-
Posts
35705 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
93
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
[B]Ulka18[/B], doszło 50 zł od Ciebie na wsparcie kastracji Tadeuszka :)
-
Sochaczew- TYTUS, ciągle czeka na swoją szansę MA DOM
Murka replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Fajnie by było jakby się w końcu ktoś skusił :cool3: Ci ludzie z Łodzi nie odezwali się do mnie :shake: Tymczasem rozliczonko: [B]Stan konta na 31 marzec wynosił -445 zł Wpłaty:[/B] 445 zł Fundacja Nero [B]Razem: 0 zł[/B] [B]Koszty: 450 zł hotelowanie[/B] [COLOR=Red][B]Stan konta na 30 kwiecień wynosi -450 zł.[/B][/COLOR] Po weekendzie wyślę rachunek. -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Od dłuższego czasu martwimy się czy Lorek nie ma za ciasnej obroży, czy go nie ociera lub (tfu, tfu) nie wrasta mu. Z bliska nic nie widać, a sprawdzić ręką się nie da. A trochę mu się przytyło... :roll: postanowiliśmy się upewnić co do tego przy pomocy weta (akcja przewidziana na środę). Przy okazji mam zamiar zapodać mu środek na pchły/kleszcze. [B]Doszły wpłaty: 20 zł anciaahk 10 zł eloise (+10 zł na wybieg)[/B] -
ciągle gryziony Brucio - 13 lat i chore serduszko :( MA DOMEK !!! :))
Murka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
A ja zrobię jeszcze końcowe rozliczonko: [B]Stan konta na 27 marzec wynosił -147,90 zł Wpłaty:[/B] 104 zł Bjuta 280 zł AFN [B]Razem: 236,10 zł[/B] [B]Koszty:[/B] 256 zł hotelowanie (28.03-28.04) 18,90 zł Enarenal 170,50 zł Vetmedin 15 zł przejazd do lecznicy do Stalowej Woli 1/2 kosztów 20 zł strzyżenie [B]Razem: 480,40 zł[/B] 236,10 zł - 480,40 zł = -244,30 zł [COLOR=Red][B]Pozostałość po hotelowaniu Brucia wynosi -244,30 zł.[/B][/COLOR] -
Zadzwoniła jeszcze jedna pani spod Warszawy, szuka swojego zaginionego pieska i Tadeuszek jest do niego baaardzo podobny. Tylko, że ta pani swojego pieska wykastrowała, więc Tadeuszek na pewno nie jest tym psiakiem.
-
Hehe, z Paji to taki duży szczeniak, nic dziwnego że miała potrzebę gryzienia ;) W domu jest grzeczniutka, już nawet schody opanowała. Tylko w nocy zawsze kałużę zostawia... ale może się wyrobi dziewczyna, mogłaby wówczas zostać w domu do czasu znalezienia domu.
-
Mix yorka maleńki Filonek juz u Murki:) Filonek za TM ...
Murka replied to Tola's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Leki hamują rozwój choroby, ale niestety nie mogą zatrzymać jej rozwoju :( Filonek otrzumuje już oba rodzaje leków, do tego witaminy na skórę i sierść, na razie jakichś wielkich zmian nie widać, nadal pije ogromne ilości wody i sika na potęgę, ma nieposkromiony apetyt, ale na wszystko potrzeba czasu. Niedługo porobię nowe zdjęcia Filonka, tylko przystrzyżymy go trochę, bo teraz to ma te kłaczki każdy w inną stronę :lol: -
Rufik odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj pieseczku!
Murka replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
EKG Rufiego wygląda nieciekawie, wygląda jak u człowieka tuż po zawale, Beatka musi je na spokojnie przeanalizować, ale prawdopodobnie trzeba będzie włączyć Vetmedin. Na razie zaleciła dalsze podawanie Vasotopu. Mieliśmy jeszcze zamiar zrobić RTG, ale klinika gdzie można to badanie zrobić była dziś zamknięta. Zrobimy przy innej okazji. Wpłynęło 50 zł od agata51 :) -
Tak jak pisała Ulka: zgłosił się domek dla Tadeuszka, ale ludzie nie mają nic przeciwko suczce wysterylizowanej, nie przeszkadza im też, że jest starsza. Chcą po prostu mieć towarzystwo, bo im smutno samym. Mieszkają na wsi, ale jak zapytałam czy sunia byłaby w budzie, to usłyszałam szczere oburzenie :) Karmelka mieszkałaby w domu. Jak wszystko dobrze pójdzie to trzeba będzie pomóc w transporcie, ale myślę, że dla Karmelci warto, ona już się wysiedziała dość w schronisku i hoteliku. Dokładna miejscowość to MIERZYNO, 25 km od Wejherowa i chyba tyle samo od Lęborka.
-
Tadeuszek też się załapał do lecznicy, już ciachnięty ;) nie przejął się wcale :lol: Ulaa mi mówiła, że ma zamiar umówić się na wizytę na poniedziałek, mam nadzieję, że już dzwoniła do p.Edwarda, żeby wiedział, że "coś się dzieje" :cool3: O Tadeuszka (z Metra) dzwonili dziś jeszcze jedni ludzie aż spod Wejherowa. Są zainteresowani Karmelką, którą im podsunęłam w razie gdyby Tadeuszek pojechał do Trzebini. Właśnie wysyłam im MMSy (nie mają dostępu do netu), żeby zobaczyli, że Karmelka faktycznie jest podobna do Tadeuszka.
-
Rufik odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj pieseczku!
Murka replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Rufi jutro jedzie na badanka :cool3: -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
[B]yoko[/B], zapraszamy :) Właśnie udało mi się spłodzić bazarek kosmetyczny na wybieg, zaglądajcie cioteczki :) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/184469-KOSMETYKI-LIERAC-VICHY-SVR-LA-ROCHE-PR%C3%93BKI-PERFUM-I-INNE-dla-Loriego-do-8.05[/URL] -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Co do wybiegu to szczerze powiem, że nawet nie myślałam o tym, aby zbierać na całość kosztów, tylko tyle ile się uda, zawsze to nam będzie łatwiej. Na razie starczyło na panele ogrodzeniowe, dojdą jeszcze słupki, śruby i itp. oraz cement pod podmurówkę. Możliwe, że potrzebne będzie zadaszenie nad budą i miskami, bo to które chciałam wykorzystać chyba się nie nada. Robocizny nie liczę, bo na to na pewno nie będę mieć faktury, więc nie mogłabym się rozliczyć z Wami. Loruś znów mi dzisiaj powąchał przedramię gdy głaskałam Karmelkę :) Staram się go przyzwyczajać do dotyku, jak daję smaczka to smyram go po pycholu. Troszkę go to dezorientuje, ale mam wrażenie, że coraz mniej. Ładnie mi zjada z ręki, już nawet czasem jak się czego wystraszy też, uszy ma do tyłu, ale jak mu podtykam pod mordę, to zjada :) Dzisiaj np. TZ sprzątał pod kojcami i Lori słyszał go, wczesniej nie było mowy o tym, aby wziął coś z ręki, a dzisiaj zjadał choć widać było, że dochodzące dźwięki go niepokoją. -
Boryś dostaje witaminy Arthrofos oraz aspicam. Od paru tygodni podaję mu dodatkowo witaminy wzmacniające odporność. Niech ma chłopak. Coś mi dzisiaj Sonia zaczęła utykać na tylnią łapę, możliwe, że też trzeba będzie ją paść witaminkami :roll: A dzisiaj Sonia i Hania wymyśliły sobie świetną zabawę: Hania podchodziła do niej, nachylała główkę, a Sonia chlast po czółku! Hania w śmiech i znów podchodzi nadstawiając się do Soniowych całusów. I tak kilkanaście razy, aż się obum znudziło :lol:
-
Śliczna, mała, nieśmiała Aprilka,juz w swoim domku :)
Murka replied to kaskadaffik's topic in Już w nowym domu
Aprilka robi minimalne postępy, nadal nie podchodzi do ręki, na razie przechodzi koło człowieka jak sie stoi nieruchomo, w nocy wyje... P.Bogumiła dzwoniła wczoraj, chce dać suni czas tydzień-dwa tygodnie, jeśli nie będzie zmian to spytała czy może oddać Aprilkę (teraz nazywa się Sonia). Wiem, że naprawdę się starają, bo wet mi mówił, że ta pani dzwoniła do niego i pytała czy są jakieś środki, aby pomóc suni pokonać lęki. Uważam, że nie ma co męczyć ich i suni i gdyby faktycznie nie było postępów to zabrać Aprilkę i ew. zaprezentować inną sunię, wesołą i kontaktową. P.Bogumiła mówiła, że głównie chodzi o jej córkę, która jest bardzo zdołowana tym, że na tyle starań Aprilka nadal pozostaje na dystans. Im zależy na otwartym psiaku. Może Aprilka potrzebuje towarzystwa innych psów, może pobytu w domu :roll: Jeszcze nic nie jest przesądzone, p.Bogumiła bardzo chce dać szansę Aprilce. Jak ostatnio dzwoniłam do niej i dowiedziałam się, że z Aprilką kiepsko to miała dzwonić w środę-czwartek (zadzwoniła dzisiaj), spodziewałam się, że jak nie będzie poprawy to będziemy musieli Aprilkę odebrać. A tu - kolejna szansa. Aprilko, wykorzystaj to :-( A ja się dzisiaj kapłam, że nie zrobiłam Aprilce rozliczenia :crazyeye: 765,75 zł pozostałość po Nerze 50 zł Ulka18 50 zł KubaP 100 zł dziubakk 50 zł p.Bogumiła [B]Razem: 1015,75 zł[/B] [B]Koszty:[/B] 80 zł hotelowanie (13-22.04) 170 zł sterylizacja 10 zł ubranko pooperacyjne 10 zł transport z lecznicy w Stalowej Woli 1/3 kosztów [B]Razem: 270 zł[/B] 1015,75 zł - 270 zł = 745,75 zł [COLOR=Red][B]Pozostałość po hotelowaniu Aprilki wynosi +745,75 zł [/B][COLOR=Black]Na miejsce Aprilki jedzie już suczka z Mielca, mała wystraszona kudłatka z boksu 68. Gdyby Aprilka wróciła (tfu,tfu) to wskoczy na miejsce stałe Ulki18. [/COLOR][/COLOR] -
Rufik odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj pieseczku!
Murka replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wetka zakładała, że jeśli antybiotyk nie pomoże to muszą to być problemy z sercem (osłuchiwała Rufika i coś tam się jej nie podobało). Dostaje lek, który nawet jeśli nie pomoże to nie zaszkodzi. Jutro zadzwonię do niej i zapytam kiedy możnaby podjechać z Rufciem na kompleksowe badania. -
Łatek po długim oczekiwaniu już w super domu!
Murka replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
Łatkowi jakiś ropień się zrobił i wczoraj zaczęła mu z pysia uchodzić ropa. Dzisiaj oglądał go wet. Łatuś ma opuchniętą z jednej strony szczękę, ale w pysiu nic nie widać, żeby coś się wbiło czy ropiało. To na pewno nie od zęba. Ciężko w tym miejscu to oczyścić, trzebaby ciąć pod narkozą. Miejmy nadzieję, że się obejdzie bez tego. Na razie Łatuś dostał antybiotyk, poczuł się po nim duuużo lepiej. Wczoraj wieczorem był bardzo markotny, cały prawie czas leżał plackiem na podłodze. Nie reagował nawet na zakrapianie oczek (zawsze pociera łapką, podnosi głowę itp.). A dzisiaj już sobie wszedł do koszyczka i raźniejszy był na spacerku. -
ciągle gryziony Brucio - 13 lat i chore serduszko :( MA DOMEK !!! :))
Murka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Dzwoniła p.Mariola i nie było końca achów i ochów na Bruciem, pragnie wszystkim podziękować za pomoc dla niego. To nie jest jej zaginiony Buli, ale pokochali go od pierwszego momentu. Są z niego baaardzo zadowoleni, zwłaszcza synek p.Marioli, który już wczoraj wisiał w oknie i na bramie i nie mógł się doczekac przyjazdu pieska, aż w końcu padł ze zmęczenia i poszedł spać. Rano pierwsze co zrobił po otworzeniu oczu to biegał po mieszkaniu i pytał gdzie jest Brucio :) I znalazł go: przykrytego kocykiem na swoim posłaniu. Chodzą razem do ogrodu :) Brucio podobno całkiem żwawo sobie chodzi i wyciąga się jak długi na posłaniu (wczoraj spał zwinięty w kłębek), poobwąchiwał całe mieszkanie, zapoznał się z każdym, potrafi już wyczaić gdy ktoś coś je i żebrać :cool3: TZ mówił, że Brucio od razu poczuł się w swoim domu pewnie (u nas na początku był bardzo osowiały i spokojniutki), wyczuł chyba, że to już JEGO DOM :lol: P.Mariola nie może się doczekać aż Brucio znów obrośnie futrem, uwielbia czesać i pielęgnować psią szatę. Obiecała przesłać zdjęcia jak tylko Brucio troszkę się z nimi zapozna. Na pewno też będzie się oddzywać. Jest pod ogromnym wrażeniem działania dogomanii ;) -
W stadzie psów to się często zdarza: coś się dzieje, to ja dołożę swoje. Często jak dwa psy sie piorą, to inne lecą pomagać. Najczęściej dotyczy to psów, które same z siebie boją się zaatakować, wiec korzystają jak jest szansa nabroić i nie oberwać przy tym :roll: Dlatego np. psy z padaczką nie mają szans w schronisku: przy ataku są atakowane przez towarzyszy. Paja czuje się dzis dużo lepiej, opyliła dwie miski żarełka, w nocy też nasiusiała... na posłanie. Ale to nic, ucieszyliśmy się z tego jak nigdy, w końcu ją puściło, dwa dni nie sikała i już martwiliśmy się. Coraz lepiej radzi sobie ze schodami, choć kołnierz w niczym nie pomaga. Kołnierz musi mieć cały czas, wczoraj chciałam jej na chwilę zdjąć, żeby było jej wygodnie zjeść i napić się wody, to Pajcia zamiast miskami zaczęła interesować się sznureczkami w łapie :razz:
-
Dzwoniły z metra dwie osoby: jedna z Łodzi, prosiła, żeby dać znać gdyby domek w Trzebini nie wypalił, chciałam zaprezentować Karmelkę, ale pani nie była zainteresowana :-( Druga pani dzwoniła z Wrocławia i na wstępie stwierdziła, że to za daleko i podziękowała.
-
Czarny i Kitka dzięki Wam, u Murki . Czy ich los się odmieni?MAJA DOM
Murka replied to kaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='kaa'] Murko czas wysłać pieniążki za hotelik, chciałam zapytać czy miałaś jeszcze jakieś wydatki na psiaki , typu np. preparat na pchły i kleszcze , może warto było by psiaki zabezpieczyć , w tym roku jest tego plaga.[/QUOTE] Wszystkie psiaki w hoteliku zabezpieczyłam niedawno preparatami, które dostaliśmy w darze od Fundacji EMIR. Mogę jeszcze dokupić np. obroże Kiltix, które podobno sprawdzają sie najlepiej - ale to już Wasza decyzja :) -
ciągle gryziony Brucio - 13 lat i chore serduszko :( MA DOMEK !!! :))
Murka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
[B]BRUCIO JUŻ W DOMKU!!!!![/B] :loveu: Bardzo mili ludzie, domek z ogrodem, jest ogrodzenie, Brucio od razu opylił całą miskę jedzonka :lol: wszystko już na niego czekało: miseczki, kocyk itd. TZ twierdzi, że Brucio naprawdę super trafił, wszyscy tam go (tzn Brucia nie TZa :lol:) oczekiwali z niecierpliwością. Fuksło się dziadeczkowi, że ho ho! :multi: P.Mariola obiecała porobić zdjęcia i przesłać mi na maila, tak na początek. Jak zobaczyła ile ludzi jest zaangażowanych w pomoc Bruciowi to aż się jej ciepło na sercu zrobiło i na pewno nie pozostawi nas bez informaji o tym jak się Brucio miewa. -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
O rety, może to ten słynny wiek ok. 2 latek, gdy dzieci robią się przekorne? Ciekawe kiedy Hania nam będzie takie numery odstawiać :razz: -
Rufik odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj pieseczku!
Murka replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Prawdopodobnie Rufi ma problemy z oddychaniem/sercem i stąd bierze się zapalenie gardła - od ciągłego chrychania. Wetka zaleciła podawać mu Vasotop, a za ok. tydzień zrobić znów morfologię. Zobaczymy wówczas jakie jeszcze badania można by mu zrobić. -
Łatek po długim oczekiwaniu już w super domu!
Murka replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
Łatuś był u nas trzy miesiące z dwoma oczkami i mam zapisane, że w drugim miesiącu pobytu krople były kupowane dwa razy. W pierwszym miesiącu też miał kupowane krople (pod koniec miesiąca, bo wizyta była po pewnym czasie od przyjazdu do nas) i w trzecim też. W czwartym był wypadek z oczkiem :( Teraz jeszcze nie napoczęłam nowo kupionych kropelek, jeszcze na dziś-jutro starczy tych z poprzedniego miesiąca, ale to dlatego, że w okresie przedświątecznym często nie wyrabiałam i zakrapiałam Łatka tylko dwa razy (powinno być trzy). TZ kupił jakieś tańsze sztuczne łzy (okulista powiedział, że mogą być tańsze, byleby jakieś były podawane), muszę sprawdzic ile dokładnie kosztowały, ale duużo mniej niż te ostatnie zapisywane przez okulistę.