Tak mało czasu ostatnio mam na dogo, że nie zauważyłam nawet, że zmienił się tytuł wątku Luśkota. Dziś zauważyłam jakiś inny, ale znajomy.. Lusia... Joanko dzielna i dobra kobieto bardzo współczuję i bardzo dziękuję, że byłaś ziemskim aniołem dla tej cudownej charakternej kocinki..Teraz pewnie już bryluje zdrowa i sprawna wśród innych aniołów, ale założę się, że Ty zostaniesz w jej sercu na zawsze na najważniejszym miejscu.