Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35705
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    93

Everything posted by Murka

  1. Są już pierwsze wyniki, znacznie podwyższona ilość leukocytów, jakieś długotrwałe zakażenie w organizmie. Rufi dostanie silny antybiotyk (silniejszy od tych poprzednich, które nie podziałały). Zobaczymy co pokaże reszta wyników.
  2. To małe to zamojskie sreberko :lol: Jeszcze niedawno była obrazem nędzy i rozpaczy :razz:
  3. Trzeba jednak wziąść pod uwagę, że jeśli wyjdzie Cushing to koszty leków miesięcznie wyniosą ok. 300 zł + badania od czasu do czasu. Choroba jest niewyleczalna, można jedynie hamować jej objawy. Z czasem siada wątroba i inne organy więc zrozumiałe jest, że nie każdy zdecyduje się na takiego psiaka. Co innego wziąść zdrowego psiaka z możliwością, że coś tam z czasem wyjdzie niż świadomie zdecydować się na chorego psiaka, którego leczenie jest kosztowne. Ta pani co zalicytowała sama sobie poczytała o Cushingu, o tym, że z czasem pojawią się kolejne problemy. U poprzedniego psiaka przchodziła podobne historie i nie chce tego drugi raz przeżywać. Cushing jest często powiązany z tarczycą i wyniki badań nam pokażą czy w przypadku Filonka jest również chora tarczyca. Wetka mówila, że w sumie lepiej gdyby wyszedł Cushing, bo jeśli wyjdzie sama tarczyca, to choć leki są dużo tańsze (ok. 20-30 zł miesięcznie), to nie da się zahamować ciągłego sikania psiaka.
  4. Dzisiaj Paja miała szansę na dom (przyjechała pani, która chciała adoptować średnią suczkę do domu z ogrodem), Paja bardzo się spodobała, ale była tak przerażona i spanikowana obcymi osobami (wyrywała się na smyczy aż jej oczy zabiegły krwią...), że pani wystraszyła się czy dadzą sobie radę z jej przyzwyczajeniem do nowego miejsca :( W końcu zdecydowali się na inną suczkę.
  5. [quote name='Reno2001']Mureczko, przelałam właśnie te 100zł od dziubakk. Przepraszam, że dopiero dziś, ale nie skończyła mi się tydzień temu w kompie licencja antywirusowa i dopiero wczoraj późnym wieczorem mi ja odnowiona. Wolałam nie obsługiwac kont bankowych bez antywirusów. Byłoby dobrze, aby wkleic tu na wątku rozliczenie, ile w sumie mamy teraz na Aprilkę. Mam jeszcze prosbę do Murki, aby na tym wątku potwierdziła, że przekazałam na mielczaki w hoteliku 150zł z bazarku. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/180921-Super-buty-ecco.-Koniec[/URL] [/QUOTE] O kurczę, a ja przez to zamieszanie w Mielcu zrozumiałam, że te 150 zł to jest 100 zł od dziubakk i 50 zł od Ciebie Czyli to 150 zł jest z bazarku, ok to muszę zmienić na wątku Nero. Była dzisiaj u nas pani z Janowa Lub. z nastoletnią córka, chcą adoptować średnią suczkę do domu z ogródkiem. Pokazałam im Paję, ale troszkę się przeraziły, że ona taka wylękniona, że mogą nie dać sobie rady (Paja bardzo boi się obcych, nowych miejsc) i że nie będzie można z suczką chodzić na spacery po mieście. Bardzo natomiast spodobała się im Aprilka, mniejsza i spokojniejsza od Paji. Jeśli tylko wyrazicie zgodę, to Aprilka może do tego domku pojechać, p.Bogumiła czeka na decyzję. Nie jest tak jakiś wersal, warunki są takie: ogrodzony dom z ogrodem, ocieplona budka w zaciszu, suczka miałaby zagwarantowany wstęp do domu w zimie czy w innych wyjątkowych sytuacjach. Oczywiście żadnych łańcuchów itp. Poza tym spacery poza ogrodem, po mieście. P.Bogumiła jest bardzo otwartą na sugestie osobą, dużo się pyta, widać, że lubi psiaki, choć jest wychowana, że pies nie powinien być w domu. Poważnie podchodzi do sprawy wzięcia psa, na początku miała wątpliwości czy będą mieli czas na oswajanie suni (ona pracuje, córka chodzi do szkoły), ale wspólnie jednak stwierdziły, że postarają się jej poświęcać jak najwięcej czasu, pytała nawet o jedzenie dla suczki, o szczepienia, o tym, czy to dobry pomysł, aby na początku uczyć Aprilkę chodzić na smyczy tylko na ogrodzie, co robić, aby się szybko z nimi oswoiła itp. W domu mieszka też m.in. babcia. Ja jeszcze zrobię wywiad środowiskowy co do tego domku (p.Bogumiła podała mi swoje dane), możemy też podjechać na wizytę poadopcyjną (jest zgoda jak najbardziej). Decyzja należy do Was.
  6. U nas ostatnio kiepska pogoda, prawie cały czas pada lub kropi deszcz. Słońce pojawia się na krótko. Kiepski czas na fotki :-( Tadeuszkowi oczywiście pogoda nie przeszkadza. To takie sreberko kochane :loveu: Ale jak się spacerek znudzi lub futro zmoknie to sam wraca do boksu ;)
  7. Aprilka już czeka na spacer, kładzie się na podłodze i pysk wciska między pręty drzwi do boksu... na mój widok delikatnie merda ogonem :loveu: Bardzo chętnie wychodzi na spacerki, ale też nie ma żadnego problemu z powrotem do boksu. Jest jeszcze bardzo smutna i zdezorientowana, ale na pewno nie bez znaczenia jest tu sterylka i kołnierz. Na pewno niedługo będzie brykać :) A tu reszta fotek, które zrobiłam w tym samym dniu co te pierwsze: [IMG]http://i41.tinypic.com/2gy16is.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/33ldtmu.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/16lwjvb.jpg[/IMG] Tutaj Aprilka z Pusią. Aprilka jest bardzo otwarta na kontakty z innymi psami. [IMG]http://i41.tinypic.com/opp6bk.jpg[/IMG]:cool3:
  8. [B]kaskadaffik[/B], dzięki za założenie wątku suni :):) Mam jeszcze parę fotek, umieszczę potem. Na razie wrzucam filmik: [video=youtube;s1IXBnENaK8]http://www.youtube.com/watch?v=s1IXBnENaK8[/video] Wygląda na to, że sunie super zachowuje czystość, załatwia się tylko na spacerach.
  9. Ta pani z Raszyna dzwoniła dzisiaj i też ją zniechęciła wiadomość, że Filonek jest prawdopodobnie chory :( Tzn. dla niej to chyba nie problem, mówiła, że mąż jej będzie stękał. Pytała też o Marcelka, który był u nas i znalazł dom. Szuka ogólnie coś niedużego terrierowatego, podesłałam jej nasz najnowszy nabytek, Aprilkę.
  10. Górka dzisiaj już trochę poszła na smyczy. Myślałam, że jak większośc psów przyzwyczai się po prostu i po paru próbach nie będzie to dla niej problemem, ale cały czas zapierała się i ciągnęła do boksu. Raz czy dwa troszkę poszła, ale zaraz zawracała. Strasznie ta smycz ją paraliżuje, tzn. chyba niemożność ucieczki. Więc zaparłam się dzisiaj i powiedziałam Górce, że wrócimy do boksu dopiero jak przejdziemy do końca działki, że nie ma tak dobrze, musi się nauczyć chodzić na smyczy, żeby znaleźć domek. Troszkę było ciągnięcia na siłę, trochę wyrywania się i zapierania (przysmaki bierze owszem jak się jej podtyka pod pysk, ale nie motywują jej do podejścia do mnie). Ale w końcu Górka dała za wygraną i zaczęła iść ze mną :multi: Oczywiście często przystawała, trochę się zapierała, ale ogólnie było jak na nią całkiem dobrze. W kierunku boksów to już zupełnie problemu nie było :evil_lol: silna jest jak koń, ale reaguje gdy się jej mówi, aby nie ciągnęła. Tzn. przestaje i za chwilę znów ciągnie :razz:
  11. Chciałam Wam pokazać jak Kuruś bryka, ale zwęszył smakołyki w kieszeni i jakoś trudno mu się było ode mnie odkleić :lol: [video=youtube;igushh5JSM4]http://www.youtube.com/watch?v=igushh5JSM4[/video] To małe zakołnierzowane, to Nutka, miłość Kurusia w czasie cieczki, już po sterylizacji ;)
  12. Tysiek się bawi :) [URL="http://www.youtube.com/watch?v=KFLY0yd2L7k"][video=youtube;KFLY0yd2L7k]http://www.youtube.com/watch?v=KFLY0yd2L7k[/video] [/URL]
  13. [quote name='zadra']Mniej stresujące od kołnierza jest ubranko pooperacyjne.Jeszcze nie zdarzyło,żeby jakś suczka je sobie zdarła.[/QUOTE] U nas się zdarzyło i to nieraz :lol: Jeśli suczka jest spokojna to ok, ale jak zechce dobrać się do brzucha to ubranko jej nie powstrzyma. A kołnierz owszem. Poza tym ubranko jest o tyle niewygodne dla nas, że trzeba przed każdym spacerem je ściągać conajmniej z zadku i podwiązywać na brzuchu, aby sunia go nie podsikała. Mamy ubranka i używamy ich, ale rzadziej. Zdarzają się sunie, które np. drapią się w brzuch tylną łapą :roll: wtedy trzeba zabezpieczyć brzuch ubrankiem.
  14. [quote name='Jelena Muklanowiczówna']To bardzo ciekawe, co mówisz. Chciałabym wreszcie usłyszeć jak Jarek szczeka! :D [/QUOTE] Wierz mi, że lepiej, żeby nie zaczął szczekać :eviltong:
  15. Ok, to pogadam z wetką i zobaczymy. Jeszcze trochę ogolonego Brutka z dzisiaj :) [IMG]http://i41.tinypic.com/73e6op.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/bf4ahx.jpg[/IMG] Nasza Hania była bardzo zaciekawiona "nowym" Brutkiem :lol: [SIZE=2][SIZE=1]Ona na wszystko co czarne i kudłate psy mówi "Bjucio" [/SIZE];)[/SIZE] [IMG]http://i42.tinypic.com/2ynrott.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/1z6wrc3.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/35aq729.jpg[/IMG]
  16. Aha, cioteczki wetka, która strzygła Bruciastego, stwierdziła, że ma bardzo niepokojące jądra, jedno jest za małe, ledwo wyczuwalne, drugie jest zniekształcone i zdecydowanie za duże. Ma też jakiegoś małego guzka na karku obok kręgosłupa i stąd przypuszczenie, że w jądrach mogły rozpocząć się zmiany nowotworowe. Nawet jeśli nic tam jeszcze nie ma, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że coś się do nich przyplącze i wetka radzi ciachać. Wiem, że Brutek nie był ciachany ze względu na wiek, ale wetka powiedziała, że jak coś się wpakuje to i tak trzeba będzie. Ona ma doświadczenie jeśli chodzi o kastracje/sterylizacje. Co cioteczki radzicie?
  17. Nutka czuje się bardzo dobrze, zaakceptowała już kołnierz i bryka w nim bardzo sprawnie. Fajnie by było jakby się dla niej znalazł domek. Ona ma tylko jedną wadę: czasem posikuje ze strachu :) i panikarzem jest, z byle powodu (np. nagłe złapanie za obrożę) piszczy że ja słychać w całym hoteliku :)
  18. Trzymam kciuki za obserwatora, czas najwyższy posłać Pajcię do domku :)
  19. Rufiś wczoraj był w lecznicy. Ma zapalenie gardła, poza tym płuca i oskrzela czyste. Serce coś dziwnie pracuje, co może wskazywać, że problemy zdrowotne Rufisia są jednak z nim związane. Wetka pobrała krew do morfologii, aby zobaczyć czy tam się nic nie dzieje. Teraz Rufiś dostaje jeszcze kapsułki omega3, bo dostaliśmy trochę z Niemiec, więc daję starszym i innym osłabionym psiakom.
  20. Kolejny SMS z dziś :) Nareszcie dziś NERO zaczął normalnie jeść i pierwszy raz zaszczekał na obcego. Rano domagał się, żeby się z nim bawić, łapał mnie za rękę, nogę i ciągnął, ale nie miałam czasu to siedział koło mnie. Ale po południu syn kopał mu piłkę a on przynosił aż się zmęczył. Teraz odpoczywa.
  21. Fotki tak "na szybko" ostrzyżonego Brutka :) [IMG]http://i44.tinypic.com/167tpjm.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/34ecok3.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/2v0eii0.jpg[/IMG] Póki co wynalazłam nowy materiał do chowania leków i na razie Brucio znów łyka wszystko :)
  22. A ja żeby nie zapeszyć to szybko rozliczonko robię :) Stan konta na 17 marzec wynosił +299,95 zł Wpłaty: 40 zł eloise (bazarek) 150 zł Reno2001 (bazarek) 587,80 zł pozostałość po Brawurce Razem: 1077,75 zł Koszty: 312 zł hotelowanie (18.03-12.04) 1077,75 zł - 312 zł = 765,75 zł Pozostałość po hotelowaniu Nera wynosi +765,75 zł. Ta kwota przechodzi na konto Aprilki :)
  23. Teściowa się śmiała z tego :lol:
  24. Tadeuszek jest godnym następcą Jarusia jeśli chodzi o szczekanie :lol: Co prawda Jarusia nic nie zastąpi :eviltong: ale Tadek razem z Pajką stanowią dość głośny deut :cool3: Już się bardzo zaprzyjaźniły i dokazują na całego :loveu: Dobrały się jak dwa Michały :evil_lol: To bardzo żywy i wesoły piesek. No i to szczerzenie ząbków na powitanie... muszę Wam to pokazać :) Odebraliśmy już mój nowy aparat z naprawy (udało się naprawić, ufff), więc w końcu będę mogła robić normalnej długości filmiki i lepszej jakości zdjęcia.
  25. Cushinga stwierdziła wetka z lecznicy po wstępnej analizie moczu, są bardzo charakterystyczne wyniki. Wysłała próbki do analizy do Niemiec i tam jednoznacznie stwierdzą czy to Cushing i będzie mozna ustawić leki. Ta Pani co zalicytowała napisała mi, że jeśli psiak ma Cushinga to oni muszą zrezygnować, bo ich poprzedni psiak się ochorował na wszystko i nie chcą znów przez to przechodzić :(
×
×
  • Create New...