Rewelacja, Basiu! :loveu:
Z tej trójki tylko dwie szukają domu, Pelasia zakotwiczyła sie na dobre.
Kanapę i tak trzeba będzie kupić, bo ta lada chwila sie rozleci. Nie ma na niej miejsca dla bokserka, ratlerka i Dalii...Ja siadam obok na krześle :angryy:
Albo jak uda mi sie dobiec pierwszej, te szybsze mnie obsiadaja jak muchy, bez żadnego szacunku dla karmicielki, wpychajac sie po dwie na kolana i po jednej po obu stronach. Po skończonym oglądaniu programu tv na dzwiek pilota wszystkie się zrywają i pędzą z jazgotem do drzwi. Że niby zaraz wieczorny spacer. Najgorzej, jak zmieniam kanały....:diabloti: