Jump to content
Dogomania
Gusiaczek

To i owo o Ovo wyrwanej z olkuskiej mordowni - Ovka ma DS

Recommended Posts

Dnia 21.12.2017 o 12:18, Gusiaczek napisał:

Dla Ciebie i Stada Twego
Dwu i czterołapnego
Moc życzeń  pachnących choinką
Przesyła Guśka z Siwym i Ovolinką
;)

Dziękuję za te życzenia,

co spełniają nasze marzenia.

Oby one się nam spełniły

i cuda dla nas sprowadziły ;)

Dnia 22.12.2017 o 14:26, Gusiaczek napisał:

 http://www.dogomania.com/forum/applications/core/interface/imageproxy/imageproxy.php?img=http://23plusvat.blog.onet.pl/wp-content/blogs.dir/486883/files/blog_zf_3144597_3274289_tr_500px-johansen_viggo_-_radosne_boze_narodzenie.jpg&key=32abc2ac3e62ea3b645a3e7592499c067cf086c968588f5482c816773448dcf7 

 

Przeszłe Święta pachną najpiękniej

cóż– świat się zmienia a my z nim,

nie nosimy długich sukien,

na choince jarzą się sztuczne światełka …

coraz rzadziej kolędujemy wspólnie,

ale jedno pozostaje –

czas, który możemy celebrować miłością,

pamięcią o tych których nie ma wśród nas,

spokojem myśli i zdarzeń

serdecznością otulając bliskich i przyjaciół.

Dobrych i potrzebnych Świąt życzymy

Nowy Rok niechaj przyniesie moc życzliwości,

pięknych dni, 
dodaje sił i animuszu,

nie pozwoli na brak nadziei i wiary w to,

że jedynie słuszną drogą kroczycie 

ku wolności Braci Mniejszych

Ich prawu do godnego życia razem z nami

Niech obdarza zdrowiem

i radością 


G&S&O

 

Dokładnie :) I dziękuję znowu :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na ten nowy rok z życzeniami miłości

Psy

W oczach psów można unieść nieba biały tulipan.
Kogo kochasz kochając przydrożne psy,
chodząc w ulicach wiatrem spalonych,
na szybach zastygając oczami szklanymi jak łzy?
Kogo kochasz kochając w ich oczach maleńkie
kobiety orientalnych snów,
kiedy boisz się twarz ich jak kwiat wziąć do ręki
i ostrożnie układasz mozaiki słów?
Kogo kochasz? w tych oczach zastygł czas
dyluwialnych, zwierzęcych epok
i żółte, fosforyczne talerze gwiazd
wprawione w oczy jak w niebo.
Jakże spokojne ich twarze obrosłe
sierścią - osadem - miłością lat,
kiedy bijesz na oślep rękami jak wiosłem
we wrogi obraz nieba i ziemi, w świat.
Rzuć, rzuć magię wirujących kół,
podnieś ręce do potęgi łap,
wtul się w sierść przyjacielską i płyń
przez zarosłe czaszkami wybrzeża lat.

koniec lutego, 1941 r.(K.K. Baczyński)


 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ovolinka została pogryziona :( teraz jest w klinice, o 24.30 mamy ja odebrać po zabiegu szycia.
Jedyne co teraz jest najważniejsze - by gojenie przebiegło bez komplikacji.

Agresor wyskoczył zza winkla i od razu rzucił się na Ovo. Nie wiemy czyj  to pies, ja się tylko domyślam. Kiedyś rozmawiałam z właścicielką - jej sunia na smyczy bywa jedynie przywiązana pod biedronką, gania samopas, baba niereformowalna niestety. Więc nawet jeśli to jej suka nic nie wskóram .... :(
Trzymajcie kciuki za Ovolinkę

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, Gusiaczek napisał:

Jest tak sobie .... Ovo czuje się źle, jest zdezorientowana, chodzenie sprawia ból, ma założone 10 szwów. Przed nami najgorsze dni ...

O matko Gusiaczku!

Bardzo została pogryziona ?bardzo Wam współczuję :( oby szybciutko się wszystko zagoiło i nie komplikowało :(

trzymam kciuki!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 3.02.2018 o 23:09, Gusiaczek napisał:

Ovolinka została pogryziona :( teraz jest w klinice, o 24.30 mamy ja odebrać po zabiegu szycia.
Jedyne co teraz jest najważniejsze - by gojenie przebiegło bez komplikacji.

Agresor wyskoczył zza winkla i od razu rzucił się na Ovo. Nie wiemy czyj  to pies, ja się tylko domyślam. Kiedyś rozmawiałam z właścicielką - jej sunia na smyczy bywa jedynie przywiązana pod biedronką, gania samopas, baba niereformowalna niestety. Więc nawet jeśli to jej suka nic nie wskóram .... :(
Trzymajcie kciuki za Ovolinkę

Biedna Ovo, biedni Wy  5a78099368a54_pacz1.gif.3200bad9e7ca7ec93f7126b336482039.gif  Miałam bardzo prawowity weekend i dopiero dzisiaj rozglądam się dalej niż moje podopieczne psiaki. Bidulinka kochana :( Na pewno bardzo źle się czuje i fizycznie i psychicznie :(   Tulę całe ovolinkowe Stado i trzymam kciuki, żeby zagoiło się jak najszybciej i na ciałku i na duszy Ovolinki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Kejciu napisał:

O matko Gusiaczku!

Bardzo została pogryziona ?bardzo Wam współczuję :( oby szybciutko się wszystko zagoiło i nie komplikowało :(

trzymam kciuki!

Kejciu, bardzo mile zaskoczyła mnie Twoja wizyta, dziękujemy :) 
Ovo ma 10 szwów, chodzi w kubraczku, bo z abażurem nawet siusiu nie zrobiła przez wiele godzin i była nim przerażona. Ze schodów trzeba ją znosić - widać że sprawia jej ból, natomiast powoli wchodzi sama.
Tak, najważniejsze by nie było kopmplikacji

4 godziny temu, elik napisał:

Biedna Ovo, biedni Wy  5a78099368a54_pacz1.gif.3200bad9e7ca7ec93f7126b336482039.gif  Miałam bardzo prawowity weekend i dopiero dzisiaj rozglądam się dalej niż moje podopieczne psiaki. Bidulinka kochana :( Na pewno bardzo źle się czuje i fizycznie i psychicznie :(   Tulę całe ovolinkowe Stado i trzymam kciuki, żeby zagoiło się jak najszybciej i na ciałku i na duszy Ovolinki.

Tak, jest bardzo zdezorientowana, smutna .... Dopiero dwie doby miną dzisiaj wieczorem. Jest już pod opieką "naszych" lekarzy, bo szycie było w klinice całodobowej, u nas już było za późno na zabieg pod narkozą.

Dziękuję za wsparcie i dobre słowa. Pozdrawiamy bardzo serdecznie O&G&S

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po długiej przerwie zaglądam i tu, by donieść, że na szczęście gojenie przebiega bez komplikacji - bardzo się bałam, że się będzie paprało, ale nieprzebrana ilość antybiotyków widać potrzebna była.
Fizycznie jest ok., ale psychicznie ... cóż, Ovo bardzo odmieniona, straciła nieco radości życia, ale mam nadzieję, że z wiosną wróci do siebie, będzie już mogła poganiać za piłeczką ;)
Pozdrawiamy serdecznie pamiętających nas jeszcze
G&O&S

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobrze choć, że fizycznie dobrze się goi. Z psyche zawsze gorzej bywa. Potrzebuje więcej czasu na zapomnienie.

Wiosną pewnie i Ovci wróci chęć i radość życia, czego serdecznie życzę Ovci i jej Opiekunom :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Podobny obraz
Składam wszystkim , Najlepsze życzenia, Zdrowych, Pogodnych Świąt Wielkanocnych, przepełnionych wiarą, nadzieją i miłością. Radosnego, wiosennego nastroju, serdecznych spotkań w gronie rodziny i wśród przyjaciół oraz wesołego "Alleluja".

Share this post


Link to post
Share on other sites

I tamten maj z pewnością pachniał szalonym bzem nie tylko na Saskiej Kępie -  było zielono, pięknie, wiosennie.
Dokładnie sześć lat temu w pewnej rodzinie na VII piętrze bemowskiego mieszkania emocje sięgały dużo wyżej - syn przed operacją z wielką niewiadomą, córka z nieciekawą diagnozą i perspektywą długiej kuracji, mąż po zapaści ... i decyzja "ok, spróbujemy, będziemy DT".  Mało ?, to trza dołożyć ;) Dokładka przyjechała ciemną nocą, chora, zabiedzona ...wyrwana z olkuskiej mordowni nie wiedząc, że ma już imię: OVO.
(Do dzisiaj nie wiemy, czy się podoba, ale reaguje na każde inne byle piłeczkę rzucić ;))
Z perspektywy czasu zastanawiamy się, na ile trzeba zapaskudzić mieszkanie, ile obgryźć dywanów, chodników i innych cudowności, by zdobyć ludzkie serce? Ile kabli i wykładzin zeżreć? Czy im brudniej, im ciężej tym lepiej ? ;) Ovo się postarała i została! Pokochana, akceptowana i, że tak powiem, dzięki niej nareszcie na VII pietrze odnowiono M : D Plany bycia DT poszły spać ...
Dzięki OVO od lat pomagamy pomagać spłacając dług wdzięczności za bycie razem i jesteśmy przekonani, że trafiła pod nasz dach, by nie zapomnieć w codziennym życiu, beztroską niewiedzą, o obecności braci mniejszych.
To był trudny/cudny maj, Ovolinko, świętujemy sześć wspólnych, wspaniałych lat! Dziękujemy, że jesteś z nami <3
Z okazji tej składamy serdeczne wyrazy uznania, podziwu i szacunku dla wszystkich, którzy nie poddają się w byciu Człowiekiem w najszlachetniejszym tego słowa znaczeniu. Całego świata nie uratujecie, ale za każde w nim Istnienie przez Was uratowane chapeau bas !
Dziękujemy, za tamten maj, który pozostanie w naszej serdecznej pamięci dzięki Wam -  którym jeszcze chce się chcieć :)


 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gusiaczku, tak przepięknie opisałaś niby prostą czynność - adopcję

1568625591_serce1.gif.2cf9aa47448c8efeb893e0871caf70dc.gif

Gratuluję i życzę kolejnych sześciu wspólnie spędzonych wspaniałych lat !

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, elik napisał:

Gusiaczku, na tej stronie Nadziejki nie było :)

Przepraszam Kochana, zupełnie nie rozumiem, jak mogłam ? pewnie tuż przed wejściem do Ovo odpowiadałam Nadziejce ;) :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Gusiaczek napisał:

Przepraszam Kochana, zupełnie nie rozumiem, jak mogłam ? pewnie tuż przed wejściem do Ovo odpowiadałam Nadziejce ;) :)

Nic to :) Mi też zdarzają się takie wpadki :) :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 13.05.2018 o 21:20, Gusiaczek napisał:

I tamten maj z pewnością pachniał szalonym bzem nie tylko na Saskiej Kępie -  było zielono, pięknie, wiosennie.
Dokładnie sześć lat temu w pewnej rodzinie na VII piętrze bemowskiego mieszkania emocje sięgały dużo wyżej - syn przed operacją z wielką niewiadomą, córka z nieciekawą diagnozą i perspektywą długiej kuracji, mąż po zapaści ... i decyzja "ok, spróbujemy, będziemy DT".  Mało ?, to trza dołożyć ;) Dokładka przyjechała ciemną nocą, chora, zabiedzona ...wyrwana z olkuskiej mordowni nie wiedząc, że ma już imię: OVO.
(Do dzisiaj nie wiemy, czy się podoba, ale reaguje na każde inne byle piłeczkę rzucić ;))
Z perspektywy czasu zastanawiamy się, na ile trzeba zapaskudzić mieszkanie, ile obgryźć dywanów, chodników i innych cudowności, by zdobyć ludzkie serce? Ile kabli i wykładzin zeżreć? Czy im brudniej, im ciężej tym lepiej ? ;) Ovo się postarała i została! Pokochana, akceptowana i, że tak powiem, dzięki niej nareszcie na VII pietrze odnowiono M : D Plany bycia DT poszły spać ...
Dzięki OVO od lat pomagamy pomagać spłacając dług wdzięczności za bycie razem i jesteśmy przekonani, że trafiła pod nasz dach, by nie zapomnieć w codziennym życiu, beztroską niewiedzą, o obecności braci mniejszych.
To był trudny/cudny maj, Ovolinko, świętujemy sześć wspólnych, wspaniałych lat! Dziękujemy, że jesteś z nami <3
Z okazji tej składamy serdeczne wyrazy uznania, podziwu i szacunku dla wszystkich, którzy nie poddają się w byciu Człowiekiem w najszlachetniejszym tego słowa znaczeniu. Całego świata nie uratujecie, ale za każde w nim Istnienie przez Was uratowane chapeau bas !
Dziękujemy, za tamten maj, który pozostanie w naszej serdecznej pamięci dzięki Wam -  którym jeszcze chce się chcieć :)


 

Lepiej trafić nie mogła:D I ja gratuluję takiej towarzyszki i życzę jeszcze wielu wielu wspólnych lat:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pozdrawiamy serdecznie wszystkich, którym jeszcze się chce o nas pamiętać :)
Przerwa na dogo wydłuża się w czasie, ale od czasu do czasu zaglądamy ciekawi, co się dzieje, jak adopcje, postępy i zdrowie Waszych podopiecznych.
Jesteśmy prawie gotowi do bazarkowania - książek nieco się uzbierało, ale wystartujemy w bardziej sprzyjających okolicznościach przyrody. Do zobaczenia :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×