Wiem, wiem....
Czy ona nie zjadła jakiejś trutki na szczury? Ta zaburzona krzepliwość...pojawiaja sie wybroczyny, krew nie krzepnie, naczynia pękają (notabene okrutna jest śmierć szczura po takiej trutce).
Florida, nie wiem, co napisac...:shake:
Ale wiedz, ze jestem z Wami myślą, ze tak bardzo żal mi suni, ze podziwiam Cię za zajmowanie sie ta bieda, a tu świeta itp.
Pozdrowienia dla wszystkich Cioteczek i Wujaszkow zaglądajacych na watek Pelasi!
Aby w Waszych domach zagościła radość, zdrowie, usmiech i szczęscie przez cały rok i do konca świata!
A ja Was i tak wszystkie lubię :p
A pomogam tyle ile mogę, teraz wyprowadzamy z Tomkiem na prostą psa z lasu - szkielet, to mało powiedziane :shake: , ale został u pani, która go znalazła i to jest pocieszajace. Ale stan jest zły.