carolinascotties Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 pedzimy na górę- a nuz ktos nas wypatrzy..... Quote
carolinascotties Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Marko...tu trzeba naprawdę dużo szczęścia...onow końcu do nas trafi...zobaczycie... Quote
Justysia i Grześ Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 A pewnie, że trafi :) W końcu to piękny, mądry i wcale nie taki znowu stary i chory psiak :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Marzenuś Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 Ja cały czas wierze w szczęście i wierze że znajdzie domek. Jest tak piękny że nie możliwe żeby go nikt nie chciał... Quote
Aggie Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 cholera. myśle i myslę komu by Huzarka "sprzedać".... gdyby nie to że on jednak potrzebuej przestrzeni.... moi rodzice na 8 pietrze w bloku.... ech jakbym miała swoje wymarzone ranczo już by był u mnie.... i jeszcze kilka koni i innych psów,,,, musi ktoś sie znależc... dziewczyny - czy wy w Azorku to w każdą sobotę jesteście? Quote
ewatonieja Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 Biedny chłopak :( przeciez nie jest stary,ja uważam że mój wirtualny podopieczny -8 letni Rubel jest w sile wieku,ostatnio 10 letni Canona z łodzkiego schronu znalazł Dt i się okazało że to bardzo energiczny psiak, jednak to społeczenstwo ignoruje i odsuwa zarówno starsze osoby jak i zwierzęta, to bardzo smutne i niesprawiedliwe :( Quote
Marka Posted March 16, 2007 Author Posted March 16, 2007 No właśnie - ja też uważam, że to wcale nie jest stary pies - szczególnie, jak na niego patrzę i widzę tą tryskającą energię - ale ostatnio usłyszałam od kogoś o 6-letnim psiaku wielkości foksteriera że to "starszy pies" (!!!) - a ten psiak, tej wielkości, to nawet jeszcze półmetka życia nie przekroczył przecież..! :cool3: W ogóle ta pogarda dla starości, wstyd dla swojego wieku - to jest coś, co nawet faceci mają, a czego nigdy nie zrozumiem :shake: Ja postrzegam to zupełnie inaczej - chyba nie jestem typową kobietą, bo ostatnio ufarbowałam sobie włosy na ciemne, żeby wreszcie wyglądać poważniej, przynajmniej na tyle lat ile mam - nie chcę kokietować wszystkich naokoło młodym wyglądem - to takie głupie. Mnie dojrzały wiek kojarzy się z dojrzałością i mądrością - nie rozumiem więc tego starania wszystkich ludzi żeby wyglądać młodziej :cool3: Owszem, trzeba się starać wyglądać estetycznie - ale dlaczego koniecznie młodo?? Popatrzcie na Sharon Stone - piękna, dojrzała kobieta - taka Pamela Anderson wygląda przy niej śmiesznie :razz: No ale ja w ogóle typowa to nie jestem - nie tylko pod tym względem :evil_lol: i niepotrzebnie się rozgadałam, niekoniecznie na temat ;) Aggie - nie, nie jeździmy do schroniska w każdą sobotę - raczej wtedy, kiedy uda nam się "skrzyknąć" (i nie wiem nawet jak będzie w ten weekend, dziewczyny z W-wy chyba się powoli zgadują na ten weekend w temacie sochaczewskiej Luki ) Ja się raczej wybiorę w następny, bo mam szczeniaka na tymczasie, którego do tego czasu może oddam :) Quote
ewatonieja Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 Dojrzały pies - to idealny przyjaciel dla osób ceniących sobie spokoj, niespieszne spacery i mądrośc w oczach pupila! Quote
carolinascotties Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 HUzar - ma tyle energii, że niejeden młodziak moze mu jej pozazdrościć :) Quote
Pitty Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 Mysle ze, ludzie boja sie wydatkow zwiazanych ze starszymi zwierzetami(w razie chorob lub niedomagan zwiazanych z wiekiem). Macie przyklad z Huzarem. "Zwykle" kropelki , a juz powod zeby nie dac mu szansy... Quote
kingilka Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 Pomogę wam troszeczkę z tym psinką.... Mam nadzieję, że znajdzie sowjego ukochanego właściciela. P.S: Pies jest przepiękny! Quote
carolinascotties Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 HUZARZE - dobranoc piękny psiutku...... Quote
ewatonieja Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 Huzar - pies na medal,czy ktoś doceni jego zalety i da mu domek? Quote
ania14p Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 Jedziemy w niedzielę, a Huzar to nie jest pies dla "staruszków", bo to jest bardzo energiczny facet i żeby utrzymać go na smyczy to trzeba się dobrze napracować (tyle czasu na łańcuchu!)! Marko może jednak wpadniesz na troszkę, zadzwonię jak będziemy wyruszać. Quote
Bodziulka Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 Marka, a może wiesz, który opiekun będzie jutro? Quote
ania14p Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 Już wszystko jasne, będzie Pan Waldek, czeka na nas, bo się zapowiedziałam :evil_lol: ! Quote
Marka Posted March 17, 2007 Author Posted March 17, 2007 Kobitki, ja jutro nie dam rady wpaść do schroniska, może w następny weekend... Ale dowiedziałam się dzisiaj, że Huzar jest już w nowym boksie (a więc tym większym) z jakąś malutką suczką. Może uda Wam się jutro zabrać je na spacer i zrobić nowe zdjęcia? PS. w ogóle weźcie proszę aparaty i poróbcie zdjęcia nowym psom - bo podobno sporo nowych, pięknych psiaków przybyło... Quote
Bodziulka Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 aparat spakowany, karta pamięci wyczyszczona (prawie - musze przecież co poniektórych fotami Boxa pomęczyć :diabloti: :evil_lol:) to się dobrze składa, że Huzar jest z małą sunią, bo mam małą i dużą obrożę :cool3: Quote
Bodziulka Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 Huzar dziś zwariował :lol: jak zobaczył smycz, to normalnie myślałam, że kraty boksu przeskoczy, tak się chłopak ucieszył ;) to mieszkanie w boksie go mniej ogranicza, niż łańcuch, i zdecydowanie silniej okazuje swoją radość ;) Jak już był na smyczy, to dostał kręćka, który przeszedł na mnie i przez plac przeszłam kręcąc "bączki" :evil_lol: taka mała karuzela napędzana psem ;) jak na chwilę przystawaliśmy, to zaczynał skakać, ale ani razu nie chciał mnie złapać zębami za rękę ;) zaraz będą foty i filmik Quote
Marka Posted March 18, 2007 Author Posted March 18, 2007 No to kiedy te foty i filmik..? :razz: ;) Quote
Marka Posted March 18, 2007 Author Posted March 18, 2007 Bodziulka napisał(a):Huzar dziś zwariował :lol: jak zobaczył smycz, to normalnie myślałam, że kraty boksu przeskoczy, tak się chłopak ucieszył ;) to mieszkanie w boksie go mniej ogranicza, niż łańcuch, i zdecydowanie silniej okazuje swoją radość ;) a czy on nie zadeptał przy okazji tej suni, z którą mieszka?? :-o Bodziulka napisał(a): Jak już był na smyczy, to dostał kręćka, który przeszedł na mnie i przez plac przeszłam kręcąc "bączki" :evil_lol: taka mała karuzela napędzana psem ;) jak na chwilę przystawaliśmy, to zaczynał skakać, ale ani razu nie chciał mnie złapać zębami za rękę ;) Bo on tylko mnie tak kocha, że chciałby mnie zjeść :eviltong: :evil_lol: ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.