Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35770
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Chciałam Wam pokazać jak Kuruś bryka, ale zwęszył smakołyki w kieszeni i jakoś trudno mu się było ode mnie odkleić :lol: [video=youtube;igushh5JSM4]http://www.youtube.com/watch?v=igushh5JSM4[/video] To małe zakołnierzowane, to Nutka, miłość Kurusia w czasie cieczki, już po sterylizacji ;)
  2. Tysiek się bawi :) [URL="http://www.youtube.com/watch?v=KFLY0yd2L7k"][video=youtube;KFLY0yd2L7k]http://www.youtube.com/watch?v=KFLY0yd2L7k[/video] [/URL]
  3. [quote name='zadra']Mniej stresujące od kołnierza jest ubranko pooperacyjne.Jeszcze nie zdarzyło,żeby jakś suczka je sobie zdarła.[/QUOTE] U nas się zdarzyło i to nieraz :lol: Jeśli suczka jest spokojna to ok, ale jak zechce dobrać się do brzucha to ubranko jej nie powstrzyma. A kołnierz owszem. Poza tym ubranko jest o tyle niewygodne dla nas, że trzeba przed każdym spacerem je ściągać conajmniej z zadku i podwiązywać na brzuchu, aby sunia go nie podsikała. Mamy ubranka i używamy ich, ale rzadziej. Zdarzają się sunie, które np. drapią się w brzuch tylną łapą :roll: wtedy trzeba zabezpieczyć brzuch ubrankiem.
  4. [quote name='Jelena Muklanowiczówna']To bardzo ciekawe, co mówisz. Chciałabym wreszcie usłyszeć jak Jarek szczeka! :D [/QUOTE] Wierz mi, że lepiej, żeby nie zaczął szczekać :eviltong:
  5. Ok, to pogadam z wetką i zobaczymy. Jeszcze trochę ogolonego Brutka z dzisiaj :) [IMG]http://i41.tinypic.com/73e6op.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/bf4ahx.jpg[/IMG] Nasza Hania była bardzo zaciekawiona "nowym" Brutkiem :lol: [SIZE=2][SIZE=1]Ona na wszystko co czarne i kudłate psy mówi "Bjucio" [/SIZE];)[/SIZE] [IMG]http://i42.tinypic.com/2ynrott.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/1z6wrc3.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/35aq729.jpg[/IMG]
  6. Aha, cioteczki wetka, która strzygła Bruciastego, stwierdziła, że ma bardzo niepokojące jądra, jedno jest za małe, ledwo wyczuwalne, drugie jest zniekształcone i zdecydowanie za duże. Ma też jakiegoś małego guzka na karku obok kręgosłupa i stąd przypuszczenie, że w jądrach mogły rozpocząć się zmiany nowotworowe. Nawet jeśli nic tam jeszcze nie ma, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że coś się do nich przyplącze i wetka radzi ciachać. Wiem, że Brutek nie był ciachany ze względu na wiek, ale wetka powiedziała, że jak coś się wpakuje to i tak trzeba będzie. Ona ma doświadczenie jeśli chodzi o kastracje/sterylizacje. Co cioteczki radzicie?
  7. Nutka czuje się bardzo dobrze, zaakceptowała już kołnierz i bryka w nim bardzo sprawnie. Fajnie by było jakby się dla niej znalazł domek. Ona ma tylko jedną wadę: czasem posikuje ze strachu :) i panikarzem jest, z byle powodu (np. nagłe złapanie za obrożę) piszczy że ja słychać w całym hoteliku :)
  8. Trzymam kciuki za obserwatora, czas najwyższy posłać Pajcię do domku :)
  9. Rufiś wczoraj był w lecznicy. Ma zapalenie gardła, poza tym płuca i oskrzela czyste. Serce coś dziwnie pracuje, co może wskazywać, że problemy zdrowotne Rufisia są jednak z nim związane. Wetka pobrała krew do morfologii, aby zobaczyć czy tam się nic nie dzieje. Teraz Rufiś dostaje jeszcze kapsułki omega3, bo dostaliśmy trochę z Niemiec, więc daję starszym i innym osłabionym psiakom.
  10. Kolejny SMS z dziś :) Nareszcie dziś NERO zaczął normalnie jeść i pierwszy raz zaszczekał na obcego. Rano domagał się, żeby się z nim bawić, łapał mnie za rękę, nogę i ciągnął, ale nie miałam czasu to siedział koło mnie. Ale po południu syn kopał mu piłkę a on przynosił aż się zmęczył. Teraz odpoczywa.
  11. Fotki tak "na szybko" ostrzyżonego Brutka :) [IMG]http://i44.tinypic.com/167tpjm.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/34ecok3.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/2v0eii0.jpg[/IMG] Póki co wynalazłam nowy materiał do chowania leków i na razie Brucio znów łyka wszystko :)
  12. A ja żeby nie zapeszyć to szybko rozliczonko robię :) Stan konta na 17 marzec wynosił +299,95 zł Wpłaty: 40 zł eloise (bazarek) 150 zł Reno2001 (bazarek) 587,80 zł pozostałość po Brawurce Razem: 1077,75 zł Koszty: 312 zł hotelowanie (18.03-12.04) 1077,75 zł - 312 zł = 765,75 zł Pozostałość po hotelowaniu Nera wynosi +765,75 zł. Ta kwota przechodzi na konto Aprilki :)
  13. Teściowa się śmiała z tego :lol:
  14. Tadeuszek jest godnym następcą Jarusia jeśli chodzi o szczekanie :lol: Co prawda Jarusia nic nie zastąpi :eviltong: ale Tadek razem z Pajką stanowią dość głośny deut :cool3: Już się bardzo zaprzyjaźniły i dokazują na całego :loveu: Dobrały się jak dwa Michały :evil_lol: To bardzo żywy i wesoły piesek. No i to szczerzenie ząbków na powitanie... muszę Wam to pokazać :) Odebraliśmy już mój nowy aparat z naprawy (udało się naprawić, ufff), więc w końcu będę mogła robić normalnej długości filmiki i lepszej jakości zdjęcia.
  15. Cushinga stwierdziła wetka z lecznicy po wstępnej analizie moczu, są bardzo charakterystyczne wyniki. Wysłała próbki do analizy do Niemiec i tam jednoznacznie stwierdzą czy to Cushing i będzie mozna ustawić leki. Ta Pani co zalicytowała napisała mi, że jeśli psiak ma Cushinga to oni muszą zrezygnować, bo ich poprzedni psiak się ochorował na wszystko i nie chcą znów przez to przechodzić :(
  16. No więc tak: Łatek ma ok. 7 latek. Jest bardzo grzeczny i cichy w domu. Spokojnie może zostawać sam, nie wyje, nic nie niszczy, nie wymaga długich spacerów, ruchu itp. Ogólnie jest bardzo spokojny, ale skwapliwie skorzysta z okazji aby być pogłaskanym, zwłaszcza po brzuszku :) oraz żeby się trochę pobawić (lubi piszczące zabawki i gryzaki). Pięknie zachowuje czystość, nie znaczy w domu (nie podsikuje, jak to się niektórym psom zdarza). W pełni toleruje koty. Psy także, ale w pewnym granicach. Sam nie zaczepia, ale jest sobkiem, nie lubi psiego towarzystwa i bywa gburowaty (warczy np. jak wejdzie na jakiegoś psa, w obronie jedzenia lub zabawki). U nas świetnie fukncjonuje w grupie kilku psów i nic się nie dzieje. Psy po prostu nauczyły się olewać jego zachowanie i nie wchodzą mu w drogę. Świetnie sobie radzi poruszając się po domu i ogrodzie. Nie ma problemu nawet z wchodzeniem po schodach. Świetnie reaguje na głos ludzki i swoje imię. Umie prosić, siadać, dawać łapkę... Nie nadaje sie do domu z małymi dziećmi.
  17. Wybrażacie sobie Paję w roli stróża i obrońcy terenu? Ja do dzisiaj sobie tego nie mogłam wyobrazić, ale chyba musi do mnie dotrzeć, że Paja już wyrosła ze szczeniakowatości ;) Dzisiaj weszła na wybieg z m.in. Pają teściowa, która nie ma prawie w ogóle z sunią doczynienia. I Paja nie dosć, że ją obszczekiwała to startowała do nóg! Teściowa nie mogła się od niej opędzić :) A takie strachajło to było :)
  18. Nutka już po sterylizacji, wszystko ok :) Tylko kołnierz się jej trochę niepodoba ;)
  19. Wracając do Melisy ;) to chyba opanowała w końcu czystość :) I to nie jest kwestia suchej karmy, bo je różnie. Może stres związany ze zmianą miejsca, może kwestia zajadania się. Z koopami nie ma już problemu. Nie jestem pewna siusiania, bo w boksie jest spadek i nie zawsze można stwierdzić kałużę. Czasem jest mokry zaciek więc chyba siuśnąć się jej jeszcze zdarza.
  20. Filonek już po kastracji, wszystko ok. Niestety potwierdził się zespół Cushinga :(
  21. Okazuje się, że jak dać Bruciowi trochę więcej mięska niż ryżu to apetyt mu wraca :razz: A jak dostanie mokrą karmę (Cesar - dostaliśmy też trochę z Niemiec), to nawet miskę potrafi wylizać :evil_lol: Tak mi przyszło do głowy, że ta jego mniejsza ruchliwość i "zamyślanie się" to może być wynik tego leku na padaczkę. Możliwe, że przez to i apetyt ma bardziej wybredny. Trochę odetchnęłam :lol:
  22. Fajnie, że wszystko idzie w dobrym kierunku :) Oby tak dalej!
  23. LucySxy nie zauważyła tej dziury, bo jak była na wizycie to brama była otwarta... W każdym razie na razie wszystko ok. LucySxy obiecała mieć baczenie na wszystko, w przyszłym tygodniu wybierze się na wizytę kontrolną, od niej to 5 minut drogi :) Nie mam niestety kontaktu mailowego z p.Grażyną. W ogóle okazało się, że ta piękna posesja, którą wcześniej opisywała mi LucySxy to było obok. Na wizycie okazało się, że to całkiem inny dom. Skromnie tam i "wsiowo", ale ludzie z sercem i odpowiedzialni. Nero był długo wyczekiwanym psim towarzyszem. Ogrodzenie jest, ogród taki, że nawet jakby Nero zaczął robić himalaje, to nikt na niego krzyczał nie będzie :) A p.Grażyna wysłała mi dziś SMSka: "Nero jest jeszcze nieśmiały, mało je, ale bardzo lubi mleko i pierogi ze śmietaną. Lubi jak mu rzucać patyk, skacze do góry, biegnie szybko i przynosi. Śpi w kuchni na kołdrze, ale w dzień woli byc na dworze. Ciągle mnie pilnuje, gdzie ja tam i on. Z kotem już się prawie zaprzyjaźnił. Jeszcze nie szczeka. Była córka z 3miesięcznym dzieckiem to zaglądał do wózka. Synowie zaakceptowali go, ja też. Niedługo napiszę jeszcze jak on się sprawuje"
  24. Nero zawoził TZ, miałam jechać ja, ale musiałam zostać, bo mała się nam pochorowała. Zawiozłam za to Tadeuszka do weta :) TZ teraz padł i śpi (zrobił niezłą trasą i zgarnął jeszcze sunie w drodze powrotnej), ale jutro go wypytam. Wiem tylko tyle, że pani bardzo sympatyczna. TZ tylko martwi się, żeby Nero nie nawiał, bo tam są spore szczeliny między płotem a podmurówką. No, ale mam nadzieję, że nie aż takie duże, żeby Nero się przecisnął :)
  25. Oj, tak Łatuś zdecydowanie się u nas zasiedział :( Przynajmniej znamy go już na wylot i wiemy doskonale do jakich warunków się nadaje, a do jakich nie. Za ok. tydzień Łatuś pojedzie na kontrolę oczka (od poprzedniej wizyty minęło już pół roku, a po tym czasie mieliśmy sie zgłosić na kontrolę). Marzy mi się, żeby można już było odstawić kropelki, ale na pewno tak się nie stanie, bo to oczko dalej mętne. Może będzie poprawa, ale leczyć trzeba będzie dalej :( Fajnie choć, że Łatuś pozwala sobie to oczko zakrapiać bez problemów.
×
×
  • Create New...