Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35770
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. [B]Przyszło 10 zł od Jolanty08 i 20 zł od Syli[/B] :)
  2. Na Rufiego przekazałam wpłaty: 50 zł KubaP 50 zł Ulka18
  3. [quote name='mariusz pp']Poszedł przelew 100 zł na psiaki mieleckie.[/QUOTE] [B]Pieniążki doszły[/B], póki nie ma suczki na miejsce Ulki18, to rozdzielam po połowie między Aprilką i Rufim. [B]Doszła też wpłata od Ulki18 - 100 zł[/B] - z nią to samo robię :)
  4. U Pepcia wszystko ok :) Martwiliśmy się ciszą na dogo i zadzwoniliśmy. Darkus po prostu nie ma kiedy zajrzeć i umieścić fotki. W każdym razie Pepcio podbił serca jego rodziców, którzy są nim zachwyceni. Pepcio najbardziej jest za mamą Darkusa, łazi za nią wszędzie :) Żadnych problemów nie ma :)
  5. Już jakieś pytania o Karmelkę były, więc miejmy nadzieję, że coś w końcu ruszy :roll: [B]Doszło 50 zł od Ra_duni[/B] :)
  6. Ktoś tu proponował wsparcie finansowe, więc może napiszę jakie do tej pory oprócz hotelowania były wydatki związane z Filonkiem: 5 zł przejazd do lecznicy do Janowa Lubelskiego 24 zł szczepienie (wirusówki) 10 zł przejazd do lecznicy do Stalowej Woli 1/3 kosztów 130 zł kastracja + czyszczenie zębów + analiza krwi i moczu 150 zł wysłanie próbek do labolatorium do Niemiec
  7. Przyszedł czas na kolejne rozlicznie: [B]Stan konta na 17 marca wynosił +1767,20 zł + 500 zł na budę + 175 zł na wybieg Wpłaty:[/B] 10 zł Nicol 20 zł anciaahk 20 zł kaskadaffik 20 zł eloise (bazarek) 10 zł eloise 10 zł eloise (na wybieg) 200 zł Malibo57 330 zł dwie Magdy i Ewelina 200 zł yoko100 (bazarek) 480 zł Murka (bazarek - fanty od bcz - na wybieg) 171 zł Murka (bazarek - na wybieg) 300 zl halcia 300 zł halcia (na wybieg) 10 zł Dark Lord 30 zł Krysia z molosów 215,90 zł pozostałość po hotelowaniu Halusia (z tego 115,90 zł na wybieg) [B]Razem: 3017,20 zł + 500 zł na budę + 1251,90 zł na wybieg[/B] [B]Koszty: 450 zł hotelowanie[/B] 3017,20 zł - 450 zł = 2567,20 zł [COLOR=Red][B]Stan konta na 16 kwiecień wynosi +2567,20 zł + 500 zł na budę + 1251,90 zł na wybieg[/B][/COLOR] U Lorka wszystko ok, tylko Karmelka się nieco rozbisurmaniła i czasem utrudnia mi pracę z wielkoludem:mad: Muszę ją zapinać na smycz i przytrzymywać, żeby móc Lorkowi rzucić przed budę smaczka żeby wyszedł. Bo ta grubaska zczaiła, że tak robię i koniecznie chce je przechwycić, a jak próbuję ją zatrzymac, to mnie straszy zębiskami lub zwiewa do Lorkowej budki. Znów jak Karmelki nie ma w boksie, to Lorek się boi wyjść :roll: Ogólnie Lori czuje się coraz pewniej, lubi obserwować nowoprzybyłe psiska, jak przeprowadzam je koło jego boksu, podchodzi wówczas bez skrupółow do krat, obserwuje, węszy, czasem podniesie łapę i... ;) Jeśli chodzi o wybieg, to myślę, że w tym tygodniu uda nam się umówić z pracownikami, zamówić materiały i ustalić dokładnie kiedy rusza budowa.
  8. Przyszedł czas na kolejne rozliczonko :( [B]Stan konta na 17 marzec wynosił +185,10 zł Wpłaty:[/B] 10 zł eloise 50 zł ketunia 20 zł GosiaT 200 zł MagdaNS (bazarek) 160 zł baldek2 15 zł mari23 30 zł stonka1125 [B]Razem: 670,10 zł[/B] [B]Koszty:[/B] 240 zł hotelowanie 18 zł szczepienie p. wściekliźnie [B]Razem: 258 zł[/B] 670,10 zł - 258 zł = 412,10 zł [COLOR=Red][B]Stan konta na 16 kwiecień wynosi +412,10 zł.[/B][/COLOR] Ta kwota niestety do końca kwietnia ulegnie zmianie, bo znów się krople kończą :( No i jeszcze w kwietniu musimy zawieźć Łatusia na wizytę kontrolną. Postaram się niedługo o nowe wiosenne fotki grubaska :)
  9. Aprilka tak jak przypuszczałam to normalna psinka, żadna tam dzika czy lękliwa. Po prostu przytłaczało ją schronisko. Dzisiaj spuściłam ją ze smyczy, brykała z Górką, ogon w górze, podbiegała do mnie... aż się serce raduje na taki widok :loveu: Potem sama weszła do swojego boksu. P.Bogumiła na pewno nie będzie mieć problemów z oswojeniem suni. Dzisiaj zadzwoniła z prośbą o informacje, bo już się suni nie mogą doczekać (byliśmy umówieni, że ja zadzwonię, ale nie wytrzymali ;) ). Zapewnia, że będzie miała najlepszą opiekę i że zawsze będziemy mile widziani aby sunię odwiedzić. Już się dopytywała w jaki sposób najlepiej sunię przewieźć, co jest potrzebne itp. Czekam jeszcze na informacje od bianki0, ale prawdopodobnie po prostu my zawiziemy sunię do domku i od razu zobaczymy dom, lokatorów itd.
  10. Oki to będziemy działać z tym domkiem ;) Oczywiście nie wydamy suni nie zagojonej. Jeszcze ma dwa dni antybiotyku.
  11. [quote name='Evelin']Murka,a Paja zawsze się tak w stosunku się obcych zachowuje ???[/QUOTE] Ona się niestety bardzo boi obcych. W dodatku musiałam ją przyprowadzić przed dom, a ona biega sobie tylko na wybiegu przy boksach, więc dodatkowo była na obcym dla siebie terenie. Wszystko było w miarę dobrze, szła na smyczy zaciekawiona, dopóki nie zobaczyła ludzi. Ledwo mi się udało ją podprowadzić (raczej podciągnąć) pod nich. Nawet nie sądziłam, że będzie aż taka spanikowana. Tłumaczyłam, że ona się oswoi, że normalnie taka nie jest, że jest wesoła itd, itp. ale wiecie jak to jest, ludzie wierzą w to co zobaczą :-(
  12. Brawurka miała zawsze problemy z czystością. U nas bardzo w boksie brudziła. Pamiętacie też na pewno jakie problemy miała w Olkuszu, gdzie też była w mieszkaniu. Z tego co pamiętam to się w końcu udało opanować, ale pojawiły się inne problemy (m.in. niszczenie, wycie, warczenie na dziewczynkę). Cieszę się, że nasze nauki (m.in. chodzenie na smyczy) nie poszły na marne i Brawurka się dobrze zachowuje :)
  13. U nas w domu jest teraz 8 psów, więc trudno by było dopilnować, zwłaszcza, że np. na noc Nutka zostaje bez nadzoru w kuchni. Także musi się Nucia przemęczyć, już niedługo ;) Na razie wszystko jest ok. Dostałam dziś obiecującego SMSka w sprawie Nutki. Nie lubię SMSów, bo prawie nigdy z nich domku nie ma, świadczą o małym zaangażowaniu, ale może w tym przypadku to z powodu dzisiejszych i jutrzejszych wydarzeń :roll: bo SMS jest sensowny. Odpisałam z prośbą o kontakt telefoniczny lub mailowy.
  14. Ja podesłałam tej pani suczkę od nas, ale na razie nie mam odpowiedzi.
  15. Pierwsze wyniki (dotyczące tarczycy) powinny być lada dzień, te stwierdzające (lub wykluczające Cushinga) do końca przyszłego tygodnia. Aha, wetka czyściła mu zęby (były tony kamienia nazębnego, jakiś korzeń sterczał z dziąsła to go usunęła) i zapytałam na ile by go wyceniła jeśli chodzi o wiek, to powiedziała, że to już dziadeczek nastoletni, 10 lat to minimum. Powiedziała, że po jądrach (jak to zrobił nasz janowski wet) nie zdecydowałaby się określać wieku, bo są różne choroby z jądrami związane i to, że nie są sflaczałe może np. oznaczać chorobę, a nie młodszy wiek. Także już nie wiem jak z tym wiekiem Filonka :-(
  16. Są już pierwsze wyniki, znacznie podwyższona ilość leukocytów, jakieś długotrwałe zakażenie w organizmie. Rufi dostanie silny antybiotyk (silniejszy od tych poprzednich, które nie podziałały). Zobaczymy co pokaże reszta wyników.
  17. To małe to zamojskie sreberko :lol: Jeszcze niedawno była obrazem nędzy i rozpaczy :razz:
  18. Trzeba jednak wziąść pod uwagę, że jeśli wyjdzie Cushing to koszty leków miesięcznie wyniosą ok. 300 zł + badania od czasu do czasu. Choroba jest niewyleczalna, można jedynie hamować jej objawy. Z czasem siada wątroba i inne organy więc zrozumiałe jest, że nie każdy zdecyduje się na takiego psiaka. Co innego wziąść zdrowego psiaka z możliwością, że coś tam z czasem wyjdzie niż świadomie zdecydować się na chorego psiaka, którego leczenie jest kosztowne. Ta pani co zalicytowała sama sobie poczytała o Cushingu, o tym, że z czasem pojawią się kolejne problemy. U poprzedniego psiaka przchodziła podobne historie i nie chce tego drugi raz przeżywać. Cushing jest często powiązany z tarczycą i wyniki badań nam pokażą czy w przypadku Filonka jest również chora tarczyca. Wetka mówila, że w sumie lepiej gdyby wyszedł Cushing, bo jeśli wyjdzie sama tarczyca, to choć leki są dużo tańsze (ok. 20-30 zł miesięcznie), to nie da się zahamować ciągłego sikania psiaka.
  19. Dzisiaj Paja miała szansę na dom (przyjechała pani, która chciała adoptować średnią suczkę do domu z ogrodem), Paja bardzo się spodobała, ale była tak przerażona i spanikowana obcymi osobami (wyrywała się na smyczy aż jej oczy zabiegły krwią...), że pani wystraszyła się czy dadzą sobie radę z jej przyzwyczajeniem do nowego miejsca :( W końcu zdecydowali się na inną suczkę.
  20. [quote name='Reno2001']Mureczko, przelałam właśnie te 100zł od dziubakk. Przepraszam, że dopiero dziś, ale nie skończyła mi się tydzień temu w kompie licencja antywirusowa i dopiero wczoraj późnym wieczorem mi ja odnowiona. Wolałam nie obsługiwac kont bankowych bez antywirusów. Byłoby dobrze, aby wkleic tu na wątku rozliczenie, ile w sumie mamy teraz na Aprilkę. Mam jeszcze prosbę do Murki, aby na tym wątku potwierdziła, że przekazałam na mielczaki w hoteliku 150zł z bazarku. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/180921-Super-buty-ecco.-Koniec[/URL] [/QUOTE] O kurczę, a ja przez to zamieszanie w Mielcu zrozumiałam, że te 150 zł to jest 100 zł od dziubakk i 50 zł od Ciebie Czyli to 150 zł jest z bazarku, ok to muszę zmienić na wątku Nero. Była dzisiaj u nas pani z Janowa Lub. z nastoletnią córka, chcą adoptować średnią suczkę do domu z ogródkiem. Pokazałam im Paję, ale troszkę się przeraziły, że ona taka wylękniona, że mogą nie dać sobie rady (Paja bardzo boi się obcych, nowych miejsc) i że nie będzie można z suczką chodzić na spacery po mieście. Bardzo natomiast spodobała się im Aprilka, mniejsza i spokojniejsza od Paji. Jeśli tylko wyrazicie zgodę, to Aprilka może do tego domku pojechać, p.Bogumiła czeka na decyzję. Nie jest tak jakiś wersal, warunki są takie: ogrodzony dom z ogrodem, ocieplona budka w zaciszu, suczka miałaby zagwarantowany wstęp do domu w zimie czy w innych wyjątkowych sytuacjach. Oczywiście żadnych łańcuchów itp. Poza tym spacery poza ogrodem, po mieście. P.Bogumiła jest bardzo otwartą na sugestie osobą, dużo się pyta, widać, że lubi psiaki, choć jest wychowana, że pies nie powinien być w domu. Poważnie podchodzi do sprawy wzięcia psa, na początku miała wątpliwości czy będą mieli czas na oswajanie suni (ona pracuje, córka chodzi do szkoły), ale wspólnie jednak stwierdziły, że postarają się jej poświęcać jak najwięcej czasu, pytała nawet o jedzenie dla suczki, o szczepienia, o tym, czy to dobry pomysł, aby na początku uczyć Aprilkę chodzić na smyczy tylko na ogrodzie, co robić, aby się szybko z nimi oswoiła itp. W domu mieszka też m.in. babcia. Ja jeszcze zrobię wywiad środowiskowy co do tego domku (p.Bogumiła podała mi swoje dane), możemy też podjechać na wizytę poadopcyjną (jest zgoda jak najbardziej). Decyzja należy do Was.
  21. U nas ostatnio kiepska pogoda, prawie cały czas pada lub kropi deszcz. Słońce pojawia się na krótko. Kiepski czas na fotki :-( Tadeuszkowi oczywiście pogoda nie przeszkadza. To takie sreberko kochane :loveu: Ale jak się spacerek znudzi lub futro zmoknie to sam wraca do boksu ;)
  22. Aprilka już czeka na spacer, kładzie się na podłodze i pysk wciska między pręty drzwi do boksu... na mój widok delikatnie merda ogonem :loveu: Bardzo chętnie wychodzi na spacerki, ale też nie ma żadnego problemu z powrotem do boksu. Jest jeszcze bardzo smutna i zdezorientowana, ale na pewno nie bez znaczenia jest tu sterylka i kołnierz. Na pewno niedługo będzie brykać :) A tu reszta fotek, które zrobiłam w tym samym dniu co te pierwsze: [IMG]http://i41.tinypic.com/2gy16is.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/33ldtmu.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/16lwjvb.jpg[/IMG] Tutaj Aprilka z Pusią. Aprilka jest bardzo otwarta na kontakty z innymi psami. [IMG]http://i41.tinypic.com/opp6bk.jpg[/IMG]:cool3:
  23. [B]kaskadaffik[/B], dzięki za założenie wątku suni :):) Mam jeszcze parę fotek, umieszczę potem. Na razie wrzucam filmik: [video=youtube;s1IXBnENaK8]http://www.youtube.com/watch?v=s1IXBnENaK8[/video] Wygląda na to, że sunie super zachowuje czystość, załatwia się tylko na spacerach.
  24. Ta pani z Raszyna dzwoniła dzisiaj i też ją zniechęciła wiadomość, że Filonek jest prawdopodobnie chory :( Tzn. dla niej to chyba nie problem, mówiła, że mąż jej będzie stękał. Pytała też o Marcelka, który był u nas i znalazł dom. Szuka ogólnie coś niedużego terrierowatego, podesłałam jej nasz najnowszy nabytek, Aprilkę.
  25. Górka dzisiaj już trochę poszła na smyczy. Myślałam, że jak większośc psów przyzwyczai się po prostu i po paru próbach nie będzie to dla niej problemem, ale cały czas zapierała się i ciągnęła do boksu. Raz czy dwa troszkę poszła, ale zaraz zawracała. Strasznie ta smycz ją paraliżuje, tzn. chyba niemożność ucieczki. Więc zaparłam się dzisiaj i powiedziałam Górce, że wrócimy do boksu dopiero jak przejdziemy do końca działki, że nie ma tak dobrze, musi się nauczyć chodzić na smyczy, żeby znaleźć domek. Troszkę było ciągnięcia na siłę, trochę wyrywania się i zapierania (przysmaki bierze owszem jak się jej podtyka pod pysk, ale nie motywują jej do podejścia do mnie). Ale w końcu Górka dała za wygraną i zaczęła iść ze mną :multi: Oczywiście często przystawała, trochę się zapierała, ale ogólnie było jak na nią całkiem dobrze. W kierunku boksów to już zupełnie problemu nie było :evil_lol: silna jest jak koń, ale reaguje gdy się jej mówi, aby nie ciągnęła. Tzn. przestaje i za chwilę znów ciągnie :razz:
×
×
  • Create New...