Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 06/14/23 in all areas

  1. Szykują się kolejne dwie wizyty PA dla szczeniaków - we Wrocławiu i w Kluczborku, potrzebne kciuki. Rodzina z Wrocławia wybiera się osobiście po maluszkę do Zamościa !
    6 points
  2. Wiele dobrego spotkało Lolusia ( i mnie) w miniony dłuuugi weekend. Przyjechała Ciocia Ona03, mamusia zastępcza jakby. Z Krzysiem przejechali w sumie 800 km. , by wytulić zasiuranego, starego psa. Lolo łaskawie pozwolił sobie na zrobienie nowej fryzurki , manicure i jest teraz taki Oneczkowy elegancik. A jak już Lolo zotał uporządkowany, Oneczka z Krzysiem zabrali się za mój równie stary ogród. Z wrażenia nie zrobiłam zdjęcia, widząc Iwonkę balansującą bez trzymanki na czubku 12m. choiny. Krzyś zadbał o trawsko i takie tam techniczne sprawy . Wierzyć się nie chce, że są jeszcze na Świecie tak cudowni ludzie. Empatyczni, wrażliwi, dobrzy. Piękni. Iwonko, Krzysiu, brak słów by Wam za wszystko podziękować.
    5 points
  3. No to z duszą na ramieniu biorę go jak udzielicie pomocy finansowej, psychicznej i w ogłoszeniach. A miałam już nie brać psów pod opiekę. Ale rozum śpi, a serce podskakuje. Utrzymanie jakoś wyrobię, ale koszty weterynaryjne pewnie będą niemałe. W spadku po Nugacie mam 257 zł na początek. Na pewno będzie potrzebował konsultację okulistyczną. Kiedy psiaczki maja dojechać? No i imię będzie potrzebne.
    2 points
  4. Basiu , Iwonko , Krzysiu Kocham Was . Lolusiu ciebie też kocham .
    2 points
  5. Podobno wczoraj bardzo się bała, kiedy miała jechać. I rzeczywiście na początku chciała wyjść z domu, pokazywała żeby ją wypuścić, że chce wrócić, gdzie czuła się bezpiecznie. Przed przyjazdem była na awaryjnym tymczasie u kogoś i widocznie tak szybko się przyzwyczaiła. Nie jest na razie szczególnie wylewna, ale daje się dotykać, glaskać, zaglądnęłam też w zęby i uszy. I jest jak na razie bezgłośnym psem. Rzuca się to w oczy szczególnie przy wrzaskliwych cavalierkach, z którymi jest. Wczoraj już od razu rozgościła się na kanapie i w dodatku z wszystkimi zabawkami, które chyba tam poznosila z podłogi Dziś na spacerze początkowo bała się, ale smaczki które ostatnio dostaliśmy od p. AnnyGR rozwiązały szybko problem nieufnosci i zaczęła podchodzić do ręki, żeby je zjadać. Ma na razie w ogrodzie dziwne zachowanie, mianowicie porusza się po bruku i unika trawy. Muszę dziś dopasowac jej jakieś szeleczki i zobaczyć czy radzi sobie na smyczy. Po schodach w domu boi się schodzić. Została oceniona na 1,5 roku. Lekarz dziwnie ja zaszczepił. Mówiłam, że ważne dla nas są wirusowki, żeby nie szczepić p. wściekliźnie, a oni zamiast zrobić pelne, to zrobili połowę chorób i połączyli z wścieklizną. W praktyce tak się nie szczepi małych psów. Szkoda, bo teraz nie wiadomo. co robić u niej najpierw- odrobaczyc, doszczepić, sterylizować. Ma ogromny apetyt, ale dobrze, bo jest szczuplutką.
    2 points
  6. Najgorszym okresem dla dzieciaków psich i kocich jest chyba czas przed wakacjami; jest ich wysyp a ludzie myślą o wyjazdach, wypoczynku, nie adopcjach. Co roku na zakończenie szkoły moja młodsza córka bierze na DT kocięta. W tym roku podobnie, już od miesiaca słyszałam nudzenie o kota. Zaczęłam się rozglądać, powiedziałam Toli, ze jednego możemy przyjąć na DT. No i wtedy zaczęła się jazda. Nagle pojawiły się dwie koteczki z Zamościa, które zostały już wydane na wieś przez osobe, kóra przygarnęła ich matkę. Na wsi oczywiście rodziłyby co ruję i zyły między polami. Udało się je jednak odzyskać. Potem na Fb pojawił się wpis Marty biłgorajskiej o wyrzuconym z auta kociaku, który doznał urazu mózgu. Jego braciszkowi urwało łapkę i wykrwawił się po upadku, wiec został tylko ten neurologiczny, kręcący się wokół swojej osi. Nie miał się gdzie podziać. W międzyczasie rozglądania się za kotem, wypatrzyłam w jednym ze schronisk koteczkę z okiem do amputacji. Tym więc sposobem z planowanej jednaj puchatej kuleczki, zrobiły się 4 już nie puchate, ale w pilnej potrzebie. Dwie nieprzespane noce i ostateczna decyzja - bierzemy wszystkie. Po dorosłą kotkę pojechaliśmy do schroniska, jednak na miejscu okazało się, ze pracownica jej nie kojarzy i nie ma takiej w schronisku. Kiedy przeszukiwałysmy z córką budki na wybiegu, to smyrgnął koło nas czarny, drobny, dziki kotek bez całej tylnej łapy. Trochę nie wyrobił przez kalectwo na zakręcie, wiec zdążyłyśmy się mu kilka sekund przyjrzeć. Kolejna decyzja, że jego weźmiemy. Zostawiłysmy transporterek w schronisku i nastepnego dnia na jedzenie udalo się pracownikowi go złapać. Druga wyprawa do schroniska i mamy go. Zapraszam wszystkich!
    1 point
  7. Guziczki trzymajcie się mocno serduszka pozdrowienia ogromne posylam
    1 point
  8. Oneczka i jej małż. to diamentowi ludzie.
    1 point
  9. Super zdjęcia, opisy... Tylko lajków nie ma.
    1 point
  10. Wszelka modlitwa sercem za Was za wszytkie lapunki
    1 point
  11. https://wozekdlapsa.eu/kontakt.html Wózeczek zdaje egzamin..., już ponad trzy lata śmiga nim nie tylko po równym podłożu. Wywija piruety, najeżdża na duże kamienie, uderza kołem w przeszkody, jeździ na jednym kole itp. Jedynie, co kilka miesięcy dokręcam śruby. Konstrukcja nie naruszona, farba nie złazi / nie łuszczy się
    1 point
  12. Zapraszam na wątek naszych tymczasików:
    1 point
  13. Ona akurat jest odważniejsza, więc nada się bardziej do domu z kotem. Z tym, że ich i tak prawie nie widać i nie słychać, jak mówiłaś. Landrynek dopiero niedawno od przyjazdu położył się. Diabełek zaliczył już wszystko, łącznie z odbiciem się od siatki w oknie.
    1 point
  14. Na konto Łatusia wpłynęły stałe deklaracje od helli, Marudzi, MikAgi, doroty1, Aldrumki, Filipki, mar.gajko i p. Agnieszki znajomej elik - bardzo dziękujemy . A tutaj troszkę Łatusia :D.
    1 point
×
×
  • Create New...