Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35705
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    93

Everything posted by Murka

  1. [B]Olena[/B], nie wierz tej babie! Ona specjalnie powiedziala Ci o Mai, zeby uwiarygodnić tę historię z ucieczką suni. Jak ze mną rozmawiała to widać było, że wszystko wymyśla naprędce i węszy między słowami ile wiem i skąd wiem. Była zmieszana i zaskoczona. Skojarzyła, że od Ciebie wie że Mai nie ma u niej i dlatego szybko Ci opowiedziała bajkę, żeby się wybielić. Córka nie bez powodu rzuciła słuchawką i potem nie odbierała!
  2. Może w pracy jest jakiś komputer i córka korzysta? Maja zostala wypatrzona w gazecie Przyjaciel Pies... A Ruda nie była np. w Metrze?
  3. [B]ma-ja[/B], ale baba twierdzi, że Maja zaginęła, kto jej udowodni, że jest inaczej? :-( Nikłą nadzieję pokładam na to zgłoszenie w schronisku, specjalnie ją o to zapytałam czy zgłosiła, jeśli nie, to jest jakiś punkt zaczepienia, ale ona możę iść w zaparte, że zgłosiła tylko w schronisku nie zapisali itd. itp.
  4. No to śmy się dogadały, bo ja zrozumiałam, że chcesz nr do ZofiiSaszy i jej nr Ci wysłałam :lol: W sumie na jedno wyszło, bo jak się okazało moje nr tel. też były nieaktualne... Nie wiem co robić, żeby dowiedzieć się co sie stało z Mają... :( Przeraża mnie myśl, że może stoi gdzieś przy budzie na łańcuchu... A tu zima sie zbliża... Gdyby w dobre ręce ją oddała to nie miała by powodu tego ukrywać przede mną... A tu widać ma coś na sumieniu... Tel. do modliszki miała i zadzwoniła, a do mnie nie... chociaż kiedyś mówiła, że będzie mnie prosić o pomoc w znalezeniu nowej suczki gdyby Lola odeszła.
  5. Jak będą to się na pewno pojawią :)
  6. Na razie pokażę Wam próbkę aktywności Lorcia, niestety szybko się kapnął, że mam aparat i niewiele sie udało złapać, ale coś tam zawsze. Przepraszam za kieeeepską jakość filmiku, ale wiecie jak to z Lorkiem, poza tym miałam jeszcze na smyczy Dixie i nie mogłam zbyt szybko i sprawnie się przemieszczać ;) [video=youtube;7AdXGIwv8jg]http://www.youtube.com/watch?v=7AdXGIwv8jg[/video]
  7. Aprilka pojechała więc jeszcze raz końcowe rozliczenie: [B]Stan konta na 4 październik wynosił +172,85 zł[/B] [B]Koszty: 40 zł hotelowanie[/B] (5-8.10) 172,85 zł - 40 zł = 132,85 zł [COLOR=Red][B]Pozostałość po Aprilce wynosi +132,85 zł.[/B][/COLOR] Wrzucam to na konto Migotki :)
  8. Melduję się i ja :) Sunia coraz lepiej, pięknie się załatwia na spacerach, w miarę już chodzi na smyczy, czasem się tylko zapiera i próbuje wymusić, żeby pójść w inną stronę. Jest jeszcze bardzo płochliwa i ostrożna, ale ogonek już coraz częściej wędruje ku górze, poniżej dowód :eviltong:
  9. Doszły do mnie dwie wpłaty po 50 zł od Ulki18 i Reno2001, na razie odłożę to i będę trzymać na czarną godzinę, bo na razie za hotelowanie Stowarzyszenie płaci. Uruchomię te pieniądze jeśli np. zabraknie na badanie/leczenie lub gdy się Stowarzyszenie odłączy od finansowania Margo. Z niecierpliwością czekam na wyniki tych badań...
  10. [B]tanitko[/B], jak masz możliwość to sprawdź czy było zgłoszenie o zaginięciu Maji. Była mowa, że w czerwcu jeszcze ktoś widział Maję z tą babą, także chyba trzeba sprawdzać od czerwca...
  11. Ilianek pojechał, a ja miałam w niedzielę tel. w jego sprawie. Pan był baaaardzo niekontentny, że się spóźnił, zwłaszcza przed kastracją, bo nie ukrywał, że ma suczkę ONka, która "jeszcze nie miała szczeniaków"... Tłumaczyłam coś tam o bezdomności itd. itp. ale chyba wszystko odbiło się, bo pan nie wszczynał dyskusji tylko przytakiwał kulturalnie (no tak, no tak). A ja robię końcowe rozliczenie Ilianka: [B]Stan na 9 września wynosił +365 zł[/B] [B]Koszty: 435 zł hotelowanie[/B] (10.09-08.10) 365 zł - 435 zł = -70 zł [COLOR=Red][B]Pozostałość po Ilianie wynosi -70 zł.[/B][/COLOR] [B]halciu[/B] to się rozliczymy przy okazji badań Margo, jak Ci będę dokładać do badań, to odejmę te 70 zł.
  12. [quote name='stonka1125']Ja wiem że krzywda mu się nie dzieje :) Pamiętam jak wieźliśmy łatka do poznania, jkp go zabierała dalej do Murków, on taki bidok był, niewyspany i wymeczony bo cały czas musiał uważać na kolegów z boksu, że jak wlazł do kontenera to od razu wyłożył się kołami do góry i spał i tak mu zostało widzę :):):)[/QUOTE] No, a teraz terroruzuje współmieszkanców kuchni :mad: wszystko schodzi mu z drogi, bo ważniak pilnuje zabawek i misek z żarciem.
  13. No i niestety ludzie nie odezwali się, ech... :-(
  14. [quote name='Ra_dunia']Jak grzecznie sobie razem spacerują :) Rufi aż nie do poznania - spokojny! ;)[/QUOTE] Hihi, wybrałam tylko kilka zdjęć, bo reszta była rozmazana ;) Rufi bryka jak źrebaczek. Muszę Wam nagrać filmik jak molestuje Górkę, jest od niego duużo młodsza, a czasem ma już dosyć jego zabaw ;)
  15. Jeszcze gorsza niż poprzednia??? Mam nadzieję, że to ploty w celu np. zwiększenia popytu na opał itd. Bo wymięknę... nie cierpię zimy, a zeszłoroczna to już w ogóle był koszmar... Migotka się dzisiaj niestety nie popisała :shake:
  16. [quote name='magenka1']ale on jest świetny , a nosek już ma taki ładny żadnego strupka jak na początku[/QUOTE] Strupka nie ma, ale jeszcze troszkę się łuszczy. Uszka za to już dużo lepiej, już prawie nic sie nie łuszczy, codziennie smaruję i kremu nie żałuję. Teraz muszę bardziej kremować kinolek.
  17. [B]Olena[/B] to nie Twoja wina, tak samo jak nie winą tanitki jest adopcja Mai. Po prostu baba sprawia dobre poczciwe wrażenie, nikt nie mógł przewidzieć takiego obrotu sytuacji. Jakby nie potęga internetu pewnie nigdy byśmy się nie dowiedzieli nawet, że Mai już tam nie ma :(
  18. Wysłałam wiadomość do Kory, może sprawdzi czy baba zgłosiła zaginięcie, jeśli nie to zawsze będzie powód, aby sie do niej znów odezwać i zapytać dlaczego kłamie i gdzie jest Maja. Ja nie wierzę, że ona zaginęła, baba się wciąż zastanawiała nad każdym słowem i chciała wybadać koniecznie ile wiem i skąd mam informacje, że nie ma już u niej Mai. Widać było, że kręci i coś ukrywa. Poza tym rozłaczenie się córki też nie jest bez znaczenia! W razie czego mogę jeszcze do niej dzwonić i ją męczyć pytaniami typu czy na pewno nie miała żadnych zgloszeń o Mai, że my ją weźmiemy itd. Może w końcu ulegnie i Maja się jakimś cudem "znajdzie"... A co do Rudej, to Maja też była kochana, wspaniała, dostawałam MMSy jak śpi na łózku, życzenia na święta i w ogóle wszystko było cudowne i wspaniałe. NIGDY bym się nie spodziewała takiej akcji, zwłaszcza, że wielookrotnie mówiliśmy, że gdyby były jakieś problemy z Mają to sunia może ZAWSZE do nas wrócić. Ta baba jest po prostu nieobliczalna.
  19. Kundzia na razie sprawuje się bardzo dobrze, czystość perfekt. Ogólnie jest ciekawska bardzo, zwiedza dom, zagląda w kąty, płochliwa jest, boi sie gwałtownych gestów, ale poza tym ok, nawet ogonkiem już macha i ręce liże :) Sama jeszcze na głaski nie podchodzi, ale też nie ucieka jak sie podchodzi do niej. Tęskni się jej za poprzednim towarzystwem, widzi je na drugim wybiegu i ma ogromną ochotę się tam dostać, macha do tamtych psiaków ogonkiem i popiskuje. Nowe towarzystwo (domowe) jeszcze nie podbiło jej serca, choć są tu równie zabawowe sunie (Kawa i Migotka), na pewno się jej spodoba z czasem. Na razie czasem poszczekuje jak zostaje zamknięta sama. Hani bardzo podoba się Kundzia, głaska ją i daje jej smakołyki ;)
  20. Nie było chipa :( Ja tej babie (sory, ale nie umiem już o niej mówić p.Zofia) delikatnie zasugerowałam rozwiązanie sprawy, żeby DAŁA ZNAĆ JAK MAJA SIĘ ZNAJDZIE to MY JĄ ZABIERZEMY, bo ona teraz nie ma już miejsca na trzeciego psa. Mam taką cichą nadzieję, że może wpadnie jej do głowy, żeby wskazać gdzie jest Maja, że niby ktoś ją znalazł i przygarnął. Ona teraz na pewno będzie baaardzo ostrożna w informowaniu kogolwiek, bo wie, że informacje się roznoszą... [B]sleeping[/B], a ta informacja o oddaniu jest pewna? Ja się boję, że ona mogła z tej wsi uciec...
  21. Ta baba kręci!!!! Dzwoniłam na pierwszy tel, odebrała chyba córka, powiedziałam baardzo grzecznie i spokojnie, że doszła do mnie informacja, że nie ma już u nich Mai i chciałam zapytać co się stało. Córka momentalnie rozłączyła się! Potem nikt nie odbiera. Zadzwonilam na drugi tel. odebrała p. Zofia. Powtórzyłam to samo grzeczne pytanie... P.Zofia trochę się zmieszała, powiedziała po chwili, że Maja zginęła!!!! Po moich utarczywych pytaniach powiedziała (za każdym razem trochę się zastanawiała) dowiedziałam się, że było to ok. 4 miesiące temu, że urwał się karabińczyk i uciekła. Wypytywałam o wszystko co mi jeszcze przyszło do głowy choć ręce i głos mi się już trzęsły, podobno zawiadomiła schronisko i rozwieszała ogłoszenia (to oczywiście po moich pytaniach)... Mówiła, że mało jej serce nie pękło, że jej szkoda ale zupełnie bez przekonania i tylko dlatego, że zaczęłąm mówić, że szkoda suni... Co chwila pytała skąd wiem, kto mi powiedział, czy zadzwonię jeszcze itd. Też musiałam trochę pokręcić, powiedziałam, że o suni dowiedziałam się z dogomanii, że znalazłam przez przypadek informację o zaadoptowanej suni pod ten sam rejon i że też jest suczka Lola. Nic jej nie mówiłam, że ktoś mi powiedział, że oddała Maję do budy, bo wiem że to delikatne informajce. Mimo nerwów starałam się być grzeczna i powiedziałam, że będę szukać Mai wg własnego zakresu i jak coś będę wiedzieć to dam jej znać. Ją tez prosiłam o informację gdyby Maja się znalazła. Trzeba sprawdzić czy na Paluchu ktoś zgłosił zaginięcie Mai!!! A jak nie to trzeba tej babie złożyć wizytę!!! Cała się trzęsę... biedna Majaaaa :placz:
  22. Zaraz dzwonię.. ale nie podoba mi się, że p.Zofia ukrywała fakt istnienia Mai na wizycie. Mi mówiła kiedyś, że Maja to anioł (miała problemy z sikaniem podobno jak zostawała sam), bo jej poprzednia sunia roznosiła jej mieszkanie.
  23. Niestety nadal nie mogę się dodzwonić :( chyba nastąpiła totalna zmiana numerów (miałam jeden do p.Zofii, a drugi do jej córki).
  24. Jest bardzo dobrze na razie, ale zobaczymy co będzie jak się zadomowi ;) Kundzia grzeczna, zwiedziła cały dom, zaakceptowała swój koszyczek i tam sobie siedzi. Rano na spacerku załatwiła super swoje potrzeby (na razie wychodzi na smyczy). Jest troszkę wypłoszona, musi się przyzwyczaić do dźwięków domowych i wszechobecnych ludzi, ale bez problemu daje się wygłaskać i już nawet ogonek jej drga ;)
  25. Niestety nie udało mi się dodzwonić, jeden nr telefonu zlikwidowany, drugi wyłączony. Będę próbować dzwonić na ten drugi tel. jeszcze wieczorem i napiszę do sleeping, może będzie znała aktualny nr p.Zofii. Mam na szczęście adres, więc w razie czego tanitka może tam podejść.
×
×
  • Create New...