Ty$ka Posted February 3, 2013 Author Posted February 3, 2013 [quote name=':: FiGa ::']Mozesz mi kociaka oddac :loveu: Ale pewnie dlugo by nie pozyl - Miziasta by go unicestwila, to chodzaca agresja jest :evil_lol: A wiosny nie chce bo wiosna jest nudna :evil_lol: I trzeba czekac az 8 miechow na kolejny sezon :eviltong: OK. Podaj adres, wyślę pocztą :evil_lol: Czemu nudna? :-o Ja ją najbardziej kocham :P [quote name='whiteterrier']Nie no chciałabym Morusa zobaczyć jeżdżącego na tyłku :D Ale może po prostu w domu mu się nudzi? Na tworze jest tyle fajnych zapachów i atrakcji a w domu to tylko jedzonko i gniecie na kanapie :eviltong: Coś mu na odwilż odwala i wył przez całą noc jak durny :roll: Dlatego mówię, że mu się nudzi ;). Bo on chciałby popaść kotki, a niedobra pańcia nie pozwala :shake: [quote name='betty_labrador']Ty to masz Tyśka siłę przyciągania :eviltong: ciagle sie u Ciebie coś dzieje :cool3: To chyba dobrze :diabloti: [quote name='Ada i Fanta']Uff nadrobiłam :diabloti: Współczuję kociastych przygód, i tych kuwetowych i tych zaginięciowych. To strasznie nie wiedzieć gdzie zwierzak jest i co robi :shake: Moja sama na dworze się nudzi, ona musi mieć człowieka do głaskania obok :eviltong: Podziwiam 8) Cóż, trzeba się z tym pogodzić. I każdy kolejny mój kot ma być tym ostatnim, ale... ale uzależnienie od mruczenia daje ciągle o sobie znać :mad: Morus generalnie rzadko się nudzi, bo umie znaleźć sobie zajęcie :P [quote name='Klaudia&Aza']Ja w najbliższym czasie tez muszę się do okulisty wybrać, bo też coś mi się wzrok pogorszył :roll: O raaany, okulista to nic fajnego. [quote name='Collie']Nie cierpię mieć u Was zaległości... idę przewijać strony.. http://img38.imageshack.us/img38/8743/p1060573o.jpg Ach te oczyska :p Gratulujemy sukcesu z Milką, oby tak dalej ;) To rób tak, by nie mieć zaległości :p :loveu: Jakiego sukcesu? Dalej załatwia się poza kuwetą... ja już nie mam siły :( [quote name='Sonka95']Witamy się w deszczowy dzionek ;) Oj tak, bardzo deszczowy. Hej, hej ;) Quote
Kazuro Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 Ja mam to samo z gryzoniami, każdy kolejny ma być już ostatnim przywleczonym do domu, ale jakoś ich liczba wcale się nie zmniejsza :diabloti: Lubię się babrać w zasikanych trocinach Nadal leje poza kuwetą? Rany co za kocisko :shake: Quote
Ty$ka Posted February 3, 2013 Author Posted February 3, 2013 rashelek napisał(a):Piasek przestał działać? :shake: Eh, niestety nie. Pomogła likwidacja jednej kuwety. Tzn. tam, gdzie była, a już jej nie ma, to nie załatwia się. Jednak nadal problem jest. Dzisiaj już kilka razy musiałam sprzątać obok kuwety. Bo Milka zazwyczaj robi obok, a na pewno w pomieszczeniu, gdzie stoi kuweta. Raz dzisiaj ją przyłapałam, warknęłam "GDZIE TY ROBISZ?!", wsadziłam ją do kuwety i trzymałam, nagradzając, ale mi się wyrwała i uciekła na środek kuchni i tam dokończyła s.anie :angryy: Ja już naprawdę mam ją dość... w kuchni śmierdzi, jest syf i malaria, a na Milkę żadne sposoby nie działają. A cioteczki na miau tylko krytykują moje zachowanie (m.in. to, że powinnam się spodziewać, że może być taki problem albo to, że kotek to żywe stworzenie i nie należy go karać, bo się zestresuje - może mam go nagradzać za s. poza kuwetą? :diabloti:), a nie kotka, bo kotek przecież w ogóle nie jest winny. Jak zaproponowałam im, że wypożyczę im kota na parę dni to wszystkie się rzuciły z oburzeniem, że to mój kot i nie będą obcego wychowywać :diabloti: Tak, tak, bo każdego kotka można wychować :roll: Ja naprawdę nie uważam się za kociego guru, ale kilkadziesiąt kotów przez ten dom przeszło i jako takie pojęcie się ma. A ja serio już nie mam siły na Milkę. I naprawdę muszę się zmobilizować i wybudować tą wolierę z kocią budką na wiosnę, nie widzę innego wyjścia... magdabroy napisał(a):Dzień doberek :) Hej, hej :) Ada i Fanta napisał(a):Ja mam to samo z gryzoniami, każdy kolejny ma być już ostatnim przywleczonym do domu, ale jakoś ich liczba wcale się nie zmniejsza :diabloti: Lubię się babrać w zasikanych trocinach Nadal leje poza kuwetą? Rany co za kocisko :shake: Na szczęście moja miłość do gryzoni została pokonana przez rozsądek :loveu: I cieszę się niezmiernie, teraz tylko nie mam co zrobić z gryzniowatymi gadżetami, leżą i zajmują miejsce :P Żeby to to lało. Śmierdziel sra poza kuwetą :mad: A jej gó.na naprawdę nie pachną fiołkami :shake: unikatowydiament napisał(a):doberek :) :) Hejka, hejka Quote
Ty$ka Posted February 3, 2013 Author Posted February 3, 2013 phase napisał(a):Siemka gaduło. ;) Hej :) Mam świeże fotki Pitu, Pu i Kudłatej Karmelci. Chcecie? :) I strasznie ubolewam nad tym, że nie dorobiłam się aparatu. Właśnie odjechała moja siostra z Basią (pamiętacie ją jeszcze? :) ), Boziu jak maleńka urosła :loveu: Ale ma już 5,5msc :loveu: A miny strzela cudowne, no zakochałam się w niej :loveu: Quote
rashelek Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 Może ją zrób w ciula i schowaj też drugą kuwetę i zobacz, co wtedy wymyśli? ;) Skoro Ci się wyrwała i poleciała srać gdzie indziej, to ja naprawdę nie wiem, co ona ma za problem... Cioteczki na miau to podobne do tych z dogo, także pewnie niezły lincz tak obskoczyłaś. Aż Ci współczuję :P Daaaj mi zdjęcia maluchów!!! Quote
Ty$ka Posted February 3, 2013 Author Posted February 3, 2013 [quote name='rashelek']Może ją zrób w ciula i schowaj też drugą kuwetę i zobacz, co wtedy wymyśli? ;) Skoro Ci się wyrwała i poleciała srać gdzie indziej, to ja naprawdę nie wiem, co ona ma za problem... Cioteczki na miau to podobne do tych z dogo, także pewnie niezły lincz tak obskoczyłaś. Aż Ci współczuję :P Daaaj mi zdjęcia maluchów!!! Pewnie nas.a tam, gdzie stała kuweta. Zna ktoś świetny środek na dezynfekcję zaszczonych miejsc? Ale taki, w którym nie ma substancji, zachęcających kota do s.ania. Na razie podłogę porządnie umyję... A nad usunięciem drugiej kuwety też myślałam. Milka nie wiem czemu nie lubi kuwety. Sikać sika tam, ale załatwiać się? W życiu! Ciotki z miau podsunęły pomysł, że może kotek jest z tych, co nie lubią robić tam, gdzie już raz się załatwiały. Ale jak ten raz nawet nie nastąpił to przecież to nie to... Aj weź, tonący brzytwy się chwyta, wiedziałam że skończy się to na skupieniu się na mojej osobie, a nie problemie :siara: Pieski były na dworze :) Szczur :P A Po, choć najmniejszy to cwany lisek jest ;) Sposobem zajął miejsce suki DT. ;P Quote
rashelek Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 Wiem, że przeczę sama sobie, ale - próbowałaś ją nauczyć załatwiania na dworze? Może to jest rozwiązanie? Kup jakąś malutką obrożę, smycz i spróbuj. Może to jest rozwiązanie? Bo przecież nie będziesz całe życie czyścić podłogi, żeby się dało oddychać :shake: Wcale Ci się nie dziwię, że masz jej dosyć, też by mi pewnie cierpliwości brakło :P A szczury mokre świetne, uwielbiam tą trójkę :D Quote
Kazuro Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 Aaa tam rozsądek :diabloti: Gryzoniowe ciałka są zbyt słodziutkie i puszyste :loveu: Po za tym ostatnie dwa chomiki które przybyły do mojego domu to piesa znalazła w krzakach :roll: Chico w zeszłe wakacje w słoiku (sic!), a Watsona we wrześniu w kupce liści ;) Dżiss nigdy w życiu kota :eviltong: https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/313849_337456273027259_503360941_n.jpg o jenysiu jakie słodkie stworzonko :loveu: Quote
phase Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 Jakie już spore są brzdące! Cudowne. :loveu: Quote
Ty$ka Posted February 3, 2013 Author Posted February 3, 2013 [quote name='roadtonowhere']Witamy się. ^^ Heeej :) [quote name='rashelek']Wiem, że przeczę sama sobie, ale - próbowałaś ją nauczyć załatwiania na dworze? Może to jest rozwiązanie? Kup jakąś malutką obrożę, smycz i spróbuj. Może to jest rozwiązanie? Bo przecież nie będziesz całe życie czyścić podłogi, żeby się dało oddychać :shake: Wcale Ci się nie dziwię, że masz jej dosyć, też by mi pewnie cierpliwości brakło :P A szczury mokre świetne, uwielbiam tą trójkę :D Tylko czy wtedy nie będzie ją ciągnęło na dwór? Już teraz trzeba uważać, by się nie wyślizgnęła, gdy E. idzie na dwór się załatwić. I non stop siedzi z nosem przyklejonym do szyby, mając nadzieję, że ktoś ją wypuści. Kurde, woliera by się przydała. Wtedy nie byłoby takich problemów. Ja cierpliwość mam, tylko chwilami mam kryzysy :eviltong: Ja też ją uwielbiam ;P [quote name='Ada i Fanta']Aaa tam rozsądek :diabloti: Gryzoniowe ciałka są zbyt słodziutkie i puszyste :loveu: Po za tym ostatnie dwa chomiki które przybyły do mojego domu to piesa znalazła w krzakach :roll: Chico w zeszłe wakacje w słoiku (sic!), a Watsona we wrześniu w kupce liści ;) Dżiss nigdy w życiu kota :eviltong: https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/313849_337456273027259_503360941_n.jpg o jenysiu jakie słodkie stworzonko :loveu: A idź, nie kuś! :mad: A Twój piesek nie pożarł chomików? Podziwiam ;P Eee tam, koty są super, tylko Milka jakaś nienormalna :p Chcesz? :P Mogę Ci podrzucić :P [quote name='phase']Jakie już spore są brzdące! Cudowne. :loveu: Tylko coś domków nie widać... Quote
rashelek Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 Wiesz, możesz z nią chodzić na spacery, jak z Morusem :P Zalezy, ile u was psów lata luzem, które ew. mogłyby was napaść. Myślę, że i tak będziesz musiała spróbować, bo w końcu Twojej rodzinie też żyłka pęknie i będzie nieciekawie... Quote
Ty$ka Posted February 3, 2013 Author Posted February 3, 2013 (edited) rashelek napisał(a):Wiesz, możesz z nią chodzić na spacery, jak z Morusem :P Zalezy, ile u was psów lata luzem, które ew. mogłyby was napaść. Myślę, że i tak będziesz musiała spróbować, bo w końcu Twojej rodzinie też żyłka pęknie i będzie nieciekawie... O matko, na zawał bym padła :P Chyba że do obrony stada wzięłabym Morusa. Jednak to trochę brzmi jak utopia, bo sąsiedzi mają mix haszczaka i malmana, Kero się zwie i nieraz o nm już pisałam. On zagryza wszystko, co małe, Morus ledwo co uszedł z życiem, bo Kero rzecz jasna wchodzi na nasze podwórze (wspina się po płocie), a amstaff drugiego sąsiada, Sadam bronił swojego stada i... kilka szwów i w ogóle stracił czucie w łapach. Po rehabilitacji doszedł do siebie, ale wszystkie psy w okolicy są cięte na Kero, bo miały z nim do czynienia. Zresztą Kero koty zabija ot tak, wystarczy mu tylko zobaczyć, niejednokrotnie rzucił się też na człowieka, jeszcze parę miesięcy temu mnie się nie czepiał i jak na niego warknęłam to wracał do domu, wczoraj się rzucił na mnie z zębami... Morus mnie obronił, bo zwrócił na siebie uwagę i zrobił jazgot. A wtedy obudził się Sadam i zdołałam wejść na nasze podwórko i pozamykać wszystko. Więc wypad z Milką skończyłby się dla niej śmiercią zapewne, bo Kero non stop biega samopas... :/ Spróbuję, ale jednak obawiam się najgorszego - że Milka stanie się tez kotem wychodzącym, bo już kilka razy w nerwie słyszałam, że najlepiej to by kota się pozbyli, gdyby nie fakt, że zwierzę to nie rzecz. Edited February 3, 2013 by Ty$ka Quote
Baton Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 [quote name='Ty$ka']O matko, na zawał bym padła :P Chyba że do obrony stada wzięłabym Morusa. Jednak to trochę brzmi jak utopia, bo sąsiedzi mają mix haszczaka i husky, Kero się zwie i nieraz o nm już pisałam. On zagryza wszystko, co małe, Morus ledwo co uszedł z życiem, bo Kero rzecz jasna wchodzi na nasze podwórze (wspina się po płocie), a amstaff drugiego sąsiada, Sadam bronił swojego stada i... kilka szwów i w ogóle stracił czucie w łapach. Po rehabilitacji doszedł do siebie, ale wszystkie psy w okolicy są cięte na Kero, bo miały z nim do czynienia. Zresztą Kero koty zabija ot tak, wystarczy mu tylko zobaczyć, niejednokrotnie rzucił się też na człowieka, jeszcze parę miesięcy temu mnie się nie czepiał i jak na niego warknęłam to wracał do domu, wczoraj się rzucił na mnie z zębami... Morus mnie obronił, bo zwrócił na siebie uwagę i zrobił jazgot. A wtedy obudził się Sadam i zdołałam wejść na nasze podwórko i pozamykać wszystko. Więc wypad z Milką skończyłby się dla niej śmiercią zapewne, bo Kero non stop biega samopas... :/ Spróbuję, ale jednak obawiam się najgorszego - że Milka stanie się tez kotem wychodzącym, bo już kilka razy w nerwie słyszałam, że najlepiej to by kota się pozbyli, gdyby nie fakt, że zwierzę to nie rzecz. A haszczak i husky to przypadkiem nie to samo? :lol: Widzę, że okolicę to masz nieciekawą :shake: Co do Milki to nic nie doradzę, bo na kotach się kompletnie nie znam :lol: Ale życzę Ci dużo cierpliwości do niej, bo widzę, że ona to już raczej na wyczerpaniu :evil_lol: Z resztą się nie dziwię. Quote
Ty$ka Posted February 3, 2013 Author Posted February 3, 2013 maryg22 napisał(a):A haszczak i husky to przypadkiem nie to samo? :lol: Widzę, że okolicę to masz nieciekawą :shake: Co do Milki to nic nie doradzę, bo na kotach się kompletnie nie znam :lol: Ale życzę Ci dużo cierpliwości do niej, bo widzę, że ona to już raczej na wyczerpaniu :evil_lol: Z resztą się nie dziwię. O Jezu, oczywiście że malamuta i husky :P Tak to jest, gdy człowiek myśli o 100 rzeczach na raz ;D Ja myślałam, że w końcu właściciele Kero poszli po rozum do głowy i go trzymają w kojcu, bo przez jakiś czas był spokój, teraz powtórka z rozrywki... A Milka przecież jest taka słodka i miluchna :siara: Quote
Baton Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 Ty$ka napisał(a):O Jezu, oczywiście że malamuta i husky :P Tak to jest, gdy człowiek myśli o 100 rzeczach na raz ;D Ja myślałam, że w końcu właściciele Kero poszli po rozum do głowy i go trzymają w kojcu, bo przez jakiś czas był spokój, teraz powtórka z rozrywki... A Milka przecież jest taka słodka i miluchna :siara: No, tak coś mi się wydawało, że z moją wiedzą o skrótach psich ras nie jest jeszcze tak źle :evil_lol: Zmieniłam zdanie co do niej :lol: Quote
Ty$ka Posted February 3, 2013 Author Posted February 3, 2013 maryg22 napisał(a):No, tak coś mi się wydawało, że z moją wiedzą o skrótach psich ras nie jest jeszcze tak źle :evil_lol: Zmieniłam zdanie co do niej :lol: :lol: :lol: :lol: Widzisz, miałam rację, że menda i śmierdziel. ;P Quote
rashelek Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 A na policję dzwoniliście? Taki zbiorowy donos z okolicy na właścicieli i może coś by z psem zrobili. Już o tym rozmawiałyśmy, dla mnie wychodzący kot to pomyłka ;) Ale np. na lince po podwórku to już co innego. Nie mam lepszych pomysłów, przykro mi :lol: Quote
Ty$ka Posted February 3, 2013 Author Posted February 3, 2013 Talucha napisał(a):Jakie kochane mokre maluszki :loveu: Sonka95 napisał(a):Piękne są te szczeniaczki :loveu: Maluchy zawsze są słodkie :D rashelek napisał(a):A na policję dzwoniliście? Taki zbiorowy donos z okolicy na właścicieli i może coś by z psem zrobili. Już o tym rozmawiałyśmy, dla mnie wychodzący kot to pomyłka ;) Ale np. na lince po podwórku to już co innego. Nie mam lepszych pomysłów, przykro mi :lol: Policja nie reaguje, zdaje się że nawet raz mieli sprawę w sądzie, bo Kero zaatakował na ulicy prokuratorkę. Jednak podziałało to tylko na chwilę, a teraz znów pies biega samopas, najgorzej będzie latem. Ja też nie mam pomysłów. A mała nie chce z tego wyrosnąć, eh... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.