Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 05/16/15 in Posts

  1. Minęła pierwsza, "przyzwoita" doba Małej w swoim domku, ze swoim Państwem :) Maluszka, jak spodziewaliśmy się, byla zdezorientowała i w nocy dwa razy "śpiewała" (wspólnie przypuszczamy, że zwyczajnie tęskniła za Martynką i poprzednim życiem). Pani Małgosia odbywała ze Słoneczkiem "nocne spacery na rozpoznanie terenu", w efekcie czego położyla się spać o 4-tej nad ranem Mała sama wybrała miejsce do spania w domku - początkowo blisko drzwi wejściowych, na ręczniku na którym przyjechała, natomiast dziś po południu zamieniła go na sofę :D W trakcie dnia urzędowała na parapecie jako pilny obserwator okolicznego życia i przyrody :) W dalszym ciągu upraszamy ciocie o trzymanie kciuków za pełną aklimatyzację Małej w domku Z ostatniej chwili - ufff... przed chwilą dostałam sms'a, że Maluszka zrobiła piękna kałużę siu... na własnym podwórku (a już troszkę się martwiliśmy dotychczasowym brakiem) :D I fotki Małej z TEGO domku
    2 points
  2. Tytuł bardzo wzruszający... MIMI - nasza miłość w cudownym DS. bądź szczęśliwa Mimi, a Pokerkom spokoju serduch życzymy...
    2 points
  3. Słoneczko trafiło do wspaniałych ludzi :) Państwo w ciągu ostatnicj kilku dni zawitali do Kielc az 2 razy . Dziś byli przygotowani super :) Nowe szeleczki które jednak podarowali Białogonkom bo okazało się że na maleństwo za duże , ręczniczki , smyczki . Zrobili na mnie bardzo dobre wrażenie :) Obydwoje tacy troskliwi , wrażliwi . Jak już wzięli Małą na ręce to już nie chcieli puścić :) Słoneczko było trochę zdezorientowane , trochę smutne .. na pewno tęskni za Martynką którą bardzo pokochało ...ale wierzę że w objęciach Pani i Pana szybko się rozchmurzy . Państwo podarowali dla Białogonków 10 kg suchej karmy :) Dziękujemy i powodzenia Słoneczko :) Kilka fotek Słoneczka z momentu adopcji ( biedactwo na razie zagubione )
    2 points
  4. Zapewne wszystkie ciocie,które odwiedzają wątek Selmy,czekają na relacje z moich i Anuli odwiedzin u Selmy.Przepraszamy,że z opóźnieniem,ale technicznie nie było to możliwe,a do tego tak mi muli dogo,że coś okropnego! :( Kochani,tak jak pisała ewu i Hania,Selmusia to bardzo przyjazna i kochana sunia,która jak by mogła /kołnierz.../ to rozdawała by całą masę buziaków :) Bardzo nam jest jej ogromnie żal,że to drucisko przebiło skórę i stąd jest ta rana.Muszę przyznać,że patrząc na to,serce kraja się na miliony kawałków...Selmunia jest bardzo żywiołowym pieskiem i tak bardzo chciałaby biegać z innymi po ogrodzie,bez żadnych ograniczeń.Ale niestety sami wiemy,że to jeszcze nie możliwe.Hania do zdjęć zdjęła jej kołnierz,a Selmusia natychmiast swój język skierowała w stronę rany i próbowała wylizywać.Żadne odwoływania nie skutkowały,więc zaraz założyłyśmy z powrotem.Mam tylko nadzieję,że wszystko pójdzie dobrze w poniedziałek i w niedługim czasie,ujrzymy ją wreszcie wolną i swobodnie biegającą po ogrodzie.W tej chwili jest pod troskliwą opieką Hani,która stosuje zalecone przez weta środki do gojenia rany,jak również ogranicza jej ruch,na ile to tylko możliwe.A nie jest to takie łatwe przy energii jaką ma Selma.Bardzo ładnie je i przytyła u Hani 2kg.Mimo wszystko,obecnie mięśnie nie pracują tak jak powinny i w wyglądzie zewnętrznym to widać.Potrzeba jeszcze będzie troszeczkę czasu,aby wszystko doszło do swojego stanu.Postaram się jakoś wkleić fotki,które mi się udało zrobić,choć to też graniczyło z cudem,bo taka z niej pełna temperamentu dziewczynka :)
    1 point
  5. Kochani,jak zapewne wiecie,wczoraj byłyśmy z Anulą z wizytą u naszego Maksia.Maksiu jest kochanym staruszeczkiem,który żyje trochę w swoim świecie i robi to na co ma ochotę w danej chwili.Podszedł do nas na ogrodzie dał się pomiziać i poszedł robić "rundkę" w koło domu.Gdy ponownie do nas dotarł zatrzymał się i chętnie zjadł kilka smaczków z ręki,pięknie przy tym chrupiąc.Nie wiem dlaczego ale sądziłam,że już nie wiele ma zębów,więc raczej sobie z nimi nie poradzi.A tu proszę chrupanie było słychać na odległość.Fajnie trącał noskiem rękę,w ten sposób oznajmiając,że prosi o więcej.Jeżeli chodzi o jego chudość,to brzusio i boczki ma zaokrąglone a nie zapadnięte.Wrażenie chudości sprawia jedynie kręgosłup,który jest lekko łukowaty a tym samym,sterczą kosteczki.Tak samo jest z kośćmi biodrowymi.Według mnie to są już sprawy zwyrodnieniowe.Maksiu je i ma apetyt.On sobie sam reguluje ilość zjadanej karmy.Zje tyle ile potrzebuje,a resztę zostawia.Bardzo chętnie zjada gotowane serduszka lub kurczaka z jarzynami i kaszą.A z ryżem niestety, ale nie tknie.Uznałyśmy więc,że skoro tak mu ten krupniczek smakuje,to Hania będzie oprócz suchej taką zupkę gotować.Bardzo lubi ogród i swoje wędrówki po nim i muszę przyznać,że bardzo dziarsko po nim sobie drepce.Bardzo nas to cieszy,ze względu na to,że mięśnie pracują i nie następuje ich zanik.Maksiu jest pieskiem,który wymaga opieki i dopatrzenia,bo nie zawsze sygnalizuje swoje potrzeby.Hania już tak go dobrze poznała i np. wie,że już dosyć maksiowych wędrówek i trzeba go podprowadzić do legowiska.Sygnałem była lekko trzęsąca się tylna łapka.Jeżeli chodzi o życie i towarzystwo innych psiaków,to doskonale się z nimi dogaduje,a raczej one z nim.Uważam,że Maksiu jest naprawdę odpowiednio zaopiekowany.Hania jest bardzo ciepłą,spokojną i rozważną osobą,a psiaki wręcz za nią przepadają.Maksiu zajmuje szczególne miejsce w jej sercu,co było zresztą widać.My tam byłyśmy 3 godziny i był czas na obserwację,rozmowę,jak również zdjęci,które postaram się dzisiaj wkleić
    1 point
  6. Na zwykłych spacerach Fara zachowuje się normalnie :) Czasami zdarzy jej się naskoczyć na jakiegoś psiaka, ale najczęściej dopóki nie ma bliższych kontaktów (zaczepianie, zbyt nachalne obwąchiwanie), jest zupełny spokój - można już bez problemu przebywać w towarzystwie ;) Nie do końca dotyczy to psów, które poznała przed zmianą nastawienia, ale nad tym też pracujemy. Dzisiaj na spacer poszłyśmy same. Przez jakiś czas Fara była puszczona na długiej lince. Próbowałyśmy nauczyć się komendy "do mnie", ale idzie to dość opornie - jak Fara ma mnie gdzieś, bo zapach, bo pies, bo mucha, bo motocykl itp., to i tak nie zareaguje. W drodze powrotnej założyłam jej kaganiec w ramach treningu. Chyba powoli się do niego przyzwyczaja ;)
    1 point
  7. I jesteśmy po wizycie PA :) domek zapowiada się bardzo bardzo obiecująco :) właśnie takiego domku dla Elenki szukałyśmy :) spokojnego ...wyrozumiałego i cierpliwego :) tutaj jestem pewna że tego nie zabraknie :) Pojechałyśmy oczywiście z Elenką aby Pani mogła poznac naszą dziewczynkę :) zdecydowałyśmy wspólnie że następna wizyta odbędzie się 2 czerwca :) chcemy aby Elenka zapoznała się z okolicą ...ogródkiem oraz oczywiście z nową Panią :) 26 czerwca Elenka pojechałaby już na stałe do domku bo Pani zaczyna 2 miesięczny urlop więc będzie mogła popracowac z naszym strachulcem :) Dziewczynki kciuki wciąż potrzebne choc mam przeczucie że ta historia dobrze się skończy :)
    1 point
  8. Już wczoraj dostałam MMSa z ds Bruna- Brunuś śpiący w pięknym ,ogromnym legowisku:) Państwo napisali ,że Bruno to przewspaniały pies, byli razem na działce a wieczorem Bruno przyniósł smycz żeby iść na spacer. Na smyczy chodzi idealnie. Dzisiaj dostała SMSa ,że Bruno natychmiast załapał "siad" i oddał znaleziony na spacerze "skarb " na hasło :"oddaj". W zabawie szczekał ( normalnie jest cichy) i ,że ma piękny głos:)
    1 point
  9. Keisy powędrowała do domku dzisiaj *.* Wczoraj byłem na wizycie przedadopcyjnej, i ludzie dzisiaj przyszli. Była zadowolona, z telefonu wiem że tam wszystkich obskakuje i jest super !!
    1 point
  10. Dołączam do powyższych życzeń :)
    1 point
  11. Wow! Ale wiadomość! Potwornie się cieszę, że Brunuś w nowym domku:) Powodzenia smoczku, mam nadzieję, że to już twój ostatni przystanek :) Basiu, 4 psiaki, które mi podesłałaś ogłoszone, ale czy ktoś ogłasza pozostałe, które tutaj wkleiłaś?
    1 point
  12. Dorotko, cudna sesja w każdym zdjęciu ,widać Twoją wielką miłość do jamników! nawet się nie zastanawiam czy każdy jamnik jest taki piękny.. czy to, Ty tak je potrafisz przedstawić! uwielbiam Twoje zdjęcia!
    1 point
  13. Piękne zdjęcia :) http://naforum.zapodaj.net/thumbs/b01bed428dbe.jpg Joanko, masz zdecydowanie za mały fotel :)
    1 point
  14. anecik udaje ,że nie widzi mojego posta
    1 point
  15. cudowne zdjęcia , fajny pomysł z tymi spotkaniami widać że walka o każdego psiaka daje cudowne rezultaty i siłę do dalszej pracy
    1 point
  16. Jeżeli chodzio o wybory, to uważam że Rocki jest bezkonkurencyjny.
    1 point
  17. Wyobrażam sobie jak Wam smutno. Ale na smutek jest rada.Trzeba Mimisi nowe towarzystwo sprawić. Bardzo się cieszę ,że Bruno ma fajnych, młodych ludzi.
    1 point
  18. wieści z domu bardzo dobre/ są Manią zachwyceni - już chodzi przy nodze, przychodzi na wołanie - została puszczona na wybiegu, gdzie szalała z młodym psiakiem zwiedza mieszkanie, rozumie, jak jej się mówi, że czegoś nie wolno, choć.. kotleta z kuchni ukradła :D została sama na pól godziny i była grzeczna :)
    1 point
  19. Ergo wygląda wspaniale! Jak ładnie przytył i jaką ma lśniącą sierść! Murko, bardzo dbacie o niego - dzięki wielkie :) Też pomyślałam tak, jak Ewa, jak zobaczyłam jego zdjęcia w ruchu: jak biegnie pewnie się trzęsie ziemia :D
    1 point
  20. Słoneczko w drodze do swojego domku; i już po pierwszym spacerze w przerwie podróży. Trochę Maluszka wymiotowala w aucie, ale Państwo jako doświadczeni psiarze byli na to przygotowani. Teraz Mała zwinięta w rogalik, przysypia przytulona do Pańci :D Ale kciuków, cioteczki, jeszcze nie puszczamy, nie, nie, nie... jeszcze troszkę ... P.S. Izunia, która wydawała dziś Malucha także potwierdziła, że to przesympatyczni, przemili ludzie :) No i sami powiedzieli, ze jak tylko będą w W-wie to musimy się spotkać choć na chwilkę ;)
    1 point
  21. Krótkie najnowsze wieści z życia Horynki i Dropsa: Psy mają się bardzo dobrze :) w pełni przyzwyczaiły się do życia w nowym domku, żadne ucieczki im już nie w głowie- trzymają się swojego terenu :)
    1 point
  22. Mieszkam pod Białymstokiem i dzięki Waszej działalności zaadoptowaliśmy Timbę. Pojechaliśmy po nią sami i uważam, że warto robić ogłoszenia z tych województw. Nie wszyscy na wsi trzymają psy w budach :)
    1 point
  23. LUDZIE LISTY PISZĄ: Sherry jest już po sterylizacji i wróciła do siebie. Jest wesoła, prześmieszna i przytuliła do siebie w budzie kogucika 2 miesięcznego. Śpią razem i jedzą z jednej miski. Broni obejścia, szczeka. Za 3 miesiące czeka nas jeszcze operacja, bo okazało się, że sunia ma 2 guzy w listwie sutkowej. Pozdrawiam serdecznie. Hanna J.
    1 point
  24. Żuchwa da się naprawić :) Będziemy operować.
    1 point
  25. Ja zCI niestety nie pomogę, bo przestałam w ogóle ogarniać tą nową dogomanię... Dzięki wpłacie Cioci Agaty51 i Jej Mamy, jak zwykle hojnej i kochanej, wszystko z Kamykiem finansowo uregulowane. Dziękuję za pamięć i wpłaty WSZYSTKIM. Pozdrawiamserdecznie. Moze już nawet wiosennie :-)
    1 point
×
×
  • Create New...