Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35705
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    93

Everything posted by Murka

  1. Plama nadal u nas ;) Mam wrażenie, że on nie traktuje płotu/siatki jako czegoś co wyznacza teren, jest ciekawski i koniecznie chce wiedzieć co jest za przeszkodą. Ogólnie Plama pokazuje się na razie z tej lepszej strony. Jest bardzo grzeczny zarówno w boksie jak i na spacerach. Reaguje na byle szarpnięcie linki, od razu się zatrzymuje i ogląda się. Nie szarpie, nie ciągnie. Reaguje też na wołanie. Zresztą nagrałam filmik to zobaczycie. Rozpieścił się, uwielbia głaski :) Zapoznaliśmy go z fajną łagodną sunią, bawił się z nią :) Bardzo fajne z niego psisko. Na spacerach nie zwraca uwagi na zabawki, ale w boksie czasem widze, że trochę bawić sie piłeczką. Postawiliśmy mu tam spory pień, gdyby miał ochotę coś gryźć, przesuwać itd. zawsze to jakaś szansa, że oszczędzi budę ;) Póki co nie niszczy NIC. Tylnią łapkę czasem podnosi do góry, dostaje leki, które z nim przyjechały. Parę fotek. [IMG]http://img402.imageshack.us/img402/8927/plama2.jpg[/IMG] [IMG]http://img834.imageshack.us/img834/8616/plama3.jpg[/IMG] [IMG]http://img218.imageshack.us/img218/8784/plama6.jpg[/IMG] [IMG]http://img338.imageshack.us/img338/755/plama4.jpg[/IMG] [IMG]http://img62.imageshack.us/img62/4628/plama5.jpg[/IMG] filmiki: [video=youtube;QW9d20Eljfs]http://www.youtube.com/watch?v=QW9d20Eljfs[/video] [video=youtube;EPw9GKdIgiE]http://www.youtube.com/watch?v=EPw9GKdIgiE[/video] Zaraz jeszcze będzie parę fotek.
  2. A to jest Sonia, sunia p.Barbary :)
  3. Tylko, że Maja od początku sikała świadomie. Kałuże zawsze były poza jej posłaniem, jak była w domu to często wołała. Tylko te ilości były straszne. Nie wiem czy to posterylkowe... w każdym razie wygląda na to, że Incurin działa :roll: Może z czasem odstawimy Incurin i sprawdzimy... Może wystarczy częstsze wychodzenie. Maja nadal bardzo się peszy przy aparacie... Chciałam pokazać jak się cieszy, ale od razu na widok aparatu uśmiech jej zrzedł i ogonek zmniejszył wahadłowanie. [video=youtube;Utmup3WGOPE]http://www.youtube.com/watch?v=Utmup3WGOPE[/video] [IMG]http://img832.imageshack.us/img832/166/majaaa.jpg[/IMG]
  4. P.Barbara jest z Białegestoku, ma dom z ogrodem, mailowałam ją z nią od paru dni, szukała małej suni. Przedstawiłam jej Lizę i okazało się, że jej sunia (bo już jedna wyratowana z lasu sunia tam mieszka) jest do Lizy zadziwiająco podobna. No i zapadła decyzja :) Przesłałam p.Barbarze wątek i już go sobie przestudiowała. Teraz czekamy na wizytę przedadopcyjną (poproszę o to Evelin, ma duże doświadczenie w adopcjach) i sterylizacją Lizy. Będzie też potrzebna pomoc w transporcie (p. Barbara nie ma możliwości przyjechać po Lizę osobiście). Konsultowałam się z wetem i ze sterylką trzeba poczekać ok. tydzień, ok. 7-ego można będzie ciachać :) A tu jeszcze krótki filmik, na którym troszkę widać te rozjeżdżające się łapinki tylnie [video=youtube;0rJlmnfemjs]http://www.youtube.com/watch?v=0rJlmnfemjs[/video]
  5. [quote name='Murka']Dzwoniłam do dr Szpondra, wyjeżdża co prawda na urlop, ale za tydzień wraca; [COLOR=red][B]umówiliśmy się wstępnie na 2 lutego (mam dzwonić 1-ego i się dokładnie umówić). Mają być oględziny i od razu ewentualna operacja, żeby nie trzeba było kilka razy z sunią jeździć.[/B][/COLOR] Dr Szponder jest zdania, że jeśli sunia nie kuleje i nie przeszkadza jej łapka to nie trzeba tego ruszać. Mówiłam o tym, że chodzi też o adopcyjność suni, mało jest chętnych na psa z defektem. Dr Szponder mówił, że prawdopodobnie będzie trzeba tylko podciąć kości i one sie same ułożą i będą dalej rosnąć jak trzeba. Ale wszystko wyjdzie na oględzinach. Z tego co obserwuję, to sunia tą łapkę czasem podnosi do góry. Dr Szponder prosił o decyzję czy wykonywać operację gdyby się okazało, że nie jest ona konieczna i będzie tylko zabiegiem "plastycznym". [/QUOTE] Nic się nie zmieniło w tej kwestii ;) Co do siusiania: Balbinka dostała z powrotem karcer w łazience, aby nauczyła się trzymać. Zaraz po powrocie z ogrodu biegała po kuchni i domu, żeby nie zaczęło się jej źle kojarzyć wchodzenie do domu (że od razu do karceru). Od jutra rozciągamy w czasie przebywanie poza karcerem. Dzisiaj od południowego powrotu z ogrodu jest poza karcerem i jest ok. Zobaczymy jak będzie dalej. Dwa misiaki ;) [IMG]http://img232.imageshack.us/img232/1059/balbinka.jpg[/IMG]
  6. Nie odzywam się, ale wpadam jak tylko ktoś coś napisze... Mam cichą nadzieję, że Dixula trafi w końcu do schroniska... Gdzie ona zalazła bidula :-(
  7. Maja zaczyna dobrze czuć się w domu, śpi odprężona, serce mi się raduję jak na nią patrzę. Dzisiaj już za każdym razem sama wchodziła do domu zawołana, nie trzeba było jej wprowadzać. Jak za dawnych czasów. Szkoda, że musi siedzieć w łazience, ale póki tam jest to mogę ustawić jej dawkę Incurinu. Nadal jest wszystko ok z siusianiem. Wczoraj tylko strasznie się dobijała i o 3.00 w nocy TZ ją wyprowadził na siku (a trzy godziny wcześniej była na ogrodzie). Nie wiem więc czy zmniejszać jeszcze dawkę :roll:
  8. Może nie trzeba będzie już ogłoszeń ;) Jest domek zainteresowany adopcją Lizy. Jutro dowiem się kiedy będzie można malutką wysterylizować. Doszły do mnie pieniążki od de_sade (wpłacone przez Jo37): 30 zł :)
  9. Pani dzisiaj rano zadzwoniła znów, że jednak chcą adoptować Sambę :roll: TZ pojechał tam z Sambą, ale nie zostawił jej tam. Ludzie niezdecydowani, mieli wątpliwości co do w ogóle posiadania psa, oglądają się jeden na drugiego, dywagują, płot nieszczelny, w boksie na zewnątrz mieszka już ONek i gospodarz pytał czy ten pies mu kiedyś w końcu zacznie szczekać, bo ma już rok i jest do niczego... Poza tym stwierdzili, że Samba wydawała się na zdjęciach mniejsza. No i do końca nie wiadomo gdzie by spała, bo niby w domu, ale w lecie to by na podwórzu była...
  10. Nie jest tak strasznie. Poza tym na moim bazarku uzbierało się trochę pieniędzy, więc będzie wsparcie na Kurusiowe leki. A trochę będzie wydatków przy następnym rozliczeniu, bo kończą się leki. Zamówiłam znów Vetaraxoid, Fortekor i antybiotyk na 40 dni (rozmawiałam z dr Komorowskim z Rzeszowa i tak radził zrobić, jeśli psina bardzo kaszle to zapodawać mu po 40 dni antybiotyk w odstępach parotygodniowych). [B]Stan konta na 28 grudzień wynosił +227,40 zł Wpłaty:[/B] 30 zł Bjuta 20 zł halbina 50 zł Ra_dunia 50 zł Randa 20 zł gonia66 (od Bjuty) 20 zł Jolanta08 50 zł AresekSE 100 zł Ewub 20 zł Syla [B]Razem: 587,40 zł[/B] [B] Koszty:[/B] 300 zł hotelowanie 65 zł Vetaraxoid 15 zł antybiotyk na 5 dni 4,5 zł odrobaczenie (odrobaczanie całego inwentarza raz na pół roku) [B]Razem: 384,50 zł[/B] 587,40 zł - 384,50 zł = 202,90 zł [COLOR=red][B]Stan konta na 27 styczeń wynosi +202,90 zł.[/B][/COLOR] Aha, co do pazurków, to jednak wet poradził podać przed akcją własnie ten Oxazepam. Dostałam receptę, mam już wykupiony (nie doliczyłam do rozliczenia, bo zgubiłam paragon i nie wiem ile kosztował :oops:) i jak będziemy wiedzieć, że wet jakiegoś tam konkretnego dnia przyjedzie to dzień wcześniej już mu będziemy podawać. Podobno to bezpieczny lek i dobrze działający.
  11. Jarcia dostała w prezencie od basi1968 trochę karmy na spółkę z Górką :loveu: Dziękujemy bardzo! Niestety domu ani widu ani słychu :-( Dobrze, że przynajmniej Jarcia zdrowa. [IMG]http://img839.imageshack.us/img839/7636/jarakarma.jpg[/IMG] [IMG]http://img203.imageshack.us/img203/4967/jarakarma1.jpg[/IMG] [IMG]http://img838.imageshack.us/img838/2264/jarakarma2.jpg[/IMG]
  12. Czarny kaszlał tak intensywnie dopiero od ok. 2 dni. Wcześniej to było sporadyczne pokasływanie. Dobrze, że już jest zdiagnozowany i dostał leki. Powodzenia psiaczki kochane :loveu::loveu::loveu: Rozliczenie końcowe: [B]Stan konta na 14 stycznia wynosił -544,70 zł[/B] [B]Wpłaty:[/B] 545 zł kaa [B]Razem: 0,30 zł[/B] [B]Koszty:[/B] 273 zł hotelowanie (14-27.01) 30 zł Dolagis dla Kitki 60 zł badania i antybiotyk dla Czarnego [URL]http://img510.imageshack.us/img510/7176/czarnyrachunek.jpg[/URL] [B]Razem: 363 zł[/B] 0,30 zł - 363 zł = -362,70 zł [COLOR=red][B]Pozostałość po hotelowaniu Kitki i Czarnego wynosi -362,70 zł.[/B][/COLOR] Z tymże tak jak obiecałam wesprę psiaki bazarkiem, który się już zakończył. Uzbierało się trochę pieniędzy, tylko czekam aż wszystko wpłynie. Na badania i leki dla Kitki i Czarnego przekażę 100 zł, więc [COLOR=red][B]proszę o wpłatę tylko 262,70 zł.[/B][/COLOR]
  13. Górka dostała prezent od basi1968, 30 kg karmy :) [IMG]http://img25.imageshack.us/img25/7605/gorkakarma.jpg[/IMG] Będzie zniżka w hotelowaniu przez ponad 2 miesiące. Dodatkowo otrzymałam 300 zł na Górkę. Poinformuję darczyńcę, że jest brak ok. 120 zł miesięcznie.
  14. eloise to zawsze ekspresem się rozmnaża, rach-ciach i już. Jeszcze wczoraj po południu pisała posta, a dzisiaj w południe SMS, że urodziła ;) Tak samo było z Anią. Fajnie Wam. No i GRATUALACJE po raz wtóry :p
  15. [quote name='monikapf']czy doszły pieniążki dla Abbi?[/QUOTE] Tak, doszły (20 zł), dziękuję :) Czyli: [B]-90 zł + 20 zł [/B]= [B][COLOR=red]-70 zł[/COLOR][/B]
  16. Rozliczenie końcowe Sylwestra, czyli ile ma na koncie Balbinka ;) [B]280,85 zł pozostałość po Pandzie wpłaty:[/B] 20 zł grzenka 100 zł Reno2001 150 zł Ulka18 50 zł domek Sylwestra/Fuksa [B]Razem: 600,85 zł[/B] [B]Koszty:[/B] 255 zł hotelowanie 30 zł przejazd z Tarnobrzega (60 zł na spółkę z Nutką) 24 zł wirusówki 150 zł kastracja 20 zł przejazd do lecznicy do Stalowej Woli 1/2 kosztów [B]Razem: 479 zł[/B] 600,85 zł - 479 zł = 121,85 zł [COLOR=red][B]Pozostałość po hotelowaniu Sylwestra wynosi +121,85 zł.[/B][/COLOR]
  17. Plama na razie grzeczny, nic nie kombinuje. Boks z rozciągniętą siatką na suficie sprawdza się dobrze. Przynajmniej na razie. Na nasz widok zaczyna się już cieszyć, zaczyna się też bawić :) Na spacerach jest spokojny, ładnie chodzi na smyczy/lince. Potrzeby załatwia poza boksem. Bardzo intrygują go wszelkie płoty i ogrodzenia ;) Na wszystko musi się wspiąć i ocenić czy dałby radę przeskoczyć czy nie ;)
  18. Majcia podczas zaklinowania się popuściła... tylko z innej że tak powiem dziury :oops: Obsrała wszystko dookoła, płot, trochę też siebie. Musiałam jej myć cały ogon i doopkę. Coraz mniej kuleje, będzie dobrze. Z sikaniem nadal zero problemu. Może jej zmniejszyć dawkę do pół tabletki? A teściowa cała, ma trochę ran na dłoniach i na jednym kolanie. Jedna dziura w ręce bardzo głęboka, ale szybko opatrzyliśmy i pojechaliśmy do Ośrodka Zdrowia, tam wypłukali dokładnie, przemyli, opatrzyli, zapodali zastrzyk p. tężcowi. Dzisiaj była kontrola, wszyskto ładnie się goi. Nie wiem co pani Z robiła Mai, nie chcę wiedzieć; Maja panicznie boi się brania za obrożę, agresja lękowa, kładzie się i straszy ząbkami, delikatnie ostrzegawczo łapie dłonie, w takiej desperackiej rozpaczy... Na podniesiony głos reaguje jeszcze większą agresją lękową. Trzeba delikatnie z wyczuciem ją głaskac, mówić, spokojne gesty, wtedy się uspokaja. Nic na siłę się z nią nie da zrobić, trzeba duuużo cierpliwości. Piszę o tym, bo Maja ma często problem z powrotem do domu (wcześniej jak była w boksie było podobnie), tzn. podchodzi pod drzwi, ale zawołana nie wejdzie, trzeba po nią wychodzić i ją wprowadzać. Podobnie jest po schodach. Wejdzie na klatkę, kładzie się i dalej ani rusz. Najlepsza jest smycz, na niej Maja idzie ładnie i bez problemu. Tak robi teściowa i TZ. A ja staram się odzyskać jej zaufanie i walczyć z tym lękiem związanym z obrożą. Kiedy była u nas nigdy tak nie reagowała, nie było też problemu z powrotem do domu. Ogólnie sunia jest bardziej wypłoszona, zresztą co się dziwić po tym co przeszła. Ale z dnia na dzień jest coraz lepiej, kochana sunia.
  19. Liza od wczorajszego wieczoru jest w domu (zwolniło się miejsce, a u Lizy planujemy niedługo sterylkę więc i tak by tu trafiła). Nie wiem czy po sterylizacji nie będzie musiała wrócić do boksów, bo możliwe, że jakieś inne psiaki będą musiały mieć zabieg, ale mam nadzieję, że zostanie tu do znalezienia DS. Strasznie nie lubię odstawiać psów z domu do boksów :-( Liza została wczoraj wyprana ;) zniosła to dzielnie. W domu jest super grzeczna, czystość super, zero niszczenia itd. W sumie to nie wiem czy ona w ogóle potrafi szczekać :roll: Bo odkąd u nas jest to nie słyszałam, aby się choć raz odezwała. Z kotem nie ma problemu. Dzieci bardzo lubi i się do nich garnie :) Na początku Liza miała koszyczek różowy... ale przymały mi się wydał, bo zawsze coś jej wystawało jak spała, często głowa :evil_lol: Dlatego zmieniliśmy posłanko, od razu przypadło Lizie do gustu :p
  20. Tylko, że Rufciowi wsio ryba czy skacze po plecach czy po brzuchu ;) Dużo psiaków ma problem ze skakaniem niestety, mamy kilka takich wariatów. Wg moich doświadczeń najlepiej sprawdza się komenda "siad" i nagroda (smaczek). Jak pies podbiega i szykuje sie do "okazania radości" to od razu komenda. Pół biedy jak pies waży 15 kg, np. Całusek, ale ogromny problem mieliśmy z Maszą, to gigant suka i jak hopsnie to nie ma żartów. Na szczęscie szybko się nauczyła. Tylko zawsze musze mieć smaczki ze sobą ;)
  21. Plama już u nas, od momentu wysiadki z samochodu SzczepONa, cały czas tylko lustrował w którą stronę możnaby nawiać :cool3: Założyliśmy mu drugą obrożę, półzacisk, na wszelki wypadek, bo coś zacżął kombinować ze ściągnięciem tej, w której przyjechał. Obeszliśmy cały teren na lince. A on cały czas tylko look, look na płot. Chyba chętnie wybrałby się w drogę powrotną na Śląsk ;) Do nas zero agresji, tylko lekka dezorientacja i niepokój (gdzie mnie przywklekli??). [IMG]http://img109.imageshack.us/img109/9503/plama.jpg[/IMG] Nie mieliśmy przygotowanego boksu dla przystojniaka, bo SzczepOn przyjechał wcześniej niż przypuszczaliśmy. Więc Plama spędził pół dnia w domu w przedsionku. Na wstępi oblookał okna :razz: Ale potem jak dostał posłanko to przeleżał większość czasu. Nic nie kombinował, mimo, że zostawialiśmy go samego (jednakże słyszał nasze głosy zza drzwi). Tak jakby go nie było. No, ale wiadomo: nowe miejsce, stres itd. Zastanawiam się czy nie pomogłoby w jego przypadku zostawiania włączonego radia w boksie lub domu (gdyby ktoś chciał go samego zostawić). [IMG]http://img209.imageshack.us/img209/9871/plama1.jpg[/IMG] Był na spacerku, na razie nadal jest w domu. Nie może niestety tu zostać, bo może coś kombinować potem, np. w nocy, a w domu jest kot, inne psy itd. Za duże ryzyko. Jak wszystkie psy wyspacerujemy to odstawimy go do boksu, który dzisiaj specjalnie dla niego TZ z sąsiadem zmontowali: zadaszyli jeden z boksów zewnętrznych. I będziemy obserwować czy nie kombinuje. Pewnie cała noc będzie na czuwaniu, bo prawdę mówiąc tej pierwszej nocy najbardziej się boję. Plama nie zna nas, jest w obcym miejscu. Jak nawieje to może pognać w nieznane. Jak coś będzie tworzył, to przeniesiemy go do murowanego boksu, w którym miał być pierwotnie.
  22. Jeśli Milda zwolni miejsce i nie będzie pomysłu do jego zapełnienia, to jest prośba od basi1968 o wzgląd na psiaki z tego wątku: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/201122-Potrzeba-pomocy-dla-tych-ps%C3%B3w%21-Inaczej-p%C3%B3jd%C4%85-na-odstrza%C5%82%21?p=16200773#post16200773"]http://www.dogomania.pl/threads/201122-Potrzeba-pomocy-dla-tych-ps%C3%B3w!-Inaczej-p%C3%B3jd%C4%85-na-odstrza%C5%82!?p=16200773#post16200773[/URL] Finansowaniem psiaka/ów prawdopodobnie zajęłaby się gmina, tylko miejsca do ich ulokowania nie ma. Pani miała dzwonić z potwierdzeniem poniedziałku... nie odzywa się, ale jestem dobrej myśli. Wczoraj wieczorem dotarły do mnie leki dla Mildy: antybiotyk i preparat chroniący jelita. Od dzisiaj Milda ruszyła na nowo z antybiotykiem.
  23. Pani niestety stwierdziła, że chce jednak jamnika bardziej jamnikowatego... :roll: Nie wiem po co zawracają gitarę.
  24. Psiaki pojeeechały. Mam nadzieję, że dotrą bezpiecznie na miejsce.
×
×
  • Create New...