Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35764
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Oglądałam dziś to klapnięte uszko dokładniej i jest w jednym miejscu zgrubienie - czyli jednak jakiś stan zapalny musiał być. Może jeszcze przed schroniskiem. Babcia Julka wie co to piłeczka i do czego służy:) Zapomniałam też napisać, że przy każdej okazji bezceremonialnie wykłada brzuchol do głaskania:)
  2. Rozliczenie Argo: Stan konta na 8 marzec wynosił -363,80 zł Wpłaty: +363,80 zł Help Animals Razem: 0 zł Koszty: -360 zł hotelowanie 09.03-07.04.2017 -3 zł wit. B-komplex Razem: -363 zł Stan konta na 7 kwiecień wynosi -363 zł. O zdjęciach pamiętam, tylko albo pogody nie ma, albo czasu... ;( Mam nadzieję, że się prognoza nie sprawdzi, bo zapowiadają deszcz do weekendu...
  3. U Alaski wszystko ok, jest grzeczna i wesoła. Okazuje się, że potrafi się jednak dogadać z psiakiem w boksie. Ulokowaliśmy ją ponownie z tym, z którym była na początku (bo okazało się, że strupki na jego łapkach nie były z jej przyczyny i nigdy nie widzieliśmy, aby były jakieś zgrzyty między nimi). No i jest wszystko ok, dogadują się super. Być może chodzi o to, że ten psiak jest mniejszy od Alaski i ona nie czuje się zagrożona... trudno powiedzieć. W każdym razie jest ok i cieszymy się z tego powodu ogromnie:)
  4. 7 kwietnia kończyła się ważność wścieklizny Kornika, więc zaszczepiliśmy go. Koszt to 20 zł: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/fe5fc1a5a1abe2c7
  5. Zaszczepiliśmy Daszę na wściekliznę, bo ważność kończyła się 7 kwietnia, koszt 20 zł: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/fe5fc1a5a1abe2c7 Przy okazji jest tam też na rachunku koszt nowego fryzu Toudiego: 100 zł.
  6. Morfologia kosztowała 24 zł: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/fe5fc1a5a1abe2c7
  7. Zakupiłam Dolfos Arthrofos dla Doyka (33 zł): http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/fe5fc1a5a1abe2c7
  8. Tinka się już pięknie przyzwyczaiła do wychodzenia na ogród bez smyczy i powrotu do domu:) A Likę ostatnio czesałam, bo na ogonku jakieś zlepki miała - w pierwszym momencie chciała mi zjeść rękę, ale powoli, powoli się przyzwyczaiła. Ma fajną sierść, łatwą do pielęgnacji. Wszystko się udało rozczesać i wyczesać.
  9. Staruszek pozdrawia:) Coś mu się zrobiło na nosku (łysinka), pojawiło się to nagle. Wysłałam zbliżenie wetowi, może coś doradzi na odległość, bo nie chciałabym stresować dziadeczka wożeniem do lecznicy.
  10. Coś mi się pomieszało i ten preparat Zn-A-B6 kosztuje 34 zł, a nie 24 zł, jak napisałam w poprzednim poście (w linku na rachunku jest ok, tylko ja napisałam inaczej...). Kapnęłam się dopiero jak kupiłam u weta kolejne opakowanie...: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/fe5fc1a5a1abe2c7 Jedno opakowanie, tak jak pisałam wyżej, starcza na 10 dni, więc taniej byłby kupić na allegro 2-3 opakowania.
  11. To uszko jest klapnięte na stałe. Czasami tak się robi przy nieleczonym długotrwałym stanie zapalnym, wtedy ucho jest trochę zgrubiałe. U Julki wydaje się to ucho normalne i w środku też nie jest jakoś przerośnięte. Być może taka się urodziła z jednym uszkiem klapniętym.
  12. Wet miał podesłać.. pewnie zapomniał:) zaraz mu przypomnę. W porozumieniu z wetem i mar.gajko ustaliłyśmy taki plan działania: w poniedziałek odstawiłam wszystko (antybiotyk i krople do ucha), czekamy 3-4 dni i robimy wymaz. Czekają na wyniki zakrapiamy ucho Otomaxem. Na wymaz pojadę w czwartek, Otomax już wet zamówił i ma u siebie. Max czuje się wyśmienicie. Blizna po amputowanym uchu z dnia na dzień zmniejsza się. A Maxio jak dostaje brykawki to wszystkim się chce bawić, ostatnio nawet szczotkę mi podprowadził:) A tu ostatnie koszty (Cimalgex na 3 dni 21 zł, antybiotyk 2 tabl. 22 zł): http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/fe5fc1a5a1abe2c7
  13. Zabawek jeszcze nie próbowaliśmy, ale jak dzisiaj zobaczyłam jak podbrykuje i zaczepia Bonga (pręgusa ze zdjęć) to myślę, że nawet jeśli nie od razu to z czasem nauczy się zabawek:) A pieszczocha jest wielka, podłazi i sama trąca, nadstawia się:)
  14. Sunia skończyła już antybiotyk, mam nadzieję, że nawrotów nie będzie i skóra szybko zarośnie. Obecnie tak to wygląda:
  15. Julcia jest bardzo łagodną sunią. Niesamowicie szybko zaprzyjaźniła się z kolegą (na fotkach go widać), z którym dzieli wybieg i kurczowo się go trzyma. Na większość psów przez kraty szczeka (dziarska z niej babcia:) ). Dzisiaj już nawet zaczęła go do zabawy zapraszać:) Przestała się wygryzać przy ogonie, być może było to spowodowane usunięciem skorupy sierści. Z książeczki wychodzi, że ma 10 lat.
  16. Bardzo Was przepraszam, że dopiero teraz, ale ostatnio nie wyrabiam, brakuje czasu, aby usiąść przy kompie... Pierwsze zdjęcie w hotelu, Julka zapierała się przed wyjściem z samochodu, więc chwilę poczekaliśmy, aby się rozejrzała. Potem wyszła po lekkiej zachęcie. Pierwszy spacer: Wet musiał podgolić poopę: Julcia wcale nie jest taka gruba jakby się wydawało: Kosztów od weta jeszcze nie mam, ale będę wiedzieć na dniach. Sunia w lecznicy została odrobaczona, został podany Stronghold, dostała zawiesinę do uszu Oridermyl (zakrapiam codziennie) i zaszczepiliśmy ją na wirusówki.
  17. Naprawdę fajnie wygląda, zrobimy mu na dniach zdjęcia pod ogłoszenia - a nuż w takim wydaniu kogoś zauroczy?
  18. Ale Geno Mune i Vetussin podawać? On jeszcze kaszle trochę.
  19. Ale ma cudowny biały pędzelek:) Byłam bardzo ciekawa jaka jej sierść odrośnie - widać, że jest delikatna i puszysta, podatna na filcowanie. Takie psy w schronisku mają przechlapane:(
  20. Julka jest mocnej budowy, nie jest gruba - powiem nawet, że jest wcięta mocno w talii (zrobiłam fotkę, to Wam potem pokażę). Ona jeszcze nabierze masy. Sunia jest super, dzisiaj ją trochę wyczesałam, zlepów sierści miała na całym ciele co niemiara. Wet w lecznicy usunął wielkiego dreda na poopie, bo inaczej się nie dało (musiał podgolić). Sunia prócz świerzba usznego w uszach nic nie ma, uf:) Dzisiaj zauważyłam, że się wygryza przy nasadzie ogona - myślę, że to zapchane gruczoły. Przy czesaniu znalazłam na karku kleszcza opitego, ale już przyschniętego (wet podał jej krople w piątek). Suńka pierwsze co zrobiła po wprowadzeniu na wybieg (mieszka na dużym ogrodzonym wybiegu), to minęła miski i wlazła do budy, posiedziała dłuższą chwilę, wyszła i weszła do drugiej... dopiero potem dokleiła sie do miski z jedzeniem. Jest bardzo kontaktowa, uwielbia kontakt z człowiekiem, pieszczoty. Cudowna z niej starsza pani i mogę tylko podziękować w jej imieniu, że mogła opuścić schronisko. Odżywa z godziny na godzinę i już nawet szczeka:) Zrobiłam wczoraj parę fotek, potem wrzucę.
  21. Powstał problem z wymazem w labolatorium, coś tam z próbką, trzeba pobrać drugi raz:( Żeby trochę ulżyć Maxiowi wet zalecił, żeby do tego chorego uszka zakrapiać mu póki co Aurizon (mam trochę, więc mu od piątku kropię). Max wyraźnie mniej potrzepuje głową, pewnie też dlatego, że dostaje przeciwbólowy Cimalgex. Blizna po amputowanym uchu z dnia na dzień się zmniejsza:) Wymaz możemy pobrać jutro, wyniki byłyby pod koniec tygodnia. Można też nie robić wymazu i zastosować Otodine (stosowaliśmy go już i przy suni z mega problemami usznymi, gronkowcem złocistym i pałaczkę ropy błękitnej sprawdzał się super). Jeśli będziemy robić wymaz, to pewnie trzeba by do środy/czwartku ciągnąć antybiotyk. Dajcie znać co robić. Wczoraj robiłam filmiki, także wrzucę coś potem:)
×
×
  • Create New...