Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 07/26/23 in all areas

  1. Masz dużo racji, ale nie do końca. Nie wszyscy mają samochody, czy też zmotoryzowanych znajomych, którzy będą gotowi zawieźć ich do wybranego psiaka. W dodatku, to co kiedyś było możliwe i oczywiste tj podróż transportem publicznym z jednego miasta, do drugiego, obecnie (wykluczenie komunikacyjne), coraz częściej jest zupełnie niemożliwe. Piszę to, jako obecna mieszkanka małego miasta w województwie mazowieckim, która gdyby nie mąż - kierowca, praktycznie nigdzie nie mogłaby się przemieszczać..... Pod względem komunikacyjnym, PRL był lepszy....
    5 points
  2. Wpłaty dla suni z Ukrainy na konto Zea, pięknie dziękujemy: 50 zł - mariusz pp (24.07.) 20 zł - Nesiowata (24.07.) 20 zł - guccio (24.07.) 10 zł - Gabi 79 (25.07.) 10 zł - Michał, znajomy Gabi79 (25.07.) 15 zł - Mazowszanka13 (25.07.) 250 zł - Katarzyna B. (25.07.) 50 zł - iwna5702 (326.07.)
    1 point
  3. Dziwna kobieta, to niech adoptuje chociaż jednego, a nie użala się nad sobą.
    1 point
  4. Małgosiu - coraz trudniej trafić na " normalnych" ludzi. O takich jak my nie wspominając.
    1 point
  5. Tysiu, nie zrażaj się. Szkoda nerwów. Tak jak pisałam, nie ma sytuacji czarno białych. Nie znamy wszystkich uwarunkowań. Nie wiemy czy jest w części mieszkalnej możliwość oddzielenia Wafla. Ja np. nie mam takiej możliwości oprócz właśnie garażu i zdarzyło się , że brudna, cuchnąca tymczaska siedziała w nim , aż do SPA czyli prez 3 dni. Oczywiście wyprowadzana na spacer i wielokrotnie odwiedzana przez nas w ciągu dnia. Z tego można wysnuć wniosek, że byliśmy fatalnym DT. Zamknęli go w garażu, ale nie wiadomo na jak długo. A może to dla niego lepiej, że posiedzi sam i ochłonie, a nie wśród nowych ludzi i obcego psa, których ma za chwilę opuścić.
    1 point
  6. Nie widziałam wcześniej wszystkich komentarzy. Napiszę tylko, bo i tak niektorych tych najbardziej idealnych nie przekonam, że rodzina miała długą poważną procedurę adopcyjną, właśnie ze względu na to, że to dziki pies. Nie było nic na skróty, wręcz przeciwnie. I nadal uważam, że to świetna Rodzina, ale Wafel ich przerósł swoim uciekinierstwem. Zresztą jestem pewna że i większość Dogomaniakow by przerósł i zwiał z niejednego ogrodzonego, wydawałoby się, solidnie ogrodzonego terenu. Towarzyszyłam w procedurze adopcyjnej Wafelka, jako jedna z kilku osób. Jedna osoba mogłaby się pomylić, ale nie kilkoro z ogromnym doświadczeniem w adopcjach (nie mówię o sobie). Co to w ogóle za insynuację, że dom był sprawdzany po łebkach, bez wizyty przed/a. No poważnie, ręce mi czasem opadają i gdyby nie to, że nadal ogłaszam wasze dogomaniackie psy, więc muszę śledzić wątki czy przypadkiem bezdomniaki nie znalazły domów, nie byłoby mnie już tutaj. Za dużo jest tu patrzenia na innych z góry. Już nawet prosiłam Martę biłgorajska o założenie konta i prowadzenia finansów Melci na forum. Wątek Melci założyłam grzecznościowo.
    1 point
  7. Dobrze, że zrezygnowali skoro nie chcieli pracować z psem. Szkoda tylko, że to wszystko odbywa się kosztem psa. Powinni zapłacić za transport w dwie strony.
    1 point
  8. Ja ich nie bronię tylko usiłuję zrozumieć sytuację. Nie wszystko jest czarno - białe. Ludzie zachowali się odpowiedzialnie, cały czas go szukali, nie odpuścili. Mogą po prostu się bać, że nie dadzą rady z uciekinierem.
    1 point
  9. Wszystko zależy od sytuacji i powodu "niemożenia" osobistego odbioru psa. Jeżeli ktoś po prostu nie chce po niego przyjechać, a ma samochód, bo jest za daleko, to znaczy, że nie chciał TEGO psa tylko po prostu psa. I nie musi to być zły dom. Drugi powód , to ten w pewnym stopniu przytoczony przez konfirm.
    1 point
  10. Najważniejsze, że jest. Nie oceniałabym zbyt surowo chwilowy DS. Nie każdy ma siły pracować z trudnym psem. A dla pana, który go złapał wielkie brawa i podziękowania.
    1 point
×
×
  • Create New...