Jump to content
Dogomania

Sonia niańczy przybrane dzieci - jeszcze dla Niki szuka domu!!!


Recommended Posts

  • Replies 493
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Boszsz...brakuje słów. Ile sie ten kotek musiał nacierpieć...:shake: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :mad: :mad: :mad:
To straszne!!!! Może tej tez krzywde zrobił, ale nie zdąrzył zabić!!!Czy to były jego koty?

Posted

Boże co za idiota :angryy:
Tweety czy kotka była u weta? Tak jak mówi aisaK.. Może kocia też została pobita i ma jakieś obrazenia wewnętrzne? Może też ją zgwałcił :crazyeye: i dlatego się nie załatwia? Ludzie :-(

Posted

Frotka zawiozla ją wczoraj do weta, odrobaczyła i odpchliła, wet ja oglądał, na pierwszym badaniu nic nie stwierdził. Zalecona tylko obserwacja pod katem tej wody w płucach. Ja nie wiem czy sie nie załatwia, bo teraz mamy trzy koty (dwa własne) a nie ma nas pól dnia w domu. Po powrocie kuweta pelna ale nie wiadomo po kim :evil_lol:
Oczywiście kicka szuka domu. Najpierw musi się jednak wyjasnić co z domniemaną ciążą

Posted

Tweety, kotka jest cudowna. Jeśli już się bawi, to jest nadzieja, że szybko dojdzie do siebie. Czy jest w ciąży wyjaśni się po USG, ale teraz chyba nie ma sensu jej stresować. Za kilka dni, może za tydzień.

A co do faceta - istnieje chyba u nas instytucja oskarżyciela posiłkowego. Może warto byłoby poszukać prawnika - kotomaniaka, który zgodziłby się pełnić tę funkcję podczas procesu? Bo mam nadzieję, że do tego dojdzie, zresztą sekcję chyba zrobiono po to, by jej wyniki były dowodem w tej sprawie.

I na koniec: rozważ, proszę, czy nie napisać tu o Burasie. Już za tydzień będzie potrzebował DT :(

Posted

Jestem w szoku! Sama mam Kicię - też Sonię, ale ona to by się chyba z tym oprawcą rozprawiła sama! Myślę, że nie ujdzie mu to bezkarnie!
A Kiciunia jest słodka i śliczna! Myślę, że juz wszystko co złe ma za sobą! I trzymam bardzo mocno kciuki za nią!

Posted

O rany, patykiem....!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Sk... do en-tej potęgi!!!!:angryy: :angryy: :angryy:
Mam nadzieję, że spotka go kara!!!!!!!!!!!!

A kotka- cuuuuuuuuuuuudna!!!!!!!!!!!! :loveu:

Posted

[quote name='Gem']
I na koniec: rozważ, proszę, czy nie napisać tu o Burasie. Już za tydzień będzie potrzebował DT :(


W związku z wzięciem przeze mnie na tymczas tej kotki (a sprawa była gardłowa :angryy: ) proszę Was o pomoc w znalezieniu tymczasu dla pięknego kota Buraska z Warszawy, który miał znaleźć u mnie chwilowe schronienie. Czy ktos z Was, lub znajomych, mógłby kociuszka na chwilę przygarnąć, bo inaczej zostanie wypuszczony na ulicę lub trafi do schronu gdzie zginie marnie :placz: . Bardzo Was proszę pomóżcie, bo ja w tym momencie nie mam go jak już wziąć a w perspektywie mam jeszcze koci żłobek. Tutaj jest jego wątek. Kociuch jest ślicznym burasińskim, z białym gardziołkiem, przymilny, zabawowy, oczywiście wykastrowany. Tutaj jest jego wątek http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=51291&postdays=0&postorder=asc&start=0 a tu zdjęcia:



popatrzcie ja się ufnie tuli i jaki ma piękny różowiutki nosek

Posted

Nie będę więcej oglądać żadnych psów ani kotów w potrzebie!!!
Nie mam domu z gumy, nie mogę nie spać po nocach!!!!

Burasek jest taki piękny i przymilny!
Jak mój Misio.
Jak on z innymi kotami i psami?

Posted

joaaa napisał(a):
Nie będę więcej oglądać żadnych psów ani kotów w potrzebie!!!
Nie mam domu z gumy, nie mogę nie spać po nocach!!!!

Burasek jest taki piękny i przymilny!
Jak mój Misio.
Jak on z innymi kotami i psami?


został zabrany z bazaru, gdzie inne koty go tłukły. Zdaje się, że był tam przez przypadek, bo zachowuje się jak typowy, domowy kot. Może Gem wie cos więcej o podejściu do psów.
Bardzo proszę o pomoc w znalezieniu choćby tymczasu dla Buraska z różowiutkim noskiem :modla: :modla: :modla:

Posted

Dzięki, Tweety, za napisanie o Burasku :)

Pomóżcie, proszę. Jemu został tydzień. Obecnie siedzi w klatce. Został złapany na bazarze Różyckiego podczas rutynowej akcji wyłapywania i kastracji dzikich kotów. Okazało się jednak, że on nie jest dziki - wręcz przeciwnie. To bardzo grzeczny i wyjątkowo spokojny kot.
Lekarka, która go złapała, mogła jedynie przetrzymać go w lecznicy. W domu miała tzw. bandę Zombi - koci miot znaleziony w jednym z grobów na Powązkach. Kotki chorowały, co najmniej jeden (a może nawet dwa) odeszły za TM, więc umieszczenie tam Burasa nie wchodziło i nie wchodzi w grę.
Wiem o kocie niewiele więcej niż jopop napisała w wątku na miau. Ostatnio został zaszczepiony, wcześniej wykastrowany i odpchlony. Wyleczono mu także świerzba. Dalszego leczenia mogą jedynie wymagać jego oczy - ale to zwykłe zapalenie.
Burasek jest dużym kilkuletnim kotem. Wciąż siedzi w klatce w lecznicy. Jeśli nie znajdzie domu, choćby tymczasowego, wyląduje w schronie lub na ulicy.
Raz jeszcze zamieszczam link do jego wątku: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=51291&start=90&postdays=0&postorder=asc&highlight=

Tweety, dzięki za zgodę na mały OT ;) Co słychać u księżniczki Soni? :)

Posted

jak przyszłam to "siedziała" w miseczce, nadal nie widziałam jej w kuwecie ale nie wezme przecież kicki do pracy :evil_lol:
Jutro idzie do weta na ponowne badanie

A ja przypominam, że dziewczynka szuka domu i zaczyna się tworzyc kolejka. Już są chętne dwie osoby z sąsiedniego miau więc wolne jest dopiero 3 miejsce w kolejce :evil_lol: Oczywiście selekcja będzie na najwyższym poziomie a sito gęste. Odpadają domy wychodzące, od razu zaznaczam, żeby nie było wątpliwości i rozczarowań

Posted

[quote name='Gem']

Pomóżcie, proszę. Jemu został tydzień. Obecnie siedzi w klatce. Został złapany na bazarze Różyckiego podczas rutynowej akcji wyłapywania i kastracji dzikich kotów. Okazało się jednak, że on nie jest dziki - wręcz przeciwnie. To bardzo grzeczny i wyjątkowo spokojny kot.
Lekarka, która go złapała, mogła jedynie przetrzymać go w lecznicy. W domu miała tzw. bandę Zombi - koci miot znaleziony w jednym z grobów na Powązkach. Kotki chorowały, co najmniej jeden (a może nawet dwa) odeszły za TM, więc umieszczenie tam Burasa nie wchodziło i nie wchodzi w grę.
Wiem o kocie niewiele więcej niż jopop napisała w wątku na miau. Ostatnio został zaszczepiony, wcześniej wykastrowany i odpchlony. Wyleczono mu także świerzba. Dalszego leczenia mogą jedynie wymagać jego oczy - ale to zwykłe zapalenie.
Burasek jest dużym kilkuletnim kotem. Wciąż siedzi w klatce w lecznicy. Jeśli nie znajdzie domu, choćby tymczasowego, wyląduje w schronie lub na ulicy.
Raz jeszcze zamieszczam link do jego wątku: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=51291&start=90&postdays=0&postorder=asc&highlight=


Przyłączam się do Gem, i bardzo Was proszę o pomoc w znalezieniu tymczasu dla Buraska, który z powodu Soni nie może do mnie przyjechać. To bardzo przykre, że po takie koty jak Sonia ustawia się kolejka a na buraskach mało komu zależy :placz: Sonia na razie jest typem księżniczki "patrzcie i podziwiajcie":evil_lol: ale ona jest jeszcze w szoku a Burasek to przytulas i miziaka i nie oczekuje, że będą na niego zapisy, on chce tylko jednego ludzia dla siebie :modla:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...