Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35770
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Jarcia dostała w prezencie od basi1968 trochę karmy na spółkę z Górką :loveu: Dziękujemy bardzo! Niestety domu ani widu ani słychu :-( Dobrze, że przynajmniej Jarcia zdrowa. [IMG]http://img839.imageshack.us/img839/7636/jarakarma.jpg[/IMG] [IMG]http://img203.imageshack.us/img203/4967/jarakarma1.jpg[/IMG] [IMG]http://img838.imageshack.us/img838/2264/jarakarma2.jpg[/IMG]
  2. Czarny kaszlał tak intensywnie dopiero od ok. 2 dni. Wcześniej to było sporadyczne pokasływanie. Dobrze, że już jest zdiagnozowany i dostał leki. Powodzenia psiaczki kochane :loveu::loveu::loveu: Rozliczenie końcowe: [B]Stan konta na 14 stycznia wynosił -544,70 zł[/B] [B]Wpłaty:[/B] 545 zł kaa [B]Razem: 0,30 zł[/B] [B]Koszty:[/B] 273 zł hotelowanie (14-27.01) 30 zł Dolagis dla Kitki 60 zł badania i antybiotyk dla Czarnego [URL]http://img510.imageshack.us/img510/7176/czarnyrachunek.jpg[/URL] [B]Razem: 363 zł[/B] 0,30 zł - 363 zł = -362,70 zł [COLOR=red][B]Pozostałość po hotelowaniu Kitki i Czarnego wynosi -362,70 zł.[/B][/COLOR] Z tymże tak jak obiecałam wesprę psiaki bazarkiem, który się już zakończył. Uzbierało się trochę pieniędzy, tylko czekam aż wszystko wpłynie. Na badania i leki dla Kitki i Czarnego przekażę 100 zł, więc [COLOR=red][B]proszę o wpłatę tylko 262,70 zł.[/B][/COLOR]
  3. Górka dostała prezent od basi1968, 30 kg karmy :) [IMG]http://img25.imageshack.us/img25/7605/gorkakarma.jpg[/IMG] Będzie zniżka w hotelowaniu przez ponad 2 miesiące. Dodatkowo otrzymałam 300 zł na Górkę. Poinformuję darczyńcę, że jest brak ok. 120 zł miesięcznie.
  4. eloise to zawsze ekspresem się rozmnaża, rach-ciach i już. Jeszcze wczoraj po południu pisała posta, a dzisiaj w południe SMS, że urodziła ;) Tak samo było z Anią. Fajnie Wam. No i GRATUALACJE po raz wtóry :p
  5. [quote name='monikapf']czy doszły pieniążki dla Abbi?[/QUOTE] Tak, doszły (20 zł), dziękuję :) Czyli: [B]-90 zł + 20 zł [/B]= [B][COLOR=red]-70 zł[/COLOR][/B]
  6. Rozliczenie końcowe Sylwestra, czyli ile ma na koncie Balbinka ;) [B]280,85 zł pozostałość po Pandzie wpłaty:[/B] 20 zł grzenka 100 zł Reno2001 150 zł Ulka18 50 zł domek Sylwestra/Fuksa [B]Razem: 600,85 zł[/B] [B]Koszty:[/B] 255 zł hotelowanie 30 zł przejazd z Tarnobrzega (60 zł na spółkę z Nutką) 24 zł wirusówki 150 zł kastracja 20 zł przejazd do lecznicy do Stalowej Woli 1/2 kosztów [B]Razem: 479 zł[/B] 600,85 zł - 479 zł = 121,85 zł [COLOR=red][B]Pozostałość po hotelowaniu Sylwestra wynosi +121,85 zł.[/B][/COLOR]
  7. Plama na razie grzeczny, nic nie kombinuje. Boks z rozciągniętą siatką na suficie sprawdza się dobrze. Przynajmniej na razie. Na nasz widok zaczyna się już cieszyć, zaczyna się też bawić :) Na spacerach jest spokojny, ładnie chodzi na smyczy/lince. Potrzeby załatwia poza boksem. Bardzo intrygują go wszelkie płoty i ogrodzenia ;) Na wszystko musi się wspiąć i ocenić czy dałby radę przeskoczyć czy nie ;)
  8. Majcia podczas zaklinowania się popuściła... tylko z innej że tak powiem dziury :oops: Obsrała wszystko dookoła, płot, trochę też siebie. Musiałam jej myć cały ogon i doopkę. Coraz mniej kuleje, będzie dobrze. Z sikaniem nadal zero problemu. Może jej zmniejszyć dawkę do pół tabletki? A teściowa cała, ma trochę ran na dłoniach i na jednym kolanie. Jedna dziura w ręce bardzo głęboka, ale szybko opatrzyliśmy i pojechaliśmy do Ośrodka Zdrowia, tam wypłukali dokładnie, przemyli, opatrzyli, zapodali zastrzyk p. tężcowi. Dzisiaj była kontrola, wszyskto ładnie się goi. Nie wiem co pani Z robiła Mai, nie chcę wiedzieć; Maja panicznie boi się brania za obrożę, agresja lękowa, kładzie się i straszy ząbkami, delikatnie ostrzegawczo łapie dłonie, w takiej desperackiej rozpaczy... Na podniesiony głos reaguje jeszcze większą agresją lękową. Trzeba delikatnie z wyczuciem ją głaskac, mówić, spokojne gesty, wtedy się uspokaja. Nic na siłę się z nią nie da zrobić, trzeba duuużo cierpliwości. Piszę o tym, bo Maja ma często problem z powrotem do domu (wcześniej jak była w boksie było podobnie), tzn. podchodzi pod drzwi, ale zawołana nie wejdzie, trzeba po nią wychodzić i ją wprowadzać. Podobnie jest po schodach. Wejdzie na klatkę, kładzie się i dalej ani rusz. Najlepsza jest smycz, na niej Maja idzie ładnie i bez problemu. Tak robi teściowa i TZ. A ja staram się odzyskać jej zaufanie i walczyć z tym lękiem związanym z obrożą. Kiedy była u nas nigdy tak nie reagowała, nie było też problemu z powrotem do domu. Ogólnie sunia jest bardziej wypłoszona, zresztą co się dziwić po tym co przeszła. Ale z dnia na dzień jest coraz lepiej, kochana sunia.
  9. Liza od wczorajszego wieczoru jest w domu (zwolniło się miejsce, a u Lizy planujemy niedługo sterylkę więc i tak by tu trafiła). Nie wiem czy po sterylizacji nie będzie musiała wrócić do boksów, bo możliwe, że jakieś inne psiaki będą musiały mieć zabieg, ale mam nadzieję, że zostanie tu do znalezienia DS. Strasznie nie lubię odstawiać psów z domu do boksów :-( Liza została wczoraj wyprana ;) zniosła to dzielnie. W domu jest super grzeczna, czystość super, zero niszczenia itd. W sumie to nie wiem czy ona w ogóle potrafi szczekać :roll: Bo odkąd u nas jest to nie słyszałam, aby się choć raz odezwała. Z kotem nie ma problemu. Dzieci bardzo lubi i się do nich garnie :) Na początku Liza miała koszyczek różowy... ale przymały mi się wydał, bo zawsze coś jej wystawało jak spała, często głowa :evil_lol: Dlatego zmieniliśmy posłanko, od razu przypadło Lizie do gustu :p
  10. Tylko, że Rufciowi wsio ryba czy skacze po plecach czy po brzuchu ;) Dużo psiaków ma problem ze skakaniem niestety, mamy kilka takich wariatów. Wg moich doświadczeń najlepiej sprawdza się komenda "siad" i nagroda (smaczek). Jak pies podbiega i szykuje sie do "okazania radości" to od razu komenda. Pół biedy jak pies waży 15 kg, np. Całusek, ale ogromny problem mieliśmy z Maszą, to gigant suka i jak hopsnie to nie ma żartów. Na szczęscie szybko się nauczyła. Tylko zawsze musze mieć smaczki ze sobą ;)
  11. Plama już u nas, od momentu wysiadki z samochodu SzczepONa, cały czas tylko lustrował w którą stronę możnaby nawiać :cool3: Założyliśmy mu drugą obrożę, półzacisk, na wszelki wypadek, bo coś zacżął kombinować ze ściągnięciem tej, w której przyjechał. Obeszliśmy cały teren na lince. A on cały czas tylko look, look na płot. Chyba chętnie wybrałby się w drogę powrotną na Śląsk ;) Do nas zero agresji, tylko lekka dezorientacja i niepokój (gdzie mnie przywklekli??). [IMG]http://img109.imageshack.us/img109/9503/plama.jpg[/IMG] Nie mieliśmy przygotowanego boksu dla przystojniaka, bo SzczepOn przyjechał wcześniej niż przypuszczaliśmy. Więc Plama spędził pół dnia w domu w przedsionku. Na wstępi oblookał okna :razz: Ale potem jak dostał posłanko to przeleżał większość czasu. Nic nie kombinował, mimo, że zostawialiśmy go samego (jednakże słyszał nasze głosy zza drzwi). Tak jakby go nie było. No, ale wiadomo: nowe miejsce, stres itd. Zastanawiam się czy nie pomogłoby w jego przypadku zostawiania włączonego radia w boksie lub domu (gdyby ktoś chciał go samego zostawić). [IMG]http://img209.imageshack.us/img209/9871/plama1.jpg[/IMG] Był na spacerku, na razie nadal jest w domu. Nie może niestety tu zostać, bo może coś kombinować potem, np. w nocy, a w domu jest kot, inne psy itd. Za duże ryzyko. Jak wszystkie psy wyspacerujemy to odstawimy go do boksu, który dzisiaj specjalnie dla niego TZ z sąsiadem zmontowali: zadaszyli jeden z boksów zewnętrznych. I będziemy obserwować czy nie kombinuje. Pewnie cała noc będzie na czuwaniu, bo prawdę mówiąc tej pierwszej nocy najbardziej się boję. Plama nie zna nas, jest w obcym miejscu. Jak nawieje to może pognać w nieznane. Jak coś będzie tworzył, to przeniesiemy go do murowanego boksu, w którym miał być pierwotnie.
  12. Jeśli Milda zwolni miejsce i nie będzie pomysłu do jego zapełnienia, to jest prośba od basi1968 o wzgląd na psiaki z tego wątku: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/201122-Potrzeba-pomocy-dla-tych-ps%C3%B3w%21-Inaczej-p%C3%B3jd%C4%85-na-odstrza%C5%82%21?p=16200773#post16200773"]http://www.dogomania.pl/threads/201122-Potrzeba-pomocy-dla-tych-ps%C3%B3w!-Inaczej-p%C3%B3jd%C4%85-na-odstrza%C5%82!?p=16200773#post16200773[/URL] Finansowaniem psiaka/ów prawdopodobnie zajęłaby się gmina, tylko miejsca do ich ulokowania nie ma. Pani miała dzwonić z potwierdzeniem poniedziałku... nie odzywa się, ale jestem dobrej myśli. Wczoraj wieczorem dotarły do mnie leki dla Mildy: antybiotyk i preparat chroniący jelita. Od dzisiaj Milda ruszyła na nowo z antybiotykiem.
  13. Pani niestety stwierdziła, że chce jednak jamnika bardziej jamnikowatego... :roll: Nie wiem po co zawracają gitarę.
  14. Psiaki pojeeechały. Mam nadzieję, że dotrą bezpiecznie na miejsce.
  15. Myślę, że będzie dobrze. Fuksik ma kilka pierwszych dni pomieszkać w domku, choć pewnie te dni się przedłużą :evil_lol: Akurat od dwóch dni zaczął już sam do domu wchodzić, bo wcześniej trzeba go było sprowadzać. Domek Fuksika przekazał 50 zł :)
  16. Malutka trochę nam siusia, małe kałużki, ale często. Dzisiaj po nocy (wyszła o północy na ostatnie siku!) było cztery kałużki! W dzień potrafi pół godzinki po przyjściu z ogrodu nasiusiać. Nawet przy nas. Dosłownie jak mały szczeniaczek :crazyeye:
  17. Też pomyślałam o stresie, ale jednak gdyby miała sikać to już by sikała... Jak przyjechała do nas z Azylu też była zmiana miejsca i sikanie było od początku... Na razie jest super. I to nie zawsze chce się jej wyjść na zewnątrz (ustawiłam jej wychodzenie cztery razy dziennie). Czyli pęcherz jej nie ciśnie. Niesikanie nie jest więc związane z małą powierzchnią w łazience. Potrzymamy ją z tydzień, dwa i przeniesiemy do kuchni. Tam więcej przestrzeni... Wczoraj trochę przygód było, bo Majcia wymyśliła sobie dostać się do mnie z drugiego wybiegu. Wsadziła łapę w dziurę między bramą i murem i się zaklinowała. Nie mogliśmy jej wydobyć. Wpadła w szał, wykręcała łapę, gryzła ją. Pogryzła teściową, która chciała jej pomóc (udało się jej trochę i po chwili Maja się uwolniła). Łapka cała, ale Maja trochę kuleje na nią. Wet to oglądał, staw troche luźny, naciągnięta rzepka czy jakoś tak. W każdym razie powinno samo przejść, będziemy robić okłady z altacetu i podawać coś przeciwzapalnego.
  18. Rozmawiałam z kaa, Czarny w piątek zostanie solidnie przebadany przez schroniskowego weta. Diagnoza naszego weta: chore serducho i woda w płucach! :-( Gdyby Czarny jutro nie jechał to zdiagnozowalibyśmy go solidnie w lecznicy w Stalowej Woli i i ustawili leki. Ale teraz nie ma to sensu i dodatkowe koszty. Musi Czarnucha wytrzymać do piątku. Nie wiem tylko czy mu Furosemid jutro na drogę podawać... bardzo kaszle, ale jednak trasa długa, a jego będzie pęcherz cisnął :roll:
  19. Nutka ma jakiegoś cholernego pecha :( Właśnie napisała do mnie p.Ania, że nie może niestety wziąść teraz Nutki, bo dostała wiadomość, że jej ojciec ma ostatnie stadium raka złośliwego i że będzie musiałą do niego jeździć (mieszka na drugim końcu miasta); nie da rady zająć się psem przez najbliższe kilka miesięcy. Wysłałam Nutkę tej pani z Białegostoku i jeszcze innej pani, która szuka małej suni do mieszkania w bloku.
  20. Nie wiem dlaczego p. Ania nie szuka gdzieś bliżej, też mam złe skojarzenia z Trójmiastem jeśli chodzi o adopcje... oprócz Rudki, Tadka był jeszcze biały ratlerkowaty Gucio. Mam nadzieję, że p.Ania wykaże zaangażowanie w odbiorze suni, bo ciężko będzie zorganizować transport przez całą Polskę. Możliwe, że się nie uda i trzeba będze szukać domku gdzieś bliżej.
  21. Sylwester ok. godzinki temu pojechał do domku :) Teraz nazywa się Fuks :)
  22. Jestem w stałym kontakcie mailowym z p. Anną, domek wygląda na dobry, zaproszę panią na wątek po wizycie (jak będzie wszystko ok). Tylko jeszcze pozostaje kwestia tranaportu...
  23. Dostałam maila w sprawie Jarej... co prawda takiego niezobowiązującego, ale zawsze to trochę radości, że to ogłaszanie jakiś efekt daje ;)
×
×
  • Create New...