Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35705
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    93

Everything posted by Murka

  1. Po Lizie mam całe opakowanie wlewek Relsed + 1 wlewka nierozpakowana (na Lizę wlewki nie działają) i prawie całe opakowanie Gabagamma (odpowiednik Neurontinu, ale na Lizę nie działał) - jeśli ali się to przyda a Wy wyrazicie zgodę (bo to z Lizkowej skarpetki kupione), to mogę jej wysłać. Co do Lizy to sytuacja wygląda tak, że jednak pieluchy nie powstrzymują Lizy od załatwiania się... Jeśli pielucha się nie zsunie, to w pielusze jest i koopa i siku. Mimo wszystko jednak jest trochę łatwiej opanować sytuację z pieluchami niż bez (o ile pielucha się nie zsunie albo Liza nie załatwi się zanim zdążę ją zapieluszkować, bo i tak się zdarzyło np. dzisiaj rano). Wygląda na to, że najlepiej się sprawdzają pieluchomajtki, którym trochę zciaśniam gumę na brzuchu zszywaczami (mniejszego rozmiaru już nie ma). Pieluchomajtek mam całe opakowanie, ale Liza je chyba dość szybko przerobi... Od p.Neurolog nie mam nadal odpowiedzi. Zastanawiam się czy to drapanie się w uszy przez Lizę i potrzepywanie głową nie oznacza bólu głowy np.? Bo jeśli nic w uszach nie ma to musi być jakiś powód, coś tam suni przeszkadza.
  2. Tak, to taki spray. Zapytam dziewczyn, od których to mam czy wiedzą ile to działa itd.
  3. No niestety... Zaupiłam dla suni Vaghotyl (20,30 zł): http://images69.fotosik.pl/652/f1145c7ccd8e34cagen.jpg +267,80 zł - 20,30 zł = +247,50 zł
  4. Na razie walczymy... Tzn. chodzi głównie o to, żeby pieluszka nie zsuwała się, bo Liza potrafi chodzić w te i z powrotem, zawadzać np. o posłanie i pieluszka się zsuwa. Póki co od wczoraj ma na sobie trzecią i wygląda na to, że jak pieluszka na pupie, to Liza ma opór, żeby się załatwić (te dwie pieluszki były ledwie coś tam siknięte). Tamte były zapinane na rzepy, teraz Liza ma na sobie pieluchomajtki, które żeby się trzymały dodatkowo opięłam gumką. I trzymają się na razie, ale Liza teraz dużo leży/śpi. Poprzednie dwie spadły po dłuższym czasie i od razu Liza zrobiła koopy na posłaniu i nasikała... Zakładanie pieluszek Lizie to sama radość.. wierzga na wszystkie strony, nie uwierzylibyście jaka ona jest silna. Gdyby faktycznie pieluchy wstrzymywały załatwianie się u Lizy to może udałoby się w końcu ten mocz złapać. Pytałam naszego weta o tą analizę i mówił, że generalnie nic tam strasznego nie widać, ale coś jakby się zaczynało dziać. Od p.Neurolog nadal nie mam odpowiedzi. Zakupiłam w ubiegłym tygodniu leki dla Lizy: 3 x Neurontin, 3 x Luminal, 1 x Bromek (136,70 zł): http://images67.fotosik.pl/653/4441975221396b7fgen.jpg W tym tygodniu wzięłam jeszcze Relanium, ale fakturę będę mieć później. Dzisiaj zakupiłam jedną pieluszkę dla Lizy na próbę (bo zostały mi same pieluchomajtki trochę za duże na Lizę i nie wiem jak się one sprawdzą) - 2,30 zł: http://images69.fotosik.pl/652/f1145c7ccd8e34cagen.jpg
  5. Jest koszmarnie... Zamontowałam Lizie pieluchę, zobaczymy czy się to utrzyma.
  6. Rozliczenie: Stan konta na 25 stycznia wynosił -283,60 zł Wpłaty: +40 zł basiek8 +50 zł grazia60 +30 zł Barbarela +50 zł piescofajnyjest +10 zł Mazowszanka Razem: -103,60 zł Koszty: -360 zł hotelowanie -103,60 zł - 360 zł = -463,60 zł Stan konta na 24 luty wynosi -463,60 zł.
  7. Rozliczenie: Stan konta na 25 stycznia wynosił +9,50 zł Wpłaty: +79,10 zł Murka (bazarek - fanty od ewkar) Razem +88,60 zł Koszty: -450 zł hotelowanie -380 zł kastracja + badania -20 zł przejazdy do lecznicy (zawiezienie i odbiór po kastracji) Razem: -850 zł +88,60 zł - 850 zł = -761,40 zł Stan konta na 24 luty wynosi -761,40 zł.
  8. Tam coś o 8 tygodniach.. Czyli spray też coś powinien działać.
  9. P.Neurolog nic nie mówi n.t. tych zachowań. Ataków chyba nie ma, nic nie zauważyliśmy od wczoraj. Ale Liza totalnie skołowana i nabuzowana. Żeby mało było wszystkiego to dzisiaj jeszcze zaczęła szczekać bez powodu w łazience.
  10. Borysek na szczęście odżył przy słoneczku i już jest prawie taki jak dawniej :) A napędził nam trochę stracha. Leki przeciwbólowe nie bardzo mu pomagały, w dodatku na jedne bardzo źle zareagował. Wyniki krwi ma na szczęście dobre, także to tylko (lub aż) kręgosłup...
  11. Tak, dotarło wszystko i bardzo dziękujemy za preparaty na pchły/kleszcze - już wszystkie psiaki opryskane :) A Lorek opala się tak:
  12. Margo uszy znów dokuczają, nie ma ropy, ale są bardzo suche i ze strupami/ranami. Wcześniej było zimno, więc nie mogłam często jej tych uszu przemywać, ale teraz robię to codziennie. Wydaje mi się, że jest już mala poprawa.
  13. Kuruś pozdrawia prawiewiosennie :) Trzyma się nadal dziarsko nasz dziadeczek. Standardowy koniec parominutowego spaceru ;)
  14. Z Kaktusa robi się powoli rozkoszny baranek :) Czochrać, czochrać, czochrać - to jest to co Kaktusiątko lubi najbardziej
  15. Dzisiaj Ergo pierwszy raz biegał luzem z Bambi. Ogólnie było ok, ale trzeba mieć go cały czas pod kontrolą, bo są momenty, że atakuje sunię i kąsa ją w kark i po grzbiecie. Zdarzyło się to w sumie chyba trzy razy. Raz kiedy Ergo był w oddali, a ja zaczęłam głaskać wywalającą się brzuchem do góry Bambi - Ergo podbiegł i momentalnie zaczął ją kąsać. Kolejny raz kiedy suńka zaczęła się kłócić z inną sunią będącą w boksie (przez kraty zaczęły sobie "intensywnie" dokazywać) - Ergo momentalnie rzucił się na Bambi kąsając ją dość dotkliwie. Na szczęście byłam blisko, krzyknęłam i Ergo od razu od niej odstąpił i się skulił - jakby doskonale wiedział, że zrobił źle. Sunia wówczas musiała wówczas odczuć trochę jego "razy" , bo jak nigdy odeszła i położyła się na ziemi na chwilę, grzbiet miała obmamlany. Ergo nie umie się bawić z nią, ale udało się jej nauczyć go "ganianego". Skutek tego taki, że Ergo znów się nakręcił i kiedy dogonił sunię to ją pokąsał, ale na szczęście symbolicznie. Potem suńka wzięła się na sposób i kiedy ją dogania to się po prostu przypłaszcza do ziemi. Ergo wówczas się zatrzymuje i nic jej nie robi. Pewnie gdyby suka była bardziej charakterna to by doszło do bójki przy każdym tym kąsaniu... Bambi jest totalnym pacyfistą, nie boi się Ergo i bezczelnie zaczepia go do zabawy. Raz nawet prawie go przewróciła na grzbiet, na co Ergo zareagował gwałtownym warczeniem. On nie wie co to beztroska zabawa, ale może z czasem się nauczy. Obawiam się niestety, że to kąsanie to takie "zaprowadzanie porządku" i Ergo może tak samo reagować np. na biegające czy bawiące się głośno dzieci. Teściową też chciał "uporządkować", bo jak była w jednym miejscu to było ok, problem zaczał się kiedy chciała przejść koło boksów i iść do domu. Zastanawiam się nawet czy Ergo nie ma w przodkach jakiegoś owczarka collie, bo taki ten pysk ma podłużny i uszy też pół klapnięte... collie mają właśnie takie zachowania - często podgryzają za kostki biegające dzieci, biegają za rowerami itd.. Bierze się to stąd, że mają w genach pilnowanie stada owiec, przepędzanie ich i sprowadzanie do porządku poprzez kąsanie w nogi.
  16. Prawiewiosenny Bugi pozdrawia :) I rozliczenie: Stan konta na 20 stycznia wynosił -290 zł Wpłaty: +290 zł Grzegorz S. +30 zł Makumba Razem: +30 zł Koszty: -360 zł hotelowanie -30 zł Dolfos Arthrofos 90 tabl. Razem: -390 zł +30 zł - 390 zł = -360 zł Stan konta na 19 luty wynosi -360 zł.
×
×
  • Create New...