Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 12/24/25 in all areas

  1. Wraz z Nerunią życzymy Wam, Drodzy Ofiarodawcy i Sympatycy, aby czas Świąt był czasem spokoju, radości, spotkań w ciepłej, rodzinnej atmosferze, odpoczynku od codziennych obowiązków. Życzymy również zdrowia, szczęścia i spokoju w nadchodzącym Nowym 2026 Roku. Niech się spełniają Wasze małe i duże marzenia, niech Wasze zwierzaki będą zdrowe i przyniosą Wam dużo radości. Dziękujemy, że jesteście z nami.
    2 points
  2. Kochani, życzę Wam - i Waszym "Ogonkom" - zdrowych, radosnych i spokojnych Świąt A wszystkim "ogonkom w potrzebie" wspaniałych domków oraz żeby ludzie zmądrzeli przestali kupować petardy!
    1 point
  3. Jagna, jeśli coś mogę zrobić, daj znać. Jestem z Tobą myślami choć na wątek wchodzę rzadziej bo dorabiam na koniec roku trochę do emerytury. Przez nawał problemów te święta może nie będą wesołe ale niech będą pogodne i rodzinne. Dziękuję za opiekę nad Lunką z nadzieją, że jej zdrowie jakoś się ustabilizuje dzięki Twoim staraniom i opiece. Ogromnie mi przykro z powodu Lukrecjusza. Mam kota Rudolfa w starszym wieku, jest już na karmie weterynaryjnej ale wygląda dobrze. Na razie problemy trawienne nie powtarzają się, ale przyglądam mu się uważnie, żeby uchwycić niepokojące objawy. Trzymaj się.
    1 point
  4. Wiem, że jest trudno, ale proszę przyjmij życzenia Spokojnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia
    1 point
  5. Wszystko gotowe na Święta, mieszkanie udekorowane (co widać) Nie pozostaje nic innego, jak życzyć wszystkim zaglądającym Spokojnych, radosnych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia
    1 point
  6. Zdrowych spokojnych Świąt Bożego Narodzenia przeżytych z miłością i nadzieją .
    1 point
  7. PRZYJACIOŁOM JASNEJ POLI SERDECZNE ŻYCZENIA ŚWIĄTECZNE SKŁADA JEŻ
    1 point
  8. Wczoraj nie odwadniałam Luny, bo trzeba pilnować zwierzaka po podaniu leku i kontrolowac ile wysikuje, a cały dzień skupiliśmy się na ratowaniu Lukrecjusza. Niestety, mimo wprowadzenia 3 dostępnych leków p.padaczkowych i kroplówek jego stan się pogarszał, wszedł juz w stan padaczkowy.. Jedzenie wychodzilo niestrawione, za to koszmarnie cuchnące. Czekaliśmy na wieczorne wyniki badań, tylko bylo bardzo źle, wiec zanim doszły, poprosiliśmy p. Lucynę, żeby przyjechała do przychodni go uśpić, bo był już praktycznie w stanie agonalnym. Od nocy za to Lalicja dostała ataki padaczki, chyba ma znowu jakiś stan zapalny. Dlatego odwadnianie czekało. Dziś rano Luna bardzo ładnie zjadła całą porcje i nawet szukała jeszcze, dałam jej dodatkowo puszkę Rocco, które przyszły od Aska7. Dwa razy dziennie dostaje insulinę i wtedy musi jeść. Brzuch niestety nie sklęsł, postaram się dziś zrobić to odwodnienie. Inni szykują się do świąt, a u nas pranie tony kocy po Lukrecjuszu i calej reszty po pizostalych, pilnowanie Lalicji i podawania leków. Trzymajcie proszę kciuki za to, żeby Luna dała radę. Ciągle śpi, jest nadal splątana, ale choć polepszył się jej apetyt. Rano wyszła do ogrodu, teraz znowu śpi.
    1 point
  9. Z okazji szybko nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia Lala z kumplami życzą wszystkim spokoju, zdrowia i radości
    1 point
  10. Dziś Luna dostala pierwsza dawkę insuliny. Mielismy szczescie, że dyżur miała p. Lucyna. Okazało się, że ktoś po śmierci swojego psa przyniósł do przychodni jedna strzykawkę insuliny, więc dała ją Lunie. Dzięki temu mogła dostać od razu. Podałam od tyłu i nawet sprawnie poszło. Choć nie wiem jak długo, bo musi dostawać 2xdziennie. Niestety na brzuchu bardzo zaokrągliła się. Mam nadzieję, że zejdzie jej ta woda. Puszki od Aska7 są świetne, bo mają postać wodnistego musu i zjada z suchą karmą pół na pół. Do tego dałam siebie lniane. Z insuliną jest problem, bo weterynaryjna przestała być dostępna, a ponoć możemy mieć trudność z wykupieniem ludzkiej. Oby jednak apteka wydała. Luna od porannego spaceru nie wychodzi, ale skoro i tak załatwia się w domu, to niech nie błądzi po ogrodzie, więc nawet nie nakłaniam jej. Szykują sie nam drugi rok trudne święta. Na ostatku chyba już jest nasz kot Lukrecjusz z padaczką pourazową i mocznicą. Dziś miał ataki gromadne, jakich nigdy nie miał, a podawana kroplówkach przesącza mu się przez skórę. Raczej trzeba myśleć o eutanazji. Spróbujemy do jutra.
    1 point
  11. Dziś do Luny Mikołaj pod postacią Aska7 przysłał 6 puszeczek Diabetic. Dotrą jeszcze dwa takie komplety z innych firm, zeby mogla wybrac sobie , co jej zasmakuje. Dziękuję Ci Asiu bardzo. To świetny pomysł. Niestety jej stan się pogarsza. Apetyt ma coraz gorszy. Dziś nawet z nowej karmy suchej zjadła pół porcji. Jest już chuda. Od jutra mamy plan, że będziemy dawac jej tylko puszki, żeby ją podkarmić. Nie dość, że bardzo źle znosi nagłą utratę wzroku, mało się teraz porusza, jest totalnie zdezorientowana, to jeszcze chodzi jakoś chwiejnie. Zaczęła się jej zlepiac sierść na grzbiecie. Obawiam się, że nie spadający cukier mógł już też tak bardzo uszkodzić nerki, że nie oczyszczają organizmu z toksyn. Bardzo mi jej żal. Dziś dała się córce podnieść na rękach. Chcę zamówić jej jak najszybciej insulinę. Może da sobie jakoś już podawać, skoro jest tak zdezorientowana i nie ogarnia rzeczywistości. To chyba jedyna szansa na przedłużenie jej życia. Nie ma już śladu po do niedawna żywiołowej, wesołej Lunie. Tydzień temu jeszcze szalała w podskokach z Grzybkami po ogrodzie jak szczeniak. Teraz ledwo porusza się po omacku i widać, że jedt coraz słabsza.
    1 point
  12. Zapomniałam napisać, że Pani Ania przysłała dla Luny zapas tabletek obniżających cukier, które ona dostaje. Serdecznie dziękuję.
    1 point
×
×
  • Create New...