Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35705
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    93

Everything posted by Murka

  1. [quote name='Jelena Muklanowiczówna'] A co do Hani, to nie wpadłabym na to imię, gdyby nie... znana nam mała dogomaniaczka - Hanusia od Mukrów! ;-) Jak ją zobaczyłam, to od razu pomyślałam, że muszę mieć taką Hanusię i niech się dzieje co chce![/QUOTE] :lol::lol::lol: Ja kiedyś ja jak jeszcze nie byłam w ciąży marzyłam sobie, że jak kiedyś będę mieć córeczkę to będzie się nazywać Hania... nie wiem dlaczego, bo to imie z niczym mi się nie kojarzy. Nasza Hania jest Hanna Maria. Jeszcze w jakiejś tam przyszłości marzy mi się synek Maciej i nie wiem czy ta przyszłość nie jest bardziej bliższa niż daleka, bo Hania zaczyna się domagać braciszka :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Kurczaki, tak świergolicie, że nie nadążam za Wami. Hańcia też lubi Tinga Tinga, ale najbardziej to Truskawkowe Ciastko (ma trzy płyty i ogląda w kółko po kilka razy), lubi też Martę (pies, który mówi) i... Strażackie Opowieści :eviltong: Nawet sobie czesto wymyśla, że się bawi z bohaterami tej bajki :razz: Nie lubi natomiast Elfików i Wielkiego Niebieskiego Domu. Aha i też DOmisie bardzo lubi :) Zanim Hania zaczęła oglądać Mini-Mini to też kompletnie nie znałam obecnych bajek ;) Niektóre są naprawdę fajne, hihi. Coś jeszcze miałam skomentować, ale już nie pamiętam :roll:
  2. [quote name='wrona']no to się wyjaśniło, baby rządzą:shake:Murka może powinnaś spróbować w czasie odwiedzin u Lorka wykwaterowywać Paję poza jego zasieg wzroku.[/QUOTE] Mogę spróbować, ale do tej pory jak Paja znikała z zasięgu wzroku to z Lorka schodziła połowa powietrza :lol: On ogólnie nie lubi jak uwaga skupia się tylko na nim, lubi mieć asekurację innego psa. Humorzasty ten nasz Lorek, coś mu musiałam mu podpaść, bo dzisiaj znów nie chciał za bardzo ze mną gadać :roll:
  3. Działamy dalej... [URL]http://www.morusek.pl/ogloszenie/42949/Sunia-znaleziona-w-lesie-szuka-domu.../[/URL] [URL]http://www.psy.pl/adopcje/art8168,jara.html[/URL] [URL]http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,25599,L2Fkb3BjamEtcHNhLXBpZXMtc3p1a2EtZG9tdSxzenVrYWosbHViZWxza2llLCwscDAuaHRtbA==.html[/URL] [URL]http://gieldaogloszen.pl/ogloszenie.php?oid=38300[/URL] [URL]http://www.eoferty.com.pl/225610[/URL] [URL]http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=72458[/URL] [URL]http://portal.animalia.pl/ogloszenia.php?ogloszenie=35330[/URL] [URL]http://e-zwierzak.pl/pl/ogloszenie/19213/sunia-znaleziona-w-lesie-szuka-domu/[/URL] cdn. nastąpi zapewne... chyba, że się jakiś domek zgłosi :cool3:
  4. Trzeba zakasać rękawy... Maksio ma jednego obserwatora na allegro :roll: [URL]http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,25598,L2Fkb3BjamEtcHNhLXBpZXMtc3p1a2EtZG9tdSxzenVrYWosbHViZWxza2llLCwscDAuaHRtbA==.html[/URL] [URL]http://www.morusek.pl/ogloszenie/42947/Wesoly-terrier-Maksio-szuka-domu/#[/URL] [URL]http://lublin.szerlok.pl/oferta/wesoly-terrier-maksio-szuka-domu-ID4DfF.html[/URL] [URL]http://www.psy.pl/adopcje/art8169,maksio.html[/URL] [URL]http://gieldaogloszen.pl/ogloszenie.php?oid=38299[/URL] [URL]http://www.eoferty.com.pl/225609[/URL] [URL]http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=72457[/URL] [URL]http://portal.animalia.pl/ogloszenia.php?ogloszenie=35327[/URL] [URL]http://e-zwierzak.pl/pl/ogloszenie/19212/wesoly-terrier-maksio-szuka-domu/[/URL] [URL]http://www.mammisia.pl/?misio/zwierzeta_oferowane/all[/URL] cdn. ale nie wiem kiedy
  5. Maja obecnie dostaje 2 tabletki Incurinu 1 mg (czyli 2 mg), a waży ok. 25 kg Zaczynała od jednej tabletki, ale nie było w ogóle poprawy. Możliwe, że trzeba będzie jeszcze w tym kierunku podziałać, ale to już jak Maja będzie w domu i będziemy mogli dokładnie ocenić ile jest tego sikania. Na pewno będzie musiała wychodzić częsciej niż inne pieski.
  6. Zrobiłam Maszy allgero... [URL]http://allegro.pl/mix-owczarek-niemiecki-i-terier-piekna-sunia-i1419801627.html#?=&cb=f2007737c460bee&relation=parent.parent&transport=fragment&type=resize&height=20&width=71[/URL]
  7. Jesteśmy wstępnie umówieni na piątek popołudnie na odbiór Sylwestra :)
  8. Doszło, to na Maję chyba miało być? Bo tak mi ktoś napisał, jest ujęte we wczorajszym rozliczeniu: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/120996-Zal%C4%99kniona-Maja-z-Mielca-SUNIE-ZNOWU-ZAWI%C3%93D%C5%81-CZ%C5%81OWIEK-%28?p=16136093#post16136093"]http://www.dogomania.pl/threads/120996-Zal%C4%99kniona-Maja-z-Mielca-SUNIE-ZNOWU-ZAWI%C3%93D%C5%81-CZ%C5%81OWIEK-(?p=16136093#post16136093[/URL]
  9. Dzisiaj jest jakby lepiej, apetyt Majci wrócił i w boksie jest sucho. Także może to takie przejściowe :roll:
  10. Ronald grzeczny, nadal jest strasznie zaaferowany spacerkami i znaczeniem terenu. Ale już czasem reaguje na wołanie i głaski ;) Zapoznałam go dzisiaj z przyjaznym psem - samcem. Ogólnie ok, ale sam na sam bym ich się bała zostawić i na dłużej. Ronald jest bardzo pewny siebie, dominujący i prowokuje. Jak wyczaił, że ma do czynienia z samcem to jeszcze intensywniej znaczył teren, rozgrzebywał zapach itd. Jeśli samiec byłby bardziej charakterny to pewnie skończyłoby się bójką. Specjalnie wybrałam psa uległego i przyjaznego (Mati), ale nawet w jego przypadku był moment, że zachowanie Ronalda mu się nie podobało i cos tam podburkiwał. Co mnie zastawia to, że na spacerach nie chce żadnych smaczków itd. a w boksie i owszem, całkowite przeciwieństwo ;)
  11. Maja od trzech dni znów sika :( Zdecydowanie intensywniej niż wcześniej, cały boks mokry, wysypane z budki sianko przemoczone na amen... Czyżby znów złapała zapalenie pęcherza?... Bo leki hormonalne dostaje tak samo cały czas. Dzisiaj nie bardzo chciała zjadać leki w kiełbasce... a to naprawdę dziwne, bo jest łapczywa okropnie na wszystko co zjadliwe. Jakieś przeziębienie czy co? :-( Zobaczę jak będzie jutro, jak będzie z apetytem. W razie co będę łapać znów mocz do analizy... Gutek się powoli goi, ale jeszcze boję się go oddać do boksu. Na razie jest na antybiotyku, musi Majcia poczekać :( Tymczasem rozliczenie: [B]Stan konta na 17 grudzień wynosił +21,70 zł Wpłaty:[/B] 60 zł yoko100 (bazarek) 10 zł eloise 95 zł ciapuś (bazarek) [B]Razem: 186,70 zł[/B] [B]Koszty:[/B] 26 zł szczepienie na wściekliznę 44 zł Incurin 24 zł szczepienie na wirusówki [B]Razem: 94 zł [/B] 186,70 zł - 94 zł = 92,70 zł [COLOR=red][B]Stan konta na 16 styczeń +92,70 zł.[/B][/COLOR]
  12. Dzisiaj znów były delikatne śpioszki, ale mam nadzieję, że to ostatnie przebłyski choróbska. Ogólnie Jarcia jest weselsza, choć to jeszcze nie jest dawna Jara. Ja na maile i SMSy typu "jestem zainteresowany adopcją, proszę zadzwonić do mnie" nawet nie odpowiadam. To strata czasu i kasy.
  13. Dixie musi być w Mielcu przed 8.00, żeby jeszcze ją zapakować itd. Mam jeszcze pytanko o transporter. Czy wysłać Dixie w klatce Ulki18; tam Dixie będzie wygodnie, ale ciężko będzie tą klatkę przenosić jednej osobie itp. Czy może w takim platikowym kontenerku, bardzo wygodnym i poręcznym do przenoszenia, Dixie się tam zmieści, ale będzie musiała leżeć cały czas. W razie co pojadą oba transportery i Felek zdecyduje który dla niego będzie wygodniejszy, bo moze np. klatka się nie zmieścić.
  14. Właściwie to jest minimalna poprawa w częstotliwości kupek, bo Milda od 2-3 dni prawie wytrzymuje do spaceru, wczoraj wieczorem była tylko jedna koopa w boksie. Bywały wcześniej takie "lepsze" dni, ale trwały 1-2 dni, a potem po 2-3 koopy w boksie np. po nocy. Raz się zdarzyło, że było lepiej przez kilka dni (nawet tu na wątku się cieszyłam, że biegunka minęła), więc może to przypadek, ale miejmy nadzieję, że nie. Jakość bez zmiany niestety, ale rozmawiałam z dr Komorowskim: mamy czekać do końca kuracji i dać znać. Jutro wieczorem ostatnia dawka antybiotyku...
  15. Milda na szczęście poza biegunką (to jest taka biegunka, że koopska są w sumie w częstotliwości normalnych koop, tylko konsystencja fatalna, przeważnie żółte, rozlane) Milda jest okazem zdrowia, ma dużo energii, jest wesoła, ma ogromny apetyt itd. Z koopskami i tak jest lepiej niż niegdyś, bo kiedyś to była niemal woda i częstotliwość ich naprawdę była ogromna. Jak do nas przyjachała była też dość chuda, widać było żeberka, teraz jest ładnie zaokrąglona. Także jakaś tam poprawa jest, ale to już 4 miesiące badań i leczenia... Na upartego sunia mogłaby tak funkcjonować jak jest, tylko pytanie czy to z czasem nie pogorszy się, czy nie będzie mieć negtywnego wpływu na organizm i czy jakieś komplikacje nie wystąpią. Milda dostaje obecnie preparaty na poprawę flory bakteryjnej jelit i na odbudowę odporności. DO tego solidny antybiotyk w zastrzyku. No i dieta: ryż z mięsem na wodzie. Dzisiaj będę dzwonić do dr Komorowskiego.
  16. Pajcia dziwnym zbiegiem okoliczności pobiegła ze swoją zdobyczą do Lorka [IMG]http://img64.imageshack.us/img64/1742/pajakosc1.jpg[/IMG] Chwilkę pałaszowała obok... [IMG]http://img602.imageshack.us/img602/2332/lorii5.jpg[/IMG] A potem stwierdziła, że można mieć obie kości tylko dla siebie :cool3: [IMG]http://img526.imageshack.us/img526/1707/lorii7.jpg[/IMG] A Lorek nawet nie zaprotestował, choć baaardzo mu było szkoda [IMG]http://img151.imageshack.us/img151/3274/lorii8.jpg[/IMG] Wszyscy żyli długo i szczęśliwie, bo Paję zaprosiłam na spacer poza wybieg i Loruś mógł sobie spokojnie spałaszować swój prezent :p
  17. Wczoraj przyjechał do nas nowy piesek z Kalisza, Pajcia jak zwykle zaciekle go oszczekała, ale też przez chwilę okazała zainteresowanie ;) [IMG]http://img441.imageshack.us/img441/1154/ronald3.jpg[/IMG] [IMG]http://img593.imageshack.us/img593/753/ronald4.jpg[/IMG] Pieska przywiozły dwie Magdy, które przywiozły m.in. surowe kości dla Lorka. Pajci też się dostało (miałam nikłą nadzieję, że zajmie się swoim skarbem i pozwoli Lorkowi spałaszować swój prezent): [IMG]http://img412.imageshack.us/img412/4506/pajakosc.jpg[/IMG] Lorek węsząc niebezpieczeństo czmychnął ze swoją zdobyczą w inną część niż Paja jest ;) [IMG]http://img502.imageshack.us/img502/9381/lorii1.jpg[/IMG] Udało mu się chwilę popałaszawać spokojnie [IMG]http://img197.imageshack.us/img197/9496/lorii2.jpg[/IMG] cdn.
  18. U mnie cisza jeśli chodzi o zainteresowanych :-(
  19. Na moje konto wpłynęło 15 zł od Jo37 :) Górce zdarza się zamerdać do mnie leciuśko, tak jakby odruchowo, kiedy podchodzę do niej, żeby ją pogłaskać kiedy leży na tapczanie. Ale panikara jest straszna... Nawet jak zamiatam to biega od jednego tapczanu na drugi, żeby sprawdzić gdzie bezpieczniej ;) Aż się boję co by to było jakbym odkurzacz włączyła... na razie odkurzam jak Górka na ogrodzie ;) Nie planuję przemeblowania psiego pokoju ;)
  20. Coś nam zgrubła Liza... mam nadzieję, że to tylko z jedzonka... ale jak ona w takim tempie będzie tyć, to po sterylizacji trzeba będzie jej dietę trzymać. I siakaś taka spokojniejsza się zrobiła, domatorka, z budy się jej czasem nie chce wyjść :roll: Tak mnie ta jej grubość zaintrygowała, że aż wymacałam jej brzuchol, ale sutki niby normalne... tfu, tfu, tfu. Na razie z rzadkimi koopkami spokój, ale zobaczymy za kilka dni, po ostatnim odrobaczeniu był spokój przez tydzień, a potem znów się zaczęło. Dostałam w razie co jeszcze jedną dawkę, żeby powtórzyć za dwa tygodnie. Jakby było ok, to pod koniec tygodnia moglibyśmy ciachać.
  21. Czwarty dzień leczenia, a u Mildy bez zmian :-( Jeszcze zobaczę jutro, dr Komorowski prosił, aby po czterech dobach dać znać czy jest poprawa.
  22. Jąderka Matiego gorzej, jeszcze wczoraj było w miarę, a dzisiaj muszą go baaardzo boleć, bo nie ma ochoty na spacer, liże się po nich i jest drażliwy gdy się go tam dotyka. Purpurka zeszła niemal całkowicie, ale nadal są nabrzmiałe. Wg zaleceń Beatki podaliśmy Pyralgine i antybiotyk. Jak nie będzie poprawy to podjedziemy do lecznicy. Gutkowi ściągnęłam już kołnierz, ale też nie jest jeszcze w porządku, też coś go tam boli, bo jest zaczerwienienie. Dla świętego spokoju tez mu podałam przeciwbólowo Pyralgine i antybiotyk. Coś pechowe chłopaki; daaaawno nie mieliśmy komplikacji po zabiegach. Sylwek się za to pięknie goi.
  23. Jara na szczęście lepiej, oczka już bez ropy, ufff... Wydamy antybiotyk do końca i będziemy obserwować. Mam nadzieję, że cokolwiek to było, nie wróci. Ale przyznam się szczerze, że najadłam się strachu, że to jakieś zaraźliwe paskudztwo się nam przypałętało do hoteliku... A pan się nie odezwał... to po co zawracał gitarę? :shake:
  24. Sylwek pięknie się goi po kastracji, żadnego zaczerwienienia, jajeczka sflaczałe. Także wygląda na to, że piesio pojedzie do domku wg planu :)
  25. [IMG]http://www.youtube.com/watch?v=3lPsWh4cbA8[/IMG]Tutaj jeszcze filmik jak na razie wygląda spacer Ronalda ;) [video=youtube;3lPsWh4cbA8]http://www.youtube.com/watch?v=3lPsWh4cbA8[/video] A co do ciachnięcia to właśnie mam pytanko: ważnośc obecnych szczepień kończy się 19-tego stycznia i wypadałoby go zaszczepić i potem po ok. 2 tygodniach ciachać. Chyba, że najpierw będziemy ciachać, najwcześniej możemy za ok. tydzień, bo wtedy będzie miejsce w domu (wygoi się wyciachany Sylwek i pojedzie Dixie).
×
×
  • Create New...