Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 10/10/20 in all areas

  1. 3 points
  2. Tak, we własnej osobie:) To właśnie on i jego rodzina adoptowali Pchełkę z tego wątku: https://www.dogomania.com/forum/topic/346452-pchełka-znaleziona-w-lesie-mała-suczka-w-typie-cavaliera/ Kolega, który służył transportem, jak się okazała, także ma od nas psiaka, jest u nich już wieeeele lat:)
    3 points
  3. Było kilka telefonów. Jeden bardzo obiecujący, dzisiaj miało dojść do spotkania Pani z Figą. Niestety już wsiadała z synem do samochodu, kiedy dowiedziała się, że synowa ma covid… Prosiła, żeby szukać suni dalej domu, a ona odezwie się za jakiś czas i jak sunia nadal będzie do adopcji, to wrócimy do tematu. Figuszka nieświadoma niczego tak sobie dzisiaj spacerowała z Toczką: A potem słodko odsypiała:
    2 points
  4. Dziś dorobiłam zdjęcia i myślę, że można sunię ogłaszać. Sunia jest świetna, co zresztą widac na zdjęciach. Są momenty, że się boi, np. gdy się ją woła i wyciąga rękę - ewidentnie żle się jej to kojarzy... ale to na pewno przejdzie z czasem. Sunia jest ogólnie spokojna i grzeczna. Na ogrodzie lubi pobiegać i bawić się. Trochę pilnuje zabawek. Bardzo fajnie odnajduje się wśród innych psów: zaczepia do zabawy, ale jak któryś pies sobie nie życzy, to zostawia go w spokoju. Na niektórych zdjęciach widać "śpioszki w oczkach". Przemywam oczy solą fizjologiczną.
    2 points
  5. Próbuje nawet czasem zaczepiać Grzesia, ale ten pozostaje niewzruszony:) Te kłaki na legowisku to nie Savity... ale nie mam już siły czyścić.
    1 point
  6. Tak myślę. Czekaj, czekaj jeszcze troszkę. Dzisiaj, dzięki zżętej kukurydzy, poszliśmy na dalszy spacer w pola. Zwykle chodzimy tylko do kiszonek ( kto był u mnie to wie o co chodzi). Lilek, jak zwykle w odstępie poszedł za nami, ale potem zniknął z pola widzenia. Jakież było nasze zdziwienie, kiedy wracając zobaczyliśmy go czekającego na nas przy kiszonkach, a nie w ogrodzie. Jak nas zobaczył to pognał do domu (tak ma). To też postęp.
    1 point
  7. Witam Czarnulka w sobotnie, słoneczne popołudnie. Mam nadzieję, że księciunio dziś wybiega się, może nawet na zapas bo przecież zapowiadają wszędzie deszcze.
    1 point
  8. Fajny, odważny Kacperek :) Pani Kasia mówi, że to nie ten sam Kacperek, który do niej przyjechał :) Mam jeszcze jeden filmik z Kacperkiem, ale nie mogę go odtworzyć. Zamiast akcji, na monitorze widać nutkę i słychać muzykę.
    1 point
  9. A my powolutku do przodu. Masowanie dwa, trzy razy dziennie. To co Pani Lilki udało się osiągnąć w maju ja osiągnęłam dopiero pod koniec września. Mina rozanielona i pełen luz. Zrobiłabym filmik, ale na widok telefonu peszy się. Poza teren wychodzi nie za nami w odległości jak dotąd, ale obok nas. I Mała przypinana na smycz linkową (bo kopie doły godzinami na łące sąsiada) nie robi na nim wrażenia. A jeszcze niedawno uciekał na sam widok tej czynności do domu. Tylko szczekać mógłby ciszej, bo ma tubalny głos przy tak "nędznej" posturze.
    1 point
  10. Czekam i czekam...rusz się, idziemy na spacerek ,) Szatanica mała, nie odpuści ,) :)
    1 point
  11. przed Szefem na paluszkach ,) ,)
    1 point
  12. Dziś przyjechała karma dla Miłej. Niestety nadal są braki, dlatego są małe opakowania, ale jest tego w sumie 30 kg, z reszty zebranych pieniędzy zostały zakupione naturalne gryzaki i smakołyki dla Miłej (skonsultowane z wetką, u której były kupowane, żeby nie uczulały suni). Na tym nie koniec, będzie kolejna zbiórka, mamy nadzieję, że będzie równie owocna:)
    1 point
  13. Ona chętnie wchodzi do domu i jak jest na części ogrodu przydomowej, to często kładzie się przy drzwiach... Już od jakiegoś czasu myślę o tym, aby ulokować ją w domu...
    1 point
×
×
  • Create New...