Jejku, Aniu, ale śliczne serduszko!!!!:crazyeye: :loveu:
Pelasia była dzis w "mieście" u lekarza. Miała usg - nic nie stwierdzono (a martwiłam się, ćzy to nie jakis wewnętrzny guzek....), ogólnie zbadana dokładnie, pobrana krew na wszysko, już wiadomo, że np. culier w normie. Wszystko to wyglada na ciażę urojoną, raczej zmiany psychiczne, niz fizyczne, nie licząc mleka w cycusiach.
suczki powoli wychodza z tego duszacego kaszlu. W każdym razie pierwsza noc od kilku normalnie przespana.