Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 09/18/22 in all areas
-
Grażyna i ja weźmiemy do Jaagi czarną sunię Gdyby jej nie było to prosimy o sprawdzenie tego czarnego pieska4 points
-
3 points
-
2 points
-
2 points
-
1 point
-
1 point
-
Piesek z posesji ma dom, wczoraj zabrał go jeden z pracowników z mojej szkoły.1 point
-
1 point
-
Niestety,to pewnie nie ostatni,najgorsze,że adopcje stoja w miejscu muszę zajrzeć do września 2021, czy w ubiegłym roku tez tak było,bo kotków nam przybywa i nie ma gdzie ich umieszczać, pamietam tylko,że w ubiegłym roku jeszcze ktoś wyrzucił malutkiego kotka na cmentarz 1 listopada jeśli adopcje nie ruszą będziemy miały wielki kłopot1 point
-
Jest zdezorientowany. On miał tu swoj harem, świetne relacje ze wszystkimi psami, jest typowo stadny. Przy zapoznaniu nie bał się, ale na zdjęciu juz mina nietęga. Myslał pewnie ze to wycieczka, a tu nagle zostal sam z obcymi ludźmi. Musi się przestawić na życie bez swoich dziewczyn.1 point
-
Mazowszanko poslalam z zakonoczonego kramiku 68 zl Z wszelką modlitwa za dzidzie za czarnuszenka w domku i za braciszka duzego Niechaj kochaja jak nigdy1 point
-
1 point
-
Maksio, bo tak go nazwałam ma już DS. W sumie zatoczył koło, z Zamościa pojechał do Nowej Soli, stamtąd go odebrałam i pojechał do mnie na BDT do Gorzowa Wlkp. A DS znalazł pod Katowicami :). W DS jest od tygodnia. Maksio to przekochany piesek, trochę jeszcze taki nieoszlifowany diament, jak się opanuje ciągnięcie na smyczy i rzucanie się na przejeżdżające auta to będzie ideał. A poza tym to wspaniały, wesoły, uwielbiający piłeczki psiaczek. Bardzo długo biłam się z myślami, czy nie zostawić go u mnie bo całkowicie zawładnął moim sercem. Przeważyło to, że mieszkając w domu jednorodzinnym , w spokojnej okolicy, gdzie nie jeżdżą non stop auta będzie mniej bodźców i będzie miał lepiej. I nawet nie zaczęłam go ogłaszać, DS sam się zgłosił :). Ten DS adoptował ode mnie 3 lata temu Axę z Radys. Wtedy Państwo jeszcze mieszkali w Katowicach. Potem kupili dom i wyprowadzili się pod miasto a teraz dojrzeli do decyzji o drugim piesku, towarzyszu dla Axy i dla siebie. Zadzwonili do mnie z pytaniem czy nie mam jakiegoś pieska do adopcji, chcieli psiaka z domu tymczasowego. To bardzo fajny dom, przez te wszystkie lata cały czas są ze mną w kontakcie, dzwonią i przysyłają zdjęcia. Państwo chcieli nawet przyjechać do Gorzowa po Maksia ale ponieważ ja jechałam do rodziny za W-wę więc umówiliśmy się w Strykowie niedaleko Łodzi na przecięciu autostrad A2i A1 i tam nastąpiło przekazanie Maksia. I chociaż wiem że ma super domek to ja nadal w żałobie...1 point