Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44560
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. I to jest pozytywne na dogo, ze wiek nie ma znaczenia - jak spotkałyśmy się kiedyś w realu w Warszawie, to szok! że jedna z nas to młodziutka studentka, a druga babcia z dorosłymi wnukami :)
  2. Ja też robię dżemy, mam porzeczki, maliny i tak smażę tradycyjnie, bez fixów :) To jak, Inka, kiedy Ci przywieźć Karę?
  3. Śliczna, taki "labrador dla niewysokich"
  4. No rewelka, te jej majtaski są super! :)
  5. [quote name='Nutusia']Tak, tak, na południe wciąga o wiele szybciej niż na północ ;)[/QUOTE] o, to do mnie jeszcze za tysiąc lat nie dojdzie! Super :) A węgielkowa to kiedy będzie w pobliżu Warszawy, bo bardzo bym ją chciała zobaczyć?... Nie, żebym była ciekawa, nie...absolutnie... Jankaa, Nutusia, prawda - jakąś kawę by się wypiło, te biusty moherowe obejrzało...
  6. A sprawdź na bip-ie Szczecina, czy miasto nie dofinansowuje sterylizacji? Każda gmina musiała podjąć uchwałę do 31 marca, i tam zawarta jest ew. kwota dofinansowania czy w ogóle refundacji kosztów sterylizacji suczek i kotek.
  7. [quote name='MALWA']A czy ona moze jeszczezajść w ciążę? Pytam, bo ta chyba tez nei jest bezpieczna w jej wieku........... Lepiej jej podać zastrzyk hormonalny, na pół roku spokój. Ale czy właściciela na to stać? Co z samą sunia, co u niej, i co ze zbiórką na karmę, ktoś miał podać swoje konto.........[/QUOTE] Niestety, u suczek nie ma przekwitania i cieczka może pojawiać się do późnej starości, ale ciąża w takim wieku to ryzyko (mutacje i obumarcia płodów, potworkowatość)
  8. O, to Ci się w nocy pewnie nie nudziło ;)
  9. Ej tam zaraz kółtnica, lubi pozrzędzić tylko trochę :) Inka, a oddaj Ty komuś tę Owcę, a ja Ci dam moją Karusię :)
  10. Ten pyś to trochę wkurzony, trochę zaspany, trochę zawstydzony :)
  11. to ja, ja! Pokażę moją Nutkę, to 11-letnia ratlerka - jak tylko siadam na kanapie, małpeczka siada między mną o oparciem kanapy i tak śpi. Uwielbiam ją, a to jedna z 4 moich psic.
  12. [quote name='Marycha35']Komuch z Łodzi, zalewający jako cwaniak Warszawę:) OTOM JA:):):)[/QUOTE] a ja Warszawianka co zasiedliła polska wieś :)
  13. Szkoda, ale pewnie znów jakiegoś malucha sobie niedługo sprawią... Przesłałam kejciu i Ziutce tekst i zdjęcia niuni do ogłoszeń.
  14. Dziś była w Kruszewie konfirm13 i zawiozła: worek kamy, kilka puszek jedzenia, smaczki - razem za 95 zł. Jak tylko Konfirm poda mi numer konta, to przeleję jej tę stówkę od dawid9t. Zobaczyła Blanszetkę, a pani Wiesia wyprowadziła ją na spacer :) Krysia zrobiła zdjęcia i jak tylko będzie w mieście, to wstawi.
  15. [quote name='mar.gajko']A ja wszystkie Grzybciowe cioteczki zapraszam na bazarek z mojego podpisu, dla Misia psiaka z chorobą Cushinga. Biedactwo jest i leki drogie mu potrzebne. Dobrze, że nie "zgrzybiałe cioteczki" :diabloti:
  16. [quote name='Mazowszanka2']Byłam dziś na kontroli u weterynarza. A co ? Pod samą klatką go mam. Mogę w kapciach do niego chodzić. Szwy wyjęte (przez Lisia). Naprawdę nie wiem kiedy i gdzie to zrobił. Szew trzyma, ale mam go teraz podwójnie pilnować. W piątek ponowna kontrola i ewentualne wyjęcie resztki szwu.[/QUOTE] ale co, tak mówił Leszek-wet, ze bardzo często tego szwu się nie zdejmuje, bo już pies sam sobie poradzi :)
  17. Najlepiej, jakby ktoś z Warszawy poszedł tam, pogadał, zobaczył - szkoda bowiem okazji stracić...
  18. Sterylizacja od razu było nagrana. gmina się cieszy, ze pies "zaopiekowany", że będzie odrobaczony i odkarmiony, a sterylka była warunkiem, że ta pani weźmie sunię. Trochę ta nauka w społeczeństwie wydaje plony :) Za kilka dni umówimy się, jak dowieźć sunię do Ostrołęki. Mazowszanko, dziękuję za cheć pomocy!
  19. Tu niestety było tragicznie, pies już nie żył. Rannego byśmy przecież nie zostawili. Chodził po wsi samopas, a brama jego "domu" zawsze była otwarta. Szczekał na ludzi, na psy, na rowerzystów.
  20. Cudnie! Gratulacje dla Milki i Jej opiekunów!
  21. Udało się dzięki pomocy Maupy :) Dziś wchodzę do gminy, a na schodkach pies - husky, szkielet, wyłażąca sierść, bardzo jasnoniebieskie oczy, prawie białe....Ale radosne stworzonko, zaraz brzuszek pokazany (sunia!), zaraz lizanie po rekach, podskakiwanie. Młode to-to, ale bardzo zabiedzone. Poszłam do p.sekretarz zgłosić sunię, bo dla niej taki kojec gminny i pełna micha to wybawienie. Wyszłyśmy obie przed gminę, nie ma.... A ta suczynka w parku koło Domu Kultury sobie leży na plecach, dzieci ją głaszczą, jakaś babina rzuciła jej dwa kurze korpusy. Bo sunia od piątku jest w rynku, ktoś ja wywiózł. "No dobra, jak zje, to ją pan Tomek go kojca zaprowadzi" i poszłyśmy każda do swoich obowiązków. Za chwilę przychodzi do mnie do biura pani Jola, sprzataczka z gminy i pyta, czy ona moze wziać tę sunię :) Szybka akcja, bo zaraz sunia poszła za nią do domu, zajeła się nią córka pani Joli i pytanie tylko, czy nie zechce uciekać.
  22. Wiesz, jak to chłop ze wsi, to miastowe mu się nie podobają.
  23. A co z ta psią rodzinka, sunią i szczylkami, co to bezdomne zgłoszone?... Kilka stron watku wcześniej?...
×
×
  • Create New...