Beka, wiem od Jo37,że jest tam sunia onkowata, bardzo przyjazna, garnęła się do pieszczot i Asia mówi, ze chętnie poszłaby za dziewczynami do soamochodu :cool1: Bardzo zapadła Jo w serducho ( i mi przez nią tez :oops: ), ale nie było gdzie jej zabrać na przechowanie.
A Miecia nie została zabrana, bo Jo za kierownica a jedna osoba do opieki nad 4 psami na tylnym siedzeniu to za mało :shake: