Kar0la Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 O rany :smhair2::smhair2::smhair2: Mam nadzieję, że tego drania spotka kiedyś za to odpowiednia kara!!!!:snipersm::snipersm: Quote
aisaK Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 Boszsz...brakuje słów. Ile sie ten kotek musiał nacierpieć...:shake: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :mad: :mad: :mad: To straszne!!!! Może tej tez krzywde zrobił, ale nie zdąrzył zabić!!!Czy to były jego koty? Quote
Celina12 Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 Boże :-(:-(-co za gnój-:shake: Koteczka śliczna-teraz jest w raju :lol:-zdrowiej Malutka i znajdź szybciutko kochający domek!!!! Quote
wredne_słonko Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 Boże co za idiota :angryy: Tweety czy kotka była u weta? Tak jak mówi aisaK.. Może kocia też została pobita i ma jakieś obrazenia wewnętrzne? Może też ją zgwałcił :crazyeye: i dlatego się nie załatwia? Ludzie :-( Quote
Tweety Posted November 16, 2006 Author Posted November 16, 2006 Frotka zawiozla ją wczoraj do weta, odrobaczyła i odpchliła, wet ja oglądał, na pierwszym badaniu nic nie stwierdził. Zalecona tylko obserwacja pod katem tej wody w płucach. Ja nie wiem czy sie nie załatwia, bo teraz mamy trzy koty (dwa własne) a nie ma nas pól dnia w domu. Po powrocie kuweta pelna ale nie wiadomo po kim :evil_lol: Oczywiście kicka szuka domu. Najpierw musi się jednak wyjasnić co z domniemaną ciążą Quote
mama_Dorota Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 Jaka ona cudna!!! :loveu: Gdyby nie moja potworna alergia już by była moja. Quote
mama_Dorota Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 A tego gnoja to bym :snipersm: :snipersm: :snipersm: :angryy: Quote
-Martyna- Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 chory czlowiek ! jak mozna takie okrucienstwa robic ? przynajmniej jedna uratowana ... Quote
ziele77 Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 Dwa razy jezuuuuu.Raz na tego śmiecia bo inaczej nazwać niemożna a drugi raz na kotkę.Jestem psofanką ale ta kotka jest przecudna!:-o :loveu: Quote
Gem Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 Tweety, kotka jest cudowna. Jeśli już się bawi, to jest nadzieja, że szybko dojdzie do siebie. Czy jest w ciąży wyjaśni się po USG, ale teraz chyba nie ma sensu jej stresować. Za kilka dni, może za tydzień. A co do faceta - istnieje chyba u nas instytucja oskarżyciela posiłkowego. Może warto byłoby poszukać prawnika - kotomaniaka, który zgodziłby się pełnić tę funkcję podczas procesu? Bo mam nadzieję, że do tego dojdzie, zresztą sekcję chyba zrobiono po to, by jej wyniki były dowodem w tej sprawie. I na koniec: rozważ, proszę, czy nie napisać tu o Burasie. Już za tydzień będzie potrzebował DT :( Quote
BasiaD Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 Jestem w szoku! Sama mam Kicię - też Sonię, ale ona to by się chyba z tym oprawcą rozprawiła sama! Myślę, że nie ujdzie mu to bezkarnie! A Kiciunia jest słodka i śliczna! Myślę, że juz wszystko co złe ma za sobą! I trzymam bardzo mocno kciuki za nią! Quote
joaaa Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 O rany, patykiem....!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Sk... do en-tej potęgi!!!!:angryy: :angryy: :angryy: Mam nadzieję, że spotka go kara!!!!!!!!!!!! A kotka- cuuuuuuuuuuuudna!!!!!!!!!!!! :loveu: Quote
Tweety Posted November 16, 2006 Author Posted November 16, 2006 [quote name='Gem'] I na koniec: rozważ, proszę, czy nie napisać tu o Burasie. Już za tydzień będzie potrzebował DT :( W związku z wzięciem przeze mnie na tymczas tej kotki (a sprawa była gardłowa :angryy: ) proszę Was o pomoc w znalezieniu tymczasu dla pięknego kota Buraska z Warszawy, który miał znaleźć u mnie chwilowe schronienie. Czy ktos z Was, lub znajomych, mógłby kociuszka na chwilę przygarnąć, bo inaczej zostanie wypuszczony na ulicę lub trafi do schronu gdzie zginie marnie :placz: . Bardzo Was proszę pomóżcie, bo ja w tym momencie nie mam go jak już wziąć a w perspektywie mam jeszcze koci żłobek. Tutaj jest jego wątek. Kociuch jest ślicznym burasińskim, z białym gardziołkiem, przymilny, zabawowy, oczywiście wykastrowany. Tutaj jest jego wątek http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=51291&postdays=0&postorder=asc&start=0 a tu zdjęcia: popatrzcie ja się ufnie tuli i jaki ma piękny różowiutki nosek Quote
joaaa Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Nie będę więcej oglądać żadnych psów ani kotów w potrzebie!!! Nie mam domu z gumy, nie mogę nie spać po nocach!!!! Burasek jest taki piękny i przymilny! Jak mój Misio. Jak on z innymi kotami i psami? Quote
Tweety Posted November 17, 2006 Author Posted November 17, 2006 joaaa napisał(a):Nie będę więcej oglądać żadnych psów ani kotów w potrzebie!!! Nie mam domu z gumy, nie mogę nie spać po nocach!!!! Burasek jest taki piękny i przymilny! Jak mój Misio. Jak on z innymi kotami i psami? został zabrany z bazaru, gdzie inne koty go tłukły. Zdaje się, że był tam przez przypadek, bo zachowuje się jak typowy, domowy kot. Może Gem wie cos więcej o podejściu do psów. Bardzo proszę o pomoc w znalezieniu choćby tymczasu dla Buraska z różowiutkim noskiem :modla: :modla: :modla: Quote
Kar0la Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Śliczny ten burasek.:loveu::loveu: Niestety kota przygarnąć nie mogę, chociaż moje jedno dziecko uwielbia koty... Quote
Celina12 Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Cudne Kociątko-jak chce się tulić-jeju ile wycierpiało to Maleństwo-:-( Quote
Gem Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Dzięki, Tweety, za napisanie o Burasku :) Pomóżcie, proszę. Jemu został tydzień. Obecnie siedzi w klatce. Został złapany na bazarze Różyckiego podczas rutynowej akcji wyłapywania i kastracji dzikich kotów. Okazało się jednak, że on nie jest dziki - wręcz przeciwnie. To bardzo grzeczny i wyjątkowo spokojny kot. Lekarka, która go złapała, mogła jedynie przetrzymać go w lecznicy. W domu miała tzw. bandę Zombi - koci miot znaleziony w jednym z grobów na Powązkach. Kotki chorowały, co najmniej jeden (a może nawet dwa) odeszły za TM, więc umieszczenie tam Burasa nie wchodziło i nie wchodzi w grę. Wiem o kocie niewiele więcej niż jopop napisała w wątku na miau. Ostatnio został zaszczepiony, wcześniej wykastrowany i odpchlony. Wyleczono mu także świerzba. Dalszego leczenia mogą jedynie wymagać jego oczy - ale to zwykłe zapalenie. Burasek jest dużym kilkuletnim kotem. Wciąż siedzi w klatce w lecznicy. Jeśli nie znajdzie domu, choćby tymczasowego, wyląduje w schronie lub na ulicy. Raz jeszcze zamieszczam link do jego wątku: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=51291&start=90&postdays=0&postorder=asc&highlight= Tweety, dzięki za zgodę na mały OT ;) Co słychać u księżniczki Soni? :) Quote
Tweety Posted November 17, 2006 Author Posted November 17, 2006 jak przyszłam to "siedziała" w miseczce, nadal nie widziałam jej w kuwecie ale nie wezme przecież kicki do pracy :evil_lol: Jutro idzie do weta na ponowne badanie A ja przypominam, że dziewczynka szuka domu i zaczyna się tworzyc kolejka. Już są chętne dwie osoby z sąsiedniego miau więc wolne jest dopiero 3 miejsce w kolejce :evil_lol: Oczywiście selekcja będzie na najwyższym poziomie a sito gęste. Odpadają domy wychodzące, od razu zaznaczam, żeby nie było wątpliwości i rozczarowań Quote
Tweety Posted November 17, 2006 Author Posted November 17, 2006 [quote name='Gem'] Pomóżcie, proszę. Jemu został tydzień. Obecnie siedzi w klatce. Został złapany na bazarze Różyckiego podczas rutynowej akcji wyłapywania i kastracji dzikich kotów. Okazało się jednak, że on nie jest dziki - wręcz przeciwnie. To bardzo grzeczny i wyjątkowo spokojny kot. Lekarka, która go złapała, mogła jedynie przetrzymać go w lecznicy. W domu miała tzw. bandę Zombi - koci miot znaleziony w jednym z grobów na Powązkach. Kotki chorowały, co najmniej jeden (a może nawet dwa) odeszły za TM, więc umieszczenie tam Burasa nie wchodziło i nie wchodzi w grę. Wiem o kocie niewiele więcej niż jopop napisała w wątku na miau. Ostatnio został zaszczepiony, wcześniej wykastrowany i odpchlony. Wyleczono mu także świerzba. Dalszego leczenia mogą jedynie wymagać jego oczy - ale to zwykłe zapalenie. Burasek jest dużym kilkuletnim kotem. Wciąż siedzi w klatce w lecznicy. Jeśli nie znajdzie domu, choćby tymczasowego, wyląduje w schronie lub na ulicy. Raz jeszcze zamieszczam link do jego wątku: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=51291&start=90&postdays=0&postorder=asc&highlight= Przyłączam się do Gem, i bardzo Was proszę o pomoc w znalezieniu tymczasu dla Buraska, który z powodu Soni nie może do mnie przyjechać. To bardzo przykre, że po takie koty jak Sonia ustawia się kolejka a na buraskach mało komu zależy :placz: Sonia na razie jest typem księżniczki "patrzcie i podziwiajcie":evil_lol: ale ona jest jeszcze w szoku a Burasek to przytulas i miziaka i nie oczekuje, że będą na niego zapisy, on chce tylko jednego ludzia dla siebie :modla: Quote
Tweety Posted November 17, 2006 Author Posted November 17, 2006 dla przypomnienia: Burasek, dla którego tymczas jest sprawą życia i śmierci Księżniczka Sonia Quote
Tweety Posted November 17, 2006 Author Posted November 17, 2006 dzisiejsze fotki "piękny mam ten ogon, napatrzeć się nie mogę" "złapałam mysz, co prawda fioletową ale sztuka jest sztuka" Quote
Gem Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Piękna ta kotka, a ogon ma prawie jak MCO :) Quote
Patsi Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Gem napisał(a):Piękna ta kotka, a ogon ma prawie jak MCO :) Piękna, piękna...:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.