Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

phase napisał(a):
O kurde, ale się lektura poszerzyła! :crazyeye:
Witanko. :) Poczytam sobie zaraz o czym tu piszecie. :)

Coś rzadko do nas zaglądasz :D

Hej, hej. A o wszystkim tak ;) O adopcjach, kotach... :D

Posted

Ty$ka napisał(a):
1. To nie problem. Ja miałam swego czasu chomiki i nie zostały zjedzone (choć niektóre faktycznie musiałam wyjmować z pyszczków kota) :P Jednak izolacja od kotów dawała efekty ;)
2. A to faktycznie jest problem. Mój pies też jest zaborczy, ale jednak mimo wszystko umie się pohamować z wyznaczaniem granic ;)

Wiesz, jak byłabym w domu to Aron też pewnie dał by kotu spokój. Ale jak wyszłabym na wykłady czy coś i zwierzaki zostałyby bez opieki to mogłoby być różnie.
A zamykać kota w pokoju czy gdzieś wydaje mi się kiepskim pomysłem.

Posted

junoo napisał(a):
Wiesz, jak byłabym w domu to Aron też pewnie dał by kotu spokój. Ale jak wyszłabym na wykłady czy coś i zwierzaki zostałyby bez opieki to mogłoby być różnie.
A zamykać kota w pokoju czy gdzieś wydaje mi się kiepskim pomysłem.

To faktycznie masz nie za ciekawie... Szkoda bardzo, nie zazdroszczę Ci tej sytuacji.

Posted

phase napisał(a):
Przez 2 dni mnie nie było w domu , a Wy tu tyle już wypisałyście , ale już się poprawiam. :D

Co to 2 dni nieobecności - dasz radę nadrobić :lol:

Posted

Może ja się źle wyraziłam - do samych zabiegów sterylki czy kastracji nic nie mam i jeżeli ktoś chce, to niech wycina. Mnie strasznie działa na nerwy hipokryzja, bo ludziom wstyd się przyznać, że to dla ich wygody sterylizują sukę, bo im się jej nie chce pilnować czy jeżdżą na zawody. Takie chore zasłanianie się ewentualnymi chorobami. Ciężko być szczerym i powiedzieć "tak, wykastrowałam psa, bo mnie niesamowicie wkurwiało jak się ślinił do trawnika, bo przeszła nim jakaś suka z cieczką, nie jadł i nie spał"? Trzeba to ukrywać pod otoczką prostaty, która może ALE NIE MUSI się odezwać? Albo ropomaciczem, którego suka nie dostała? Bo może ALE NIE MUSI mieć urojone? To mnie strasznie denerwuje, a nie sam zabieg :P A do tego dochodzi jeszcze kastracja jako lek na całe zło, dominację czy agresję i mną już trzęsie.

Posted

rashelek napisał(a):
Może ja się źle wyraziłam - do samych zabiegów sterylki czy kastracji nic nie mam i jeżeli ktoś chce, to niech wycina. Mnie strasznie działa na nerwy hipokryzja, bo ludziom wstyd się przyznać, że to dla ich wygody sterylizują sukę, bo im się jej nie chce pilnować czy jeżdżą na zawody. Takie chore zasłanianie się ewentualnymi chorobami. Ciężko być szczerym i powiedzieć "tak, wykastrowałam psa, bo mnie niesamowicie wkurwiało jak się ślinił do trawnika, bo przeszła nim jakaś suka z cieczką, nie jadł i nie spał"? Trzeba to ukrywać pod otoczką prostaty, która może ALE NIE MUSI się odezwać? Albo ropomaciczem, którego suka nie dostała? Bo może ALE NIE MUSI mieć urojone? To mnie strasznie denerwuje, a nie sam zabieg :P A do tego dochodzi jeszcze kastracja jako lek na całe zło, dominację czy agresję i mną już trzęsie.

Zgadzam się z Tobą :)

Choć jednak o chorobach też warto mówić, bo ropomacicze jednak często zdarza się u suk, ale tak naprawdę sterylka czy kastracja to wygoda ludzi.

Posted

Moi drodzy, mam złe wiadomości...

Nieśmiała, nieufna, zdystansowana Dora wróciła z adopcji. Ma jeszcze większe podstawy, by bać się ludzi :( A ma dopiero rok... Poprowadzona odpowiednio będzie wspaniałym przyjacielem. Jest kompletnie bezkonfliktowa, dogaduje się z psami i kotami, nie wykazuje skłonności do ucieczek, bardzo potrzebuje człowieka, ale jednocześnie się go boi. Aktualnie znów wróciła na łańcuch :(






Na całą sytuację mam ochotę skomentować jednym:

Posted

O kurcze, pierwsza rzecza jaka przeczytalam byla wiadomosc o Shiro.... :( Przykro mi...

A dalej to czytam, jakis hasior ze schronu w Zamosciu... robienie sobie nadziei... bla bla bla... pierdu pierdu... :diabloti:

Wspomnienia zimowe... no to teraz mnie rozwalilas, bo ja tez chce juz zime :(

http://img714.imageshack.us/img714/1428/p1040695m.jpg
SLodziak byl ;)

Zdjecie Buby rozwalajace po prostu :(

I taaak, ja tez mam agresywnego psa, bo szczeka jak sie podnieci :evil_lol:


A Dora wrocila, bo...? :(

Posted

[quote name='magdabroy']Siemka :)
Hej :)



[quote name='phase']Jaki skulony ogonek ma. :-( http://images42.fotosik.pl/365/00eca0f830788082.jpg

Bardzo, bardzo dobre. ;-) http://img801.imageshack.us/img801/3111/truestoryx.jpg
Dorcia boi się ludzi, tak chciałaby jej pomóc...

Dlatego też sobie nawet to zapisałam :eviltong:


[quote name=':: FiGa ::']O kurcze, pierwsza rzecza jaka przeczytalam byla wiadomosc o Shiro.... Przykro mi...

A dalej to czytam, jakis hasior ze schronu w Zamosciu... robienie sobie nadziei... bla bla bla... pierdu pierdu...

Wspomnienia zimowe... no to teraz mnie rozwalilas, bo ja tez chce juz zime

http://img714.imageshack.us/img714/1428/p1040695m.jpg
SLodziak byl

Zdjecie Buby rozwalajace po prostu

I taaak, ja tez mam agresywnego psa, bo szczeka jak sie podnieci


A Dora wrocila, bo...?

Ale Ty dawno u nas byłaś :D

No co: pomarzyć sobie nie można? Ravi i tak ma dom :P

Jestem ciekawa czy tej zimy będzie dużo śniegu - byłoby super :)


A teraz to już nie słodziak?! :lol:

Prawda, że łapie za serducho?

A kysz, należy go uśpić - agresorom mówimy nie!

... bo nie pasowała ludziom. Za duża/za mała, za brzydka, za zbyt strachliwa... Każdy pretekst jest dobry :(





Mam taki stary-stary filmik z naszego szkolenia przy Kropce. Z tymże on jest stary, nudny i bardzo podobny do pozostałych, a w dodatku akurat M. nie chciało się szkolić, więc moje polecenia miał szeroko w d... co widać szczególnie na początku Jednak jak chcecie to mogę dodać...

Posted

:: FiGa :: napisał(a):
Tez chetnie go obejrze ;)

Jak naprawdę nie ma co :lol:
M. wykonuje sztuczki z łaski, dla świętego spokoju - i jeszcze wtedy strasznie wyglądałam :lol: No wstyd jak nie powiem co :P Jednak Wam pokażę, no trudno no... :P

Filmik się ładuje na YT, jeszcze sobie trochę poczekacie.

Posted

A jednak pod koniec ładowanie przyśpieszyło ;)


Tylko na usprawiedliwienie przypomnę, że piesio na tym spacerze był już po 3 sesji, więc kompletnie mu się nie chciało (co zresztą doskonale widać), a ja... wyglądam jak sierota, no ale nie umiem się zebrać w 5min. :watpliwy: (Dostałam telefon: "Justyna, chodźmy na spacer" i zanim wyszłam z domu, K. stała już przed domem). A potem piesek w ferworze radości wywalił mnie na trawę, stąd spodnie takie a nie inne :P

Dla wytrwałych:
http://www.youtube.com/watch?v=4_9f_eMYw70

A teraz idę się gdzieś schować ze wstydu. :scared: Do lasu pójść albo coś... abyście mnie już nie znaleźli :nerwy:

Posted

Co Ty chcesz, przecież ładnie wykonuje. Leniwie troche, ale ładnie :P Spodobało mi się to z łapkami na butach (butowe daj łapę?:lol:). A ty masz boskie włosy :loveu: Nie rozumiem tylko, jakim cudem nie jesteś pomalowana i bez szpilek z psem na spacer? Z czym do ludzi? :shake:

Posted

rashelek napisał(a):
Co Ty chcesz, przecież ładnie wykonuje. Leniwie troche, ale ładnie :P Spodobało mi się to z łapkami na butach (butowe daj łapę?:lol:). A ty masz boskie włosy :loveu: Nie rozumiem tylko, jakim cudem nie jesteś pomalowana i bez szpilek z psem na spacer? Z czym do ludzi? :shake:


Wykonuje okropnie. Widać, że umie, ale mu się nie chce. Jak kiedyś uda mi się nagradzać jakiego zazwyczaj ma powera to zrozumiesz czego się czepiam :lol:
Też mi się to podoba - tak śmiesznie to wykonywał :lol: Teraz łapę podaje na podudziu, tamtego dnia po prostu wysoko mu się łap nie chciało podnosić :P Ale tak sobie myślę, że jeszcze te butowe podanie łapy wprowadzimy jako dodatkowo komendę, bo nawet fajnie to wygląda :D
Te boskie włosy doprowadzają mnie do szewskiej pasji, więc sobie je w piątek zetnę - obcinałam je (a miałam aż za tyłek) w styczniu (i to porządnie ciachnęłam! 20cm!), ale znów mi urosły... :roll:
Wiesz... no wstyd no :shake: Co więcej! Byłam na boisku, 200m ode mnie na innych orlikach odgrywały się mecze, a ja tak wyglądałam... Zero taktu z mojej strony :shake:
A tak poważnie - to ja nigdy się nie maluję, a szpilki na sobie miałam nałożone 3x w życiu :evil_lol: 3x i to 15cm :evil_lol: Tak poza tym to więcej grzechów nie pamiętam - po prostu nie lubię szpilek, a malowanie się hmm... po co? skoro i tak mi zaraz pies zliże :eviltong:

stokrotka.af napisał(a):
strasznie szkoda suni, może następnym razem się uda na stałe na dobre i na złe...3mam kciuki

Ano szkoda... Kciuki na pewno się przydadzą. Szkoda, że mieszka kawałek ode mnie to bym ją chociaż powyprowadzała...

Posted

magdabroy napisał(a):
Czepiasz się szczegółów :eviltong:

Ładne mi szczegóły :mad:

Pusiakowa napisał(a):
O matko jaka śliczna, jak wilk wygląda :loveu: Trzymam kciuki za jej adopcję.

Dlatego jest śliczna właśnie :loveu: Bo dla mnie nie ma nic piękniejszego niż wilczasty pies :eviltong:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...