się nie obejdzie. Poproszę dr Magdę, by trochę ja tam opitoliła w czasie znieczulenia do sterylizacji. Na noc Amelka została w kuchni. Raniutko byłam z nią na spacerze - chodzi prawie przy nodze!...I kilka razy stanęła na tej chorej nóżce! A siusia, jak cyrkowiec, jak moja Nusia w młodości: podnosi kuperek do góry, stojąc tylko na przednich łapach :). Nasze suczki tylko przelotnie mają z nią kontakt, nie chcę stresować obu stron. Zaciekawienie, powąchanie, zero agresji, A Amelka trochę poburkiwała, jak rano chciały wszystkie wejść do tej zamkniętej kuchni. To na spacerku w sadzie, przed kąpielą: Tu już pachnący mokrasek :)
-
Tak planujemy :) Ale w razie jakiś kłopotów: relacje z tą suczką rezydentką czy kotami, to szukamy innego domku. Dziś Amelkę czeka strzyżenie, ale tylko takie kosmetyczne, z dredów - mam nadzieję, że oboje z Tomkiem podołamy zadaniu ). Wieczorem zabieramy ją do domu, kąpiemy, czeszemy i Amelka zostaje w kuchni. Jutro w południe sterylizacja, pojedziemy z nią oboje.
-
Amelka szykuje się na sterylizację w piątek. Mamy taki plan: jutro wieczorem ją kąpiemy i wycinamy większe i mniejsze dredy. Zapoznajemy ją z naszymi suczkami, wszystkimi czterema, i kotami. A w sobotę po południu przyjedzie po Amelkę pani Ewa z Warszawy. Po wielu telefonach i debatach, zrezygnowałam z dt oferowanego przez p. Magdę (tę od Frygi) - pani ma kłopoty w domu, słabe zdrowie, zero funduszy, remont przedpokoju, córkę, która straciła mieszkanie i takie tam same problemy :( A pani Ewa cierpliwie czekała na moje decyzje, i bardzo się ucieszyła z Amelki :) Przyjedzie z koleżanką, by opiekować się Amelką w czasie podróży, niedzielę mają dla siebie, a od poniedziałku sunią zajmie się też mam p. Ewy. To dla mnie najlepsze wyjście, i myślę, że i dla Amelki też.
-
~ MA DOM W WARSZAWIE :)młodziutka Szelka, taki mini-Onek
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
He, he - to są my obie co tak uważamy :) Szelka jest ulubienicą mojego Tomka, często się przytulają i coś tam szepczą sobie do uszek, zwłaszcza rankiem, kiedy psiaki nas budzą, a my jeszcze ociągamy się ze wstaniem :) -
~ MA DOM W WARSZAWIE :)młodziutka Szelka, taki mini-Onek
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Szelka się przypomina :) Wczoraj gościliśmy Irenasa i konfirm, Szelka się pięknie zaprezentowała :) Jest spokojna, nie szczeka na wchodzących gości, nie jest nachalna z pieszczotami, ale zawołana na smaczek bardzo chętnie podchodzi i rozdaje buziaki. Z ogłoszeń ANI jednego telefonu!....... -
Tak, gmina pokrywa koszty sterylizacji, jak i wczorajszego badania. Po sterylizacji musimy jej znaleźć miejsce w domu, nie ma innego wyjścia. Wiecie, jak to jest: nie ma miejsca, dużo psów, kłopot, ale jak co do czego, to... coś wymyślę :).... Badanie krwi było oczywiście - nie jest źle, dobre jedzonko powinno ją wzmocnić. Już się gotuje garnek mięsiwa z ryżem i warzywami. Będzie dobrze!
-
~ MA DOM W WARSZAWIE :)młodziutka Szelka, taki mini-Onek
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Oj, tak, Szelka to wspaniała suczynka! -
Już po badaniu. Rtg wykazało, że pęknięta jest kość łonowa i trochę odłupana główka kości udowej. Suczynka jest tak spokojna i pokorna, że nie trzeba jej było usypiać. Przy omacywaniu nawet nie pisnęła. Wg dr Magdy powinno się tak zostawić, spróbować zostawić naturze do zagojenia. Do tego usg wykazało, że Amelka jest w ciąży :( Gdyby doszło do porodu z tą miednicą, byłby wielki kłopot... Czyli za tydzień w piątek sterylizacja. Do tego czasu muszę trochę podtuczyć pannicę, bo to chudzinka. W aucie spokojna, przycupnęła przy mnie i tak sobie siedziała, czasem polizała po ręku. Mamo!...... takie wymarzone stworzonko!......
-
~ MA DOM W WARSZAWIE :)młodziutka Szelka, taki mini-Onek
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Szelka, odpukać, zniosła operację bardzo dobrze. Szybko się wybudziła, byłyśmy zaraz po przyjeździe na siusianku. Teraz trochę poleguje w kuchni, trochę w salonie. Dr Magda też była pod wrazeniem, że to tak fajna przylepka :) Waży 12 kg. Zrobiłam ogłoszenie na olx z nowymi zdjęciami. -
~ MA DOM W WARSZAWIE :)młodziutka Szelka, taki mini-Onek
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
O kciuki poproszę - dziś o 12.00 sterylizacja Szelci w Makowie. Nie dostała śniadania, biedusia, a tak kocha jeść... Jeszcze kilka zdjęć, bo nie mogę się na nią napatrzeć, jak się kokosi w fotelu, bawi tym piszczącym kapciuszkiem, sadowi tyłeczkiem, no taki cudowny dzieciak z niej!