Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 06/23/17 in all areas
-
2 points
-
Krótko na temat: o Czarnulkę nie było ani jednego telefonu, w sprawie Bianki kilka, z tego 3 beznadziejne, 1 też nieciekawy (pani zapytała czy z tą sterylizacją to trzeba do weterynarza i właściwie to po co?). Jeden był interesujący, pani miała zadzwonić, ale do tej pory nie oddzwoniła. Bianka jest kochanym aniołkiem, a Diabołek wymyśla coraz to inne zniszczenia - skąd tyle pomysłów w tej malutkiej główce? Suńki już śpią, na mnie też pora1 point
-
Kaśka u nas była parę miesięcy zanim pojechała do DS i parę stron wcześniej są filmiki z Hugiem, który jej z pyska zabawkę wyciąga i włazi na głowę, gryzie w poopę. Tak jak napisała mar.gajko od razu zaakceptowała obcą sukę na swoim terytorium (a buldożka wcale nie pokazywała uległości itd.). Oczywiście trzeba zachować ostrożność, ale napiszę po raz któryś, że Kaśka nie jest psem agresywnym do psów ogólnie. Są u nas m.in. dwa psy, którym groziło uśpienie w schronisku ze względu na ataki i zagryzanie innych psów - są u nas: jeden prawie 7 lat, drugi ponad 5 lat; każdy z nich ma cały czas koleżankę w boksie (przez te lata trochę się ich przewinęło), co więcej oba te psy (samce) razem spacerują po ogrodzie (nie znały się wcześniej) i nie ma ŻADNYCH problemów. W ciągu tych paru lat nic niczego nie zagryzło, a pogryzienie było tylko jedno i to niegroźne (spotkały się dwa większe samce, które się nie lubiły od zawsze). W przypadku tych psów zapewne działał stres w schronisku i to on powodował zachowania agresywne. Co się stało w przypadku Kaśki tego tak naprawdę nie wiemy.1 point
-
1 point
-
Kto czeka ten się doczeka:) Przecudne.Dziekuje. Proszę podziekowac BDT za cudowna opieke:)1 point
-
Oglądnęłam filmiki. Misiaczek to wspaniały, cudowny, kochany dziadziuś, psiak marzenie!! :) Bardzo szkoda, że nie można podpisać umowy adopcyjnej :( to widać, że oboje się pokochali bardzo.1 point
-
Bambi to Twój?;) Bogus waży ok 17kg, on się bardzo uspokoił, szczeka tylko jak ktoś zadzwoni do bramy, już jest spokojny jak zostanie z domu i nie niszczy1 point
-
Wczoraj po rozmowie i naradach z Hop! ustaliłyśmy strategię leczenia Hiltonka. W przyszłym tygodniu piesio będzie miał badania: morfologie i biochemię. Jeśli wyniki określą, ze jest zdrowy to zostanie zaszczepiony na wirusówki, po jakiś czasie kastracja ( ale z tym wcale nie jest tak pilnie ). Jeśli wyniki wskażą jakąs chorobę , modlę się oby nie , to będziemy walczyć dalej o jego zdrowie. W tej chwili , jak mówi Hop!, u Hiltona nie widać jakichś spektakularnych zmian w zachowaniu, nadal jest pełen lęków i każda zmiana sytuacji go przeraża, zdecydowanie woli być w domu niż na podwórku. Nie lubi innych psów, boi się ich, ich zaproszenia do zabawy odbiera negatywnie. Z pozytywnych zmian to lekko przybrał na wadze, nie przejawia agresji ( jeden raz spróbował szczypnąć Hop!, ale było to zachowanie wyłącznie lękowe i więcej tego nie powtórzył ) i nic nie niszczy ani w dzień ani w nocy. Nocami śpi grzecznie w legowisku.1 point
-
Jest lepiej, chodzi.1 point
-
... tak jak napisała Elik, ktoś kto porzuca psa po tylu latach w chorobie :( nie kochał go! nie miał na pewno dobrego życia :( ... może któraś ciocia , mogłaby zrobić bazarek cegiełkowy ,żeby dokarmić staruszka?1 point
-
Kodiś trochę przestraszony ale to z powodu aparatu, oczka zupełnie inne. Nie zmienimy niestety nagle psiaka w zabawowego;) A taki był przestraszony że np w podróży 4 godziny się stresował i ze strachu załatwiał pod siebie:( ale wierzę że już jest lepiej.1 point
-
Cudne maluszki, powinny szybciutko znaleźć domki. Oby odpowiedzialne, trzymam za to kciuki. Burasek prześliczny1 point
-
Przyczłapałam przywitać się ze słodziakiem :)1 point
-
Przepraszam, że tak późno piszę ale miałam kłopoty rodzinne, moją deklarację jednorazową proszę przekazać wg uznania.1 point
-
To na razie proszę mnie zapisać na te 17zł dla Murzynka, żeby już był komplet. W wolnej chwili wczytam się jeszcze w wątek Foresta i dam znać na ile będę mogła się zadeklarować.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Kurczak, co to z tą łapką się wyprawia? Misiaczku nie choruj piesku.1 point
-
1 point
-
facet z poglądami aż śmiech na sali, fajnie że nikt mu psa bez kastrowania nie wydał, a po co on takiego chce - do pseudohodowli? nie odpisuje, szkoda nerwów1 point
-
29.05.17 - bardzo ważna data Kachani w życiu Moriska!!....mam uśmiech od ucha do ucha i dzielę się szybko z Wami tą radością! Cały dzień od rana dziś mnie nie było w domu, psiaki same. Jak wracam do domu,to moje gagatki zawsze cieszą się i skaczą jakby rok nie widzieli.Mnie to nie przeszkadza i im pozwalam. Dziś na mój widok Morisek leciutko MERDAŁ ogonkiem !!.. (Pierwszy RAZ!) i pół kroku za psami,z boku ,podszedł sam bliziutko z główką po głaski!! Już jakiś czas temu zauważyłam,że zaczęło mu się podobać drapanko po główce między oczkami.Robiłam nawet jakieś filmiki ,ale blisko telefon go peszy i zaraz spuszcza główkę.... Nasza sunia [*] uwielbiała to miejsce i u Moriska próbowałam podczas naszych masaży wyczuć ciało,gdzie najbardziej zaakceptuje,polubi....i czółko jest naprawdę Nasze! Nawet nie wyobrażacie jak ja się cieszę!!....i mam tylko nadzieję,że to nie był jednorazowy incydent z tym ogonkiem.1 point
-
Na razie ciężkawo to idzie i dlatego Domku jeszcze nie szukam. Teraz jest ciągle z psami,obserwuje ich zachowania w każdej sytuacji i damy mu czas,może nabierze odwagi i zacznie naśladować. Zadowolony Morisonek,1 point