Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44557
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Dopiero doczytałam, ze Stefcia 5 lat jest tymczasowiczem!...Czy już może nie?...
  2. Raya - Diana pozdrawia z samego rana :) kolejna noc przespana spokojnie. Coraz sprawniej wychodzi nam pilotowanie i kierowanie ruchem - co na dwór, co do kuchni, co dostaje śniadanie teraz, co za chwilkę. Zdarza się coraz częściej wzajemnie mijanie kota i Dianki, obwąchiwanie, machanie ogonem - właściwie prawie zgoda, dopóki kot nie ruszy się. Wtedy jest chęć gonienia, i ten chrobot pazurów o panele wywołuje podniecenie i strach - kot ucieka, reszta psów zaczyna szczekać, Dianę trzeba przytrzymać za obrożę czy smycz.
  3. No, dziękuję! Mam wreszcie rasowego psa! He, he :) :) a nie tam same kundelki i kundelki :) Dałam przed chwilą 3 ogłoszenia Dianki (na razie z tym imieniem, choć pewnie zakończył sie bazarek imienny?...)na :OLX, Gumtree i Morusek. Wyróżniłam za 5,99 i za 8 zł na Morusku. Takie niezobowiązujące ogłoszonka.... Edit: w głosowaniu w bazarku na imię dla suni zwyciężyło imię RAJA :)
  4. No właśnie...niech ludziska dzwonią po psiątka!
  5. To dziś dzień w podroży :)
  6. Ale trzeba przyznać, że suczka ma wygląd! i to jaki! rasowy owczarek niemiecki :). Jest po prostu śliczna! W okazywaniu uczuć nie jest wylewna. Jak pisze Irena, na gości reaguje tak samo, jak na nas. Przywołana, podejdzie, postoi, da się pogłaskać czy wyczesać, i odchodzi. Lepiej reaguje na mężczyzn - do Tomka (i konfirmowego, i mojego) czy do pana do zamrażarki była radość okazana ogonem, wyraźnie się cieszy bardziej.
  7. Pierwszy raz widzę taką dziwną reakcję psa na kota, takie wpatrywanie się godzinami, napięcie, ale i machanie ogonem. Teraz, po porannym zamieszaniu - wychodzeniu z psami, zamykaniem kota w kuchni, wychodzeniem kota na taras na 15 minut, wpuszczeniem kota i zamykanie w tym momencie psa, wydaniem śniadania całej piątce - błogi spokój :). Kot śpi w naszej sypialni, Zulka też w sypialni, Nusia i Pyza na dużym posłaniu razem, Diana w małym posłanku zwinięta w rogalik.A my z Tomkiem możemy spokojnie zjeść śniadanie, bo Tomek właśnie wrócił od krowiego porodu :)
  8. He, he, fakt - suczysko ma się dobrze :) Wczoraj wyspała się na kanapie, a ja obok w fotelu z Pyzą i Nusią na kolanach, ledwie się we trzy zmieściłyśmy oglądając TV :)
  9. Jutro ją, Kryś, poznasz :) Ciekawe, jak zareaguje na gości. Wczoraj przyszedł pan do zamrażarki, bo mi zdechła, a Dianka tylko go obwąchała i zamerdała ogonem. Pyza zaszczekała kilka razy, Nusia jak zwykle jazgot :
  10. Melduję, że doszły wpłaty od: agusiazet za styczeń - 20 zł ze skarpety im. Talcott - 200 zł Dziękujemy!
  11. Czyli same dobre wieści, te kilka ostatnich postów :)
  12. Kolejna sunia ma szansę, super! Takie małe i mnie zawsze chwytają za serce...
  13. Dziś przyszła paczka z żarełkiem. Kurier zostawił ją pod domem, bo nas nie było. Nie wiem, jaka to firma kurierska, ale jakaś pożal się Boże- paczka poszarpana, zmiętoszona, a puszki tak pogięte, jakby nimi ktoś rzucał! Ale jedzenia wystarczy na dluuuugo :) A tak, to po staremu. Spacerki dość krótkie, bo zimno, za to zabawy i hasanie po śniegu do woli :) Zapowiada sie kolejna zimna noc, już teraz jest -11 st. A to niebożątko znów w tym za małym posłanku zwinięte śpi, aż szkoda budzić na kolejny spacerek.
  14. Dziękujemy, wzajemnie :) Dzis już piątek, super! Jeszcze tylko poprowadzę szkolenie, popracuję ździebko i do domciu. A tam czeka stadko 4 psiątek i kot :) Pokerku, mam taka nadzieję, bo inaczej będzie trudno - jest trudno :( Nasz Borys lubi psy, ale na każdego przychodzącego patrzy z rezerwą, jak ten pies się zachowa: z Rudzikiem, który go dwa razy pogonił stosunki ułożyły się dopiero po kilku miesiącach, a z taką Pyzą od razu.
  15. Kot teraz olał psa, siedział, metr przed nosem Dianki, ziewnął i oddalił się krokiem niedbałym. Wtedy pozwoliłam psu powąchać go w ogon, a kot to przyjął ze spokojem. Ale Dina zbyt natarczywie go wąchała, prychnął i uciekł do pokoju. Tam go zamknęłam, niech sobie pośpi, a psa spod drzwi nie mogłam nawet na miskę z obiadem odciągnąć, ani na surowa kostkę. Zaciągnęłam sunię do kuchni na smyczy.... Ale żeby nie było, ze tak sobie marudzę - śliczna zima u nas, dużo śniegu, dziś nie ma wiatru, spacery robnimy często ale krótkie (Nutka marznie i trzeba ją nosić na rękach)
×
×
  • Create New...