-
Posts
35705 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
93
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Rozliczenie: Stan konta na 6 stycznia wynosił -195,20 zł Wpłaty: +10 zł Jolanta08 +100 zł Randa +120 zł Skarpeta im. Talcott +50 zł Randa +50 zł Bjuta Razem: +134,80 zł Koszty: -60 zł karma -17,70 zł Lisonid -4,20 zł Spironol -9,60 zł Furosemid Razem:-91,50 zł +134,80 zł - 91,50 zł = +43,30 zł Stan konta na 5 luty wynosi +43,30 zł.
-
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
P.Neurolog napisała mi, żeby na razie zrobić mocz i po tym co wyjdzie zobaczymy co dalej. -
Jeśli chodzi o organizacje to myślę, że trzeba rozróżnić takie, które faktycznie działają i takie które tylko kasę trzepią. I te pretensje o nie przyjmowanie zwierząt i nie angażowanie się w problemy jest raczej do tych drugich. Do nas też się zgłaszają ludzie, którzy traktują nas jak schronisko. Do tego się przybłąkała suka ze szczeniakami, tamten widział psa na ulicy. Byli nawet ludzie z psem w samochodzie pewni, że go weźmiemy ot tak. Czasem cierpliwości brakuje, ale tłumaczę za każdym razem jak działamy i na jakiej zasadzie, że nie mamy miejsca, że trzeba do gminy zgłosić itd. Jak mówię, że mogę przyjąć, ale proszę choć o karmę, pokrycie kosztów szczepień to ludzie oczy wytrzeszczają i się obruszają. Bo oni wszyscy chcą "pomóc" ale na zasadzie oddać psa i mieć z głowy. Kiedyś przyjęliśmy pieska z ulicy, którego zgłosiła nam szkoła w Janowie. Za darmo. Ledwo się doprosiliśmy o pomoc w łapaniu pieska (biegał sobie po mieście). Zaszczepiliśmy, wykastrowaliśmy - robiłam bazarki na ten cel, bo szkoła się nawet nie spytała czy coś potrzeba, nie pomogła szukać domu. Jak piesek znalazł dom po kilku miesiącach i poinformowałam o tym szkołę, to oni od razu nam kolejnego pieska chcieli wcisnąć, bo tak "łatwo z tym jednym nam poszło". Niestety ludzie nie mają wyobrażenia o tym wszystkim, no bo jak to, że jak jest np. 10 psów to jeszcze jeden się nie zmieści? A Ergusiowi zdjęłam już dzisiaj kołnierz, bo po rance śladu prawie nie ma. Zobaczę potem czy nic sobie tam nie majstruje. Pytałam weta i ważył przy kastracji 30,40 kg. Wet mówił, że jest szczupły, ale to może i lepiej ze względu na ten jego kręgosłup.
-
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Liza na pewno nie zjada koop, nawet się nimi nie interesuje, nie wącha. Nigdy jej na tym nie przyłapałam, a często jestem na ogrodzie kiedy ona łazikuje. -
Margo – przykład jak miłość człowieka potrafi czynić cuda
Murka replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Margo nam wywinęła numer w poniedziałek... Zaatakowała psa bez powodu (na moich oczach), to ten pręgowany na fotkach, wychodziła z nim na ogród od paru miesięcy. Przed zdarzeniem bawił się kawałkiem obroży lub smyczy, Margo do niego podeszła na sztywnych łapach i już wtedy wiedziałam, że ma złe zamiary. Myślałam, że go przegoni, zabierze mu ten kawałek czegośtam i po problemie. A ona rzuciła się bez ostrzeżenia na niego, złapała za szyję i była jak w amoku. Dopadłam do niej, wrzeszczę, łapię za obrożę i odciągam, a ona jak zakleszczona. Podnoszę Margo, a ona podnosi psa... Ten się zwija, pomyślałam, że to już koniec, zadusi go! Ale udało się, nie wiem co się stało, ale puściła na moment, więc wykorzystałam to i odciągnąłem ją (do tej pory czuję ponaciągane mięśnie rąk), cała się trzęsła z podniecenia, oczy miała przekrwione... Pręgusek cały, tylko obśliniony i przerażony. Od tego wydarzenia Margo nie ma już towarzystwa na wybiegu i nie będzie mieć. Za duże ryzyko, że sytuacja się powtórzy. Strach pomyśleć co by było, gdyby mnie tam nie było :( Wygląda na to, że jeśli w ogóle jakiś dom się dla Margo zgłosi, to musi być bez zwierząt. -
Naszego Boryska dopadła starość :( Siada mu kręgosłup, jest od dwóch tygodni na lekach przeciwbólowych i rozważam podawanie sterydów. Traci wzrok i węch... Najchętniej non stop leżałby przy grzejniku, na ogród trzeba go wyprowadzać na siłę, żeby się pozałatwiał chociaż. Kochany Borysek, mam nadzieję, że dotrwamy do wiosny i odżyje przy wiosennym słoneczku...
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Zakupiłam dla Lorka preparat na stawy (30 zł): http://images66.fotosik.pl/584/8b517da084677249gen.jpg Ranę sobie trochę lizał, ale teraz już na szczęście się zagoiło wszystko i przyschło. -
Tabaka SPARALIŻOWANA!!! POMÓŻCIE jej stanąć na łapy!
Murka replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
Wrzucam rachunek za kastrację (100 zł) oraz Oridermyl (67 zł): http://images66.fotosik.pl/584/8b517da084677249gen.jpg Wet powiedział, że dobrze jeszcze pozakrapiać jakimś łagodnym środkiem (stąd Oridermyl), ale to już końcówka leczenia. Uszka zostały w lecznicy dokładnie umyte i wet pod mikroskopem jeszcze raz sprawdził czy nie ma tam świerzba. Kaktus dzielny był bardzo. A jaki cwaniak. Zimno mu było w poope na płytkach to wlazł na wagę (tam jest guma) i tam sobie siedział cały czas kiedy ja z wetem załatwiałam papierologię :) -
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ona dostaje raz dziennie rano ok. 9.30 małą miseczkę. Zjada wszystko od razu. -
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pieluszek Liza raczej zdejmować nie będzie, ale zastanawiam się czy nie będzie gorzej jak będzie w nie robić koopy... tzn. czy nie będzie problemem pielęgnacja skóry i sierści w tych miejscach... Chyba, żeby nie załatwiała się w pieluszkę (miała opór przed tym), to by miało sens. Napiszę o tym do p.Neurolog. Ten mocz wg mnie trzeba koniecznie zbadać. Wet mi poradził, żeby nie męczyć suni cewnikowaniem, to spróbować jeszcze z woreczkiem, tylko musiałabym podgolić to i owo Lizie, żeby nie odpadł jak ostatnio. Ostatnia krew była ok. Nie wiem czy sunia pije więcej, ma niewielką miseczkę z wodą, którą uzupełniamy (bo większą non stop wylewała, wchodziła w nią itd.), na ogrodzie też zawsze jest nalana woda w dużym garnku. Fakt, że Liza prawie zawsze tą swoją miseczkę ma pustą i prawie zawsze po wyjściu na ogród pierwszy kierunek obiera do garnka z wodą. -
W poszukiwaniu zaginionego szczęścia - czyli Bugi chce do DOMU
Murka replied to Ra_dunia's topic in Już w nowym domu
A ja wrzucam rachunek za preparat na stawy kupiony w zeszłym tygodniu (30 zł): http://images68.fotosik.pl/583/69626573014864a2gen.jpg -
Tabaka SPARALIŻOWANA!!! POMÓŻCIE jej stanąć na łapy!
Murka replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
-
Tabaka SPARALIŻOWANA!!! POMÓŻCIE jej stanąć na łapy!
Murka replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
Zaraz jadę po Kaktusika, bo się już wybudził po zabiegu. Wet obejrzał uszy, ale nic tam nie ciął, bo stwierdził, że nie ma takiej potrzeby. Kanał jest drożny, kalafiory są tylko z wierzchu. A to ból ogromny, więc kiedy nie ma musu to lepiej zostawić jak jest. Mówił, że uszy wyglądają o niebo lepiej. Jeszcze na miejscu zapytam czy coś trzeba przy nich robić jeszcze. Wrzucam parę fotek z wczoraj, ale coś kiepsko mi wyszły (niestety lustrzanka mi padła - chwilowo mam nadzieję - i została mi zwykła cyfrówka): -
Tabaka SPARALIŻOWANA!!! POMÓŻCIE jej stanąć na łapy!
Murka replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
Trochę fotek dzisiaj porobiłam, ale już dzisiaj nie dam rady wrzucić. Trochę pobawiliśmy się w aportowanie i wygląda na to, że ktoś kiedyś go tego uczył, bo czeka na komendy, popatruje, reaguje na klepnięcie w nogę i inne proste gesty. A jeśli chodzi o jego warkotliwość, o której wcześniej wspominałam, to musielibyście usłyszeć jakie on dźwięki wydaje jak się bawi z Julcią :) Julcia zresztą też swoje potrafi. Sąsiedzi chyba myślą, że walki psów urządzamy :) On się nawet w ganianego nie potrafi cicho bawić, tylko non stop szczeka jak pies gończy :) Robi to takim niskim tonem, jakby to szczekanie miało mu dodać skrzydeł :) No śmieszny jest bardzo i pocieszny. -
Mi się wydaje, że Cezarek po prostu tak ma, że nie lubi jak mu ktoś obcy coś tam majstruje ;)
-
Tabaka SPARALIŻOWANA!!! POMÓŻCIE jej stanąć na łapy!
Murka replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
Oby tylko nie padało, bo teraz od paru godzin sypie śniegiem. Już sobie wyobrażam Kaktusa w kołnierzu... Specyfiki do uszu się skończyły, ale Kaktus nie trzepie uszami w ogóle ani ich nie drapie. Czyli chyba ok. Jestem ciekawa co powie wet. -
Mówił, że cofnąć się tych zmian nie da, ale można a nawet wskazane jest stosować preparaty na chrząstkę stawową. Na razie nie widać, aby go cokolwiek bolało. Podaj mi proszę adres na PW, bo mam już zdjęcia RTG i mogę wysłać. Testy zostały w lecznicy (tak to jest jak TZ odbiera mi coś od weta), ale mogę odebrać i też wysłać razem ze zdjęciami.
-
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zastanawiam się czy u Lizy nie sprawdziłyby się pieluchy... Codziennie cały koc zlany jest na amen, czasami wymieniamy jej dwa razy dziennie. Koopy potrafi zrobić 3-4 razy dziennie - też na legowisko i jak się nie zdąży zebrać to rozdeptuje to gdzie się da. Jak jest dzień kiedy nie zrobi koopy to jest święto. Dnia, żeby nie nasikała nie ma. Zastanawiam się też czy nie wziąć jej na cewnikowanie, żeby ten mocz zbadać, bo to chyba nienormalne, żeby pies tyle sikał pod siebie mimo wychodzenia 4 razy na ogród (tamLiza też sika). -
Rozliczenie: Stan konta na 31 grudnia wynosił -1788 zł Wpłaty: +160 zł yucca (bazarek) +200 zł jess +50 zł AngelikaXD (bazarek) Razem: -1378 zł Koszty na styczeń: -465 zł hotelowanie -1378 zł - 465 zł = -1843 zł Stan konta na 31 stycznia wynosi -1843 zł.
-
ewkar, dopisz w tytule bazarku datę zakończenia. Gratuluję pierwszego bazarku :) Z mojego bazarku (na którym są fanty od Ciebie) już jest dla Ergo 30 zł, a po zakończeniu licytacji będzie jeszcze drugie tyle conajmniej :) Psy po kastracji noszą przeważnie kołnierze ok. 5-6 dni, ale u Ergo może to być dłużej, bo wet mówił, że jego skóra była potwornie twarda i bardzo ukrwiona. I nawet następnego dnia pytał czy nic tam nie krwawi i czy ogólnie wszystko ok. Ergo bardzo niechętnie pokazuje rankę i tylko oględnie mogę rzucić okiem kiedy mi się go uda podstępem podejść, ale na razie jest ok, szwy całe i nic nie krwawi. Sam Ergo czuje się jakby nic się nie stało i jakby nie miał kołnierza ;) Już mam obsiniaczone nogi :)
-
Tabaka SPARALIŻOWANA!!! POMÓŻCIE jej stanąć na łapy!
Murka replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
Rozliczenie za styczeń: -372 zł hotelowanie -30 zł wirusówki wraz z dojazdem weta -93 zł specyfiki do uszu Razem: -495,50 zł -
Rezolutny Czaki nareszcie we własnym domu w Lublinie!
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Mariusz R. - witaj :) A to łobuz jeden, rozbestwił się, w głowie mu się przewróciło z dobrobytu ;)