Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 12/08/23 in all areas

  1. Dzięki uprzejmości Toli z Zamościa mamy na bieżąco fotki z życia Lucjuszka -bardzo dziękujemy z Lucjuszkiem !!! Wczoraj było"wielkie gotowanie " dla mojego pupila- króliki /3 szt/ z warzywami -wyszło 10 słoików po 500 gr-jako dania obiadowe ,oraz 5 słoików pasztetu z cielęciny z wątróbkami króliczymi ,które serwuję jako dodatek na śniadanie ! Dzięki takiemu karmieniu mój Lucuś nie ma żadnych alergii i jest zdrowy co potwierdziły roczne badania-wszystkim schroniskowym bidulkom życzymy oby jak najszybciej znalazły dom z kochającym Opiekunem a fanom z Dogomanii spokojnych i zdrowych oraz miłych świąt w towarzystwie swoich pupili. My w Niedzielę jedziemy do Wrocławskiego Schroniska na Kiermasz świąteczny by wesprzeć nasze lokalne bidulki- przytulaski dla Wszystkich - Jurek-poddany Don Lucjusza !!!
    5 points
  2. Dziękuję serdecznie za uznanie -najważniejsze jest jednak dobro tych skrzywdzonych przez ludzi stworzeń !!! Kiedyś jak byłem młodszy to w domu było 5-7 przedstawicieli schroniskowych bidulków -teraz gdy 73 na karku to już brak sił i zdrowia dla większego towarzystwa -nadrabiamy te kwestie finansowo wspierając najróżniejsze Fundacje oraz pojedyńcze drastycznie pilne przypadki -pozdrowionka !!!
    4 points
  3. Cieszę się że sprawiam radość swoimi przekazami - dla uściślenia -mam w domku na stałe 2 futrzaki -oraz 2 "stale dochodzące " do karmienia a także ok. 6 stale karmionych na Działkach -pozdrawiam serdecznie i życzę zdrowia i wigoru życiowego.
    3 points
  4. Czy ktoś jeszcze pamięta małą Myszkę? Kochane słoneczko przeszło wczoraj operację kręgosłupa na cito. Wypadł jej dysk. Trudno powiedzieć jak to się stało. Maleńka jest skoczna, dużo biega. Zdarzyło się też na spacerze, że duża suka po niej przebiegła. Tylko, że wtedy poza piskiem nic więcej się nie działo. Obejrzałyśmy ją dokładnie i nie wykazywała bólu. Wet powiedział, że ona jest przegubowcem, więc nie musiało być jakiegoś urazu, żeby dysk wypadł. Niestety przedwczoraj zaczęła się zataczać, łapki tylne odmawiały posłuszeństwa. Rita natychmiast pojechała do ortopedy. RTG wykazał uraz, ale konieczne było zrobienie dodatkowo tomografii. No i na tomografii wyszło, że dysk wypadł i uciska nerw i trzeba szybko operować, żeby nie doszło do niedowładu. Myszeńka operację zniosła dzielnie. Niestety do wieczora jest w szpitaliku. Jedziemy po nią dopiero po 19. Wszystko już gotowe czeka na nią. Klatka kenelowa pożyczona od Ellig, masa podkładów. Rita po naszym wspólnym spacerze z psami (bo ma jeszcze Summera adoptowanego z Palucha) pojechała jeszcze po torbę do wynoszenia Myszy na dwór. 3 tygodnie może stawać tylko na załatwienie się i jak najmniej chodzić. Za tydzień rusza rehebiltacja. Bardzo się o nią martwię, bo kocham tego malucha bardzo. Zawsze jak do nas przychodzi domaga się głaskania i smaczków. Jest wspaniała i dzielna. Jest duża szansa, że wyjdzie z tego całkowicie. Zresztą jak znam Ritę, będzie ją rehabilitowała i dawała wszystko co najlepsze. W tym domu psy są zawsze najważniejsze i mają super opiekę.
    3 points
  5. W nieszczęściu Myszka ma wielkie szczęście. Koszty leczenia pewnie są ogromne. Zdrowiej maleńka.
    2 points
  6. Martuś, z całego serca dziękujemy!! Tak, koszty transportu ogarnięte. Czekaja nas jeszcze koszty kastracji i sterylizacji. P. Viola ma się umówić na zabiegi.
    1 point
  7. Przeczytałam wątek i dzisiaj mam na pewno bezsenną noc Dużo nie mogę,ale przeniosę swoją deklarację stała w wysokości 30 zł na te bidusie. A koszty transportu już ogarnięte?
    1 point
  8. Buzia sama się śmieje jak czytam opowieści Napoleona. Jesteśmy z jednej półki wiekowej i 3 futrzaki jestem w stanie ogarnąć. Więcej nie dałabym rady. Dlatego też już nie tymczasujemy piesiów chociaż często serce się rwie, ale rozum mówi nie.
    1 point
  9. Wszelka modlitwa za maleńka za Pańciów i za calunkie braciszkowo
    1 point
  10. Poszła właśnie moja stała dla Dakoty, poślizg z powodu podróży - w końcu jest zima i jest ślisko
    1 point
  11. Straszne koszty. Myśmy w lipcu popłynęli z Loczką, Tycią i Kulką na pewnie tez na 6000 zł. A potem zdziwienie, że ludzie nie mają za co leczyć psa. ktoś może powiedzieć, że nie każdy musi mieć psa jak go nie stać. To jest wykluczenie ludzie mniej zamożnych no i przede wszystkim zmniejszenie szans na DS .
    1 point
  12. Bardzo serdecznie dziękujemy Adamowi Ś. za wskazanie Dakoty i innych naszych podopiecznych na otrzymanie bonusa z jego firmy Dakocie przypadło 66,47 zł Bardzo serdecznie dziękuję też Rude ZŁO za wpłatę stałych za listopad i grudzień. Razem 50 zł
    1 point
  13. Puszki doszły. Bardzo dziękuję
    1 point
  14. Dziś Zew był na umówionym goomingu. Pani Natalia tym razem bardzo dobrze go wyczesała. Pierwszy raz skróciła mu długie włosy na brzuchu, portkach i łapach dla jego wygody, bo to one zawsze po deszczu i błocie były w najgorszym stanie. Jego sierść nie opada, jest taka napuszona i teraz wygląda trochę mniej reprentacyjnie po tym skróceniu. Jednak rzeczywiście jest to bardziej praktyczne. Tym bardziej, że próbowaliśmy go dać do domu z naszymi psami, ale nic z tego nie będzie. Niestety, i chłopaki i Zew strasznie "kogucą". To były chwilę pelne napięcia. Żadnego jazgotu, doskakiwania. Byli spięci, na sztywnych łapach i tylko z głębi wydobywali warkot i gulgot. Atmosfera była aż gęsta i w każdej chwili mogło dojść do spięcia. Jest dziś w pokoju z Andżelą do jutra, ale potem musi wrócić do zagrody. Chciałam mu zrobić zdjęcia do ogłoszeń i może ktoś mu zrobi olx? Tylko wyszły dość ciemne. Na pierwszych, na jasnym tle wyszedł ciemny i na większości zdjęć rozmazany. Przetaszczyłam więc łóżeczko pod ścianę w ciemniejszych płytkach. Choć jak patrzę, to chyba nie wyszły jakoś jaśniejsze. Tu cześć z nich. Grooming kosztował 300 zł.
    1 point
  15. Wielkie dzięki Wam za te dwa psiaczki. To kolejne psiaki, którym zmieniacie świat, dajecie życie, na jakie zasługuje i powinien mieć każdy psiak.
    1 point
  16. Zdjęcia zamieszczam z opóźnieniem, przepraszam, ale z cueplutkimi pozdrowieniami i życzeniami dalszych wspólnych lat w zdrowiu i miłości Tutaj Lucjuszek tuż przed zabiegiem
    1 point
  17. Na prośbę napoleona wrzucam zdjęcie Lucjusza - niedzielny poranek w towarzystwie ukochanej myszy Pelagii,gąski Pipy oraz Żabki
    1 point
  18. Oby to nasze wspólne szczęście trwało jak najdłużej !!! Lucjuszek jest bardzo wrażliwym ,empatycznym piesiem - emanuje miłością i pozytywną energią ! Przy tym jest bardzo mądry,rozsądny i wszystko rozumie co się do Niego mówi !!! Na spacerach reaguje na wszystkie uwagi typu "uważaj samochód" ,uważaj przechodzimy,a nawet w domu rozumie jak żona mówi- "Lucuś przejdż na taras bo Pani odkurza pokój "- jesteśmy nie raz zdumieni ile w tej małej główce mądrości,subtelności i miłości ! No ale jest też "typem Jedynaka "- owszem przywita się z Koleżankami i Kolegami na spacerkach ,ale potem szybko opuszcza Towarzystwo i biegnie do domowych pielszy,by popodgryzać ukochane zwierzaczki-żabkę,owieczkę i teraz gąskę Pipi -jest taki szczęśliwy a my razem z Nim !!!!
    1 point
×
×
  • Create New...