Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35770
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Już wszystko rozczesane, wieczorem szukuję kąpiel, nockę sunia spędzi w domu, żeby porządnie wyschła. Jutro postaram się o fotki pięknotki :) Nie mogę się doczekać jej nowego image :) Z sikaniem lepiej, możliwe, że to było na tle nerwowym, bo teraz koce są niemal suche. Coś tam wigotnego jest, ale to raczej z łapek np. bo nie pachnie w ogóle moczem. Będziemy obserwować.
  2. Dzięki wszystkim za pomoc w odczytywaniu tatuażu... dla mnie to kosmos, więc zdaję się na Was. Mogę wysłać zdjęcia oryginalnej wielkości tatuażu lub zrobić nowe (wet w lecznicy też sugerował, że powinno się czytać ten tatuaż odwrotnie niż ja robiłam zdjęcia) - jeśli tylko miało to by w czymś pomóc. Tylko te 8 lat to traktujcie lekko, bo naprawdę ciężko ocenić wiek suni (nasz wet miał problem), na pewno nie jest młoda. Sunia już prawie cała rozczesana. Jest super cierpliwa, a grzebień od Ulki18 rewelacyjny, bez niego nic by mi się chyba nie udało zdziałać. Poradziliśmy sobie nawet ze zlepkami sierści na łokciach, które myślałam, że trzeba będzie golić jakoś. Jest cudnie puchata, po kąpieli będzie cud dziewczyna. Jeszcze mi trochę wewnętrznych częsci portek zostało i ogonka trochę. Ktoś już jej wycinał jakieś ogromne dredy, bo ma ubytki sierści (wycięte) na zadzie i ogonie. Sunia wszystko daje sobie czesać, wywala sie kołami do góry i mogę z nią robić co chcę, a ona jeszcze mruży oczy i mruczy z przyjemności, że ktoś się nią zajmuje... Chyba tęskni za takimi zabiegami... Ktoś musiał dbać o nią.
  3. Maja wraca do nas, nie ma innej opcji. Ta baba to potwór. Nie dość, że oddała sunię do schroniska to ją chyba głodziła, przecież ona jest koszmarnie chuda na tych zdjęciach robionych zaraz po jej przybyciu :-( P.Iza musi zainterweniować, bo Azyl nie chce wydać suni. Jak będzie zgoda na odbiór Mai to będziemy kombinować transport. Trzymaj się Majeczko, już niedługo Cię zabierzemy. Mam nadzieję, że poznasz stare kąty i nas...
  4. Trafiła do nas starsza sunia szelti marmurkowa, ma tatuaż w pachwinie. Proszę o pomoc w szukaniu domku (poprzedniego lub nowego): [IMG]http://i56.tinypic.com/sybhy1.jpg[/IMG] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/194584-DAISY-starsza-sunia-OWCZAREK-SZETLANDZKI-Z-TATUA%C5%BBEM-szuka-swojego-cz%C5%82owieka...[/URL]
  5. Z Dixie wyłazi charakterek ;) Coś jej Rufcio nie przypadł do gustu, z wielką zjadliwością go obszczekuje.. ciekawe jakby na niego zareagowała jakby nie była na smyczy, bo gdy jest na niej, to zachowuje się, jakby chciała go zjeść :diabloti: Rufcio z wielką gracją zlewa jazgotnika, jakby w ogóle nie słyszał, nie widział :lol:
  6. Nie umknęło, tylko jest podstawowy problem: ona będzie chciała ją zabrać i co wtedy? Ja mogę w każdej chwili zadzwonić do babki i dać jej znać, że w Falenicy jest Maja, tanitka może ją tam zawieźć. Ale to tylko w wypadku jeśli decydujemy się, że Maja wraca na Grochów.
  7. Mam już potrzebne krople (Alkainę muszę jeszcze tylko odebrać w poniedziałek, bo nie mieli wczoraj, ale i tak nie jest na razie potrzebne, dopiero po zabiegu) i dzisiaj zaczęłam intensywne zakrapianie Pajci. Jest z tym trochę zabawy, bo Pajci się to średnio podoba ;) Ale daję smaczki przy pochwyceniu :evil_lol: i zaraz po zakropieniu i jakoś dajemy radę. Najważniejsze, żeby Pajcia nie wiała ilekroć mnie zobaczy, bo ona jest mistrzem uników i jak tylko będzie chciała to nie dam rady jej nawet złapać. Ale póki co jest w miarę dobrze. Smaczki i wygłaskanie przed i po zakropieniem robią swoje :)
  8. Czy ktoś się jeszcze wypowie? Jeśli nikt nie ma nic przeciwko to w tym tygodniu podjechałabym z Kurusiem do Rzeszowa. Koszty paliwa będą raczej mniejsze, bo szykuje się towarzystwo do podróży.
  9. U Kundzi wychodzenie 4 razy dziennie sprawdza się rewelacyjnie, na każdym spacerku jest conajmniej jedno siku. Od wczoraj nic nie zmajstrowała w domu :multi: Przed chwilą właśnie wróciłyśmy ze spacerku i... Kundzia pierwszy raz sama z siebie bez smaczka podeszła ode mnie i to od frontu (od tyłu często zachodzi i wącha ostrożnie nogi, hihi) :multi: Machała przy tym końcówką ogonka, chyba ośmieliły ją Migotka i Kawa, które wciąż mnie oblegają, a gdy przykucnę to już w ogóle nie mogę się od nich opędzić ;) Poza tym Kundzia zaprzyjaźnia się powoli z dziewczynami domowymi, już ogonek jej chodzi, coś czuję, że niedługo będę gonitwy i zabawy. Niedługo spróbuję ją spuścić ze smyczy, w razie jakby nie chciała wejść sama do domu to będę ją łapać :lol:
  10. Coś podpadłam Lorkowi, bo w nocy wykopał dół-pułapkę tuż przy samej bramce... Dobrze, że było rano i zobaczyłam, bo w nocy to bym wyrżneła jak długa ;) Teściowa mówiła, że dzisiaj rano Lori i Paja wyprawiali takie cuda, że się nadziwić nie mogła, nawet im nie przeszkadzała jej obecność. Podobno bawiły się oba psiaki jak małe kociaki, wywracały się, turlały itd. Mam nadzieję, że niedługo uda mi się złapać na filmiku ;)
  11. [quote name='kaa']Wydaje mi się że lepiej by było zrobić , to będzie wiadomo jak duże jest zwyrodnienie i jak silne trzeba leki dobrać i na jak długi czas . Biedna Kitka , miałam nadzieję że jest już ok. z łapką :( .[/QUOTE] Ok, to zrobimy przy okazji, może w tym tygodniu się uda.
  12. To już jest pewne, że Maja jest w Falenicy. Można jeszcze poczekać na info o sterylizacji, ale niepodważalnym dowodem jest obróżka. Nie mówię już o tym, że w Azylu Rubi (ta sunia) ma opinię "trudnej". Nie wiem jeszcze na jakie potwierdzenie trzeba czekać.
  13. Czesanie idzie powoli, bo wczoraj wieczorem mieliśmy awarię w domu i awarie ogrodzenia, a dzisiaj dodatkowo TZ w trasie i jestem sama z całym majdanem. Ale już troszkę podziałałam i wygląda na to, że uda się rozczesać przynajmniej większość, troszkę trzeba będzie pod ogonem powycinać. Byłam wczoraj z Daisy w lecznicy, została doszczepiona na wirusówki, wysterylizowana nie jest. Oczko wygląda na zadawnioną sprawę, wypadła jej soczewka i nie było to leczone. Teraz już raczej nic się nie da zrobić, suczka na to oko nie widzi. Serduszko już troszkę stuka ciężko, chyba na skutek wieku. Ma zaleconą niewielką dawkę Enarenalu. Nie wiem czy nie ma coś z nerkami, bo dużo sika. Myślałam na początku, że to znaczenie nowego terenu, ale dzisiaj wymieniałam jej koce w koszyku i wierzchni koc był calkowicie mokry, zasikany :shake:
  14. [B]monikapf[/B], to nie Maja, Maja jest w Falenicy. [B]Olena[/B], nikt nie napisał, że ufamy babie i oddajemy jej Maję. Pisałam, że nie wiem co robić.
  15. Chmm... Babka zadzwoniła jeszcze do mnie, żeby mi opowiedzieć co się jej przypomniało... że ma wrednych sąsiadów pijaków, którzy nienawidzę jej i jej psów i ok. 1,5 miesiąca temu słyszała jak jedna babka mówiła coś takiego "podszyłam się pod nią, podszyłam, już nie będzie tych psów brała!"... I coś tam jeszcze, ale ogólnie babka zasugerowała, że jeśli będzie figurowała jako osoba, która oddała Maję do schroniska, to nie ona, tylko ta sąsiadka musiała złapać Maję się pod nią podszyła zawożąc ją do schroniska... Chmmm... ciekawe, że przyszło jej takie coś do głowy jak wspomniałam, że mam dwie suczki podobne są w dwóch schroniskach (nie mówiłam których) i jedna trafiła tam w sierpniu :roll: Podobno babka wzięła 3 dni urlopu, żeby szukać Mai i była zdziwiona, że nigdzie w okolicy jej nie ma i teraz sie jej wszystko złozyło do kupy.
  16. Mnie tylko zaniepokoiło, że babka się usilnie dopytywała skąd wiem, że Mai u niej nie ma, czy z internetu...
  17. Dzwoniłam do babki... nie wiem już naprawdę co myśleć. Fakt jest, że [B]TA SUNIA Z FALENICY TO JEST NA 100% MAJA[/B]. Wypytałam babkę o szczegóły zaginięcia suni, że mam dwa ślady i muszę znać szczegóły. Sunia podobno zaginęła 4 czerwca, wyrwała się przy działkach na ul. Kocia Górka, bo z działek wyskoczyły trzy psy i się na nią rzuciły, babka się przewróciła, karabińczyk się urwał i Maja uciekła. Miała na sobie [B]CZARNĄ PARCIANĄ OBROŻĘ Z DWOMA ZIELONYMI PASKAMI[/B] - taką jak sunia na zdjęciach!!!!! Babka podobno była na Paluchu i w Celestynowie w poszukiwaniu Mai, bała się do mnie zadzwonić, żeby mnie nie denerwować i takie tam. Mówiła bardzo przekonująco, popłakała się; czy to gra i przygotowanie na mój telefon - nie wiem. W każdym razie babka powiedziała, że jeśli Maja się znajdzie to ona ją weźmie, kiedyś już miała trzy psy i da sobie radę. Nie wiem co robić. Istnieje taka możliwość, że przy moim pierwszym telefonie była zaskoczona i bała się mojej reakcji dlatego wyglądało jakby się zastanawiała nad każdą odpowiedzią i ucieczka Mai jest prawdą. Mogło być tak, że oddała Maję wraz z obróżką do budy w okolice Falenicy i stamtąd sunia uciekła. Nie wiem co robić... Jeśli faktycznie Maja uciekła to szkoda by było, żeby nie wróciła do swojego domu. My możemy ją gdzieś upchnąć u siebie, ale potrzebowaliśmy przynajmniej wsparcia na karmę, bo nie damy z kolejnym bezpłatnym tymczasem. Ale znów nie wyobrażam sobie kolejnej adopcji suni, ona już tyle przeszła :( Poza tym kto weźmie takiego psa, mało jest dorbych domków dla lękliwych psów. Ale znów jeśli historia z budą jest prawdziwa to kicha... Nie wiem naprawdę, mam mętlik w głowie. Może dać sunię do babki i podpisać umowę, że gdyby coś to sunia ma do nas wrócić... nie wiem.
  18. To nie Jara tylko Kuruś z zapaścią tchawicy jedzie. Jakby były wyniki Margo to może i ona się załapie. Po drodze zamierzam zostawić Dixie na sterylkę w Stalowej Woli, ale nie wiem czy mi się to wszystko uda czasowo zgrać. Przez Mielec raczej nie pojadę, bo to drugie tyle drogi...
  19. Jestem na 90% pewna, że to jest Maja... Gdzie ona jest? Czy to możliwe,żeby to była ona??? To zdjęcia jak patrzy w aparat to jakby nie ona, ale te z boku to cała Maja. Tylko te uszka trochę inne. Mam zgrzyta naprawdę.
  20. Ale jaja, ona faktycznie ma 40 cm w kłębie, przez to futro wydawało mi się, że jest większa. Myślałam, że szetlandy są mniejsze, takie miniaturki całkiem. Czyli to jednak szetlandka? :loveu: Trochę ją poczesałam zwykłą szczotką na próbę, ona UWIELBIA czesanie, nadstawia się, siada, kładzie się... nawet zaczęła pomrukiwać z zadowolenia! A jak przestawałam czesać, to trącała moją rękę ze szczotką :lol: Jest cuudowna! Wyłazi jej sporo podszerstka, najgorszy oczywiście jest tył i ogon... no i ten zapach... Przyjrzałam się oczkom, jedno (to zdrowe) jest niebieskie :loveu: drugie nie wygląda źle, też jest chyba niebieskie, tylko lekko zamglone. I trzecia powieka się tam wkrada. Aha i sunia jest chyba wysterylizowana, ma jakby malutką bliznę na brzuchu, muszę to wetowi pokazać.
  21. Jeju, serce mi zadrżało, to samo Majciowe przerażone spojrzenie... Grzbiet jakby ciemniejszy, ale to może wina innego światła/aparatu... Tylko uszy mi nie pasują, są trochę za wysokie, Majcia miała takie kłapciaki. A można więcej fotek i więcej info? Jakiej sunia jest wielkości, jaki wiek itd.? Maja była wysterylizowana.
  22. Spryskiwacz się znajdzie, ale odżywki nie mam. Spróbuję samą wodą. Tam i tak pewnie trzeba będzie wyciąć co nieco. Czyli wykąpać dopiero po rozczesaniu?
  23. Odnośnie łapinki Kitki: nadal kuleje. Wetka proponowała zrobić RTG, żeby zobaczyć się tam dzieje, ale podejrzewa, że po prostu wyjdzie zwyrodnienie. Więc nie wiem czy jest sens dodatkowo obciążać konto CzarnoKitkowe?
  24. Myślę, że warto zrobić allegro. Może w przyszłym tygodniu uda się ją ciachnąć ;)
  25. Kundzia niestety od wczoraj robi nam przykre niespodzianki kałużowe i koopkowe (nie wiem dlaczego, ale tak samo było w boksach, po każdych przenosinach super zachowywała czystość, a po paru dniach był problem). Będziemy teraz wyprowadzać ją na dodatkowy spacer po wypuszczeniu wszystkich psów, czyli będą 4 razy dziennie spacerki, mam nadzieję, że to rozwiąże problem. Przy okazji załapie się Migotka na dodatkowe wyjścia, może jej też pomoże.
×
×
  • Create New...