Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35764
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Obróżek mamy zapas, także nie ma potrzeby kupować. Ale na razie nie zakładam Kajtunowi, bo Milka tylko na to czeka ;) One razem mieszkają w boksie i świetnie się dogadują. A tych sprayów to mi starczy na kilka obryskań całej psiarni... Mam tylko nadzieję, że będą skuteczne, bo nigdy ich nie stosowałam wcześniej.
  2. Psy się potrafią bardzo zmienić. Trzeba wziąć poprawkę, że Ergo do tej pory nie miał normalnego kontaktu ze światem i uczy się właściwie wszystkiego jak szczeniak. Ma ogromny plus, że łaknie kontaktu z człowiekiem, bardzo chętnie z nim pracuje, uczy się błyskawicznie. Więc jak trafi do odpowiednich ludzi, to będzie dla nich wielką pociechą :) Wczoraj zauważyłam u niego na biodrze małe zgrubienie, dzisiaj powiększyło się. Akurat był u nas dzisiaj wet i pokazałam mu to. Powiedział, że to jakiś odczyn (Ergo musiał się o coś uderzyć) i powinno samo zniknąć. Wystraszyłam się, że to jakiś guz... ale będę obserwować, miejmy nadzieję, że faktycznie zniknie.
  3. Nie udało się złapać tego moczu w woreczek; albo Liza nie chciała nasikać, albo woreczek się odklejał... Dzisiaj byłam z nią rano u weta, żeby pobrać mocz cewnikiem. Wet otwiera gabinet od 10.00, specjalnie dla mnie przyjął mnie o 8.00 i po obmacaniu suni okazało się, że... Liza ma pusty pęcherz... :( Musiała się wysikać nad ranem na legowisko, bo na ogród jej specjalnie nie wypuszczałam. No i niestety odpadło nam cewnikowanie... Jedyne co mi zostało to zebranie moczu rano nasikanego na legowisko. Wet powiedział, że mogę spróbować tak zrobić, bo mocz nie musi być sterylny.
  4. Niestety nic nie wiem, bo znajoma miała ostatnio bardzo poważne problemy zdrowotne, była w szpitalu, miała operacje. Nie chciałam jej zawracać gitary. Poza tym ona nie jest "psiarzem", nawet nie wiedziała, że tamtej psiny co była już nie ma. Więc prawdopodobne, że nawet nie zwraca uwagi na Czikę. Będę tam za jakiś czas, bo znajoma pomaga mi z PITem, to może się dowiem czegoś.
  5. Być może Ergo z czasem się wyciszy, ale na ten moment nie zostawiłabym go z dzieckiem. Jest dominujący i ma odruchy agresji/ustawiania człowieka dorosłego, np. przy rozsypanej karmie potrafi capnąć bez ostrzeżenia (niegroźnie, ale jednak). Z naszą Hanią kontaktu nie miał i nie będzie mieć, przynajmniej na tym etapie. To duży silny pies, którego jeszcze nie znamy, a który nie jest ciapą co pokazała m.in. przygoda z teściową. Z psami nadal zagadka, bo łagodne suczki mamy tylko małe, a gdyby Ergo miał złe zamiary to dla malizny kiepsko to się może skończyć. Może jestem przewrażliwiona, ale nie podoba mi się jego zachowanie. W tym tygodniu mam zamiar jeszcze popróbować ze smyczą. Są ludzie, do których jaki by pies nie trafił - poradzą sobie. Ale niestety większość ludzi nie ma wyobraźni i trzeba myśleć za nich.
  6. Trzeba wziąć pod uwagę problemy Ergo z kręgosłupem - w mieszkaniu w bloku na wyższym piętrze bez windy może z czasem skutkować dużym problemem. Małego pieska można wziąć na ręce i znieść/wnieść po schodach, z Ergo będzie trudno. Wg mnie jeśli blok to parter lub winda. Najlepszą opcją dla Ergo byłby dom z ogrodem z wstępem do domu. No i zdecydowanie dom bez dzieci. Na efekty po kastracji można czekać nawet pół roku.
  7. Hehe, nie, to całkiem inna historia :) Kiedy zakładałam konto na dogo (wieki temu to było...) miałam świeżo adoptowaną ze schroniska kotkę, którą mój tata nazwał Murka. Miałam wtedy też sunię Niki, ale ten nick był już zajęty, więc zarejestrowałam się jako Murka :) Koteczka Murka nadal żyje u moich rodziców, ma teraz ok. 17 lat.
  8. Doy to specyficzny pies i nie do każdego domu się nadaje. Wg moich obserwacji wynika, że on najlepiej funkcjonuje, kiedy ma psie towarzystwo. Jak np. go wołam to nie reaguje tylko czeka czy kolega do mnie biegnie i wtedy on też. Zawsze kiedy mamy jakieś przeszeregowania w boksach, kiedy Doykowi zmienia się towarzystwo lub zmieniamy mu boks to jest chwilowy problem z wypuszczaniem i wracaniem. Jak był sam w boksie to nie chciał w ogóle wracać, był totalnie zagubiony. Ew. DS musi mu poświęcić trochę czasu na początku, żeby się przyzwyczaił do nowego miejsca. Żeby nie powtórzyła się sytuacja z poprzedniej adopcji, że zwiewał... Idealnie by było gdyby znalazł dom razem z psem, którego zna z hoteliku... ale o tym to tylko marzyć. Do tego dochodzi jego wiek (obecnie ok. 7 lat) i zwyczajna uroda... Ale próbować trzeba, bo co innego pozostaje?
  9. Kolejne rozliczenie: Stan konta na 13 stycznia wynosił +3477,50 zł Wpłaty: +30 zł p.Anna +60 zł p.Czesława Razem: +3567,50 zł Koszty: -300 zł hotelowanie +3567,50 - 300 zł = +3267,50 zł Stan konta na 12 luty wynosi +3267,50 zł. Gacek nie ściera sobie prawie w ogóle pazurów i trzeba mu je obcinać, bo rozchodzą się na boki i przeszkadzają w chodzeniu. Obcinania Gacuś nie lubi i zawsze do tego są potrzebne dwie osoby + kaganiec ;) ja tego też nie lubię, bo zawsze się boję, żeby nie skaleczyć. I wolę ucinać troszeczkę a częściej. Gacek jedną tylną łapkę ma jakąś wadliwą, tzn. chyba stawy tam siadają, bo przy obcinaniu jej bardziej przy niej protestował, jakby go bolała i przy dotyku całego uda jest drażliwy. Ale na razie nie kuleje.
  10. Dzwoniłam i prosiłam przez rok. Wciąż były obietnice, kolejne daty, kłamstwa. Basia pracuje w sądzie i wie, że mogła nie opłacić rachunków i nic jej nie mogę zrobić. Mimo wszystko liczyłam na jej dobrą wolę.
  11. Kaktus nie lubi wchodzić do budki, więc ma kocyk na budce :)
  12. Nikt nie dzwonił w sprawie Kaktusa... Zrobiłam dziś parę fotek, ale zwykłym aparatem, bo mi lustrzanka spadła z parapetu i już się bałam, że koniec z nią. Ale potem na spokojnie ją obejrzałam i okazało się, że to był tylko jakiś błąd karty i już działa (UF), więc mogę jeszcze spróbować coś porobić jutro jak będzie słoneczko.
  13. Doyek pozdrawiam, choć domku nie widać... Odnawiam mu wciąż ogłoszenia, ale ani jednego pytania :( Może na jakieś inne województwo spróbować ogłaszać.
  14. Do mnie Pan dzwonił, rozmawialiśmy dłuższą chwilę. Wydawał się bardzo zainteresowany Paryskiem.
  15. Na szczęście już niewiele ich zostało... Jeszcze mam w zanadrzu trochę fantów. Niedługo kolejny bazarek.
  16. Jak będzie słoneczko to postaram się coś porobić. Mam już lustrzankę :) Żeby tylko nie było tak smętnie jak w ostatnich dniach, bo nie dość, że ciemno, szaro to jeszcze mokro i błotko...
  17. Współpraca z Lizą idzie kiepsko... Woreczek ładnie się trzyma, ale Liza uparcie nie chce do niego nasiusiać:( Już drugi raz ponosiła go od ok. 7.00-10.00 i nic. Wczoraj zdjęłam, dzisiaj sam odpadł (lub Liza mu pomogła) i niedługo potem było nasikane na legowisku... Dzisiaj spróbuję założyć jej na noc, ale nawet jak nasika to może odpaść i się rozlać... no nic spróbuję. Jak się nie uda, to trzeba niestety będzie pojechac na cewnikowanie... wówczas od razu te uszka zobaczymy.
  18. A ja bym prosiła, żeby napisać, że przebywa pod Janowem i ew. jest możliwa pomoc w transporcie. Bo potem ludzie dzwonią do mnie, chcą się umówić na obejrzenie psiaka i mają pretensje, że to nie tam, gdzie napisane. A ja muszę tłumaczyć co i jak.
  19. Wszystkie znalazły dom, ostatni (Szaki) znalazł dom prawie 2 lata temu.
  20. Z w/w bazarku uzbierało się na dług gorzycki 226,75 zł: -611,50 + 226,75 zł = -384,75 zł Obecnie dług wynosi -384,75 zł.
  21. Z mojego bazarku (fanty od ewar) uzbierało się 79,10 zł. Ujmę tę kwotę w najbliższym rozliczeniu. Dzisiaj wysłałam RTG do AgiG.
  22. Dużo lepiej niż uczenie siad wychodzi nam nauka aportowania :) Parys jest bardzo pojętny i bardzo szybko załapał, że opłaca się przybiec z zabawką do człowieka i dostać smaczka. Próbuję też oduczyć go łapania za ręce i bawię się z nim w szarpanie zabawek. Parys momentalnie załapał komendę "puść".
  23. To odliczę od następnego hotelowania, bo dostaliśmy trochę obróżek przeciwpchelnych i sprayów na pchły. I czekam aż będzie odpowiednia pogoda, żeby psiaki tym wszystkim potraktować. Kajtuśka chyba opryskam, bo obróżka obawiam czy by się długo utrzymała przy Milce ;) To będzie gratis oczywiście.
×
×
  • Create New...