Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35705
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    93

Everything posted by Murka

  1. Ergo jest wielkim wiercipiętą i trudno mu zrobić ładne fotki...
  2. Ja tak to trochę odbieram. Czyli może mieć tendencje do obrony opiekuna/ów. To taka "owczarkowa" cecha chyba. Na początku w ogóle śmiać mi się trochę chciało, bo strasznie się chciał popisywać jaki on to dzielny i czujny stróż. Szczeknął na coś parę razy za płotem i oglądał się czy na pewno widzę ;) Za jakiś czas znów spróbujemy zapoznania teściowej z Ergiem, pod kontrolą i z dużą ilością smaczków :)
  3. Nas Ergo też łapie za ręce czasami, ale bardzo delikatnie, nawet nie zaciska zębów, pieszczotliwie i uważnie żeby nie zrobić krzywdy. Natomiast teściowa ma mini-siniaki po zębach na ręce mimo swetra i kurtki zimowej. Wniosek z tego taki, że nie chodziło tu nieumiejętność bycia delikatnym. Ergo umie być delikatny a w tym przypadku nie chciał. Pozostaje więc obserwować jego dalsze zachowania i korygować to co jest niewłaściwe. Za pierwszym razem kiedy TZ przyszedł do mnie a Ergo był na wybiegu trochę mi sie nie podobało jego zachowanie, próbował jakby mnie zasłaniać swoim ciałem, kleił mi się do nóg i patrzył na TZa bykiem. Ale potem zrobiliśmy parę kolejnych prób i już jest ok. Co do rachunków zbiorczych to nie chodzi tu o wygodę weta tylko... moją, bo bym zginęła pod stertą papierów jakbym chciała na każdego psa osobny rachunek i każdy ten rachunek musiałabym obfocić, rozliczyć na forum, zaksięgować u siebie. Przyznam się, że po prostu zapomniałam tym razem o oddzielnym rachunku dla Ergo, bo byliśmy w lecznicy w sobotę wieczorem, odbieraliśmy suczkę, która nam dzień wcześniej napędziła stracha i została na noc w lecznicy na kroplówce, poza tym musiałam obgadać leczenie paru innych psiaków i tak wyszło. Następnym razem się poprawię, obiecuję :) Co do badań kontrolnych wet zaproponował test 4dx, który diagnozuje trzy choroby odkleszczowe: anaplazmozę, bereliozę, erlichiozę oraz dilofilariozę (o tą ostatnią prosiła AgaG). Koszt testu to 70 zł. Jeśli chcecie, to można będzie ten test zrobić Ergo razem z innymi badaniami. Dzisiaj Ergusiowi trochę ogon przeczesałam (ma tam brązową sierść, która mu wyłazi): wiercił się jak pchła i próbował czy szczotka nie nadaje się przypadkiem do jedzenia, ale jak na pierwsze czesanie to było super. W każdym razie zjeść mi ręki nie chciał :) Powoli uczymy się komendy "połóż się". Dzisiaj robiliśmy fotki z TZem, właśnie je obrabiam :)
  4. Myślę, że nie ma się co zastanawiać, tylko napisać w ogłoszeniu to co wiemy i czekać. A jak było z Azą - byłam przekonana, że kompletnie nie nadaje się do domu - a teraz w domu pies ideał. Duży plus Parysa to jego łagodność. Dla niego na pewno najlepsza i najbezpieczniejsza opcja to by był dom z ogrodem, więcej możliwości działania w razie problemów np. zostawaniem samemu itd. Ale mieszkania w bloku nie można wykluczyć. Może ze względu na to, że te warunki są mu znane od szczenięctwa to będzie super grzeczny.
  5. Mam już rachunek za szczepienie Kaktusa, ale rozpiska jest trochę skomplikowana. W każdym razie koszt dla Kaktusa to 27 zł wirusówki + 3,50 zł koszty dojazdu weta (25 zł na 7 szczepionych psów): http://images69.fotosik.pl/518/7d65eeb37de9bc0fgen.jpg Mamy teraz paskudną pogodę, wieje/kropi/pada... ale przymierzamy się do fotek pod ogłoszenia, byle tylko pogoda dopisała.
  6. Lekkoatleta lubi kotleta ;) Kłucia nie lubi i żeby mu za dobrze nie było, to zastał pokłuty przez weta (wścieklizna + wirusówki), koszt 20 zł + 27 zł = 3,50 zł koszty dojazdu weta (25 zł na 7 szczepionych psów): http://images69.fotosik.pl/518/7d65eeb37de9bc0fgen.jpg
  7. Zakupiłam dla Lorka kolejny preparat na stawy (30 zł), koszty antybiotyku to 25 zł: http://images69.fotosik.pl/518/7d65eeb37de9bc0fgen.jpg
  8. Plamek został zaszczepiony na wściekliznę, koszt to 20 zł + 3,50 zł koszty dojazdu weta (25 zł na 7 szczepionych psów): http://images69.fotosik.pl/518/7d65eeb37de9bc0fgen.jpg
  9. Jeśli chodzi o przywiązywanie Ergo to jest to do zrobienia, ale myślę, że nie teraz. Bo teraz to on nie może się nacieszyć wszystkim, musi się trochę wyciszyć i niech na razie załapie, że z boksu też zawsze wyjdzie, bo ostatnio mieliśmy problem z powrotem. Od dwóch dni jest trochę lepiej, godzi się z tym, słucha co się do niego mówi, ale jak się tylko zamknie bramkę to jest rozpacz i żałośliwe zawodzenie... Wracając do przywiązywania to pozostaje pytanie co jeśli nauczy się przegryzać smycz ;) Bo takich delikwentów już mieliśmy, a Ergo jest bardzo pojętny ;) Póki co Ergusiowi bardzo spodobała się nowa zabawa: przeciąganie się zabawką. Oczywiście kontroluję sytuację i uczę go puszczać na komendę. Jak do tej pory fajnie nam to idzie naprawdę :) Z mniej fajnych info to Ergo dziabnął dwa razy teściową, która dzisiaj pierwszy raz była na wybiegu kiedy Ergo był wypuszczony. Nie weszła na jego teren tylko była już na nim, kiedy wypuściłam Ergo. Obczaił ją dopiero po dłuższej chwili, obskakiwał ją bardzo namolnie kiedy szła i złapał dwa razy za rękę (za łokieć i za dłoń), niegroźnie, bez krwi, ale odczuwalnie. Ja akurat w tym momencie byłam w innej części terenu (musiałam odejść od boksów, bo miałam telefon). Chciałabym wierzyć, że to była forma zabawy, może po prostu chciał zwrócić na siebie uwagę, zatrzymać ją... W chwili obecnej Ergo to żywioł, chce wszystko robić na raz, biegać, bawić się, obgryzać zabawki. Mam już rachunek za szczepienie Ergo, ale rozpiska jest trochę skomplikowana. W każdym razie koszt dla Ergo to 27 zł wirusówki + 3,50 zł koszty dojazdu weta (25 zł na 7 szczepionych psów): http://images69.fotosik.pl/518/7d65eeb37de9bc0fgen.jpg
  10. Jeśli przelew poszedł ok. 10 września to jest zanotowany tutaj: Stan konta na 28 sierpień wynosił +166,40 zł Wpłaty: +60 zł renatka-s +10 zł Mazowszanka +100 zł jess +80 zł agata51 Razem: +416,40 zł Koszty: -360 zł hotelowanie -7,50 zł odrobaczenie Razem: -367,50 zł +416,40 zł - 367,50 zł = +48,90 zł Stan konta na 27 wrzesień wynosi +48,90 zł.
  11. Teraz jest w boksie zewnętrznym i już nie ma takich możliwości grandzenia, ma więcej miejsca i wszystko widzi - to na pewno też pomaga. Tylko dużo koopek w boksie robi, ale to już wiem z doświadczenia, że często się nie przedkłada na zachowanie czystości w mieszkaniu. W boksie wewnętrznym wyciągał koce, obgryzał je, sikał na nie, koopkał na nie, sikał do budy, wskakiwał na parapet, drapał maniakalnie po oknie, obgryzł klamkę od okna. Nie pomagały zabawki i gryzaki... W lecznicy też dał czadu, bo dwa razy zrobił koopę i wytarzał się w niej jakby specjalnie na złość... To był pierwszy pies, którego wet prosił, żeby zabrać wcześniej po zabiegu :) On w domu może być kochanym grzecznym pieskiem, często tak bywa z tymi kosmatkami. Myślę, że przede wszystkim potrzebuje kontaktu z człowiekiem.
  12. Jejku, nie nadążam czytać tego wątku :) Nie pamiętam już czy dziękowałam ewkar za rzeczy podarowane dla piesków?... nawet jest kocyk imienny dla Ergo :) Posłanka szyte przez ewkar są naprawdę rewelacyjne, widać fachową rękę, wyglądają jak ze sklepu :) ewkar czy Ty potrafisz wszywać też zamki do kurtek? Ergo jest naprawdę jak szczeniak, przeżywa psina drugą młodość, bo tą właściwą pewnie spędził na łańcuchu. Dzisiaj musiałam go na chwilę przypiąć na lince do płotu (przeprowdzałam innego psa z boksu do boksu) - żebyście słyszeli ten straszny płacz Erga, totalna rozpacz i zawodzenie... serce pękało. Było to dosłownie 3 minuty, a ten biedak myślał zapewne, że znów został uwiązany na stałe jak wcześniej.
  13. Kochani, Kuruś jest u nas ponad 5 lat. Jest najdłużej przebywającym u nas hotelowiczem. W ramach podziękowania, że nie opuściliście do tej pory tego staruszka zdecydowaliśmy, że przejmujemy Kurusia na BDT. Tzn. że od przyszłego rozliczenia zamiast 300 zł za hotelowanie będzie tylko 60 zł (miesięczny koszty karmy), reszta (tzn. leki, odrobaczenie, szczepienia) będą bez zmian. Jeśli chcecie możecie podarować Kurusiowi karmę (najlepiej dla seniorów), wówczas tych kosztów 60 zł nie będzie. Także dług powinien się spłacić szybko i jeszcze będzie naddatek. Będziecie mogli zmniejszyć wpłaty i np. przekazać je na inne psiaki w potrzebie. Mam nadzieję, że nikt nie ma nic przeciwko :) Oczywiście info i fotki co jakiś czas będą jak wcześniej :)
  14. Wet mówił, że to się powinno szybko zagoić, byle tego nie lizał (jest już zakołnierzowany i przeniesiony do wewnętrznego boksu - pierwsze co zrobił to "zaznaczył" soildnie legowisko z kocykami :) ). Jak był na zewnątrz to wet odradzał przemywanie tej łapy czy smarowanie czymś z powodu niskich temperatur i zagrożenie zamarzania, ale teraz jak jest w środku to będą mu w miarę możliwości tą łapę smarować Rivanolem. Kto to widział, żeby pies w tym wieku miał tyle energii :) Mimo wszystko jest strasznie pocieszny, nawet jak złapał weta za rękę, to bez zamiaru zrobienia mu krzywdy tylko jakby chciał powiedzieć "no weź przestań tam mi coś robić" ;) O smaczkach nie pomyślałam, to faktycznie mogłoby pomóc. Następnym razem spróbujemy ze smaczkami.
  15. On nawet wędzone kości chrupie :) Z tym zdecydowanie nie ma problemu. A tymczasem znów pojawiła się rana u niego. Wczoraj akurat był wet szczepić psy i to zauważyliśmy (wcześniej tego nie było, więc musiało się pojawić jak chodził sobie poza wybiegiem). Wet stwierdził, że jest to rana szarpnięta, tzn. że Lorek musiał o coś zahaczyć. Dostał od razu antybiotyk i jeszcze przez 3 dni mam mu podawać. Mam nadzieję, że szybko się zagoi.
  16. A tu próbowałam zrobić fotkę rany, ale Czaruś nie bardzo mi w tym pomagał ;) W każdym razie jest to od spodu.
  17. Parę fotek rekonwalescenta:
  18. Tak doszła, zaraz potwierdzę, przepraszam - zapomniałam...
  19. Wizyta wypadła trochę tak jak przypuszczałam... Pani ma dobre chęci i chciałaby, aby dzieci wychowywały się z psem, ale przyznaje, że pies to głównie pomysł jej męża, którego całymi dniami nie ma w domu. Ona sama nie za bardzo zdaje sobie sprawę co to znaczy pies w mieszkaniu, w dodatku przy dwójce malutkich dzieci... Ma jeszcze porozmawiać z mężem i przemyśleć sprawę. Być może odłożą adopcję psa na co najmniej rok. Ja również dziękuję p.Renatce, że mimo moich wątpliwości co do tego domu fatygowała się, aby tam podejść :)
  20. Ja nie zauważyłam żadnych zmian skórnych u Kaktusa, nie drapie się w ogóle. Wet też nic nie wspominał, a jeśli był strzyżony to by widzieli, że coś jest nie tak (była mowa jedynie o starszych i nowszych rankach po walkach z psami zapewne). Preparaty na skórę/sierść na pewno nie zaszkodzą, ale myślę, że nie są konieczne. Do mnie nic nie doszło, ale mam siemię lniane (używamy przy problemach jelitowych czasami) i muszę zobaczyć czy coś jeszcze. Dla jednego psa kupujemy najtańszy tran w kapsułkach w aptece (zawartość taka sama jak w drogich preparatach dla zwierząt typu Efa Olie) - sprawdza się rewelacyjnie. Mam parę fotek z dzisiaj, postaram się jeszcze dzisiaj wrzucić.
  21. Czarek skaleczył sobie łapę wsadzając ją pod panel w boksie. Akurat w tym miejscu była szczelina ok. 1 cm, zahaczył łapą o drut i nie mógł się uwolnić. Szarpał się bardzo i zanim przybiegł TZ na pomoc (sama nie mogłam nic zrobić) to Czarek sam sobie poradził, ale skutek tego taki, że między "palcami" od spodu jest rozdarcie i Czarka to boli, prawie nie staje na tej łapie. Dzisiaj był wet i zapodał mu antybiotyk (który mam kontynuować w tabletkach) i chyba przeciwzapalnego coś. W każdym razie Czaruś bronił się jak lew ;) Mieliśmy spory problem w założeniu mu kagańca i przytrzymaniu go, żeby nie zjadł weta ;) Chciałam jeszcze, żeby Czarka wet osłuchał pod kątem serca, bo on jak biega to dyszy, ale Czarek nie chciał współpracować, koniecznie chciał pomamlać wetowi rękę ;) Może innym razem się uda. Wracając do łapy to Czarek będzie musiał ponosić trochę kołnierz (żeby nie rozlizywał gojącej się rany). Koszty tej przygody bierzemy na siebie. Na szczęście humor Czarka nie opuścił i bawi się na trzech łapach ulubioną piłką (ma ją w boksie niemal cały czas ją nosi, mamla itd.).
  22. Rozliczenie: Stan konta na 7 grudnia wynosił -11,90 zł Wpłaty: +10 zł Jolanta08 +50 zł Randa +60 zł agata51 +50 zł Bjuta Razem: +158,10 zł Koszty: -300 zł hotelowanie -4 zł Theovent -6,40 zł Furosemid x 2 -35,40 zł Lisonid x 2 -7,50 zł odrobaczenie Razem: -353,30 zł +158,10 zł - 353,30 zł = -195,20 zł Stan konta na 6 stycznia wynosi -195,20 zł.
  23. Rozliczenie: Stan na 8 grudzień wynosił -170,50 zł Wpłaty: +10 zł terra +15 zł Martyna K. +100 zł Monika D. +50 zł Iwona K. +25 zł Martyna K. +100 zł Fundacja ZEA Razem: +129 zł Koszty: -300 zł hotelowanie -12,50 zł odrobaczenie Razem: -312,50 zł +129 zł - 312,50 zł = -183,50 zł Stan konta na 7 styczeń wynosi -183,50 zł.
  24. Kaktus już zaszczepiony, rachunek będę mieć jutro lub po weekendzie. Wetowi nie podoba się, że w uszach nadal jest błotko, powiedział, że trzeba będzie chyba jakieś specjalny specyfik zrobić. Dla tej suni, co ma jeszcze gorsze kalafiory zrobił nam płyn do przemywania z paru składników i świetnie podziałał (u Margo leczona była grzybica, świerzb i stan zapalny wywołany pałeczką ropy błękitnej), na razie radził przemywać roztworem Vaghotylu (taki roztwór robię dla Margo, 3 łyżeczki Vaghotylu na litr wody). Vaghotyl mam, więc nie będzie dodatkowych kosztów.
×
×
  • Create New...