Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35764
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. To muszę popróbować z tą ręką podniesioną, bo nijak na samą komendę "siad" nie chce reagować i uparcie udaje, że nie wie o co chodzi z ręką ze smaczkiem wędrującym nad głową (na większość psów to działa i wówczas siadają). Na fotkach usiadł przez przypadek ;) Odnośnie kur - dzisiaj wyległy wszem i wobec, bo ciepło i poobserwowałam - Kaktus jakby ich w ogóle nie widział (przez siatkę oczywiście). Wet ma mi zrobić ten specyfik do uszu Kaktusowych, może w piątek już będę mieć.
  2. To co w linku to jest rachunek zbiorczy (jest także rozpiska). Dla Gacka jest tylko koszt 47 zł + 3,50 zł dojazd weta.
  3. Z kotami nie miał do czynienia, ale w razie czego gdyby zgłosił się DS z kotami, to możemy zrobić test z naszymi domowymi. Kury są u sąsiadów, ale teraz kiepska pora - mało ich się pojawia, siedzą najczęściej pozamykane. Z dziećmi też na razie kontaktu nie miał. Ale raczej nie powinno być problemu ze starszymi dziećmi (do małych raczej nie polecałabym go). Wobec obcych osób nie przejawia żadnej agresji, jest przyjacielski Czystość stara się utrzymać, czasami coś mu się tam zdarzy, ale sporadycznie. U nas jednak wychodzi 2 razy dziennie, więc może po prostu nie wytrzymywać. Co najważniejsze - już tak nie podsikuje szaleńczo wszystkiego dookoła, w boksie też nie. Nie ma tendencji niszczycielskich, nic nie obgryza. Od budki woli otwarte legowisko z kocykiem :) Uwielbia wszelkiego rodzaju gryzaki i smaczki. Lubi zabawki wszelkiego rodzaju. Nie lubi przymusu - na wszelkie zwracanie uwagi podniesionym głosem, próbę nauki siad poprzez naciskanie na zadek reaguje warczeniem. Poza tym jest bardzo wesołym, pełnym energii psem.
  4. Dzisiaj było słoneczko to podziałaliśmy trochę. Zdjęcia domowe odpadają - za duży mamy zwierzyniec.
  5. Aza brudziła jeszcze gorzej niż Parys, Parys przy niej to czyścioch. Poza tym ona strasznie grandziła, jeździła z miską po całym boksie, wysypywała karmę, nie przeszkadzało jej nawet rozdeptywanie koopek.. Potrafiła załatwić się w boksie zaraz po spacerku. Do domu bała się wejść, trzeba było ją wciągać na siłę (na test z kotami). Dlatego jestem pod niesamowitym wrażeniem tego co pisze p.Agnieszka o suni, że tak dobrze sprawuje się w domu. U Parysa to może być kwestia tego, że jest młody i nie wytrzymuje, potrzebuje częściej wyjść. W jego przypadku jestem niemal pewna, że w domu z czystością problemu nie będzie, tylko obawiam się jak będzie znosił samotność. W kennelu był u weta w lecznicy, to tak jak pisałam zrobił koopę i się w niej wytarzał ;) Jak go wet wykąpał to sytuacja się powtórzyła. Dzisiaj było trochę słoneczka i chciałam porobić fotki Parysa z człowiekiem, ale aparat mi padł, nagle przestał ustawiać ostrość i to ostatnie zdjęcia jakie udało mi się zrobić. Muszę go zawieźć do naprawy. Mam jeszcze drugi aparat, ale już nie lustrzankę. Także w razie czego podziałamy jeszcze. Fotki w domu odpadają - za dużo zwierzyńca mamy.
  6. Ergo jest wielkim wiercipiętą i trudno mu zrobić ładne fotki...
  7. Ja tak to trochę odbieram. Czyli może mieć tendencje do obrony opiekuna/ów. To taka "owczarkowa" cecha chyba. Na początku w ogóle śmiać mi się trochę chciało, bo strasznie się chciał popisywać jaki on to dzielny i czujny stróż. Szczeknął na coś parę razy za płotem i oglądał się czy na pewno widzę ;) Za jakiś czas znów spróbujemy zapoznania teściowej z Ergiem, pod kontrolą i z dużą ilością smaczków :)
  8. Nas Ergo też łapie za ręce czasami, ale bardzo delikatnie, nawet nie zaciska zębów, pieszczotliwie i uważnie żeby nie zrobić krzywdy. Natomiast teściowa ma mini-siniaki po zębach na ręce mimo swetra i kurtki zimowej. Wniosek z tego taki, że nie chodziło tu nieumiejętność bycia delikatnym. Ergo umie być delikatny a w tym przypadku nie chciał. Pozostaje więc obserwować jego dalsze zachowania i korygować to co jest niewłaściwe. Za pierwszym razem kiedy TZ przyszedł do mnie a Ergo był na wybiegu trochę mi sie nie podobało jego zachowanie, próbował jakby mnie zasłaniać swoim ciałem, kleił mi się do nóg i patrzył na TZa bykiem. Ale potem zrobiliśmy parę kolejnych prób i już jest ok. Co do rachunków zbiorczych to nie chodzi tu o wygodę weta tylko... moją, bo bym zginęła pod stertą papierów jakbym chciała na każdego psa osobny rachunek i każdy ten rachunek musiałabym obfocić, rozliczyć na forum, zaksięgować u siebie. Przyznam się, że po prostu zapomniałam tym razem o oddzielnym rachunku dla Ergo, bo byliśmy w lecznicy w sobotę wieczorem, odbieraliśmy suczkę, która nam dzień wcześniej napędziła stracha i została na noc w lecznicy na kroplówce, poza tym musiałam obgadać leczenie paru innych psiaków i tak wyszło. Następnym razem się poprawię, obiecuję :) Co do badań kontrolnych wet zaproponował test 4dx, który diagnozuje trzy choroby odkleszczowe: anaplazmozę, bereliozę, erlichiozę oraz dilofilariozę (o tą ostatnią prosiła AgaG). Koszt testu to 70 zł. Jeśli chcecie, to można będzie ten test zrobić Ergo razem z innymi badaniami. Dzisiaj Ergusiowi trochę ogon przeczesałam (ma tam brązową sierść, która mu wyłazi): wiercił się jak pchła i próbował czy szczotka nie nadaje się przypadkiem do jedzenia, ale jak na pierwsze czesanie to było super. W każdym razie zjeść mi ręki nie chciał :) Powoli uczymy się komendy "połóż się". Dzisiaj robiliśmy fotki z TZem, właśnie je obrabiam :)
  9. Myślę, że nie ma się co zastanawiać, tylko napisać w ogłoszeniu to co wiemy i czekać. A jak było z Azą - byłam przekonana, że kompletnie nie nadaje się do domu - a teraz w domu pies ideał. Duży plus Parysa to jego łagodność. Dla niego na pewno najlepsza i najbezpieczniejsza opcja to by był dom z ogrodem, więcej możliwości działania w razie problemów np. zostawaniem samemu itd. Ale mieszkania w bloku nie można wykluczyć. Może ze względu na to, że te warunki są mu znane od szczenięctwa to będzie super grzeczny.
  10. Mam już rachunek za szczepienie Kaktusa, ale rozpiska jest trochę skomplikowana. W każdym razie koszt dla Kaktusa to 27 zł wirusówki + 3,50 zł koszty dojazdu weta (25 zł na 7 szczepionych psów): http://images69.fotosik.pl/518/7d65eeb37de9bc0fgen.jpg Mamy teraz paskudną pogodę, wieje/kropi/pada... ale przymierzamy się do fotek pod ogłoszenia, byle tylko pogoda dopisała.
  11. Lekkoatleta lubi kotleta ;) Kłucia nie lubi i żeby mu za dobrze nie było, to zastał pokłuty przez weta (wścieklizna + wirusówki), koszt 20 zł + 27 zł = 3,50 zł koszty dojazdu weta (25 zł na 7 szczepionych psów): http://images69.fotosik.pl/518/7d65eeb37de9bc0fgen.jpg
  12. Zakupiłam dla Lorka kolejny preparat na stawy (30 zł), koszty antybiotyku to 25 zł: http://images69.fotosik.pl/518/7d65eeb37de9bc0fgen.jpg
  13. Plamek został zaszczepiony na wściekliznę, koszt to 20 zł + 3,50 zł koszty dojazdu weta (25 zł na 7 szczepionych psów): http://images69.fotosik.pl/518/7d65eeb37de9bc0fgen.jpg
  14. Jeśli chodzi o przywiązywanie Ergo to jest to do zrobienia, ale myślę, że nie teraz. Bo teraz to on nie może się nacieszyć wszystkim, musi się trochę wyciszyć i niech na razie załapie, że z boksu też zawsze wyjdzie, bo ostatnio mieliśmy problem z powrotem. Od dwóch dni jest trochę lepiej, godzi się z tym, słucha co się do niego mówi, ale jak się tylko zamknie bramkę to jest rozpacz i żałośliwe zawodzenie... Wracając do przywiązywania to pozostaje pytanie co jeśli nauczy się przegryzać smycz ;) Bo takich delikwentów już mieliśmy, a Ergo jest bardzo pojętny ;) Póki co Ergusiowi bardzo spodobała się nowa zabawa: przeciąganie się zabawką. Oczywiście kontroluję sytuację i uczę go puszczać na komendę. Jak do tej pory fajnie nam to idzie naprawdę :) Z mniej fajnych info to Ergo dziabnął dwa razy teściową, która dzisiaj pierwszy raz była na wybiegu kiedy Ergo był wypuszczony. Nie weszła na jego teren tylko była już na nim, kiedy wypuściłam Ergo. Obczaił ją dopiero po dłuższej chwili, obskakiwał ją bardzo namolnie kiedy szła i złapał dwa razy za rękę (za łokieć i za dłoń), niegroźnie, bez krwi, ale odczuwalnie. Ja akurat w tym momencie byłam w innej części terenu (musiałam odejść od boksów, bo miałam telefon). Chciałabym wierzyć, że to była forma zabawy, może po prostu chciał zwrócić na siebie uwagę, zatrzymać ją... W chwili obecnej Ergo to żywioł, chce wszystko robić na raz, biegać, bawić się, obgryzać zabawki. Mam już rachunek za szczepienie Ergo, ale rozpiska jest trochę skomplikowana. W każdym razie koszt dla Ergo to 27 zł wirusówki + 3,50 zł koszty dojazdu weta (25 zł na 7 szczepionych psów): http://images69.fotosik.pl/518/7d65eeb37de9bc0fgen.jpg
  15. Jeśli przelew poszedł ok. 10 września to jest zanotowany tutaj: Stan konta na 28 sierpień wynosił +166,40 zł Wpłaty: +60 zł renatka-s +10 zł Mazowszanka +100 zł jess +80 zł agata51 Razem: +416,40 zł Koszty: -360 zł hotelowanie -7,50 zł odrobaczenie Razem: -367,50 zł +416,40 zł - 367,50 zł = +48,90 zł Stan konta na 27 wrzesień wynosi +48,90 zł.
  16. Teraz jest w boksie zewnętrznym i już nie ma takich możliwości grandzenia, ma więcej miejsca i wszystko widzi - to na pewno też pomaga. Tylko dużo koopek w boksie robi, ale to już wiem z doświadczenia, że często się nie przedkłada na zachowanie czystości w mieszkaniu. W boksie wewnętrznym wyciągał koce, obgryzał je, sikał na nie, koopkał na nie, sikał do budy, wskakiwał na parapet, drapał maniakalnie po oknie, obgryzł klamkę od okna. Nie pomagały zabawki i gryzaki... W lecznicy też dał czadu, bo dwa razy zrobił koopę i wytarzał się w niej jakby specjalnie na złość... To był pierwszy pies, którego wet prosił, żeby zabrać wcześniej po zabiegu :) On w domu może być kochanym grzecznym pieskiem, często tak bywa z tymi kosmatkami. Myślę, że przede wszystkim potrzebuje kontaktu z człowiekiem.
  17. Jejku, nie nadążam czytać tego wątku :) Nie pamiętam już czy dziękowałam ewkar za rzeczy podarowane dla piesków?... nawet jest kocyk imienny dla Ergo :) Posłanka szyte przez ewkar są naprawdę rewelacyjne, widać fachową rękę, wyglądają jak ze sklepu :) ewkar czy Ty potrafisz wszywać też zamki do kurtek? Ergo jest naprawdę jak szczeniak, przeżywa psina drugą młodość, bo tą właściwą pewnie spędził na łańcuchu. Dzisiaj musiałam go na chwilę przypiąć na lince do płotu (przeprowdzałam innego psa z boksu do boksu) - żebyście słyszeli ten straszny płacz Erga, totalna rozpacz i zawodzenie... serce pękało. Było to dosłownie 3 minuty, a ten biedak myślał zapewne, że znów został uwiązany na stałe jak wcześniej.
  18. Kochani, Kuruś jest u nas ponad 5 lat. Jest najdłużej przebywającym u nas hotelowiczem. W ramach podziękowania, że nie opuściliście do tej pory tego staruszka zdecydowaliśmy, że przejmujemy Kurusia na BDT. Tzn. że od przyszłego rozliczenia zamiast 300 zł za hotelowanie będzie tylko 60 zł (miesięczny koszty karmy), reszta (tzn. leki, odrobaczenie, szczepienia) będą bez zmian. Jeśli chcecie możecie podarować Kurusiowi karmę (najlepiej dla seniorów), wówczas tych kosztów 60 zł nie będzie. Także dług powinien się spłacić szybko i jeszcze będzie naddatek. Będziecie mogli zmniejszyć wpłaty i np. przekazać je na inne psiaki w potrzebie. Mam nadzieję, że nikt nie ma nic przeciwko :) Oczywiście info i fotki co jakiś czas będą jak wcześniej :)
  19. Wet mówił, że to się powinno szybko zagoić, byle tego nie lizał (jest już zakołnierzowany i przeniesiony do wewnętrznego boksu - pierwsze co zrobił to "zaznaczył" soildnie legowisko z kocykami :) ). Jak był na zewnątrz to wet odradzał przemywanie tej łapy czy smarowanie czymś z powodu niskich temperatur i zagrożenie zamarzania, ale teraz jak jest w środku to będą mu w miarę możliwości tą łapę smarować Rivanolem. Kto to widział, żeby pies w tym wieku miał tyle energii :) Mimo wszystko jest strasznie pocieszny, nawet jak złapał weta za rękę, to bez zamiaru zrobienia mu krzywdy tylko jakby chciał powiedzieć "no weź przestań tam mi coś robić" ;) O smaczkach nie pomyślałam, to faktycznie mogłoby pomóc. Następnym razem spróbujemy ze smaczkami.
  20. On nawet wędzone kości chrupie :) Z tym zdecydowanie nie ma problemu. A tymczasem znów pojawiła się rana u niego. Wczoraj akurat był wet szczepić psy i to zauważyliśmy (wcześniej tego nie było, więc musiało się pojawić jak chodził sobie poza wybiegiem). Wet stwierdził, że jest to rana szarpnięta, tzn. że Lorek musiał o coś zahaczyć. Dostał od razu antybiotyk i jeszcze przez 3 dni mam mu podawać. Mam nadzieję, że szybko się zagoi.
×
×
  • Create New...