Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35764
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Kuruś pozdrawia prawiewiosennie :) Trzyma się nadal dziarsko nasz dziadeczek. Standardowy koniec parominutowego spaceru ;)
  2. Z Kaktusa robi się powoli rozkoszny baranek :) Czochrać, czochrać, czochrać - to jest to co Kaktusiątko lubi najbardziej
  3. Dzisiaj Ergo pierwszy raz biegał luzem z Bambi. Ogólnie było ok, ale trzeba mieć go cały czas pod kontrolą, bo są momenty, że atakuje sunię i kąsa ją w kark i po grzbiecie. Zdarzyło się to w sumie chyba trzy razy. Raz kiedy Ergo był w oddali, a ja zaczęłam głaskać wywalającą się brzuchem do góry Bambi - Ergo podbiegł i momentalnie zaczął ją kąsać. Kolejny raz kiedy suńka zaczęła się kłócić z inną sunią będącą w boksie (przez kraty zaczęły sobie "intensywnie" dokazywać) - Ergo momentalnie rzucił się na Bambi kąsając ją dość dotkliwie. Na szczęście byłam blisko, krzyknęłam i Ergo od razu od niej odstąpił i się skulił - jakby doskonale wiedział, że zrobił źle. Sunia wówczas musiała wówczas odczuć trochę jego "razy" , bo jak nigdy odeszła i położyła się na ziemi na chwilę, grzbiet miała obmamlany. Ergo nie umie się bawić z nią, ale udało się jej nauczyć go "ganianego". Skutek tego taki, że Ergo znów się nakręcił i kiedy dogonił sunię to ją pokąsał, ale na szczęście symbolicznie. Potem suńka wzięła się na sposób i kiedy ją dogania to się po prostu przypłaszcza do ziemi. Ergo wówczas się zatrzymuje i nic jej nie robi. Pewnie gdyby suka była bardziej charakterna to by doszło do bójki przy każdym tym kąsaniu... Bambi jest totalnym pacyfistą, nie boi się Ergo i bezczelnie zaczepia go do zabawy. Raz nawet prawie go przewróciła na grzbiet, na co Ergo zareagował gwałtownym warczeniem. On nie wie co to beztroska zabawa, ale może z czasem się nauczy. Obawiam się niestety, że to kąsanie to takie "zaprowadzanie porządku" i Ergo może tak samo reagować np. na biegające czy bawiące się głośno dzieci. Teściową też chciał "uporządkować", bo jak była w jednym miejscu to było ok, problem zaczał się kiedy chciała przejść koło boksów i iść do domu. Zastanawiam się nawet czy Ergo nie ma w przodkach jakiegoś owczarka collie, bo taki ten pysk ma podłużny i uszy też pół klapnięte... collie mają właśnie takie zachowania - często podgryzają za kostki biegające dzieci, biegają za rowerami itd.. Bierze się to stąd, że mają w genach pilnowanie stada owiec, przepędzanie ich i sprowadzanie do porządku poprzez kąsanie w nogi.
  4. Prawiewiosenny Bugi pozdrawia :) I rozliczenie: Stan konta na 20 stycznia wynosił -290 zł Wpłaty: +290 zł Grzegorz S. +30 zł Makumba Razem: +30 zł Koszty: -360 zł hotelowanie -30 zł Dolfos Arthrofos 90 tabl. Razem: -390 zł +30 zł - 390 zł = -360 zł Stan konta na 19 luty wynosi -360 zł.
  5. Widzę, że muszę zrobić fotki Lorkowi, bo ostatnie są na śniegu ;) A on się teraz cudnie opala na słoneczku :) Rozliczenie: Stan konta na 20 styczeń wynosił +177,30 zł Wpłaty: +15 zł agusiazet +300 zł kaskadaffik +20 zł anciaahk +500 zł halcia +100 zł eloise +30 zł Krysia z molosów +10 zł Dark Lord Razem: +1152,30 zł Koszty: -360 zł hotelowanie -30 zł Dolfos Arthrofos Razem: -390 zł +1152,30 zł - 390 zł = +762,30 zł Stan konta na 19 luty wynosi +762,30 zł.
  6. Po łazience... Do boksu to dopiero zamierzamy ją przenieść, ale wówczas trudniej będzie obserwować pojawiające się ataki, więc nie jest to takie proste. Zaraz po ataku jest najgorzej, potem Liza się wycisza, ale swoje musi "odchodzić". Często nie ma ataku tylko pobudzenie, takie właśnie chodzenie w kółko, kłopoty z "nawigacją" (tak to nazywamy jak Liza ma problem, żeby np. w drzwi wyjściowe trafić, robi kółka itd.). Wciąż obserwuję, że co jakiś czas Liza potrzepuje uszami i się w nie drapie. Nie jest to codzienne, ale są dni kiedy robi to często. Na razie spokój z atakami.
  7. Znów był atak, Liza od godziny chodzi non stop, tłucze w drzwi, w legowisko. Nie zliczę ile razy już był mop w ruchu, tylko dzisiaj poszły 3 rolki papieru toaletowego. O pieluszkach wciąż myślę, ale na razie chciałam złapać ten mocz, a teraz są ataki.. Jak się wyciszą, to spróbuję na noc założyć Lizie pieluchę (mam parę sztuk po innej suni, są trochę większe niż potrzeba, ale myślę, że będzie można choć sprawdzić czy w ogóle taka opcja wchodzi w grę).
  8. Nic mi nie napisał, bo wiedział, że i tak wyślę to do p.Neurolog. Czekam na info od niej. Kolejne ataki niestety były :( Liza od rana daje nam popalić, bo jest bardzo pobudzona. Załatwia się po przyjściu z ogrodu - na legowisko i na płytki. A najgorsze jest to, że chodzi w te i we wte i wszystko rozdeptuje.
  9. Liza miała dziś atak ok. 18.00. Włączyłam jej już relanium i mam nadzieję, że kolejnych nie będzie. Ale tak coś czułam, że coś się będzie działo, bo strasznie dziś wiało i od rana Liza dawała czadu... Wyniki moczu (wysyłam do p.Neurolog): Barwa moczu wodojasna Przejrzystość nieprzejrzysty (mętny) Woń swoista Leukocyty - /μl Azotyny - Urobilinogen - μmol/l Białko - g/l pH 6,95 Erytrocyty - /μl Ciężar właściwy 1,025g/cm3 Ketony - mmol/l Bilirubina - μmol/l Glukoza - mmol/l Osad (makroskopowo) śladowy, biały, zbity Supernatant (makroskopowo) wodojasny, klarowny Leukocyty pojedyncze w preparacie Erytrocyty - Bakterie dość liczna flora w tle Kryształy - Nabłonki płaskie 0-4 wpw; przejściowe 0-2 wpw Wałeczki -
  10. Niemieckie firmy Neudorff. Nigdzie nie mogę znaleźć informacji czy działają na dłuższą metę czy tylko na to co na psie. Więc będę musiała obserwować lub częściej pryskać.
  11. Nie znam niestety linku, nie funkcjonuję w ogóle na FB. Ale wiem, że p.Ela (opiekunka Julci) jest na wydarzeniu Kaktusa.
  12. Koszmarna cisza... Nie tylko w sprawie Paryska tylko w ogóle :( Już mnie to zaczyna dołować.
  13. Wesołą panienką niestety również nie ma żadnego zainteresowania, chyba ze względu na jej zwyczajną urodę... Suńka nazywa się Julcia i jej na dogo nie ma, ma wydarzenie na FB. Jeśli chodzi o Kaktusa to w tytule warto wpisać słowo "sznaucer", np. "sznaucer mix". Aktywowałam teraz ogłoszenia i widziałam, że tam było "sznaucerowaty" - takie ogłoszenie niestety nie wyskoczy jak ktoś wpisze w wyszukiwarkę "sznaucer".
  14. Ja myślę, że to sprawa neurologiczna... ona po prostu nie umie utrzymać, nie ma oporów - jak się jej chce to się załatwia i już, nie patrzy gdzie itd. Dzisiaj udało mi się zebrać z legowiska mocz, ale okazało się, że nie da się wysłać do labolatorium (tak jak prosiła p.Neurolog), bo musiałoby to u nich przeleżeć do poniedziałku (a mocz trzeba badać jak najszybciej), więc poprosiłam naszego weta, aby zrobił analizę, zobaczymy co tam wyjdzie. Bo nie wiem kiedy i czy w ogóle znów uda mi się ten mocz złapać ponownie (dzisiaj rano np. było sucho, dopiero po 9.00 było nalane z pół litra. Nie wiem czy to był pierwszy mocz, bo sunia pół godziny wcześniej była na ogrodzie...). Jak się uda w przyszłym tygodniu coś złapać to wyślemy do labolatorium. Zapomniałam napisać, że przy wizycie u weta Liza miała obejrzane uszy dokładnie i nic tam nie ma na szczęście.
  15. Dzisiaj powtórzyłam zapoznanie Ergo z suczką Bambi i było o niebo lepiej. Wzięłam wcześniej do kieszeni garść smaczków, więc Ergo był skoncentrowany głównie na mnie, nie był tak zaaferowany suczką, nie próbował jej łapać kiedy przebiegała, nie sztywniał przy zapoznawaniu się. Było natomiast fajne zapoznanie się z ogonkiem w górze lekko merdającym, nie reagowanie na zaczepki suczki, nawet kiedy wskakiwała mu na głowę i grzbiet zapraszając do zabawy. Były nawet - uwaga, uwaga - nieśmiałe początki zabawy Erga z sunią. Było właściwie normalnie i z tego co widzę to Ergo będzie mógł bawić się przynajmniej z suczkami. Na pewno trzeba będzie uważać przy misce, ale na razie zazdrości ze strony Ergo nie ma (karmiłam Ergo i suczkę smaczkami i było ok). Jeszcze dzisiaj wszystko było na smyczy, ale następnym razem spróbuję już uwolnić Erga. Wezmę aparat :) Powiem szczerze, że kamień spadł mi z serca :)
  16. Jak miała kocyk to często tak było, że zanim sprzątnęliśmy to leżała na mokrym lub w koopach. Po nocy jak już było bardzo nabrudzone i to kładła się na płytkach. Teraz kiedy nie ma kocy nie kładzie się na tym co narobi, więc jest to duży plus. Na wiosnę planujemy przenieść Lizę do boksów, na pewno do budki załatwiać się nie będzie. W domu Liza jest bardzo uciążliwa niestety.
  17. Caniviton też ma czarci pazur i jest w tabletkach. Caniviton ma taki sam skład jak Arthroflex. Arthroflex jest często trudny do podania, żaden z psów, którym go podawałam go nie lubił i trzeba było na siłę podawać w strzykawce do pyska. Niektórym psom musiałam zmienić na tabletki, bo nie dało się podać, większość leku rozlewała się itd.
  18. Pamiętacie Poziomkę? Przyjaźń z Lorkiem przydała się jej, ma teraz podobnego kolegą i są nierozłączni :)
  19. Ergo zdecydowanie nie zaplata nóg i nie ma problemów z chodzeniem ani bieganiem. Tak jakby nic mu nie dolegało. Wet był u nas w innej sprawie, a za oględziny psów nigdy nie bierze pieniędzy :)
  20. Liza ma legowisko plastikowe, już od ponad tygodnia nie kładziemy jej kocy, bo to nie ma sensu. Załatwia się po kilka razy dziennie. Dzisiaj rano akurat było sucho, ale była koopa...
×
×
  • Create New...