Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44560
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Kochane kobiety, proszę o kilka informacji: czy trzeba jakoś specjalnie dbać o te łapki, czy ma ostatnie badanie krwi i moczu (chodzi o pracę nerek), co lubi jesć, czy lubi inne koty? EVA, dzieki za pomoc w drodze Boryska, moze sie przyda :kiss_2: Na innym wątku pisała Jo37, że kota, którego wezmę do siebie, ona mi przywiezie (Jo37 jest z Warszawy) :cool3:, przywiozła mi 2 lata temu właśnie Cześka, który tak niedawno odszedł... :placz: Aha, i jak z kuwetką? Zaprzyjaźnił sie zupełnie, czy na pół gwizdka?
  2. Myslę, że Boryskowi bedzie dobrze u nas :oops: Nasze psy nie zwracaja uwagi na koty, wręcz je liża i przytulają, a koty ocieraja sie czekajac na posiłek o psie łapki. Chociaż te moje sunie to wielkości kota raczej, albo i mniejsze :cool3: Wiecie, cieszę się ;)
  3. Jestem tak padnięta, ze idę spać, jak coś, proszę o pw, zajrzę jutro w pracy. na mapie dogo zresztą sa moje wszystkie namiary, gg, tel.
  4. [quote name='iwop']przeciez napisła, że do jutra a potem Paluch...:oops:[/quote] wiem, tak tylko mam nadzieje, ze moze.... :cool1: Jak Wam pomóc, kurcze
  5. Aura, a zpytaj sąsiadkę czy sąsiada z bloku, czy nie przechowa psa? Za kilka groszy moze ktoś siezgodzi. [SIZE=1]moja przyjaciółka miała do nas na wieś przyjechać w ten weekend, ale okazuje sie, ze to ona jest taką sąsiadka i zajmuje sie czyimś psem :-o[/SIZE]
  6. Te wybite ząby to świeża sprawa? Krwawi? Jak długo moze u Ciebie zostać? Jejku, jak dobrze, zę ja zauważyłaś! dobra duszka z Ciebie!
  7. E tam, zaraz o zawał. Ale zapytałam Tż (jestem dobrą żoną :cool3:) czy mozemy jakiegoś kota adoptować. No i sie zgodził. Tylko jak? Jest w Krakowie? Ja 100 km za Warszawa i nie mam jak sie ruszyć w ten dłuuuugi weekend :shake: Ale coś wymyslimy, nie? Czesiek z poznańskiego schronu dotarł do mnie w 2 dni.
  8. Jaki śliczny ratlerczyk :crazyeye: :multi: Mordzia jak u mojej Nusi!
  9. a moze ja wezmę Boryska? :oops: Umarł moj Czesiek, został syjam Maciuś i koteczka z Kielc od Fiony. No i 4 psy w domu. no i dom na wsi, z dużym ogrodem, ogrodzonym, ale drzwi na ogród w lecie często otwarte :cool1: Na poczatku koty nowoprzybyłe rezydują w łazience, właściwie pokoju kąpielowym i nie maja biedy. Kimusia jest od listopada i na dwór nie wychodzi na razie. Jedzonko zamawiam na Animalli i kupuję swieze mieso w sklepie. Wiec jeżeli to nie przeszkadza kotu , to.....
  10. nie bójcie sie brać starowinki do domu, niech maja te swoje ostatnie dni przezyte w miłości, cieple, dobrostanie.
  11. Oktawia, to masz nielada zgwozdkę :razz: nie zazdroszczę decyzji, kurcze. A jak Twoj pekinek?
  12. Jak Wam można pomóc?
  13. Jezoo, fretka to marzenie mojej córki :cool1: Ale mamy 2 stare papugi i 2 świnki morskie, to podobno wyklucza adopcje fretki :placz: :placz:
  14. [quote name='ewatonieja']sunia poszła dzisiaj na sterylizacjE :)[/quote] i jak sie czuje? wszystko ok? a domek, milczy nadal?
  15. Oktawia, dziś umarła Majeczka. Odeszła cichutko, jak myszka...
  16. to nawet nie rok, tylko kwiecień. tyle złego przyniósł.
  17. To sa siostry? Takie mordki identyczne?
  18. Nareszcie, ma domek! Moja Majeczka odeszła dziś....:-(
  19. Znajdźmy jej domek :placz: Na ostatnie dni. Moja starowinka Majeczka odeszła dziś, po 9 miesiacach pobytu u nas.... Chociaż miała godne życie i śmierć, kochana i przytulana.
  20. A ja sie cieszę, ze mogłam pobyć z Wami, bezkarnie nagadać sie o psach, zapraszać ludzi do stoiska, opowiadać o roslinkach, i w ogóle ze wszystkiego! :multi: Ciekawe, czy został Wam coś na naszą loterie 1 czerwca? :oops:
  21. Dziś w południe odeszła cichutko starowinka Majeczka. Ślepa, głucha porzucona shih tzu, która u nas była od sierpnia ub. roku. Stary, wyrzucony pies, a nam dane było ją dochować.
  22. Odeszła [*] Majeczka odeszła. Mąż przyszedł do domu przed 15, leżała na podłodze przy posłanku. Już nie żyła. Czyli odeszła cichutko, tak jak żyła. Rano jeszcze była w kuchni, napiła sie wody, poleżała na podłodze. Wyniosłam ją na trawkę. Nie miała siły chodzić. Odchodziła. Nie reagowała na dotyk. Ślepa, głucha starowinka. Spojrzeliśmy na siebie z mężem. Trzeba będzie pomyśleć, podjać decyzję, pomóc. Sama ją podjęła, nas oszczędziła.
  23. Ona jest identyczna z moją Dalią i Zulką - ta sama hodowla :evil_lol:
×
×
  • Create New...