-
Posts
35770 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
95
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Górka - nareszcie świeci dla niej słońce - MA DOMEK!
Murka replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Nawet nie miałam kiedy rozliczenia zrobić :-( Wciąż coś się dzieje, ponad tydzień temu dowiedziałam się, że wyadoptowanej od nas 1,5 roku temu Maji (strachulca wielkościowo jak Górka) nie ma w domu, gdzie powinna być... baba kręci, mówi, że zginęła parę miesięcy temu... kilka dni miałam wyjętych z życiorysu... w końcu udało się odnaleźć sunię w schronisku, babka ją tam oddała :angryy: Sunia od wtorku już u nas, kochane suczydło poznało mnie i nasz dom. Ale prawdopodobnie jest chora, strasznie sika. Co to biedne psie przeszło :-( To już druga nieudana adopcja tej suni. Mam trochę doła... Jak ufać ludziom... Jak tak patrzę to z każdym wydanym do adopcji strachajłem były problemy, zwroty itd. Jak patrzę na Górcię to się też boję o jej przyszłość... A jeśli chodzi o samo zachowanie Górki, to jest śmielsza i to dużo, obecność drugiego normalnego psa dodaje jej odwagi. W boksie jest niemal cały czas przy kracie, szczeka, podkskakuje, macha nawet do nas ogonem. Jest strasznym łakomczuchem i sępi cały czas smaczki. Poza boksem jest podobnie, jest bardzo śmiała jeśli chodzi o podchodzenie po smaczki, daje się głaskać po morduchnie. Tak się ośmieliła, że trzeba uważać na inne psy, a właściwie suki, bo zdarza się jej je dominować i atakować. Dlatego nie zostawiamy jej samej z żadnym innym psem jak Rufi, jej towarzyszem z boksu. Czasem tylko wychodzę na smyczy z jakąś suczką, ale wtedy mam kontrolę nad wszystkim. Planowałam jej przenosiny do domu, jak tylko się coś zwolni, ale trochę się pokomplikowało z tym powrotem Mai :shake: Górka zatrzymała sie na pewnym etapie i jeśli ma coś ruszyć do przodu to tylko w domu. Mam nadzieję, że ułoży się to wszystko tak, że uda się nam Górcię zabrać do domu. Póki co rozliczenie: [SIZE=1][B]Stan konta na 20 wrzesień wynosił +11 zł Wpłaty:[/B] 270 zł erka 30 zł Malibo57 50 zł agata51 [B]Razem: 361 zł[/B] [B]Koszty: 300 zł hotelowanie[/B] 361 zł - 300 zł = 61 zł [/SIZE] [SIZE=1][COLOR=Red][B]Stan konta na 20 październik wynosi +61 zł. [SIZE=2][U]ROZLICZENIE POPRAWIONE:[/U] [COLOR=Black]Stan konta na 20 września wynosił +11 zł Wpłaty: [/COLOR][/SIZE][/B][SIZE=2][COLOR=Black]270 zł erka 30 zł Malibo57[/COLOR][/SIZE][B][SIZE=2][COLOR=Black] Razem: 311 zł Koszty: 300 zł hotelowanie [/COLOR][/SIZE][/B][SIZE=2][COLOR=Black]311 zł - 300 zł = 11 zł[/COLOR][/SIZE][B][SIZE=2] Stan konta na 20 październik wynosi +11 zł. [/SIZE] [/B][/COLOR][/SIZE] -
Rufik odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj pieseczku!
Murka replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
U Rufcia dobrze, nie kaszle, ma dużo energii, maltretuje Górkę, ale też ośmiela ją niesamowicie :) Polujemy obecnie na lek na serce: Prillium, bo się Rufciowi skończył, a nasz wet nie zdołał go sprowadzić (nie ma w hurtowni), musimy przez lecznicę w Stalowej Woli kombinować. No i spóźnione rozliczenie: Stan konta na 20 września wynosił +433,60 zł Wpłaty: 50 zł agusiazet 200 zł Malibo57 30 zł Panca 50 zł agusiazet Razem: 763,60 zł Koszty: 360 zł hotelowanie 30 zł przejazd do Lublina (1/2 kosztów) 140 zł wizyta w klinice i badanie 17,20 zł Hepatil 25 zł Essentiale Forte Razem: 572,20 zł 763,60 zł - 572,20 zł = 191,40 zł Stan konta na 20 październik wynosi +191,40 zł. -
TRZEJ MUSZKIETEROWIE oraz ich mamusia MASZA - już w DS!!! HAPPY END :D
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Atosek już w domku! :multi::multi::multi: Ma piękny ogród do dyspozycji i piękną wyszykowaną budkę... nawet do niej nie zajrzał, ulokował sie od razu w kuchni pod stołem :evil_lol: O tekst dla Maszy to trzeba prosić Ra_dunię, eloise lub Jelenę. Ja tylko tak na szybko podam suche fakty: Sunia jest wielkości owczarka niemieckiego, jest mieszańcem owczarka z terrierem, jest bardzo wesoła, żywa, ma dużo energii i jest bardzo przyjacielska, bardzo łagodna. Uwielbia zabawy z innymi psami. Ma ok, 1,5 roku, jest wysterylizowana. Umie chodzić na smyczy. Raczej nie nadaje się do mieszkania w bloku ze wględu na temperament. -
Kundzi raz na 1-2 dni zdarza się wpadka, ale ogólnie jest dobrze. Dzielna dziewczynka :loveu: Lubi ściągać do swojego koszyczka skarpetki i inne fatalaszki :roll: Na szczęście na chomikowaniu ich się kończy, tylko jedną ściereczkę ściągnęła z kaloryfera (suszyła się) i pocięła w drobny mak. Sukcesywnie pracuje nad koszyczkiem, nie przeszkadza jej to w między czasie bawić się gryzakami :) [IMG]http://i52.tinypic.com/3089jsz.jpg[/IMG] Zrobiłam troche fotek portretowych w ogrodzie i coś tam się nagrało na filmiku, ale dzisiaj już nie dam rady umieścić; Kundzia macha ogonkiem, nie boi się gdy się do niej podchodzi, ale sama do człowieka nie garnie sie. Najchętniej wróciłaby do towarzystwa z boksów... Mam nadzieję, że wszystko do czasu.
-
Zalękniona Maja z Mielca - KONIEC TUŁACZKI! ZOSTAJE Z NAMI.
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Z Mają jest problem: sika.. a właściwie leje. Pani Z chyba nie obchodziła się z nią należycie... Sunia np. dziwnie reaguje na chwytanie za obrożę, poddańczo przewraca się, trochę jakby próbuje łapać zębami za rękę, popiskuje, nie pozwala się za bardzo prowadzić trzymana za obrożę. Wyraźnie się tego boi i pokazuje uległość jednocześnie próbując się bronić. U nas tak dziwnie się nie zachowywała. Druga sprawa to sikanie. Nie wiem czy to sprawa psychologiczna czy może choroba (układ moczowy), w każdym razie u nas 1,5 roku temu nie było takiego problemu. Sunia wychodziła na spacery 2-3 razy dziennie i pięknie trzymała czystość. Czasem zdarzała się jakaś kałużka, ale nawet nie możemy powiedzieć czy to na 100% była Maja. A teraz Maja wychodzi 4 razy dziennie i jest problem. Codziennie są 4-5 kałuże. Poza tym oczywiście sika też przy okazji każdego wyjścia i to niejednokrotnie. Czasem widać, że chce wyjść, ale nie zawsze można ją wypuścić od razu (na ogrodzie cały czas są jakieś psiaki, nie wszystkie potraktowałyby Maję przyjaźnie), nie zawsze można zobaczyć, że Maja chce wyjść. Ona generalnie to sika tak co ok. 2-4 godziny. Czy możliwe, aby było to spowodowane jakąś chorobą? Zastanawiające jest to, że kałuże są poookaźne, a Maja wcale nie pije dużo wody, powiedziałąbym nawet, że niewiele. A może to tylko stres i jej minie... Sunia jest bardzo kochana i nie potrafię się na nią gniewać, lgnie do mnie okropnie, przymila się... zasypia mi z pyskiem na rękach... ale nie mogę z nią być 24h/doba i nie mogę też wypuszczać jej co 3 godziny, po prostu fizycznie jest to niemożliwe :( Gdzieś czytałam o jakiś podkładach pod mocz: czy ktoś się orientuje jak to działa i jakie są koszta? Jej wielkim plusem jest to, że jest bardzo przyjaźnie nastawiona wobec wszystkich psów i kota. Świetnie bawi się na ogrodzie z małymi suczkami z domu (Kawa i Migotka) Na fotki szczęśliwej Majci trzeba będzie chyba trochę poczekać, bo choćby nie wiem jaki miała szeroki uśmiech na odgłos "bzzzzyk" włączanego aparatu reaguje tak: [IMG]http://i54.tinypic.com/fcljxi.jpg[/IMG] Na ogrodzie jest ciut lepiej z fotkami, ale i tak jest nieco speszona [IMG]http://i54.tinypic.com/15rbfjb.jpg[/IMG] Mam jeszcze filmiki, jak Maja bezceremonialnie domaga się pieszczot, ale dzisiaj już nie dam rady ich załadować. -
Dixie ['] przepraszam że zawiedliśmy suniu...
Murka replied to Ra_dunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ona była szczepiona p. wściekliźnie 11.08.2010. Ale się nam rozbrykała, z Rufim to faktycznie jakaś dziwna antypatia, bo ogólnie to jest bardzo przyjazna do psów, uwielbia bawić się z nowoprzybyłą Sigmą. Wieczorem przejrzę co mi się udało złapać w aparacie i może coś wrzucę :) -
Wieści z domku małej rozrabiaki :) [QUOTE]Witam :) Przesyłamy kilka fotek naszej rudej dziewczynki. Wszystko u niej ok. Już się zaklimatyzowała. Rządzi na całego.Jest małym bandytą :) nadal goni rowerzystów i ustawia do pionu dalmatyńczyka sąsiada. Tak już się przywiązała do domku, że nie myśli uciekać. Nie wychodzi za bramę. Trzyma się podwórka.(no chyba, że wypatrzy innego psa, wtedy pogoni go aż się kurzy) Wdomu jest grzeczna. Nie brudzi. Lubi towarzystwo. Chodzi za nami krok w krok. Do swojego pana nadal trzyma dystans ale daje sie głaskać, szczególnie przy sniadaniu, kiedy jemy :) zainteresowanie Karmelki budzą skarpetki i wszystkie husteczki, waciki, ścinki, które rozszarpuje na drobne kawałki :) ulubine miejsce do spania to spodnie, które pan przyszykuje do pracy :) ojjj jak jej na nich wygodnie :) jest kochanym pieskiem.kocha czułości i my bardzo, bardzo ją uwielbiamy :)[/QUOTE] [IMG]http://i54.tinypic.com/1zvyjk4.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/2d7bt74.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/313inx5.jpg[/IMG]
-
[B]Tolu[/B], dzieki za założenie wątku, mi by pewnie z tym jeszcze trochę zeszło... Sunia jest naprawdę słodka... przylepka. Bez smyczy trzyma się cały czas człowieka, już nawet zaczęła brykac i bawić się z psiakami :) Problem jest na razie z czystością, bo nie ma oporów przed zrobieniem kupki w boksie... ale na pewno z czasem się wyrobi :) Serce pęka, ale musi być w boksach, nie upchniemy jej w tym momencie w domu... mamy już 7 psów hotelowych i 2 nasze dochodzące... Tradycyjne pytanie: czy najpierw szczepić sunię na wirusówki czy sterylizować?
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Lorek się bardzo ciekawie przygląda co ja Pajci robię (trzeba jej oczko zakrapiać trzy razy dziennie i przy tej okazji daję jej smakołyki co by nie protestowała ;) ). Czasem to tak morduchnę wyciąga, baaardzo chciałby niuchnąć moje ręce i to co w nich trzymam, ale odwagi ciut brak ;) No bo ja taka straszna jestem przecież hihi. A pod furtką już trzeci raz na mnie zamach próbowal zrobić :mad: Może to w obronie Pajci :roll: Hani się boi (chyba halcia pisała, że może mniejszemu człowiekowi by szybciej zaufał). Za to Hania się Lorcia wcale nie boi i wciąż prooosi, żeby ją wpuścić do niego :) -
Czarny i Kitka dzięki Wam, u Murki . Czy ich los się odmieni?MAJA DOM
Murka replied to kaa's topic in Już w nowym domu
Co do glukozaminy, to kupiłam własnie na promocji dla swoich wielkopsów Arthrovet, wet mi bardzo zachwalał ten preparat. Tam jest glukozamina, chondroityna i kwas hiularonowy - trzy najważniejsze składniki wspierające chrząstkę stawową. Mogę odstąpić dla Kitki jedno opakowanie (90 tabletek) za 36 zł (za trzy w promocji zapłaciłam 110 zł). Dla neij to wystarczy na długo, bo dawka jest 1 tabletka na 20 kg, czyli dla Kitki 1/2 lub 3/4 tabletki trzebaby podawać. Zamiast Rimadylu można podawać Dolagis, to to samo podobno. Tylko nie wiem jak to się ceną różni, bo Dolagis jest drogi (też dla swoich psów kupuję): 3 zł tabletka. Dla Kitki to pewnie byłoby połowa tej tabletki. -
Gdyby to była tchawica to chyba niewiele możnaby zadziałać, a tak istnieje realna szansa na pomoc Kurusiowi. Powiem Wam, że jest lepiej! Kuruś niewiele kaszle, ma rzadziej ataki kaszlu. Noc też była spokojniejsza, ciekawe jak będzie dzisiaj. To dziwne naprawdę widzieć jak biega po ogrodzie, a nie słyszeć go... Vetaraxoid chyba trzeba będzie podawać dopóki mu będzie pomagał... Wet mnie uspokoił, że na sterydzie pies może żyć kilka lat, tylko trzeba odpowiednią dawkę dobrać i sprawdzać krew co jakiś czas. Zwiększone picie i sikanie to normalny objaw. Chyba nie ma wyjścia jak zaopatrzeć się w ten lek, wet proponował, żeby jeśli tylko to możliwe kupić małe opakowanie lub zdobyć kilka tabletek na próbę. Zastrzyk działa 6 dni, więc tak od wtorku przyszłego trzebaby Kurusiowi podawać już Vetaraxoid. Mamy już Fortekor 5mg , kosztował 40 zł :crazyeye: ale następnym razem kupimy 20 mg i będziemy dzielić tabletki, wychodzi taniej. Antybiotyk trzeba będzie dokupić, bo ma brać przez 14 dni, a dostaliśmy tylko na kilka dni.
-
Dixie ['] przepraszam że zawiedliśmy suniu...
Murka replied to Ra_dunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Chmm... szczepienia ma. A o jakie zaświadczenie chodzi? Czy jesteś zainteresowany/a adopcją suni? -
TRZEJ MUSZKIETEROWIE oraz ich mamusia MASZA - już w DS!!! HAPPY END :D
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Chyba zwyczajnie szczęście mają te Muszkieterki... o inne psiaki nikt nie pyta :roll: -
No coś w tym jest. Byli u nas we wtorek bardzo sympatyczni ludzie spod Kraśnika, chcieli adoptować pieska, który służyłby jako alarm, ale mieszkałby w domu, byłby członkiem rodziny. Naprawdę fajny dom, fajni ludzie z sercem i zdrowym podejściem, dom z ogrodem. Na początku wahali się nad 5-miesięcznym szczeniakiem (bo spory urośnie jeszcze), pokazałam im więc jeszcze m.in. Kawę. Kawa zaprezentowała się super, wcale się nie bała, z wahlującym ogonem podeszła, obwąchała Państwa, powąchała wyciągnięte ręce, nawet dała się pogłaskać. Była bardzo spokojna, radosna. Zrobiła wrażenie na pani. I Ci ludzie mieli właśnie dylemat czy Kawa czy Atos. Zastanawiali się dwa dni! Padło w końcu na Atoska.
-
Z Kundzią jest powiedziałabym lepiej niż z Migotką, bo Kundzia załatwia się bardzo szybko na każdym spacerze i jestem pewna, że gdyby wychodzić z nią np. 6 razy dziennie to nie byłoby żadnej wpadki. A Migotka potrafi załatwić się... na tarasie zaraz po przyjściu ze spacerku... Choć w ciągu ostatnich dwóch dni jest w miarę dobrze, ale nie będę zapeszać. Dzisiaj muszę Kundzię pochwalic, jest super. Jeszcze nas czeka ostatni spacerek koło północy. Muszę się zebrać i porobić suni jakieś domowe zdjęcia, przydadzą się do ogłoszeń.
-
TRZEJ MUSZKIETEROWIE oraz ich mamusia MASZA - już w DS!!! HAPPY END :D
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Atosek jedzie jutro do domku!!! Jeszcze do ostatniej chwili trwały debaty czy on czy Kawa... ale w końcu padło na Atoska :) -
Zalękniona Maja z Mielca - KONIEC TUŁACZKI! ZOSTAJE Z NAMI.
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Myślę, że z Gabi to prawda, bo już p.Agnieszka wspominała tanitce, że baba była rok, półtora roku temu w Azylu z innym psem, a wcześniej ktoś mówił, że przed Mają była u niej jeszcze jakaś terrierkowata sunia, którą baba podobno oddała w "dobre ręce"... Także wszystko się układa. [B]pidzej[/B], to ona? [URL]http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=eb6ffae30269d8ba[/URL] A Majcia już bryka z psami aż miło, czuje się pewnie na ogrodzie, ogon w górze :) Na mnie wyskakuje radośnie z łapami na pierś. Serce mi podchodzi do gardła gdy pomyślę, że nie widziała mnie 1,5 roku i pamięta.. i tak się cieszy... -
Czarny i Kitka dzięki Wam, u Murki . Czy ich los się odmieni?MAJA DOM
Murka replied to kaa's topic in Już w nowym domu
Kitka już po badaniach. Muszę przyznać, że była super grzeczna w podróży jak i w lecznicy. Trochę ją pomęczyliśmy, bo trzeba było robić trzy zdjęcia RTG, żeby dobrze uchwycić co się dzieje w łapce. Na szczęście sprzęt w lecznicy jest nowoczesny i nie ma skutków ubocznych robienia tylu zdjęć. Okazało się, że Kitka ma jakiś stary uraz (złamanie), które samo się zrosło. Na zdjęciu z boku widać wyraźnie odpryśnietą główkę, na szczęście zdjęcie z góry pokazało, że ta główka nie odstaje, miejsce uszkodzenia zostało oblane tkanką i się trzyma to wszystko kupy. W tym momencie jedyne co można zrobić, to podawać Kitce witaminy na chrząstkę stawową i okresowo niesterydowo lek przeciwzapalny (np. Rimadyl). [B]Lecznica LABRADOR w Rzeszowie ofiarowała Kitce badania GRATIS[/B] :) Także jedyne koszty to przejazd: 30 zł (1/2 kosztów paliwa do Rzeszowa). -
Margo – przykład jak miłość człowieka potrafi czynić cuda
Murka replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Są już ostateczne wyniki: oprócz pałeczek ropy błękitnej wyszedł jeszcze gronkowiec, ale mało groźny. Najwięszym wyzwaniem będzie ta pierwsza bakteria. Za trzy tygodnie będzie autoszczepionka, do tego czasu Margo będzie dostawać antybiotyk w postaci tabletek i maści do uszu. Margo dostała z lecznicy GRATIS oba leki :loveu: Jutro zaopatrzymy się w pudło rękawiczek jednorazowych i będziemy działać. Dziękuję jeszcze raz p.Komorowskiemu i lecznicy LABRADOR za pomoc. No i oczywiście halci też dziękuję, bo bez niej to w ogóle by nic nei ruszyło w tym kierunku :loveu: -
Przechwaliłam Kundziunię :mad: Było super, a jest różniaście, często pomiędzy spacerami robi 1-2 kałuże w domu :( A na każdym spacerku jest minimum 1 sio. Z nią chyba trzebaby wychodzić co 2-3 godziny :roll: No nic, na razie zobaczymy jak to będzie dalej, przenieśliśmy ją do łazienki...
-
Objechaliśmy :) Oczywiście bez przygód się nie obeszło, zaczynając od wymiotowania Kurusia podczas jazdy, na obsikaniu stołu do badania i potem do rentgena kończąc. Kuruś był bardzo zestresowany i przerażony przyjazdem do lecznicy, po badaniach sam wskoczył do samochodu i do swojej klatki. Jak dojechaliśmy do domu to od razu z samochodu popędził do domu i do swojego pokoiku. Przy badaniach trochę było problemów, jak to z Kurusiem. Ale daliśmy radę (dziękuję za pomoc halci :) ). Był moment, że Kuruś wyskoczył z szelek i kagańca i latał po lecznicy "goły i wesoły" lookając jakby się stąd wydostać ;) Ale do rzeczy: RTG wykazało, że tchawica Kurusia jest całkiem ok. Natomiast oskrzela są w stanie opłakanym. Jest też powiększone serce. I te dwie ostatnie sprawy są przyczyną kaszlu, nie tchawica. Biochemia krwi wyszła dobra, morfologia natomiast wykazała jakieś tam nieprawidłowości, nie pamiętam dokładnie, ale w razie gdyby ktoś chciał zobaczyć, to mogę zrobić foto wyników, bo wszystko mam. Wszystkie badania GRATIS!!! Zalecenia: 1. Antybiotyk przez 14 dni (Kuruś dostał z lecznicy GRATIS) 2. Steryd wspomagający serce i oskrzela - zalecany Vetaraxoid, tylko to jest dość drogie, jedna tabletka kosztuje ok. 3 zł. 3. Betabloker, np. Fortekor 1 x dziennie [B]Chciałam jeszcze raz podziękować lecznicy LABRADOR w Rzeszowie i p.K.Komorowskiemu za serdeczne przyjęcie, poświęcony czas i cierpliwość! [/B]Koszt dzisiejszej wyprawy to 30 zł (1/2 kosztów przejazdu do Rzeszowa).
-
JARA czyli sunia znaleziona w lesie pod Lublinem... doczekała się domu
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Dzięki wielkie karolciasz :loveu: Zero zainteresowania :( -
Całusek - szczeniorek z więzienia znalazł DS!!!
Murka replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='agusiazet']Jakieś zainteresowanie Całuskiem po tylu ogłoszeniach?[/QUOTE] Niestety ciszaaaa :(