Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35705
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    93

Everything posted by Murka

  1. Ta osoba z SMSa się nie odezwała, ale miałam dziś fajny telefon w sprawie suni z opolskiego (Nutka wypatrzona na allegro). Wypytali się mnie o wszystko i mają podjąć ostateczną decyzję. Ale tak 90% są zdecydowani.
  2. Dostałam pytanie w sprawie Kitki z portalu adopcje.org Niestety pytanie brzmiało: czy sunia może przebywać z kotami :-( Ech... przynajmniej jakieś zainteresowanie :razz: Czas na rozliczonko hotelikowe: [B]Stan konta na 20 marzec wynosił -630 zł Wpłaty:[/B] 630 zł kaa 30 zł p.Izabela ze Szczecina [B]Razem: 30 zł[/B] [B]Koszty: 630 zł hotelowanie[/B] 30 zł - 630 zł = -600 zł [COLOR=Red][B]Stan konta na 19 kwiecień wynosi -600 zł.[/B][/COLOR]
  3. Przepraszam za nieostre zdjęcia (padał deszcz i robiłam na szybko żeby mi aparat nie zmókł, bo dopiero co wyczyścili go z wakacyjnego piasku :evil_lol:), ale chciałam Wam pokazać nową Aprilkę :) [IMG]http://i39.tinypic.com/2yvme5c.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/15s6a10.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/2ega9h1.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/2ewegl2.jpg[/IMG] filmiki: [video=youtube;0hYKdCKaWB8]http://www.youtube.com/watch?v=0hYKdCKaWB8[/video] [video=youtube;O2VN6PDtC_c]http://www.youtube.com/watch?v=O2VN6PDtC_c[/video]
  4. I jeszcze trochę :) [IMG]http://i41.tinypic.com/11c60s8.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/11hgbau.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/2ldhops.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/1gglmu.jpg[/IMG]
  5. [B]agusiazet[/B], Twoja wpłata została uwzględniona w poprzednim rozliczeniu :) Dzisiaj trochę pomęczyłam Lorka... Jak wypuściłam Karmelkę to od razu wyjrzał z budy, więc rzuciłam mu smaczka. Wylazł i zjadł. A ja stałam przy kratach, Karmelki nie było - kolejny postęp. Pomyślałam więc, że trzeba spróbować podwyższyć poprzeczkę. Jak Karmelka się już wyspacerowała to weszłam razem z nią do boksu Lorka i... podniosłam dach budy. Lori sie co nieco zdezorientował, ale specjalnie przerażony nie był. Wychodził do budy i wchodził, spoglądał na mnie, nie wiedział czego chcę od niego. Nie był bardzo zestresowany bo jak zasłoniłam mu wejście do budy, on stał przy kratach, rzucałam mu smaczki i je spokojnie zjadał. Jak coś stuknęła na zewnątrz to podbiegł do mnie i przecisnął się między moimi plecami i ścianą, aby tylko dostać się do budy. W budzie jeszcze go trochę pomęczyłam, był tam razem z Karmelką, zjadał mi smakołyki z ręki. Ogólnie był dużo spokojniejszy niż kiedyś, nie tkwił w jednym miejscu, często zmieniał pozycję, kładł się, siadał, przekręcał. Parę razy dotknęłam jego grzbietu, ale bardzo boi się dotyku, reaguje jak kot: ugina się, ucieka, "chodzi" mu cała skóra jak z dreszczy. Przy smaczkach też dotknęłam jego morduchny, raz też udało mi się bez smaczka (zrobiłam to zaraz po tym jak mu dałam, aby się nie zdążył zareagować), miał wówczas przerażone oczy i nie wiedział za bardzo jak zareagować. Jego chyba nigdy nikt nie głaskał, on nie wie co to jest :( W międzyczasie przyszedł TZ, Lori zawsze bał się go, wychodził z budy gdy TZ do niego zaglądał lub coś położył na dachu (np przy sprzątaniu), czasem sikał pod siebie, warczał. A teraz nic. Ale nic od niego z ręki nie wziął. Ode mnie zresztą też nie - jak tylko go coś zaniepokoi to już nie chce brać jedzonka z ręki. Myślę, że na "duśkę" byśmy spokojnie go mogli wziąść, mamy nawet takie specjalne zaciskowe smycze. Problem tylko czy go utrzymamy ;) czy nie przegryzie itp. A tu trochę ilustracji do mojego opowiadania: [IMG]http://i44.tinypic.com/sct0t0.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/21mdojm.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/246jgis.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/2zod768.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/2mpidy8.jpg[/IMG]
  6. [B]Jelena[/B], bardzo łatwo wyciąga się kleszcza: najlepiej wziąść pensetę, delikatnie chwycić kleszcza u nasady zaraz przy skórze i przekręcać w stronę przeciwną niż wskazówki zegara - kręcić, kręcić dookoła, aż kleszcz sam się puści. Wtedy jest pewność, że nic nie zostaje w skórze. A kleszcza do kibelka i spuścić wodę ;)
  7. Przyszedł czas na rozliczenie Melisy. Rozliczenie robię razem z Kawą, bo obie sunie mają jedno konto finansowe: 1251,50 zł pozostałość po hotelowaniu Reda 400 zł należność za próbę złapania Loriego Razem: 1651,50 zł Koszty: 240 zł hotelowanie Melisy 208 zł hotelowanie Kawy (26 dni) 24 zł szczepienie Melisy (wirusówki) 30 zł reszta należności za transport Kawy z Krakowa Razem: 502 zł 1651,50 zł - 502 zł = 1149,50 zł Stan konta obu suniek na 18 kwiecień wynosi +1149,50 zł.
  8. Przyszedł czas na rozliczenie. Rozliczenie robię razem z Kawą, bo obie sunie mają jedno konto finansowe: 1251,50 zł pozostałość po hotelowaniu Reda 400 zł należność za próbę złapania Loriego [B]Razem: 1651,50 zł[/B] [B]Koszty:[/B] 240 zł hotelowanie Melisy 208 zł hotelowanie Kawy (26 dni) 24 zł szczepienie Melisy (wirusówki) 30 zł reszta należności za transport Kawy z Krakowa [B]Razem: 502 zł[/B] 1651,50 zł - 502 zł = 1149,50 zł [COLOR=Red][B]Stan konta obu suniek na 18 kwiecień wynosi +1149,50 zł.[/B][/COLOR]
  9. Lori nie tylko interesuje się tym co się dzieje, jest bardzo czujnym stróżem i szczeka jak tylko usłyszy jakiś obcy dźwięk, kroki itp. Z wielkim zaangażowaniem obszczekuje też psy przechodzące koło jego boksu, zwłaszcza duże :cool3: O przeprowadzenie do wybiegu będziemy się martwić jak już wybieg będzie gotowy. Ja to przyznam się Wam szczerze myślę od dłuższego czasu jak tu zrobić próbę zapięcia go na smycz lub głasknięcia go. Takie głasknięcie mogłoby być u niego przełomem :roll:
  10. Rozmawiałam wczoraj z wetką i jak się dowiedziała, że Brucio jest leczony m.in. na serce i padaczkę to miała dylemat, ale w końcu stwierdziła, że lepiej poczekać, bo kastracja to będzie dodatkowe obciążenie dla organizmu i oczywiście ryzyko. Także ciachać będziemy jak już nie będzie wyjścia, a nuż nie będzie takiej potrzeby :roll: [B]Doszło w końcu 280 zł z AFNu[/B] :)
  11. [B]Przyszło 10 zł od Jolanty08 i 20 zł od Syli[/B] :)
  12. Na Rufiego przekazałam wpłaty: 50 zł KubaP 50 zł Ulka18
  13. [quote name='mariusz pp']Poszedł przelew 100 zł na psiaki mieleckie.[/QUOTE] [B]Pieniążki doszły[/B], póki nie ma suczki na miejsce Ulki18, to rozdzielam po połowie między Aprilką i Rufim. [B]Doszła też wpłata od Ulki18 - 100 zł[/B] - z nią to samo robię :)
  14. U Pepcia wszystko ok :) Martwiliśmy się ciszą na dogo i zadzwoniliśmy. Darkus po prostu nie ma kiedy zajrzeć i umieścić fotki. W każdym razie Pepcio podbił serca jego rodziców, którzy są nim zachwyceni. Pepcio najbardziej jest za mamą Darkusa, łazi za nią wszędzie :) Żadnych problemów nie ma :)
  15. Już jakieś pytania o Karmelkę były, więc miejmy nadzieję, że coś w końcu ruszy :roll: [B]Doszło 50 zł od Ra_duni[/B] :)
  16. Ktoś tu proponował wsparcie finansowe, więc może napiszę jakie do tej pory oprócz hotelowania były wydatki związane z Filonkiem: 5 zł przejazd do lecznicy do Janowa Lubelskiego 24 zł szczepienie (wirusówki) 10 zł przejazd do lecznicy do Stalowej Woli 1/3 kosztów 130 zł kastracja + czyszczenie zębów + analiza krwi i moczu 150 zł wysłanie próbek do labolatorium do Niemiec
  17. Przyszedł czas na kolejne rozlicznie: [B]Stan konta na 17 marca wynosił +1767,20 zł + 500 zł na budę + 175 zł na wybieg Wpłaty:[/B] 10 zł Nicol 20 zł anciaahk 20 zł kaskadaffik 20 zł eloise (bazarek) 10 zł eloise 10 zł eloise (na wybieg) 200 zł Malibo57 330 zł dwie Magdy i Ewelina 200 zł yoko100 (bazarek) 480 zł Murka (bazarek - fanty od bcz - na wybieg) 171 zł Murka (bazarek - na wybieg) 300 zl halcia 300 zł halcia (na wybieg) 10 zł Dark Lord 30 zł Krysia z molosów 215,90 zł pozostałość po hotelowaniu Halusia (z tego 115,90 zł na wybieg) [B]Razem: 3017,20 zł + 500 zł na budę + 1251,90 zł na wybieg[/B] [B]Koszty: 450 zł hotelowanie[/B] 3017,20 zł - 450 zł = 2567,20 zł [COLOR=Red][B]Stan konta na 16 kwiecień wynosi +2567,20 zł + 500 zł na budę + 1251,90 zł na wybieg[/B][/COLOR] U Lorka wszystko ok, tylko Karmelka się nieco rozbisurmaniła i czasem utrudnia mi pracę z wielkoludem:mad: Muszę ją zapinać na smycz i przytrzymywać, żeby móc Lorkowi rzucić przed budę smaczka żeby wyszedł. Bo ta grubaska zczaiła, że tak robię i koniecznie chce je przechwycić, a jak próbuję ją zatrzymac, to mnie straszy zębiskami lub zwiewa do Lorkowej budki. Znów jak Karmelki nie ma w boksie, to Lorek się boi wyjść :roll: Ogólnie Lori czuje się coraz pewniej, lubi obserwować nowoprzybyłe psiska, jak przeprowadzam je koło jego boksu, podchodzi wówczas bez skrupółow do krat, obserwuje, węszy, czasem podniesie łapę i... ;) Jeśli chodzi o wybieg, to myślę, że w tym tygodniu uda nam się umówić z pracownikami, zamówić materiały i ustalić dokładnie kiedy rusza budowa.
  18. Przyszedł czas na kolejne rozliczonko :( [B]Stan konta na 17 marzec wynosił +185,10 zł Wpłaty:[/B] 10 zł eloise 50 zł ketunia 20 zł GosiaT 200 zł MagdaNS (bazarek) 160 zł baldek2 15 zł mari23 30 zł stonka1125 [B]Razem: 670,10 zł[/B] [B]Koszty:[/B] 240 zł hotelowanie 18 zł szczepienie p. wściekliźnie [B]Razem: 258 zł[/B] 670,10 zł - 258 zł = 412,10 zł [COLOR=Red][B]Stan konta na 16 kwiecień wynosi +412,10 zł.[/B][/COLOR] Ta kwota niestety do końca kwietnia ulegnie zmianie, bo znów się krople kończą :( No i jeszcze w kwietniu musimy zawieźć Łatusia na wizytę kontrolną. Postaram się niedługo o nowe wiosenne fotki grubaska :)
  19. Aprilka tak jak przypuszczałam to normalna psinka, żadna tam dzika czy lękliwa. Po prostu przytłaczało ją schronisko. Dzisiaj spuściłam ją ze smyczy, brykała z Górką, ogon w górze, podbiegała do mnie... aż się serce raduje na taki widok :loveu: Potem sama weszła do swojego boksu. P.Bogumiła na pewno nie będzie mieć problemów z oswojeniem suni. Dzisiaj zadzwoniła z prośbą o informacje, bo już się suni nie mogą doczekać (byliśmy umówieni, że ja zadzwonię, ale nie wytrzymali ;) ). Zapewnia, że będzie miała najlepszą opiekę i że zawsze będziemy mile widziani aby sunię odwiedzić. Już się dopytywała w jaki sposób najlepiej sunię przewieźć, co jest potrzebne itp. Czekam jeszcze na informacje od bianki0, ale prawdopodobnie po prostu my zawiziemy sunię do domku i od razu zobaczymy dom, lokatorów itd.
  20. Oki to będziemy działać z tym domkiem ;) Oczywiście nie wydamy suni nie zagojonej. Jeszcze ma dwa dni antybiotyku.
  21. [quote name='Evelin']Murka,a Paja zawsze się tak w stosunku się obcych zachowuje ???[/QUOTE] Ona się niestety bardzo boi obcych. W dodatku musiałam ją przyprowadzić przed dom, a ona biega sobie tylko na wybiegu przy boksach, więc dodatkowo była na obcym dla siebie terenie. Wszystko było w miarę dobrze, szła na smyczy zaciekawiona, dopóki nie zobaczyła ludzi. Ledwo mi się udało ją podprowadzić (raczej podciągnąć) pod nich. Nawet nie sądziłam, że będzie aż taka spanikowana. Tłumaczyłam, że ona się oswoi, że normalnie taka nie jest, że jest wesoła itd, itp. ale wiecie jak to jest, ludzie wierzą w to co zobaczą :-(
  22. Brawurka miała zawsze problemy z czystością. U nas bardzo w boksie brudziła. Pamiętacie też na pewno jakie problemy miała w Olkuszu, gdzie też była w mieszkaniu. Z tego co pamiętam to się w końcu udało opanować, ale pojawiły się inne problemy (m.in. niszczenie, wycie, warczenie na dziewczynkę). Cieszę się, że nasze nauki (m.in. chodzenie na smyczy) nie poszły na marne i Brawurka się dobrze zachowuje :)
  23. U nas w domu jest teraz 8 psów, więc trudno by było dopilnować, zwłaszcza, że np. na noc Nutka zostaje bez nadzoru w kuchni. Także musi się Nucia przemęczyć, już niedługo ;) Na razie wszystko jest ok. Dostałam dziś obiecującego SMSka w sprawie Nutki. Nie lubię SMSów, bo prawie nigdy z nich domku nie ma, świadczą o małym zaangażowaniu, ale może w tym przypadku to z powodu dzisiejszych i jutrzejszych wydarzeń :roll: bo SMS jest sensowny. Odpisałam z prośbą o kontakt telefoniczny lub mailowy.
  24. Ja podesłałam tej pani suczkę od nas, ale na razie nie mam odpowiedzi.
  25. Pierwsze wyniki (dotyczące tarczycy) powinny być lada dzień, te stwierdzające (lub wykluczające Cushinga) do końca przyszłego tygodnia. Aha, wetka czyściła mu zęby (były tony kamienia nazębnego, jakiś korzeń sterczał z dziąsła to go usunęła) i zapytałam na ile by go wyceniła jeśli chodzi o wiek, to powiedziała, że to już dziadeczek nastoletni, 10 lat to minimum. Powiedziała, że po jądrach (jak to zrobił nasz janowski wet) nie zdecydowałaby się określać wieku, bo są różne choroby z jądrami związane i to, że nie są sflaczałe może np. oznaczać chorobę, a nie młodszy wiek. Także już nie wiem jak z tym wiekiem Filonka :-(
×
×
  • Create New...