Wszystkie znaki na niebie wskazują, że Lili zmieni miejsce pobytu w niedzielę. Będzie bliżej Wrocławia. Będzie to DT za karmę i koszty weta.
Szczegóły podam jak sunia będzie na miejscu.
Umówiłam się z Anecik, że potrzyma miejsce.
Tak, już jest. Trochę wystraszony (choć jeszcze żadne na niego nie szczeknęło). Zwiedza kąty, napił się trochę. Ale jeść jeszcze nie chce. Za to zdążył wskoczyć na łóżko. Faktycznie - jego futerko jest mięciutkie. Aska na długo będzie miała dość jeżdżenia po Warszawie. Obrożę miał tak założoną, że ledwo wyszedł z samochodu-wszystko spadło. Założyłam mu szelki.
Fidunio jest juz tak biednym stareńkim biedactwem, że aż mu uszka wyłysiały i teraz juz musze go okrywać razem z uszkami bo jak mu chlodno w te uszka to "miałka". Nawet w te upalniejsze dni sierpniowe lepiej się czuł chociaż troszkę przykryty. Nawet juz sam nie moze usiąść tylko apetyt mu pozostał
Wyczesałam mu trochę dredów. Pewnie niedawno był czesany ale zostało jeszcze co nieco. Założyłam mu też obrożę Foresto. Psy powoli zaczynają na siebie szczekać.
Karma od ZEA dotarła, od wczoraj ją dostaje. Dziękuję, bo Koda bardzo sie ucieszyła z takiego pysznego jedzonka.
Na wtorek jest umówiona na RTG i jesli bedzie nadal czysto, to na mastektomię. Mam nadzieję, że juz nic tym razem nie przeszkodzi. Sprawdzalismy specjalnie prognozę pogody Jest teraz w bardzo dobrej kondycji.
Pozdrowienia od Łatusia , u niego wszystko dobrze, cieszy się spokojną starością, na szczęście nic mu nie dolega.
Bardzo Wszystkim dziękuję że dzięki Wam Łatuś może cieszyć się dobrym i bezpiecznym życiem w hoteliku, robić na co ma ochotę.
Lunia ma się bardzo dobrze. Z początkiem stycznia skończyła jej się cieczka i 9 marca przeszła zabieg sterylizacji.
Wiosną tego roku rodzina wróciła na stałe do Polski.