Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 03/12/24 in all areas

  1. Kilka wiadomości o Toffim, bo widzę głód informacyjny na temat tego malucha. Ma się dobrze - jest zdrowy i z błyskiem w oku Szkolenie kontynuujemy (bo i dlaczego mielibyśmy jest przerywać?). Idzie powoli, ale w dobrym w kierunku. Kwestie samochodowe rozwiązane - dziękujemy @Sowa za garść porad. Dużo pomógł transporter, ale sporo pracy też wykonaliśmy (i wykonujemy) poza tym - nauka "zostawania" i wychodzenia na komendę bardzo pomaga. Toffi po dwóch miesiącach w nowym domu fajnie się wyciszył. Codziennie robi kilka obchodów swojego terenu po podwórku i praktycznie codziennie zaliczamy spacer do lasu, a czasami nad morze. Co do kwestii drugiego psiaka - piękna i słodka ta sunia, ale na rok-dwa mówimy pas. Pewnie z czasem pojawi się koleżanka dla Tofika, bo właśnie od dwóch tygodni widzimy, że fajnie dogaduje się z sunią mojej teściowej, która akurat u nas jest w odwiedzinach. Jednak, kolejny piesek to koszty, czas i zdecydowanie nie spontaniczna decyzja. Więc na spokojnie to sobie rozważymy i zadziałamy w dobrym momencie. I w zasadzie to tyle. Wszystkim martwiącym się o dobro tego naszego słodziaka, pragnę napisać - dbamy, kochamy i nie pozwolimy, żeby działa mu się krzywda. To, że tu nie piszę regularnie wynika z tego, że jak każdy mam ograniczony czas, a fora mają niski priorytet u mnie w spędzaniu czasu wolnego. Zamiast tego chodzimy z Toffim po lesie (daj boże, żeby każdy pies chodził tyle na leśne spacerki co on! ). Pozdrawiamy, garść zdjęć przesyłamy
    3 points
  2. Moja gmina pokryje koszty leczenia szczeniąt, te 910 zł.
    3 points
  3. Chciałam zorientować się, czy gdyby suczkę udało się sprawdzić na dotykanie i było ok, to czy może ona liczyć od kogoś na deklaracje stałe? Inaczej nie ma co myśleć o jej sprowadzeniu. Dziś jeszcze raz napisalam Oli, żeby poprosiła Marinę o sprawdzenie suczki. Widać, że wisi jej na szyi kawałek zerwanej chyba smyczy czy sznura. Nie wiem dlaczego ma go nie zdjety. Czy sobie nie dala? Z drugiej strony jakoś z wybiegu wchodzi do zagródki w pawilonie, wiec też nie może być całkiem wycofana. Gdyby przećwiczyli z nią dotykanie czy zakładanie szelek, do byłaby szansa dla nieadopcyjnego psa. Tylko bez środków na nią nie ma chyba co im zawracać głów Jakoś trudno mi ją zostawić i zapomnieć o niej
    2 points
  4. Jeżeli jednak przyjedzie, ode mnie dostanie 30 zł miesięcznie - od czasu do czasu będę też mogła wesprzeć ją bazarkiem
    1 point
  5. Pięknie dziękujemy za wspaniałe wiadomości. Jeśli o mnie chodzi, to ani przez moment nie martwiłam się o to, że mało o Toficzka dbacie, że może mu się coś złego wydarzyć. Ale razem z innymi będę się cieszyć każdą wiadomością od Was, każdym zdjęciem Waszego Chłopaczka
    1 point
  6. Super gmina, super wójt ! W takim razie bazarek zabezpieczy ich najbliższą przyszłość.
    1 point
  7. Dziękuję Wam za dobre słowa. Wczoraj wieczorem znowu rozmawiałyśmy z Anetą o Guciu. Jest coraz słabszy, coraz bardziej bezradny. Nie ma sił już chodzić poza kilkoma kroczkami. Apetyt jeszcze się pojawia, jeszcze Guciuś coś tam zjada. Ale chyba w tym tygodniu nastąpi ten trudny moment.. Lada chwila mocznik znowu mocniej zatruje organizm i wtedy nie ma już na co czekać. Nie można pozwolić żeby Guciuś cierpiał. Proszę o masę dobrych myśli w kierunku Anety, Arka i Gucia. Bardzo bardzo mi przykro, że będą zmuszeni przez to przejść. Jednocześnie jestem Im ogromnie wdzięczna za dobre życie, jakie Guciuś u nich ma od ponad 2 lat. To jest bezcenne i najważniejsze.
    1 point
  8. Idz do weta,pewnie trzeba go odrobaczyć,sprawdzić (książęczka?) czy szczepiony. Na pewno będziecie kumplami,a rodowód ...olać. Trzymaj się.
    1 point
  9. Z psa zrobi się mors Doopka mu nie zmarznie? Nie da się go smaczkami zająć w samochodzie? Ze mną jeździł idealnie, wręcz lubił. On jest wyjątkowo inteligentny, a inteligentne dzieci nie są łatwe w wychowywaniu Lubicie go ? Życzę sukcesów.
    1 point
×
×
  • Create New...