-
Posts
35701 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
92
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Dasza jest piękna i naprawdę fajna z niej psinka. Ale zrobić jej ładne fotki graniczy z cudem - tak bardzo boi się aparatu:( A my dzisiaj odebraliśmy z lecznicy córeczki Zorki, mają po ok. 6 miesięcy. Obie wystraszone i bojące się ludzi, ale na szczęście nie tak jak ich mamcia. Łaciata waży 5,5 kg, jest cudna, ma krótkie łapki:) tylko niestety jest straszną panikarą - na dotyk reaguje przeraźliwym piskiem i gryzie... Biała jest większa, waży 10 kg, jest spokojniejsza i łagodniejsza. Suńki już odrobaczone, odpchlone, zaszczepione na wirusówki. Za dwa tygodnie wścieklizna i potem znów po dwóch tygodniach sterylka.
-
Dzięki wielkie za pomoc:) Ja jeszcze napisałam na transportowym. Na razie czekamy, może ktoś się zgłosi..
-
Dasza podpatrzona przez okno:) Ostatnio widziałam jak zaczepia do zabawy Pucka, ale nie zdążyłam nagrać... Dasza zrobiła spore postępy, bo już nie musi chodzić na smyczy - wbiega do domu czy boksu na zawołanie. Jak biega luzem po ogrodzie to nie pozwala się złapać (cieszy się, podbiega, ale można co najwyżej posmyrać ją po mordce), ale w domu i na smyczy to sunia ideał.
-
Do domu sunia weszła bez większego problemu, pewnie chodziła po wszystkich pomieszczeniach. Ale po chwili chyba poczuła, że jej gorąco lub zaczęło jej brakować przestrzeni, bo zaczęła chodzić od okna do okna i wspinać się na parapety, szukała wyjścia. Jak skończyliśmy zdjęcia to z wielką radością wypadła na podwórko i popędziła prosto do swojego boksu, być może tak samo jak Astra na początku bała się zmian i chciała wrócić do bezpiecznego miejsca.
-
Serdecznie Ci dziękuję! Transport może być płatny oczywiście. Do Katowic koszty nie będą duże, bo już w tym momencie na tą trasę mamy w sumie 4 psy i kota. Shilka to sunia średnia, waży ok. 20 kg. Jest bardzo łagodna i spokojna.
-
Był taki moment, kilka dni, że Dolar nie chciał wracać do boksu, tzn. podchodził do bramki, ale uciekał z byle powodu, nie dał się zwabić na smaczki itd. Rozbisurmanił się strasznie. Musiałam nieźle się nakombinować, żeby go zamknąć, więc przez dwa dni nie wypuszczałam go luzem, tylko wyprowadzałam na smyczy. Był trochę zdziwiony, ale mega grzeczny. Teraz znów biega luzem i już problemu z powrotem do boksu nie ma - wbiega od razu i od razu dostaje smaczki (tak samo Miła). Często chodzi za mną, szturcha mnie nosem w rękę:) nie odwracając się mogę go sięgnąć ręką i poczochrać po mordce:) Tylko jak się odwracam to się uchyla. Ale podchodzi po smaczki z podniesionym ogonem. Jest nadal ostrożny i płochliwy, bacznie obserwuje każdy mój gest, ale już nie odskakuje na każdy gest.
-
Wizyta była dziś, Shilka ma domek!:) To jest Pusio, który odszedł Pani Marii w 2015 roku w wieku 13 lat: Dziękuję serdecznie Bogusik za kontakt do osoby, która zgodziła się zrobić wizytę i wszystkim, którzy pomagali, szukali. Teraz kombinujemy transport. Do Katowic pojedzie TZ (będzie wiózł przy okazji psiaki ze schroniska z Zamościa do DT anecik), a dalej szukamy... jakbyście coś wiedzieli, kto mógłby podwieźć sunię ze Śląska na Dolny Śląsk to dajcie znać... może jeszcze jakiś psiak jest do przewiezienia to zmniejszyłyby się koszty
-
Pani nie dzwoniła, ale porobiłam dziś trochę fotek suni - zaraz się biorę za obrabianie:) I wiem już skąd Pani dowiedziała się o Alasce: jak wysłałam zdjęcia Alaski do znajomej do umieszczenia na naszą stronę hoteliku, to napisała mi, że jej znajoma szuka suni do towarzystwa dla swojego prawie północniaka i podesłała jej Alaskę... :)
-
W tym momencie trudno mi powiedzieć kiedy będziemy mieli miejsce, wszystko zależy od tego ile psiaków wybędzie (ma szansę wybyć nawet 3-4) i czy np. przyjadą szczeniaki, które są łapane (ich matka jest już u nas). W tym tygodniu powinno się to wszystko wyjaśnić i jest szansa, że dalibyśmy radę zmieścić staruszka.
-
U mnie cisza z ogłoszeń... ani jednego pytania. Być może korzystne byłoby dla jednej z suniek, gdyby druga znalazła dom. Bo teraz to one się same nakręcają i jak się jedna boi, to druga tak samo... i takie uzależnione od siebie są, nie chcą się z żadnym psiakiem zaprzyjaźnić - inne domowe co najwyżej tolerują. Suńki w końcu zaakceptowały nowego psiaka i wróciły do normalnego trybu. Dzisiaj Tinka zamachała na ogrodzie króciutko ogonkiem do mojej teściowej (też ją wyprowadza na spacery) :) Poza tym Tinka więcej spaceruje po ogrodzie, węszy, tarza się w śniegu.. ogonek jeszcze niestety najczęściej opuszczony. A Lika przeciwnie: sztandar w górze dumnie się kołysze, śmiało idzie przez cały korytarz domu i po ogrodzie spaceruje też ze "sztandarem". Czasami wychodzimy z obiema na raz w dwie osoby i wtedy są śmielsze, chętniej i dłużej spacerują. Zaczipujemy oczywiście suńki - może w tym tygodniu się uda.
-
Suńkę nazwaliśmy Zorka:) Na razie się poznajemy; smaczków z ręki nie chce wziąć, ale jak jej rzucę na podłogę to i owszem (jeszcze wczoraj i tego nie chciała zrobić). Suńka często powarkuje i szczerzy ząbki, ale nie chowa się po kątach. Wciąż z tęsknością spogląda w kierunku drzwi i wciąga świeże powietrze kiedy są otwarte (suńka jest w boksie wewnętrznym, zawsze to bezpieczniej, dwoje przeszkód do pokonania: bramka boksu i drzwi do korytarza) - najchętniej by czmychnęła na zewnątrz. Bardzo się boi, ale też jest ciekawska. Dzisiaj wprowadziłam do jej boksu na chwilę szczeniakowatą suczkę z nadzieją, że obecność otwartego przyjaznego psa ją trochę rozluźni i żeby zobaczyła jak pies powinien się zachowywać wobec człowieka;) Na suńkę Zorka też szczerzyła ząbki i nie pozwalała się jej zbliżyć do siebie. A jak tamta gdzieś ją tam chciała powąchać, lekko ją szturchnęła, to Zorka w pisk - taka z niej panikara:) w pewnej chwili miałam grzbiet Zorki tuż pod kolanami (bo kucałam cały czas, żeby być mniej straszną) - przechodziła obok mnie i stanęła sobie tak. Nie mogłam się powstrzymać, aby delikatnie dotknąć jej grzbietu - podskoczyła jak oparzona... Sporo pracy przed nami, mam nadzieję, że to tylko strach a nie wredny charakter i niechęć do człowieka.
-
Stan konta na 2 stycznia wynosił -114,70 zł Wpłaty: +2754 bianka0 (bazarek) +30 zł p.Anna Razem: +2669,30 zł Koszty: -255 zł hotelowanie 03.01-01.02 -8 zł Fiprex -10 zł odrobaczenie -5 zł przejazd do lecznicy na badanie Razem: -278 zł +2669,30 zł - 278 zł = +2391,30 zł Stan konta na 1 luty wynosi +2391,30 zł.
-
Zgłosił się dom dla Shili, bardzo dobrze brzmiący... tylko daleko. Transport się zorganizuje, ale potrzebna wizyta: CHOCIANÓW k. Lubina i Legnicy...
-
Jak się uda, to w przyszłym tygodniu Dolar będzie miał trochę atrakcji: kastrację, a wcześniej chciałabym go wziąć do domu i wykąpać. Przetrzymałabym go przez noc, żeby wysechł i zobaczylibyśmy jak się zachowa. Pomyślałam, że od razu mogłabym jakieś fotki w domu zrobić. Póki co rozliczenie: Stan konta na 31 grudnia wynosił +58 zł Wpłaty: +30 zł agat21 Razem: +88 zł Koszty: -372 zł hotelowanie 1-31.01 -15 zł odrobaczenie II Razem: -387 zł +88 zł - 387 zł = -299 zł Stan konta na 31 stycznia wynosi -299 zł.
-
No to rozliczenie: Stan konta na 31 grudnia wynosił -298 zł (Tinka -149 zł i Lika -149 zł) Wpłaty: +149 zł Anula +149 zł elficzkowa +160 zł Anula +160 zł elficzkowa Razem: +320 zł Koszty: -558 zł hotelowanie 1-31.01 -300 zł sterylizacja x 2 -20 zł przejazdy do lecznicy (zawiezienie i odbiór) Razem: -878 zł +320 zł - 878 zł = -558 zł Stan konta na 31 stycznia wynosi -558 zł (Tinka -279 zł i Lika -279 zł)
-
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
Murka replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mam nadzieję, że to nic poważniejszego. Pucek nigdy nie prosił o wyjście między spacerami, a teraz wieczorem jak wrócił z ogrodu to za godzinę strasznie piszczał leżąc pod drzwiami - znów chciał wyjść. Kochany z niego psiak, mimo wszystko stara się na nasikać w domu.