Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44568
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Rzeszów tez kawał drogi, ale jest to nadzieja. Seaside, bardzo sie cieszę, ze są osoby do pomocy w schronisku....teraz będzie tylko lepiej!;)
  2. Śledze ten wątek od poczatku i bardzo mi sie podobają Wasze działania. (a tak, taką miałam wewnętrzną ochotę pochwalić te wspaniałe osoby :evil_lol: :loveu: )
  3. No nie wiem..........w łazience śpi na pralce Macilinek, syjam. I gdy sie wejdzie i zamyka za sobą drzwi, on zeskakuje z pralki i ładuje sie na kolana osbie siedzacej :evil_lol:
  4. Przydałoby sie jej lepsze jedzonko....Czy jeszcze ktoś odwiedza to schronisko z wolontariuszy? Aż sie boję pytać po tej nieszczęsnej mojej przygodzie z PON-ką :-(
  5. To rewelacyjne wieści z rana! Mycha, a bywasz w tym schronisku koło Ciechanowa? Może jakieś pieski wypatrzyłaś? O wyzełku czytałam....Może jakaś aukcja?
  6. Może wspomóc tę akcję sedalinem? Nasza dzika Lili uciekła nam z samochodu i łapaliśmy ja po krzakach 4 dni, aż po podaniu sedalinu wyszła wprost do naszych rąk....Tak nam zalecił lekarz....
  7. cieszyła się , ale po chwili. Jak zrozumiała, ze tu jest fajnie, wygodnie, cieplutko i ciagle głaszcza po łepetynie....:cool1: Aż posapywała z rozkoszy. Identycznie jak Malinka, która też nie znała kolan. No i niespodzianka, gdy oglądałam ulubiony serial (wtedy zasiadam na słynnej kanapce przed TV, a psy i koty biegną na wyscigi, by zajać lepsze miejsca obok i na mnie :evil_lol: ), Liluś się kręciła przy nas, podpatrywała... Nawet jej nie wołałam, bo był scisk jak piorun. A ta biedusia nie zuważyła, ze jedna sztuka schowała sie pod narzutę i wskoczyła....na ratlerkę. Ta podniosła jazgot, nakrzyczała na Lilusie, ale ułozyły się wszystkie zgodnie obok siebie. Czyli na 2 osobowej kanapce ja, 3 suczki i 2 koty. Zabrakło Pelasi, ale ta spała u mnie w łóżku. [SIZE=1]W sumie dla takich chwil warto zyć....:evil_lol: [/SIZE]
  8. Jeśli Babcia boi sie, ze sunia zostanie na zawsze, to weź ją tylko na jakiś czas, poszukaj domu... Ona tam umrze :placz: Kurcze, gdyby to było 100, 200 km ode mnie, wsiadłabym w samochód i ja przywiozła. Jako 6 psa, ale tylko na tymczasowo. Ale to jest tyle setek km!!
  9. Dziewczyny, a moze chociaż ogłoszenia na słupach, przystankach, klatkach schodowych?
  10. Peter, a ten drugi dom? Nie mozna im zaproponować kolejnego psa z Ligoty? Tam napewno został jakiś owczarek....:shake: Ale, ale to u Ciebie zwolnił się "tymczas"? :diabloti:
  11. Dla takich "dzikusków" przydałby się dom tymczasowi, odchuchanie, oswojenie, nauka zycia od podstaw... U mnie dzika sunia po 10 dniach śpi w łóżku, chodzi bez smyczy i bawi sie z kotami! Wiem, łatwo powiedzieć, ale życzę temu maluchowi dobrego opiekuna .............
  12. Dobermany sa takie wrażliwe... Nie mogę jej pomóc, tylko podnisę...........
  13. Karcia, a mozesz jej dać coś do jedzenia, wiesz, takiego domowego, gotowanego? :cool1: Strasznie mi jej żal...
  14. Ta bokserka ze zdjęć...:-( Poryczałam się ...
  15. Tu jest wiecej zdjeć: [URL]http://grono.net/pub/u/1046887/gallery/2426284/[/URL]
  16. A, to takie buty :angryy: Maćko, dzwonilaś?
  17. A dlaczego pytasz akurat o tego znalezionego szczeniaka?
  18. Mogę tylko powtórzyć za jayo - szkoda, ze mam już tyle psów w domu....:shake:
  19. Ja chrzanię! To wygląda na ciag dalszy tamtej sprawy :-(
  20. No, lubię taki szybkie dogomaniackie akcyjki :loveu: Jak komuś "nie z naszej bajki" opowiadam o takich łańcuszkach (jak transport Malink do Kower, czy suni z Uciechowa) to tylko się usmiecha z niedowierzaniem...:p
  21. Jest juz zupełnie dobrze. Dziś kąpiel w ziołowym psim szamponie, zeby całkiem panna wyładniała, ale to dopiero poźnym wieczorem. Wczoraj wziełam suczkę na kolana. Bardzo to przezywała, nie wiedziałam, ze tak mozna :loveu:
  22. Ale macie niezły bal z tą gromadką! :cool3: Tyle pysiów do nakarmienia, brzuszków do wygłaskanai.... Jesteście bardzo, bardzo dzielne, Cioteczki! :loveu:
  23. [quote name='Wilejkaros']Jak ja napiszę, co mam, to będą mnie chcieli z dogomanii wykluczyć. Hehehe. 2 koteczki (14 lat i 6 miesięcy), króliczorek baranek (ponoć miniaturka taaaa), szynszyla (obecnie u młodszej sąsiadki, która uczy ją chodzić na smyczy) i ślepy gołąb z hodowli mojego Taty (nie pytajcie...).[/quote] no, no! To Ty też się nie nudzisz :evil_lol: ....jeszcze pieska brakuje :diabloti:
  24. [quote name='Fela']Jest jeszcze Czarnuś u Whipetty Tylko Ty. Szczeniaczek, którego przywiozłyśmy z batmani w sobotę do lecznicy na Tatarkiewicza w nocy odszedł za TM ['] Biedne maleństwo. Tak bardzo się przytulało.:-([/quote] Biedny szczeniaczek....
  25. Może taką kruszynkę ktos moze zawieźć pociagiem? Do Katowic to nie taka wielka wyprawa....może student ze zniżka?
×
×
  • Create New...