-
Posts
35701 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
92
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Elektrolity dla Kurusia (9 zł): http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/0ace5c23df30ab37 I Ampril (5,10 zł): http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/673679122c5ac277 Kuruś się trzyma, ale apetyt ma kiepski. Już mu regularnie dodaję do karmy nerkowej trochę puszki, bo inaczej nie chce nic tknąć. Chudziutki jest bardzo:(
-
Maxio ma jeszcze antybiotyk na dwa dni. Będziemy obserwować. AgaG, jeśli chodzi o to ucho amputowane, to nie wiem czy jest wskazane, żeby tam coś wpuszczać, zwłaszcza, że Maxio bardzo źle na to reaguje (tak jak pisałam wcześniej toleruje przykładanie namoczonego gazika, ale już jak coś cieknie to się boi i broni się/ucieka. Muszę weta dopytać jak to jest, bo tam nic nie ma, cały przewód słuchowy został usunięty. Na SMON poszła faktura na 350 zł: odrobaczenie, krople na pchły/kleszcze, badanie krwi, srebro w sprayu do ucha, antybiotyk (Marbofloksacyna, Enroxil wet odliczył) - chyba tyle?; wychodziło coś ok. 370 zł (Marbofloksacyna bardzo droga), ale wet zaokrąglił do 350 zł:)
-
On nie ma czasu na razie na opalanie, lubi łazikować po ogrodzie (co jakiś czas sprawdza czy w boksie jedzenie tak samo smakuje) i robić psikusy. Ten straszny agresor wczoraj mi buchnął czapkę z głowy i miał świetną zabawę w "złap mnie jeśli potrafisz:)". Aż się nie chce wierzyć, ale on zachowuje się jak rozbrykany szczeniak:) Trochę potrzepuje głową i mnie to trochę martwi - coś go tam jeszcze musi boleć. Do dzisiaj potwornie się ślinił: z tej strony gdzie usunięte ucho, fąfel mu bardziej zwisa i straszliwie się tam ciągnęła ślina. Dzisiaj pierwszy raz tego nie było, mam nadzieję, że to zmiana na stałe:) Caniviton zamówiłam wczoraj:)
-
Ona chyba tą piłkę w tym momencie wypuściła z pyska:) Do niedawna Miłka interesowała się zabawkami dopiero kiedy się jej pokazało, rzuciło itd. Teraz sama sobie wynajduje piłki na ogrodzie i się nimi bawi:) Rozliczenie Miłej za marzec: Stan konta na 28 luty wynosił -306 zł Wpłaty: +306 zł Jo37 +20 zł Iwona K. Razem: +20 zł Koszty na marzec: -372 zł hotelowanie -90 zł przejazd do Lublina na wizytę kontrolną do okulisty -3,50 zł dojazd weta (częściowe koszty) - ogląd skóry na brzuchu i w pachwinach Razem: -465,50 zł +20 zł - 465,50 zł = -445,50 zł Stan konta na 31 marca wynosi -445,50 zł.
-
Kaszel niestety utrzymuje się:( Nowe koszty: 66 zł Geno Mune, 42 zł Vetussin, 52 zł Zilexis: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/0ace5c23df30ab37 Rozliczenie: Stan konta na 28 luty wynosił -146,50 zł Wpłaty: +20 zł Iwona K. +250 zł jess +146,50 zł Pianka +20 zł Iwona K. Razem: +290 zł Koszty: -25,70 zł Unidox 3 opak. -10 zł przejazd do lecznicy na pobranie krwi -23 zł morfologia -3,50 zł dojazd weta (częściowe koszty) -23 zł morfologia -66 zł Geno Mune -42 zł Vetussin -66 zł Geno Mune -42 zł Vetussin -52 zł Zilexis Razem: -353,20 zł +290 zł - 353,20 zł = -63,20 zł Stan konta na 31 marzec wynosi -63,20 zł.
-
Dzisiaj pierwszy raz Tinka biegała luzem po ogrodzie:) Liki jeszcze się boję spuścić; podejrzewam, że w razie czego podbiegłaby pod drzwi do domu, ale ona jest jednak bardziej nieufna. Tinka bez smyczy troszkę pobrykała, a potem była nieco zdezorientowana:) Najbardziej jej pasowało kręcić się wokół mnie i Liki:) Nie robiąc gwałtownych ruchów można ją było dotknąć i pogłaskać:) Jak została sama to nie oddalała się od domu. Byłam ciekawa czy wejdzie do domu za psami... trochę niepewnie i ostrożnie, ale weszła:) Rozliczenie za marzec: Stan konta na 28 luty wynosił -504 zł Wpłaty: +252 zł Anula +252 zł elficzkowa Razem: 0 zł Koszty na marzec: -558 zł hotelowanie 1-31.03 Stan konta na 31 marzec wynosi -558 zł (Tinka -279 zł i Lika -279 zł)
-
Umówiłam się z wetem na usunięcie cysty na poniedziałek (zawożąc Canisa wezmę przy okazji psa na pobranie krwi). I rozliczenie: Wpłaty: +167 zł Fundacja ZEA Koszty: -444 zł hotelowanie (23.02-31.03) -65 zł transport z Zamościa do lecznicy do Janowa Lub. -169 zł koszty wet. (odrobaczenie, fypryst, badanie krwi, szczepienie na wirusy) -5 zł odbiór z lecznicy -90 zł przejazd do Lublina na konsultacje do prof. Silmanowicza -90 zł przejazd do Lublina na konsultacje do dr Handwerkera -319 zł wizyta i badanie RTG -3,50 zł przyjazd weta (częściowe koszty) - obejrzenie cysty Razem: -1183,50 zł +167 zł -1183,50 zł = -1016,50 zł Stan konta na 31 marca wynosi -1016,50 zł. Na kogo wystawić rachunek? 797 zł na Zea, a resztę na elik czy inaczej jakoś?
-
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
Murka replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pucek miał dziś USG. Pęcherz ma bardzo grubą ścianę (ok. 1 cm), w środku kamieni nie ma, jest piasek. Najbardziej niepokojący jest guzek o średnicy ponad 3 cm ulokowany koło jednej z nerek: przy lub na nadnerczu (bardzo trudno ustalić dokładną jego lokalizację). Wygląda na to, że ten guzek jest odpowiedzialny za problemy Pucka. Wet pierwszy raz spotkał się z guzkiem ulokowanym w tym miejscu i dopiero jutro dam mi znać co w takim przypadku (musi się rozeznać w temacie). Rachunek będę mieć jutro chyba. -
Śliczna jest, ale jeszcze bardzo bojąca. Trzeba umiejętnie się z nią obchodzić - boi się np. brania na ręce, ale jak już się ją weźmie to się uspokaja:) Podobnie jest z zapinaniem na smycz. Ale już nie piszczy i nie gryzie przy każdym dotyku:) A hałaśnica, że jejku:) Jej mamcia Zorka... też jest trochę lepiej; pozwala się już dotykać po całym ciele i nie próbuje gryźć, tylko się uchyla lub wzdryga;) Na smyczy chodzi już bardzo ładnie, ale nie chce się załatwiać na niej... do tej pory dosłownie dwa razy mi tylko zrobiła koopę i ani razu siku. Mam nadzieję, że z czasem się odblokuje (Bojka też się na początku broniła przed załatwianiem, a teraz robi wszystko na każdym spacerku). Mam zamiar niedługo jej obrożę założyć, bo na razie chodzi na zacisku zakładanym za każdym razem.
-
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
Murka replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
Murka replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jutro po południu jestem umówiona z wetem na USG. Dodatkowo zobaczyłam coś dziwnego na tylnej łapie między palcami: To też pokażę wetowi. Przy okazji parę fotek Pucka:) -
Państwo zdecydowali się na Alaskę (wybór męża, bo pani bardziej skłaniała się ku Astrze, ale to mąż będzie się najwięcej sunią zajmował), ale będą namawiać znajomych, którzy szukają psa, na Astrę:) Z wetem ustaliliśmy podawanie antybiotyku w związku z tą raną, bo przemywanie rivanolem pomaga o tyle, że strupy przysychają, ale nie znikają i pojawiają się wciąż nowe. Mam Enroxil, który był zakupiony dla Owczusia (został zmieniony na Marbofloksacynę) i od jutra będę suni go podawać.