Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 04/01/26 in all areas
-
Oj, bardzo spanikowana, jak siedzę przy niej to łzy się kręcą kiedy ona biedna ostrożnie bierze z ręki kąsek i odskakuje. Miejsce już chyba zaakceptowała i zaczyna się urządzać po swojemu - wyrzuciła z posłanka Milusiowy kocyk wczoraj, włożyłam wieczorem - rano znów wyrzucony...a był tam od soboty przecież Jest dużo spokojniejsza, ale jej strach przed dotykiem bardzo trudno będzie pokonać. Daję z ręki w taki sposób, żeby moje palce delikatnie jej dotykały przy braniu. Kupiłam jej KalmVet, może troszkę pomoże.5 points
-
Gaja coraz spokojniejsza, z zaciekawieniem obserwuje otoczenie i nawet dzisiaj powitała mnie merdaniem ogonka Ten jej ogonek jest na końcu taki zakręcony w bok i to się nie zmienia ani przy podkulaniu, ani przy merdaniu - jakby był taki "krzywy" na stałe....może był kiedyś złamany? Jest bardzo mądra, reaguje na swoje imię. Już chyba zaakceptowała miejsce i zaczyna się "urządzać" wczoraj wieczorem wyrzuciła z posłanka Milusiowy kocyk, włożyłam z powrotem, rano patrzę - znów wyrzucony... śliczny, mięciutki, błękitny kocyk nie podoba się Gajusi4 points
-
Sunia na bazarku imiennym dostała imię NIUNIA, więc tak o niej możemy już pisać oficjalnie Matką "krzestną" została Aska 7 - gratulacje3 points
-
3 points
-
Zgodnie z obietnicą złożoną na wątku zamojskim, że uzbieram kasę na pierwszy miesiąc pobytu suni, żeby mari23 tego nie musiała robić chciałam z całego serca podziękować moim znajomym, przyjaciołom, bo udało się to zrobić:) Na konto podane przez elik wpłaciłam 450 zł, na które składają się wpłaty od: 150,00 zł - Rafał 100,00 zł - Dorota Ś. 50,00 zł - Kasia K. 50,00 zł - Małgosia D. 100,00 zł - Ewa Marta. Tym samym wpłacanie swojej deklaracji 20 zl miesięcznie rozpocznę od kwietnia:)3 points
-
2 points
-
2 points
-
2 points
-
2 points
-
1 point
-
Eozynofile w porzadku, testu osobnego na giardie nie miała. Ale giardia troszke inaczej sie objawia. Bole brzucha sa naprzemian z duzym apetytem. Biegunki. Taki konsekwentny jadłowstret to przy zapaleniu trzustki widzialam ale to też wykluczono Psinki sa wychudzone, futerko jest matowe, a z czasem wylysienia. Ona ma futro geste i zdrowe No i ma hemoglobina wysoko, a przy robakach zwłaszcza giardii czesto bywa anemia Osobny test na choroby odkleczczowe tez ujemny1 point
-
Dzisiaj poldnia spędziłyśmy z Ninią w lecznicy wet. Nadal nie je. Probuje wszystkiego psie, ludzkie, suche, mojmkre, mieszane, w misce, z reki, osobno. Badania nic nie wykazały. Usg, w normie , rtg zadnych widocznych zmian (jest zlamana igła w łopatce ale to nie ma wpływu na łaknienie) wyniki z krwi niemal w normie. Nie wiadomo co sie dzieje, moze stres. W żołądku były jakieś gazy. Jest koncepcja że może to jakieś bolesne kolki. Ninieczka dostała leki rozkurczające przeciwbolowe, przeciwzapalne. Kroplowki bo to już kolejna doba jak nie je.1 point
-
1 point
-
Jest za co. Miesiącami ugniatała moje sumienie jak cierń. Chciałam ją wziąć, ale zawsze coś. Dla psa najważniejsze jest właśnie bezpieczeństwo i spokój. Pieniędzmi możesz opłacić wiele, ale troska i opieka są bezcenne. Jak nie będzie bezpiecznego miejsca, to żadne pieniądze nie przydadzą się. W międzyczasie znaleźliśmy w lesie chore rodzeństwo. Teraz okazało się, że roczna sunia, czyli Elza wymagać będzie leczenia przez całe życie. Brat potrzebuje obserwacji. Czyli nici z ewentualnej adopcji i zostajemy z podwójnym problemem na średnio 15 lat. Dlatego Ci dziękuję z całego serca. Oby sunia robiła postępy i nie sprawiała problemów. Mam całe mnóstwo problemów, ale stale myślałam o tej suni, więc Twoja decyzja była dla mnie tak znacząca. Serdecznie jeszcze raz dziękuję i życzę Wam obu serdecznie wszystkiego najlepszego.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
To dla niej wielka zmiana. Na pewno takiego jedzenia jak dostaje teraz nie jadła. Oby to nie bylo nic groźnego, jakaś babeszjoza:(1 point
-
1 point
-
Dziękuję Za każdym moim słowem DZIĘKUJĘ kryją się łzy wzruszenia i wdzięczności, to dzięki Wam ta cudowna sunia będzie szczęśliwa.1 point
-
Za radą koleżanki kupiłam jej przełyk wołowy, który miał jej trochę rozładować stres... rozpracowała go bardzo szybko, ale udało mi się niepostrzeżenie zrobić zdjęcie. Jutro wybieram się (tak już od miesiąca! ;)) na badania do Środy Śląskiej, to kupię dla niej konga i kulę-smakulę, żeby łakomczucha zajęła się zdobywaniem pyszności. Ten zadaszony i zabudowany kojec jest dla niej teraz jedynym bezpiecznym miejscem, stąd nie ucieknie (oj,próbowała nawet "podkop" robić), widzę ją z okna kuchni i ona mnie też, ma towarzystwo wybiegających z domu psów ( ich się nie boi, największa z nich - Inka jest podobnej wielkości). To pierwszy etap - jak zaakceptuje nowe miejsce i zaufa mi choć troszkę, to powoli będziemy próbować "udomowić" Gaję. W jednej z bud (i tą właśnie wybrała!) jest posłanko i kocyk Milusia - pomyślałam, że spadek po zamojszczaku będzie właśnie dla niej... i oby jak Miluś - szybko poczuła się tu "u siebie"1 point
-
PODSUMOWANIE agat21 nr 35b -> 15 zł iwna5702 nr 30 -> 10,50 zł majowa nr: 35b, 44 -> 28+10=38 zł malagos nr: 1+45, 14, 15, 17, 41+46 -> 24 + 3x5+24= 63 zł Nesiowata nr 37 -> 8 zł doliczam tu sprzedane poza bazarkiem a wystawiane wcześniej: wdzianko, bransoletka, mały wisiorek -> 8+12+7=27 zł razem zbierzemy 161,50 zł , dziękujemy1 point
-
1 point
-
Noc w miarę spokojnie minęła i Gaja już mnie kojarzy z czymś pysznym do zjedzenia - jest strasznym łakomczuchem (dokładnie takim samym, jak moja Inka, która była długo głodzona). Naszą nić porozumienia nawiązujemy więc poprzez najsmaczniejsze kąski. Niestety Gaja w przeciwieństwie do drugiej suni jest strasznie znerwicowana, niespokojna, bierze z ręki, nawet już całkiem blisko podchodzi, ale natychmiast odskakuje i po chwili kaszle (zastanawiam się, czy to ze stresu, czy z wysiłku). Mało odpoczywa, ciągle nerwowo się rozgląda i biega w kółeczko poszczekując i kaszląc na przemian Nie wiem, jak to zrobić, żeby ją do wetki zabrać, bo stres będzie to ogromny i dla niej, i dla mnie. Na razie trzeba jej dać czas i odczekać. Jestem w kontakcie z osobą, która przez ostatnie 20 lat wiele psów wyprowadziła z traumy, dzwonię więc co parę godzin zdając relację i pytając o rady. Dawniej w takich sytuacjach najbardziej pomagał mi mój cudowny psi terapeuta Łatuś....1 point
-
Podobno Gaja była bardzo spanikowana przy wyłapywaniu. Ale po tylu latach w boksie bez wychodzenia, w tamtych czasach, z tamtymi pracownikami to ma prawo mieć ogromną traumę.1 point
-
1 point
-
Na koncie Gucia pojawiło się 103 zł z bazarku Poker Bardzo, naprawdę z całego serca dziękujemy (Ellig i ja) Ci Poker za to, że zauważyłaś naszego podopiecznego. Szczęśliwie wyniki wyszły nieźle, ale Gucio to starszy psiak i w każdej chwili może coś u niego wyskoczyć. Tym ważniejsze dla nas jest stworzenie u niego poduszki finansowej, żeby mieć na jego badania i leczenie.1 point