-
Posts
44557 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malagos
-
Stefcia mała suczka z Podlasia chce kochać ludzi i być kochana....
malagos replied to doris66's topic in Psy do adopcji
Dopiero doczytałam, ze Stefcia 5 lat jest tymczasowiczem!...Czy już może nie?... -
Raya - Diana pozdrawia z samego rana :) kolejna noc przespana spokojnie. Coraz sprawniej wychodzi nam pilotowanie i kierowanie ruchem - co na dwór, co do kuchni, co dostaje śniadanie teraz, co za chwilkę. Zdarza się coraz częściej wzajemnie mijanie kota i Dianki, obwąchiwanie, machanie ogonem - właściwie prawie zgoda, dopóki kot nie ruszy się. Wtedy jest chęć gonienia, i ten chrobot pazurów o panele wywołuje podniecenie i strach - kot ucieka, reszta psów zaczyna szczekać, Dianę trzeba przytrzymać za obrożę czy smycz.
-
No, dziękuję! Mam wreszcie rasowego psa! He, he :) :) a nie tam same kundelki i kundelki :) Dałam przed chwilą 3 ogłoszenia Dianki (na razie z tym imieniem, choć pewnie zakończył sie bazarek imienny?...)na :OLX, Gumtree i Morusek. Wyróżniłam za 5,99 i za 8 zł na Morusku. Takie niezobowiązujące ogłoszonka.... Edit: w głosowaniu w bazarku na imię dla suni zwyciężyło imię RAJA :)
-
Uratowaliśmy je razem. Perełka i Śnieżka adoptowane..
malagos replied to doris66's topic in Już w nowym domu
To dziś dzień w podroży :) -
Szronik "postoję..poczekam.. a teraz .mam dom :).
malagos replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Rewelacja! :) -
Ale trzeba przyznać, że suczka ma wygląd! i to jaki! rasowy owczarek niemiecki :). Jest po prostu śliczna! W okazywaniu uczuć nie jest wylewna. Jak pisze Irena, na gości reaguje tak samo, jak na nas. Przywołana, podejdzie, postoi, da się pogłaskać czy wyczesać, i odchodzi. Lepiej reaguje na mężczyzn - do Tomka (i konfirmowego, i mojego) czy do pana do zamrażarki była radość okazana ogonem, wyraźnie się cieszy bardziej.
-
Pierwszy raz widzę taką dziwną reakcję psa na kota, takie wpatrywanie się godzinami, napięcie, ale i machanie ogonem. Teraz, po porannym zamieszaniu - wychodzeniu z psami, zamykaniem kota w kuchni, wychodzeniem kota na taras na 15 minut, wpuszczeniem kota i zamykanie w tym momencie psa, wydaniem śniadania całej piątce - błogi spokój :). Kot śpi w naszej sypialni, Zulka też w sypialni, Nusia i Pyza na dużym posłaniu razem, Diana w małym posłanku zwinięta w rogalik.A my z Tomkiem możemy spokojnie zjeść śniadanie, bo Tomek właśnie wrócił od krowiego porodu :)
-
Czyli same dobre wieści, te kilka ostatnich postów :)
-
Dziś przyszła paczka z żarełkiem. Kurier zostawił ją pod domem, bo nas nie było. Nie wiem, jaka to firma kurierska, ale jakaś pożal się Boże- paczka poszarpana, zmiętoszona, a puszki tak pogięte, jakby nimi ktoś rzucał! Ale jedzenia wystarczy na dluuuugo :) A tak, to po staremu. Spacerki dość krótkie, bo zimno, za to zabawy i hasanie po śniegu do woli :) Zapowiada sie kolejna zimna noc, już teraz jest -11 st. A to niebożątko znów w tym za małym posłanku zwinięte śpi, aż szkoda budzić na kolejny spacerek.
-
Dziękujemy, wzajemnie :) Dzis już piątek, super! Jeszcze tylko poprowadzę szkolenie, popracuję ździebko i do domciu. A tam czeka stadko 4 psiątek i kot :) Pokerku, mam taka nadzieję, bo inaczej będzie trudno - jest trudno :( Nasz Borys lubi psy, ale na każdego przychodzącego patrzy z rezerwą, jak ten pies się zachowa: z Rudzikiem, który go dwa razy pogonił stosunki ułożyły się dopiero po kilku miesiącach, a z taką Pyzą od razu.
-
Kot teraz olał psa, siedział, metr przed nosem Dianki, ziewnął i oddalił się krokiem niedbałym. Wtedy pozwoliłam psu powąchać go w ogon, a kot to przyjął ze spokojem. Ale Dina zbyt natarczywie go wąchała, prychnął i uciekł do pokoju. Tam go zamknęłam, niech sobie pośpi, a psa spod drzwi nie mogłam nawet na miskę z obiadem odciągnąć, ani na surowa kostkę. Zaciągnęłam sunię do kuchni na smyczy.... Ale żeby nie było, ze tak sobie marudzę - śliczna zima u nas, dużo śniegu, dziś nie ma wiatru, spacery robnimy często ale krótkie (Nutka marznie i trzeba ją nosić na rękach)