Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35770
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Aprilka już w domku :) Ogród jest szczelny i Aprilka na pewno się z niego nie wymknie, to nieduży zamknięty ogródek przy kamienicy, jest umiejscowiony w sporej odległości od ulicy, więc Aprilka będzie miała ciszę i spokój. Budka jest faktycznie w zacisznym miejscu, pod dachem, nie jest nowa, ale solidna, ocieplona i wypełniona już siankiem. Na Aprilkę czekały już miseczki i jedzonko :) Na razie Aprilka nie będzie wychodzić z ogródka, ale jak się zaklimatyzuje i przyzwyczai do nowego Państwa, to będzie się uczyć spacerować po mieście. Myślę, że Aprilka będzie tam miała dobrze. Była bardzo wystraszona, ale jak wszyscy weszliśmy do domu podpisywać papiery, to przez okno widzieliśmy jak wszamała jedzonko, więc nie jest źle. P.Bogumiła przekazała 50 zł na następnego pieska :)
  2. Nie uwierzycie, ale miałam przed chwilą tel. w sprawie Brucia! Pani dzwoniła aż z woj. lubuskiego, ale aż dech jej zapierało. Brucio jest identyczny jak psiak, którego szuka od 2002 roku! Mieli wówczas pożar, dwa psiaki spłonęły, a jeden - identyczny jak Brucio - uratował się, ale nigdy go nie odnaleźli mimo intensywnych poszukiwań. Pani twierdzi, że wiek by się zgadzał, a choroby mogły przyjść wraz ze stresem... Poprosiła mnie ta pani, abym sprawdziła czy Brucio reaguje na imię Buli: reaguje tak samo jak na każde zawołanie :roll: Ale wszystko sie zgadza, ogonek, sierść, wiek... Długo rozmawialiśmy, Państwo stwierdzili, że czy to ich Buli czy nie, chcą mu dać na ostatnie chwile prawdziwy dom. Zdają sobie sprawę, że to dziadeczek, że bierze leki, nie spodziewają się niewiadomo czego, nawet gdyby miał u nich być tylko miesiąc to chcą go adoptować!!! [B]Zgadzają się oczywiście na wizytę przedadopcyjną - miejscowość to RZEPIN woj. lubuskie - między Gorzowem Wielkopolskim a Zieloną Górą. Cioteczki, pliss, szukajcie! [/B] W transporcie trzeba będzie pomóc, ale już nie takie odległości psiaki pokonywały na dogo... a tu sytuacja jakże wyjątkowa!!!
  3. Rufi dopiero od wczoraj bierze antybiotyk (wcześniej nie mieliśmy jak zdobyć i zrealizować recepty), więc na razie trudno mi coś powiedzieć. Wetka radziła w razie czego po kuracji znów zrobić morfologię.
  4. Dopiero dziś miałam chwilkę, aby obejrzeć filmiki z Anią, oglądaliśmy razem z Hanią. Ona komentowała wszystko po swojemu: cinka to, cinka tamto (cinka = dziewczynka). A jak już kąpiel była gotowa i musieliśmy się odkleić od kompa, to mała powiedziała "papa cinka" :lol: Dzisiaj mnie mała zastrzeliła hasłem: "mamusia ratuj!" jak babcia wzięła na ręce i chciała odwrócić uwagę, gdy Hania za bardzo zaczęła się interesować moją paletą z farbami olejnymi :cool3:
  5. Miałam dzisiaj ambitny plan obfocić Tadka, ustawiłam się czasowo, rano piękne słoneczko, a potem się rozlało i nici z planów :-( Może jutro się uda.
  6. Jesteśmy umówieni na jutro, tzn. na czwartek ;) na ok. 18.00 na dowiezienie Aprilki i od razu oblookamy płot, budę itd. Dla mnie zawsze póki nie pójdę spać, to jest dziś :evil_lol:
  7. Wczesna wiosna i jesień to najgorszy czas na kleszcze. Może potem nie będzie tak źle.
  8. To w sumie blisko Kluczborka, Brzegu, Oleśnicy, może ktoś stamtąd? :roll:
  9. [B]JEST DOM DLA NUTKI[/B] :multi::multi::multi: Odezwali się Ci Państwo co dzwonili wczoraj, są zdecydowani na 100%. Jest to mieszkanie w bloku, jest już tam jeden psiaczek rozrabiaczek :lol: [B][COLOR=Red]Potrzebna wizyta przedadopcyjna -> NAMYSŁÓW - między Wrocławiem a Opolem! [/COLOR] [/B]A potem oczywiście transport... choćby do Krakowa :)
  10. Są już wyniki i niestety są niewesołe wieści, cytuję maila od wetki:
  11. [B]Reno, Twoja wpłata od dziubakk doszła[/B] :) Jutro p.Bogumiła ma dzwonić i będziemy się umawiać na spotkanie :)
  12. Cioteczki, poczekajcie z ogłoszeniami na dobre zdjęcia, zrobimy takie z ludźmi, z bandamką :) Bo na tych co zrobiłam na początku nie widać jakiej Uszaty jest wielkości :) Ciachanko za ok. 2 tygodnie :)
  13. Dostałam dwa dni temu SMSa, ale zapomniałam umieścić :oops: "NERO szczeka na wszystkich obcych, ale martwię się, bo nie wiem co on najbardziej lubi, daje mu korpusy drobiowe gotowane, ale nie zjada do końca. Mam wrażenie, że jest głodny, karmy ani suchej w kiełbasie nie chce, trochę mleka pije. Chciałabym wiedzieć co on lubi, żeby był najedzony. Cały dzień woli być na podwórzu, a w nocy śpi w domu. Proszę o odpowiedź, a będę czasami pisać co u NERA słychać" Odpisałam, że jak Nero nie chce jeść korpusów i kiełbasy :crazyeye: to po prostu nie jest głodny :lol:
  14. Ta osoba z SMSa się nie odezwała, ale miałam dziś fajny telefon w sprawie suni z opolskiego (Nutka wypatrzona na allegro). Wypytali się mnie o wszystko i mają podjąć ostateczną decyzję. Ale tak 90% są zdecydowani.
  15. Dostałam pytanie w sprawie Kitki z portalu adopcje.org Niestety pytanie brzmiało: czy sunia może przebywać z kotami :-( Ech... przynajmniej jakieś zainteresowanie :razz: Czas na rozliczonko hotelikowe: [B]Stan konta na 20 marzec wynosił -630 zł Wpłaty:[/B] 630 zł kaa 30 zł p.Izabela ze Szczecina [B]Razem: 30 zł[/B] [B]Koszty: 630 zł hotelowanie[/B] 30 zł - 630 zł = -600 zł [COLOR=Red][B]Stan konta na 19 kwiecień wynosi -600 zł.[/B][/COLOR]
  16. Przepraszam za nieostre zdjęcia (padał deszcz i robiłam na szybko żeby mi aparat nie zmókł, bo dopiero co wyczyścili go z wakacyjnego piasku :evil_lol:), ale chciałam Wam pokazać nową Aprilkę :) [IMG]http://i39.tinypic.com/2yvme5c.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/15s6a10.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/2ega9h1.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/2ewegl2.jpg[/IMG] filmiki: [video=youtube;0hYKdCKaWB8]http://www.youtube.com/watch?v=0hYKdCKaWB8[/video] [video=youtube;O2VN6PDtC_c]http://www.youtube.com/watch?v=O2VN6PDtC_c[/video]
  17. I jeszcze trochę :) [IMG]http://i41.tinypic.com/11c60s8.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/11hgbau.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/2ldhops.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/1gglmu.jpg[/IMG]
  18. [B]agusiazet[/B], Twoja wpłata została uwzględniona w poprzednim rozliczeniu :) Dzisiaj trochę pomęczyłam Lorka... Jak wypuściłam Karmelkę to od razu wyjrzał z budy, więc rzuciłam mu smaczka. Wylazł i zjadł. A ja stałam przy kratach, Karmelki nie było - kolejny postęp. Pomyślałam więc, że trzeba spróbować podwyższyć poprzeczkę. Jak Karmelka się już wyspacerowała to weszłam razem z nią do boksu Lorka i... podniosłam dach budy. Lori sie co nieco zdezorientował, ale specjalnie przerażony nie był. Wychodził do budy i wchodził, spoglądał na mnie, nie wiedział czego chcę od niego. Nie był bardzo zestresowany bo jak zasłoniłam mu wejście do budy, on stał przy kratach, rzucałam mu smaczki i je spokojnie zjadał. Jak coś stuknęła na zewnątrz to podbiegł do mnie i przecisnął się między moimi plecami i ścianą, aby tylko dostać się do budy. W budzie jeszcze go trochę pomęczyłam, był tam razem z Karmelką, zjadał mi smakołyki z ręki. Ogólnie był dużo spokojniejszy niż kiedyś, nie tkwił w jednym miejscu, często zmieniał pozycję, kładł się, siadał, przekręcał. Parę razy dotknęłam jego grzbietu, ale bardzo boi się dotyku, reaguje jak kot: ugina się, ucieka, "chodzi" mu cała skóra jak z dreszczy. Przy smaczkach też dotknęłam jego morduchny, raz też udało mi się bez smaczka (zrobiłam to zaraz po tym jak mu dałam, aby się nie zdążył zareagować), miał wówczas przerażone oczy i nie wiedział za bardzo jak zareagować. Jego chyba nigdy nikt nie głaskał, on nie wie co to jest :( W międzyczasie przyszedł TZ, Lori zawsze bał się go, wychodził z budy gdy TZ do niego zaglądał lub coś położył na dachu (np przy sprzątaniu), czasem sikał pod siebie, warczał. A teraz nic. Ale nic od niego z ręki nie wziął. Ode mnie zresztą też nie - jak tylko go coś zaniepokoi to już nie chce brać jedzonka z ręki. Myślę, że na "duśkę" byśmy spokojnie go mogli wziąść, mamy nawet takie specjalne zaciskowe smycze. Problem tylko czy go utrzymamy ;) czy nie przegryzie itp. A tu trochę ilustracji do mojego opowiadania: [IMG]http://i44.tinypic.com/sct0t0.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/21mdojm.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/246jgis.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/2zod768.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/2mpidy8.jpg[/IMG]
  19. [B]Jelena[/B], bardzo łatwo wyciąga się kleszcza: najlepiej wziąść pensetę, delikatnie chwycić kleszcza u nasady zaraz przy skórze i przekręcać w stronę przeciwną niż wskazówki zegara - kręcić, kręcić dookoła, aż kleszcz sam się puści. Wtedy jest pewność, że nic nie zostaje w skórze. A kleszcza do kibelka i spuścić wodę ;)
  20. Przyszedł czas na rozliczenie Melisy. Rozliczenie robię razem z Kawą, bo obie sunie mają jedno konto finansowe: 1251,50 zł pozostałość po hotelowaniu Reda 400 zł należność za próbę złapania Loriego Razem: 1651,50 zł Koszty: 240 zł hotelowanie Melisy 208 zł hotelowanie Kawy (26 dni) 24 zł szczepienie Melisy (wirusówki) 30 zł reszta należności za transport Kawy z Krakowa Razem: 502 zł 1651,50 zł - 502 zł = 1149,50 zł Stan konta obu suniek na 18 kwiecień wynosi +1149,50 zł.
  21. Przyszedł czas na rozliczenie. Rozliczenie robię razem z Kawą, bo obie sunie mają jedno konto finansowe: 1251,50 zł pozostałość po hotelowaniu Reda 400 zł należność za próbę złapania Loriego [B]Razem: 1651,50 zł[/B] [B]Koszty:[/B] 240 zł hotelowanie Melisy 208 zł hotelowanie Kawy (26 dni) 24 zł szczepienie Melisy (wirusówki) 30 zł reszta należności za transport Kawy z Krakowa [B]Razem: 502 zł[/B] 1651,50 zł - 502 zł = 1149,50 zł [COLOR=Red][B]Stan konta obu suniek na 18 kwiecień wynosi +1149,50 zł.[/B][/COLOR]
  22. Lori nie tylko interesuje się tym co się dzieje, jest bardzo czujnym stróżem i szczeka jak tylko usłyszy jakiś obcy dźwięk, kroki itp. Z wielkim zaangażowaniem obszczekuje też psy przechodzące koło jego boksu, zwłaszcza duże :cool3: O przeprowadzenie do wybiegu będziemy się martwić jak już wybieg będzie gotowy. Ja to przyznam się Wam szczerze myślę od dłuższego czasu jak tu zrobić próbę zapięcia go na smycz lub głasknięcia go. Takie głasknięcie mogłoby być u niego przełomem :roll:
  23. Rozmawiałam wczoraj z wetką i jak się dowiedziała, że Brucio jest leczony m.in. na serce i padaczkę to miała dylemat, ale w końcu stwierdziła, że lepiej poczekać, bo kastracja to będzie dodatkowe obciążenie dla organizmu i oczywiście ryzyko. Także ciachać będziemy jak już nie będzie wyjścia, a nuż nie będzie takiej potrzeby :roll: [B]Doszło w końcu 280 zł z AFNu[/B] :)
×
×
  • Create New...