Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 383
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kubuś wybacz ale muszę tu troszkę zboczyć z tematu:oops:

Zapraszam wszystkich na bazarki na rzecz Wiklinowego Koszyczka- skarbonki bezdomniaków z Przytuliska w Glinnie i Opalenicy (z tego ostatniego jest Kubuś)

Linki w moim podpisie:) obok banerka mojej Rudej Małpy- tzn. Cudownej Tymczasowiczki:p

Posted

Na bazarki zapraszamy wszystkich dogozakręconych :)

A Kubuś - Kubuś sprawił mi dzisiaj rano miłą niespodziankę :)
Wczoraj wyszedł ostatni raz na siooo... około północy, dzisiaj rano o 6 się budzę, pierwsze co patrzę na parkiet - sucho, w drugim pokoju sucho, korytarz - sucho :)
Pierwsza noc, gdzie chłopak nie nasikał w domu :)

Zaczyna chyba łapać w czym rzecz, że siooo robi się tylko na dworze :)

Na poniedziałek jestem umówiona na badanie krwi, chciałam iść wczoraj ale wet powiedział,że jak mogę, to jeszcze mam odczekać kilka dni, by wymyć z organizmu wszystkie antybiotyki i inne leki, którymi był faszerowany przez ostatnie 2 tygodnie.

A czas mamy, bo Pani z tego co mam nadzieję dobrze zapamiętałam - po 15.08 by po Kubusia przyjechała.

Wczoraj była u mnie Pani, która chce nam pomagać przy bezdomniakach i Kubuś oczywiście pokazał jaki to przytulak jest, kochać :)
Co chwilę na głaskanko przychodził :)
A na koniec - Pani wychodziła, a Kubuś tuptuptup i z Panią chciał iść :)

Mały zdrajca - ale dobrze, wiem że przynajmniej szybko się zaaklimatyzuje w nowym domku :)

Posted

Andzike napisał(a):
Fantastyczne wieści tutaj czytam :D :D :D


Witaj Andzike:) jak tam Twoja Tymczasowiczka Bumerang:)

Posted

Dzisiaj Kubuś sprawił mi dużo radości - mianowicie siedziałam z psiakami na podwórku około godziny 20 stej, moje psiaki się bawiły, tymczasowiczka też, a Kubuś na początku obserwował wszystko co się dzieje, po chwili gdy zauważył że mam piłkę w ręce - ogon zaczął intensywnie merdać, pojawił się uśmiech na pysiu i dawaj do zabawy :) Chyba z pół godziny mu rzucałam piłeczkę, a on radośnie za nią biegał, potem była chwila odpoczynku - to Kubuś kulał się po trawie pomrukując sobie przy tym radośnie :)
Następnie Kubuś przełączył się do gonitwy i tak z dobre 10 minut goniły się po całym podwórku :)
W końcu zmęczone lecz ZADOWOLONE i SZCZĘŚLIWE przyszły do domku :)
Teraz wszystkie słodko śpią :)

Dużo radości dała mi ta zabawa - widziałam, że Kubuś był zadowolony, szczęśliwy :)

DLA TAKICH CHWIL WARTO ŻYĆ !!! :)

Kubuś daje tyle radości, jest taki kochany :)
Nowy domek będzie miał fajnego przyjaciela z Kubusia :)

Posted

Ciekawa jestem jak Kubuś się zaprzyjaźni z "rezydentką" Nas ona niezbyt przyjaźnie powitala, bo ma akurat ciążę urojoną, ale podobno jest niesamowitym przytulaczkiem. Z poprzednim psiaczkiem wprawdzie wielkiej przyjaźni nie było, ale też nie było żadnych problemów.

Posted

Kubuś dzisiaj przed południem zdążył się wybawić na dworze, a teraz posmutniał, bo deszcze pada i nie może przesiadywać przed bramą i wpatrywać się kto przechodzi, dokąd zmierza...
To jest bardzo ciekawski pies :)

Wczoraj znów szalał na dworze z moimi psiakami, z Borkiem tak się gonił, że jak wróciły do domu to myślałam, że im serducha wyskoczą :)

Wczoraj też robiłam sałatkę owocową i dowiedziałam się w ten sposób, że Kubuś uwielbia słodkie jabłka obrane ze skórki :)
Dorwał się też wczoraj do chleba z masłem... i coś mi się wydaje, że właśnie takim domowym jedzeniem on był karmiony. Choć suchą karmę też uwielbia jeść - i nauczył się już pić i jeść jak ma kołnierz założony :) choć często i tak przychodzi, by go karmić z ręki :)

Posted

Tak, fajniutko ma u nas Kubuś, a moje kocurrrry się go panicznie boją, wyniosły się z domu :( wcześnie rano wychodzą z domu i lądują późno w nocy, kiedy psiaki już po podwórku nie chodzą...

Kubuś to przylepa niesamowita, gdzie ja tam Kubuś i wlepia te swoje cudowne ślepia we mnie i merda radośnie ogonkiem :)
Kochany jest :)

Posted

Kubuś dzisiaj miał małą wpadkę - ale w sumie to moja wina, zapomniałam wieczorem zabrać miski z suchą karmą, no i w nocy się chłopak poczęstował, popił sobie później wodą i po godzinie słyszałam że się wiercił, chodził po pokojach, ale szczerze - nie chciało mi się wstawać z łózka, no i rano nie dość że zaspałam znów do pracy, zamiast o wstałam o 6:30, kałuża, kupacz również się znalazł na parkiecie...

Dotarłam do pracy o 7:10, 10 minut spóźnienia, ufff...nie było aż tak źle ;P

Dziś idziemy do pobrania krwi, ciekawe jak Kubuś zareaguje na to, czy będzie dziobał, czy zniesie to ze stoickim spokojem (obstawiam pierwszą myśl- bedzie dziobał na prawo i lewo :)).

Posted

Ogłoszenie o Kubusiu widziałam na "SOS dla jamników", a teraz trafiłam na ten wątek. Trzymam kciuki za pięknego jamniusia!

A, chciałam jeszcze zapytać, czy znacie może roślinę o nazwie żyworódka pierzasta ? Jej liści używa sie m.in. do leczenia trudnogojących sie ran. To mogloby pomóc Kubusiowi, mam te roślinę, co prawda ostatnio dużo sadzonek rozdałam, ale coś by sie znalazlo dla małego...

Posted

Akrum napisał(a):
, a moje kocurrrry się go panicznie boją, wyniosły się z domu :( wcześnie rano wychodzą z domu i lądują późno w nocy, kiedy psiaki już po podwórku nie chodzą...

Kubuś to przylepa niesamowita, gdzie ja tam Kubuś i wlepia te swoje cudowne ślepia we mnie i merda radośnie ogonkiem :)
Kochany jest :)


Tam w "kamienicy Kubusiowej" są piętro niżej koty. Ale Kubuś będzie wyprowadzany na spacer na smyczy, więc chyba kotom żadnej krzywdy nie zrobi.
Z tego co piszesz, to aż zazdroszczę nowym właścicielom takiego przytulaczka i takiej dawki chodzącej miłości :-)

Posted

Ale superasty ten Kubunio ( moje ulubione psie imię). I z charakteru cudowny. Czy on goni koty czy koty boją się jego?
Miałam kiedyś przez 14 lat ponkowatego Kubusia, cudownego piesia, ale pełne imię miał Kubeusz.

Posted

Kubuś goni koty w domu i po podwórku. A jak któryś kot w domu jest i na jedzenie czeka siedząc na szafce, to Kubuś na dwie łapki staje i piszczy i śpiewa na nie i tylko czeka aż kot zje i będzie chciał na dwór z kuchni pobiec - wtedy pościg murowany :)

Wczoraj jak wyniosłam moje tymczasowe maluszki kocie na dwór i po dwóch godzinach wnosiłam do domu, przykucnęłam i dałam Kubusiowi do powąchania, oczywiście wąchał, merdał ogonkiem i zaraz kłap - na szczęście zdążyłam podnieść maluszka wyżej i tylko zęby brzdęknęły...

Uwielbia też gonić ptaki :)

To chyba typowo jamnicze zachowania, prawda??

A poza tym, to słowa złego nie dam na niego powiedzieć.
Jest cudowny, kochany, radosny, szybko się nauczył, żeby bawić się fajnie piłką, trzeba ją przynieść do pańci, potem piłka znów poleci i tak w kółko :)

Czasami warknie jak mu próbuję smakołyk zabrać lub piłkę - broni chłopak swojego.

Poza tym do psiaków i ludzi - ma cudowny charakter :)

Posted

Pyrdka napisał(a):
Oj Kubulku. Kotów się nie goni.:shake: Bądź grzeczny.

A ciocia to Kubusia zaniedbuje, nie przychodzi go odwiedzić, pobawić się z Kubusiem, pomiziam po brzuszku :)
Kubuś się skarży :P

Posted

[quote name='Akrum']do Kubusiowej skarpety wpłynęły pieniążki:
Karina R. - 50 zł

bardzo serdecznie dziękuję w imieniu Kubusia


Pyrdka - proszę o odnotowanie w poście rozliczeniowym :)
Dziękuję :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...