Ja też tak myslę, ze wakacje to najlepszy czas, by go poświecić psu (czyli [I]psoju[/I], jak mawiają u nas). Zawsze wspminam chłopaka z psiakiem na pomoscie na Mazurach, jak mi tłumaczył, ze najlepsze psiaki to z domów tymczasowych :) I doszłam, od kogo była ta sunia, wzięta własnie w przedzień wyjazdu na wakacje na cały miesiąc na polu namiotowym.
Nasza małpeczka boi się burzy - wczoraj wyszłam z nimi na wieczorne siusiu, a tu jak nie błyśnie, jak nie zagrzmi, całe stado w tył i do domu, zostałam na dworze jak ta świeczka samotna....