Jest super!
Spanie pod kołderką, czasem pośba o wypuszczenie o 5 rano, a jak się jedna ruszy (najczęściej Dalia czasem musi wybiec na dwór bez względu na porę) to chcą wyjść wszystkie. Potem zaspana stoję na tarasie i liczę powracajace po kilku minutach ogonki :diabloti: Ale chociaż mam okazję podziwiać wschód słońca....
Figa-Fryga uwielbia zabawę z naszymi pasami, ale chyba najbardziej z bokserem, łapie zębami ją za nogi i podgryza, a gdy ta sie schyli, zawiśnie przez moment na uszach i w nogi!
Jak dziewczyny myślicie...wg mnie najlepiej byłoby, zeby zaraz po zakończeniu kwarantany, od wtorku, zacząć im szukać domu. Przedłuzanie pobytu to stres dla nich i dla nas. Są zadbane, zdrowe, śliczne, więc szukajmy im domu. A tymczas przyda sie innym potrzebujacym...Tak myslimy z TŻ-em.....