Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35705
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    93

Everything posted by Murka

  1. Myślę, że będzie dobrze. Fuksik ma kilka pierwszych dni pomieszkać w domku, choć pewnie te dni się przedłużą :evil_lol: Akurat od dwóch dni zaczął już sam do domu wchodzić, bo wcześniej trzeba go było sprowadzać. Domek Fuksika przekazał 50 zł :)
  2. Malutka trochę nam siusia, małe kałużki, ale często. Dzisiaj po nocy (wyszła o północy na ostatnie siku!) było cztery kałużki! W dzień potrafi pół godzinki po przyjściu z ogrodu nasiusiać. Nawet przy nas. Dosłownie jak mały szczeniaczek :crazyeye:
  3. Też pomyślałam o stresie, ale jednak gdyby miała sikać to już by sikała... Jak przyjechała do nas z Azylu też była zmiana miejsca i sikanie było od początku... Na razie jest super. I to nie zawsze chce się jej wyjść na zewnątrz (ustawiłam jej wychodzenie cztery razy dziennie). Czyli pęcherz jej nie ciśnie. Niesikanie nie jest więc związane z małą powierzchnią w łazience. Potrzymamy ją z tydzień, dwa i przeniesiemy do kuchni. Tam więcej przestrzeni... Wczoraj trochę przygód było, bo Majcia wymyśliła sobie dostać się do mnie z drugiego wybiegu. Wsadziła łapę w dziurę między bramą i murem i się zaklinowała. Nie mogliśmy jej wydobyć. Wpadła w szał, wykręcała łapę, gryzła ją. Pogryzła teściową, która chciała jej pomóc (udało się jej trochę i po chwili Maja się uwolniła). Łapka cała, ale Maja trochę kuleje na nią. Wet to oglądał, staw troche luźny, naciągnięta rzepka czy jakoś tak. W każdym razie powinno samo przejść, będziemy robić okłady z altacetu i podawać coś przeciwzapalnego.
  4. Rozmawiałam z kaa, Czarny w piątek zostanie solidnie przebadany przez schroniskowego weta. Diagnoza naszego weta: chore serducho i woda w płucach! :-( Gdyby Czarny jutro nie jechał to zdiagnozowalibyśmy go solidnie w lecznicy w Stalowej Woli i i ustawili leki. Ale teraz nie ma to sensu i dodatkowe koszty. Musi Czarnucha wytrzymać do piątku. Nie wiem tylko czy mu Furosemid jutro na drogę podawać... bardzo kaszle, ale jednak trasa długa, a jego będzie pęcherz cisnął :roll:
  5. Nutka ma jakiegoś cholernego pecha :( Właśnie napisała do mnie p.Ania, że nie może niestety wziąść teraz Nutki, bo dostała wiadomość, że jej ojciec ma ostatnie stadium raka złośliwego i że będzie musiałą do niego jeździć (mieszka na drugim końcu miasta); nie da rady zająć się psem przez najbliższe kilka miesięcy. Wysłałam Nutkę tej pani z Białegostoku i jeszcze innej pani, która szuka małej suni do mieszkania w bloku.
  6. Nie wiem dlaczego p. Ania nie szuka gdzieś bliżej, też mam złe skojarzenia z Trójmiastem jeśli chodzi o adopcje... oprócz Rudki, Tadka był jeszcze biały ratlerkowaty Gucio. Mam nadzieję, że p.Ania wykaże zaangażowanie w odbiorze suni, bo ciężko będzie zorganizować transport przez całą Polskę. Możliwe, że się nie uda i trzeba będze szukać domku gdzieś bliżej.
  7. Sylwester ok. godzinki temu pojechał do domku :) Teraz nazywa się Fuks :)
  8. Jestem w stałym kontakcie mailowym z p. Anną, domek wygląda na dobry, zaproszę panią na wątek po wizycie (jak będzie wszystko ok). Tylko jeszcze pozostaje kwestia tranaportu...
  9. Dostałam maila w sprawie Jarej... co prawda takiego niezobowiązującego, ale zawsze to trochę radości, że to ogłaszanie jakiś efekt daje ;)
  10. Milda w poniedziałek jedzie do domu :multi::multi::multi: Zadzwoniła pani, powiedziała, że nie chce już dłużej czekać, że będzie w poniedziałek w Lublinie i czy byłoby możliwe przywiezienie wtedy suni, aby mogła ją odebrać. Biorą ją z całym bagażem dolegliwości, będą sami leczyć u swojego weta, prosili tylko o historię choroby i ewentualne leki, które obecnie bierze. Pani ma jeszcze potwierdzić jutro lub pojutrze czy na pewno będzie to w poniedziałek. I dopytywała się jeszcze co ma nam dać za adopcję, czy jest jakaś opłata, a jak powiedziałam, że nie, bo sunia chora i na pewno będzie potrzebować nakładów finansowych to zapytała czy chociaż może jakąś karmę przekazać. Cokolwiek to będzie potraktujemy jako zwrot kosztów za dowóz do Lublina. Pani powiedziała, że nigdy nie mieli psa ze schroniska, więc powiedziałam jakie mogą wystąpić problemy, że jest biegunka itd. Że w boksie przy antybiotyku zachowywała czystość, ale może różnie być. Że będziemy w kontakcie, będziemy się starali w razie problemów coś doradzić, że gdyby wystąpiły jakieś problemy nie do przeskoczenia to sunia może do nas wrócić; pani powiedziała, że nie ma takiej opcji. I co Wy na to? Są jeszcze LUDZIE ;) Aha, odkryliśmy, że sunia bardzo dobrze reaguje na karmę dla szczeniaków. Koopki są duuużo lepsze. A Państwo karmią psy tylko surowym mięsem (dieta barf chyba się to nazywa) może to będzie dla niej dobre. Zobaczymy. Czy szykujecie jakiegoś piesa na miejsce Mildy? Bo to stałe miejsce Ulki18 ;)
  11. Na łopatki lepiej, żeby Rufi mnie nie rozkładał ;) Już mi wystarczy dzisiaj ukochania przez Jessy, ślad po pazurkach na policzku pozostanie mi kilka dni zapewne ;) Rufi bardzo lubi skakać po ludziach i nie może zrozumieć dlaczego się tak przy tym wszyscy denerwują. Ale już ładnie (aczkolwiek ciut opornie ;) ) reaguje na komendę "siad". Niestety na krótko ;) Na szczęście ostatnio nie broi, jeszcze niedawno uchodził w hoteliku za roznosiciela wszystkiego łącznie ze sprzętem do sprzątania, ale Masza bije wszystkie psy na głowę pod tym względem. Chowamy wszystko... Jest u nas 3 miesiące, a więcej pożarła niż Rufi przez 2 lata... Gdyby nie lekko zmętniałe oczy to w ogóle nie widać by było po Rufciu wieku
  12. Za tydzień we wtorek wizyta przedadopcyjna w Gdańsku :)
  13. Też myślałam o tym. Zapytam dr Szpondra. W razie co możemy ją ulokować w małej łazience na dole. Albo klatka kennelowa i spacerki na smyczy.
  14. Majcia zdecydowanie jest za gruba, będę ograniczać jej jedzonko, mam nadzieję, że to pomoże. Po nocy sucho, a to już sukces :) Spróbuję jej zmniejszyć dawkę Incurinu, na razie do jednej tabletki i zobaczymy.
  15. Dzisiaj poobserwowałam Balbinkę pod kątem tej łapki i ona jednak suni trochę przeszkadza, utyka na nią lekko, podnosi do góry, często nie staje na nią do końca jak np. stoi lub siedzi. Więc pewnie operacja będzie konieczna.
  16. Dixie jak się boi to na nic nie reaguje. Jest bardzo uległa wobec mnie, innym potrafi pokazać pazur, np. warczeć. Ale tylko kiedy czuje się "u siebie". Na koty nie reaguje, chyba, że kot zagląda do jej miski, to bywało, że przeganiała zanim zdążyłam zmrozić ją wzrokiem. Inne psy obszczekuje tylko ze swojego legowiska i swojego terenu.
  17. Niestety Czarny nadal kaszle mimo antybiotyku :( Jutro ma być wet i go przebadać. Jest podejrzenie, że to jednak może być sprawa serducha.
  18. Nie zauważyłam, aby Lori miał problemy ze wzrokiem. Choć fakt jest taki, że smaczków z ziemi szukał długo, ale to chyba bardziej węch ma słaby... Dzisiaj przy mnie obszczekał chłopa, który szedł w oddali polem. I to obszczekał tak po stróżowemu :razz: Ale jak tylko chłop się zbliżył (tzn. zaczął się zbliżać, bo nadal był w oddali ;) ), to Lorek zakręcił się, ogon mu opadł, przysiadł na zadzie i obserwował. A Pajcia cały czas zaiwaniała wzdłuż płotu (była poza wybiegiem) i nadawała siarczyście ;)
  19. [IMG]http://img37.imageshack.us/img37/7854/gut11.jpg[/IMG] [IMG]http://img267.imageshack.us/img267/7696/gut12.jpg[/IMG]
  20. [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/7845/gut5.jpg[/IMG] [IMG]http://img529.imageshack.us/img529/8610/gut6.jpg[/IMG] [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/402/gut7.jpg[/IMG] [IMG]http://img529.imageshack.us/img529/5743/gut8.jpg[/IMG] [IMG]http://img8.imageshack.us/img8/5556/gut9.jpg[/IMG]
  21. Gutek się już wygoił na amen i wrócił do boksów. Wykąpałam go wcześniej w Nizoralu, już nie ma tego grzybkowego zapachu, sierść stała się miękksza. Ciekawe czy mu ten zapach wróci. Cały czas dostaje Ketokonazol w tabletkach. Troche fotek :) [IMG]http://img138.imageshack.us/img138/8994/gutjf.jpg[/IMG] Tak spał ;) [IMG]http://img196.imageshack.us/img196/2460/gut1.jpg[/IMG] [IMG]http://img440.imageshack.us/img440/5521/gut2w.jpg[/IMG] [IMG]http://img263.imageshack.us/img263/3196/gut3.jpg[/IMG] [IMG]http://img823.imageshack.us/img823/7630/gut4.jpg[/IMG]
  22. Majcia od dzisiejszego południa jest w domu. Trochę nie pasuje jej łazienka, ale mam nadzieję, że z sikaniem będzie dobrze i będziemy mogli ją przekwaterować do kuchni. Na razie jest super. [IMG]http://img809.imageshack.us/img809/4571/majaab.jpg[/IMG]
  23. My od dawna kupujemy Esseliv :) Akurat tutaj na paragonie jest napisane Essentiale dlatego nie chciałam mieszać, ale dostaliśmy Esseliv. Esseliv kosztuje ok. 25 zł, a Essentiale ok. 35 zł z tego co pamiętam.
  24. Łobuziak sie goi ładnie. Jutro będzie chyba wet to mu pokażę ranę i niech decyduje czy go jeszcze potrzymać w kołnierzu. Ja bym dla pewności potrzymała jeszcze minimum do środy, ale może nie będzie takiej potrzeby. Antybiotyku mu już nie podaję, tylko smaruję ranę rivanolem w żelu trzy razy dziennie. [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/3685/balbinka3.jpg[/IMG] [IMG]http://img819.imageshack.us/img819/8934/balbinka7.jpg[/IMG] [IMG]http://img153.imageshack.us/img153/5531/sylweku.jpg[/IMG] [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/2491/sylwek1.jpg[/IMG] [IMG]http://img413.imageshack.us/img413/677/sylwek2.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...