Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35770
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. To chyba dla Ciebie Panca ;) Rufi opitolił dzisiaj całą miskę Renala (ma dwie średnie miski, w jednej Renal w drugiej ta karma z Lublina). Leki ładnie zjada. Sam Rufi bez większych zmian, jest mało ruchawy, głównie leży/śpi. Na spacerach człapie sobie tu i tam bez większego entuzjazmu.
  2. [IMG]http://img263.imageshack.us/img263/9716/ronaldd15.jpg[/IMG] [IMG]http://img141.imageshack.us/img141/2177/ronaldd16.jpg[/IMG] [IMG]http://img411.imageshack.us/img411/7600/ronaldd17.jpg[/IMG]
  3. [IMG]http://img121.imageshack.us/img121/1530/ronaldd10.jpg[/IMG] [IMG]http://img26.imageshack.us/img26/7683/ronaldd11.jpg[/IMG] [IMG]http://img695.imageshack.us/img695/7317/ronaldd12.jpg[/IMG] [IMG]http://img145.imageshack.us/img145/204/ronaldd13.jpg[/IMG] [IMG]http://img828.imageshack.us/img828/2020/ronaldd14.jpg[/IMG]
  4. [IMG]http://img222.imageshack.us/img222/2300/ronaldd5.jpg[/IMG] [IMG]http://img266.imageshack.us/img266/8253/ronaldd7.jpg[/IMG] [IMG]http://img80.imageshack.us/img80/1020/ronaldd6.jpg[/IMG] [IMG]http://img715.imageshack.us/img715/8320/ronaldd8.jpg[/IMG] [IMG]http://img412.imageshack.us/img412/9629/ronaldd9.jpg[/IMG]
  5. A ja się chciałam pochwalić, że od dwóch tygodni moje dziecię odstawiło się (samo, z własnej nieprzymuszonej woli!) od cycusia :) [B]anciaahk[/B] spokojnie ogarniesz wszystko, nie przejmuj się, to samo przychodzi ;)
  6. [IMG]http://img10.imageshack.us/img10/2291/ronaldd.jpg[/IMG] [IMG]http://img814.imageshack.us/img814/9885/ronaldd1.jpg[/IMG] [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/5572/ronaldd2.jpg[/IMG] [IMG]http://img151.imageshack.us/img151/8494/ronaldd3.jpg[/IMG] [IMG]http://img193.imageshack.us/img193/9324/ronaldd4.jpg[/IMG]
  7. Kołnierz zdjęty, wszystko się ładnie zagoiło :) Ronald odstawiony został niestety do boksów, wcześniej porobiliśmy trochę fotek. Jest też filmik z Hanią, Ronald reaguje ogólnie na dzieci bardzo entuzjastycznie, ale dom z małymi dziećmi odpada z wiadomych względów. Z kotami na szczęście problemu nie ma. Myślę też, że Ronald może spokojnie zamieszkać z jakąś sunią, która pogodzi się z niższą pozycją w stadzie. W domu jest bardzo grzeczny, nie niszczy, nie znaczy, czystość perfekt. Jedyny problem jaki może wystąpić to szczekanie, bo na początku pobytu w domu Ronald był cichy jak myszka, ale jak się rozeznał co i jak to wystarczyło, żeby usłyszał coś przez okno i od razu poczuwał się w obowiązku oznajmić całemu światu o swojej obecności ;) Nie jest to jakieś straszne dziamgotanie, ale takie poszczekiwanie. A to filmik: [video=youtube;r69p8dH_7To]http://www.youtube.com/watch?v=r69p8dH_7To[/video] Zaraz wrzucę fotki.
  8. Kuruś pozdrawia, póki co jest w miarę ok. [IMG]http://img607.imageshack.us/img607/8238/kurrr.jpg[/IMG] [IMG]http://img94.imageshack.us/img94/6151/kurrr1.jpg[/IMG] [IMG]http://img816.imageshack.us/img816/2561/kurrr2.jpg[/IMG]
  9. Wszystko ok u Samby, szczekliwe się toto dodatkowo zrobiło ;) U mnie też cisza w sprawie domku :(
  10. Ale fajnie :) Jestem ciekawa czy ktoś się odezwie. W każdym razie WIELKIE DZIĘKI karolciasz :loveu:
  11. Nie wiem jak teraz, ale jeszcze niedawno wszystko było ok, tylko problem był taki, że Daisy kaszlała i wyskubywała sobie sierść.
  12. Rufiś jest w domu; już dwa razy mało zawału nie dostałam przez niego, bo spał twardo wyciągnięty na materacu jak fryga... Dałam mu leki w innej konserwie i ładnie zjadł rano. Zjadł też trochę karmy, tej z Lublina. Niewiele jak na takiego psa, ale zawsze coś. Zaczął pić sporo wody, może dlatego, że jest w cieple. Musimy pilnować teraz, aby nie pił zbyt dużo.
  13. Przyszła karma dla Rufika, dziękuję Malibo :loveu: Rufi póki co nie chce jeść ani tej z Lublina, ani Royala :roll: Rufi jest kiepski. Apetyt słabnie z dnia na dzień. Jeszcze wczoraj rano chętnie zjadł leki w konserwie (ucieszyłam się bo dzień wcześniej wieczorem był z tym niewielki problem), ale wieczorem trzeba było w niego już wmuszać... Dzisiaj rano zjadł, ale po sporych namowach. Wieczorem jeszcze gorzej. Nie ma ochoty na spacer, bieganie, nie daje się namówić Jarej na zabawę, właściwie cały czas ciągnie go do boksu i swojej budki; już nawet niewiele grandzi jak jest w domu. Oczy ma zamglone, malutkie... Mam złe przeczucia :( W dodatku jakaś łysinka się mu zrobiła pod pachą jednej z przednich łap Zrobiłam trochę fotek, ale nie dam rady teraz wszystkich wstawić. Póki co załadowały mi się filmiki: [video=youtube;kCegaSCoUo4]http://www.youtube.com/watch?v=kCegaSCoUo4[/video] [video=youtube;AR8CHsp6RvA]http://www.youtube.com/watch?v=AR8CHsp6RvA[/video] [video=youtube;AmmYROlsj84]http://www.youtube.com/watch?v=AmmYROlsj84[/video] Tutaj ta łysinka Reszta fotek jutro. Rufi jest teraz w domu; jest bardzo spokojny, nawet na kota nie zareagował. Nie wiem czy się uda, ale postaramy się o to, aby nie musiał wracać do boksu.
  14. Jak ktoś może pomóc w znalezieniu osoby do przeprowadzenia wizyty to proszę o pomoc. Napisałam do: Mefi, paulinken, ania to ja, pepsicola, DarkWater, elinka. I żadnych konkretów, tylko elinka napisała, że ona mogłaby ewentualnie w przyszłym tygodniu i musiałaby mieć zwrot za paliwo (Barcin jest 25 km od Inowrocławia, skąd jest; z Bydgoszczy podobno jest to jeszcze dalej). Z Inowrocławia jest też Bazyliszek, ale też na pewno trzeba będzie przygotować się na zwrot paliwa, bo 50 km to jednak kawałek drogi.
  15. Operacja była; Ogólnie wszystko poszło wg planu, ale dr Szponder mówił, że mogą być kłopoty z gojeniem się, bo kość nie wyglądała najlepiej (była jakaś nietypowa, twarda i mało krwawiła). Od gojenia się będzie zależało jak długo Balbinka zostanie w klinice. Balbinka jest w klinice za koszty samej karmy; koszty operacji będą wynosić ok. 500 zł... TZ będzie po weekendzie z Rufikiem w Lublinie to odwiedzi Balbinkę i zapłaci za karmę dla niej.
  16. Wetka ze Stalowej Woli też ma wprawę... Ona bardzo dużo działa z bezdomnymi psami, sterylizacje to już niemal z zamkniętymi oczami robi; z Kurusiem głównie bała się o to, że pies jej zejdzie na zawał... :(
  17. Nie ma za co... Ja tylko mam wyrzuty sumienia, że tej krwi nie zrobiliśmy, może by coś tam wyszło, co by jeszcze wymagało wsparcia (wątroba, nerki), ale Kuruś się tak stresuje, że masakra :( W Rzeszowie jak pobieraliśmy krew to trzeba było robić kilka podejść, musieliśmy robić przerwy, bo Kuruś podduszał się ze stresu. I co z takim pajacem robić??
  18. Niestety Rufi na stale nie może być w domu, bo mamy teraz chałupę zapchaną po pachy i to samymi przypadkami koniecznymi (Górka - dzikusek, Kuruś - ciężko chory staruszek, Maja, Liza z cieczką, za kilka dni wróci Balbinka po operacji łapki), poza tym stale są 1-2 psy po sterylizacjach/kastracjach (obecnie Ronald, a niedługo dwie suczki). Do tego dwa nasze wielkopsy i wszędobylski kot. Rufi jest wielki, niezgrabny, grandzi jak stado słoni ;) no i poluje nam na kota intensywnie. Właśnie wyszedł na wieczorny spacer, na noc znów zgarniemy go do domu. Wczoraj było późno i zapomniałam zrobić fotek, ale dzisiaj się poprawię. Z karmą się pochwaliłam za bardzo, okazuje się, że to nie 5 kg tylko 2,5 kg i to chyba niepełne, bo paczka otwarta. Ale dobre i to: Rubenal (specyfik na nerki) idzie jak woda, bo Rufi bierze dwie tabletki dwa razy dziennie, wczoraj się skończył więc przy okazji pobytu w lecznicy w Stalowej Woli TZ zakupił lek, ale nie było 300mg tylko 75mg. Nie wiedziałam kiedy uda mi się zdobyć 300mg więc wzięliśmy 75mg. Koszt to 52 zł. Dzisiaj jak TZ był w Lublinie dostał Rubenal 300mg, koszt 60 zł. Tu faktury: http://img714.imageshack.us/img714/3470/kurusrufifaktura.jpg http://img408.imageshack.us/img408/1884/rufifaktura.jpg
  19. Kuruś biega i zrobił się dużo żywszy. Trzeba go co prawda częściej wypuszczać na ogród niż wcześniej, ale sam się dopomina gdy go przyszpili. Ogólnie mało kaszle. Także póki co Furosemid przynosi mu ulgę, mam nadzieję, że jak najdłużej... Przy okazji częstszego wychodzenia spotkał się dzisiaj z suczką w cieczce i od razu przeszły mu wszystkie dolegliwości :p Z zakończonego bazarku przekazałam na Kurusia 300 zł. Wczorajsze koszty to: 40 zł przejazd do lecznicy do Stalowej Woli (wyjazd był nagły, nie było nic do dokoptowania, aby zmniejszyć koszty :( ). 30 zł wizyta, badanie, leki [URL]http://img714.imageshack.us/img714/3470/kurusrufifaktura.jpg[/URL] 3,80 zł Furosemid [URL]http://img517.imageshack.us/img517/9066/kuruslek.jpg[/URL] Tu fotki z wczoraj tuż przed wyjazdem. Normalnie Kuruś nie ma szelek ani żadnej obroży (żeby mu nie podrażniać krtani), na wyjazd musiał zostać zabezpieczony. [IMG]http://img594.imageshack.us/img594/6963/kurus.jpg[/IMG] [IMG]http://img580.imageshack.us/img580/4982/kurus3.jpg[/IMG] [IMG]http://img545.imageshack.us/img545/1993/kurus4.jpg[/IMG] [IMG]http://img4.imageshack.us/img4/3017/kurus1.jpg[/IMG] [IMG]http://img14.imageshack.us/img14/2658/kurus2.jpg[/IMG]
  20. Dzisiaj po nocy było ok. Wczoraj po południu i wieczorem Majcia tak się wyluzowała, że spała niemal z brzuchem do góry w swoim koszyczku i ledwo ją wyprosiłam na przednocne wyjście na siusiu ;) Coś pokombinujemy z kryjówką dla niej. Jak Górka wybędzie od nas to Maja mogłaby się przeprowadzić do psiego pokoju, tam są dwie kanapy, spokój. Ale to jeszcze trochę czasu. Minął miesiąc od ostatniego rozliczenia więc oto kolejne: [B]Stan konta na 16 styczeń wynosił +92,70 zł[/B] [B]Koszty: 44 zł Incurin[/B] 92,70 zł - 44 zł = 48,70 zł [COLOR=red][B]Stan konta na 15 luty wynosi +48,70 zł.[/B][/COLOR] Na razie nie szykują się żadne wydatki i oby tak zostało.
  21. [quote name='gallegro']Murka, Twój bez mała dziesięcioletni staż na dogo powinien do czegoś zobowiązywać :cool3: A Ty co robisz... a no wrzucasz na wątek fajne foty chwilę po tym, jak uaktualniłem Allegro, posiłkując się wcześniejszymi. Żeby mi to było pierwszy i ostatnio raz :mad: :lol: [/QUOTE] Tak jest :evil_lol: Spuściłam dzisiaj Kubę z linki, biegał jak torpeda, on KOCHA biegać, wyszalał się aż miło było patrzeć :) Ogólnie jest posłuszny, reaguje na wołanie. Na razie będzie pod nadzorem co by zobaczyć czy się na płot nie zamierza, dla niego to byłby jeden sus ;) Muszę powiedzieć, że jest niesamowitym czyściochem, w boksie nawet siku nie zrobi :razz:
  22. Nic nie poradzimy. Myślę, że tak lepiej niż gdybyśmy mieli ją przywieźć z powrotem i jutro znów jechać - dodatkowe koszty. Balbinka na szczęście jest psiakiem raczej bezstresowym i kocha wszystkich ludzi, obcych także. Także będzie tam pewnie miała sporo wielbicieli; psiakami zajmują się studenci, wyprowadzają na spacery itd.
  23. Z zakończonego bazarku przekazuję na Jarą 181 zł - tyle zostało kosztów weterynaryjnych, które wyłożyliśmy z własnej kieszeni. W sprawie domku ciiiiszaaaa :( Może ktoś się z PP odezwie...
×
×
  • Create New...