Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mix jamniorka, znów jest pocharatany. Dziewczyny są u niego na pewno zadziałają. Malamuty zostały już przejęte przez dziewczyny z fundacji. Zaraz po kastracji wyruszają w drogę. Młody jest niesamowity i bardzo grzeczny. Starszy musiał mieć podane leki na uspokojenie. Powodzenia.

  • Replies 461
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Igam napisał(a):
Cudne te psiaki, także bym je pozabierała (dlaczego nie mam domku :( )
Dziewczyny, szacun :) kawał dobrej roboty - te zdjęcia i opisy - super.
Cieszę się też, że kierownictwo normalne i daje sobie, a właściwie to psiakom, pomóc.
Martwię się troszkę o Krówkę, jak ona taka bojąca była... trzeba cierpliwości aby zaufała.

Napisałam do Cioteczki Rity od terierków. Niech zerknie na tą walijską damę :)


dziękuję za miłe słowa, za przywołanie tutaj Rity :)
Jeśli chodzi o Krówkę - małe sprostowanie, nie ona poszła do domku, tylko wyżełkowaty psiak, który zdążył pogryźć ostatnio psiaka z kojca, wczoraj jeszcze pogryzł Kubusia, mix jamniora.
Kierownik przez telefon powiedział, że łaciaty poszedł do DS, więc my o Krówce pomyslałyśmy :)

rita60 napisał(a):
Witam cioteczki,jestem...sunia cudna, ile ona może mieć lat ? Może coś wiecej na jej temat,na tyle,żeby ja troche pooglaszać i powrzucac na terierkowe fora.

Witaj, dziękuję za przybycie :)
Truno powiedzieć ile ona może mieć lat bo nie zaglądałam jej w zęby. Ponoć jest wysterylizowana, początkowo myślałam, że ona już wiekowa bardzo, ale dzisiaj jak ją widziałam, może ma z 5-6 lat?
Ale głowy za to nie dam... To typ dominanta, ale ona siedzi w kojcu z 2 innymi sukami, więc w sumie się nie dziwie że pokazuje zęby na inne.
Nie interesuje się za bardzo człowiekiem. Wypuszczona z kojca nie przychodziła sama na głaskanie tak jak inne psiaki, ona chodziła swoimi ścieżkami.

Juldan napisał(a):
Akrum a czy Kuba nie przypomina Ci z pyszczka kogoś?;)

Nam bardzo... gdyby nie ta Zołza co patrzy niewinnymi oczkami z banerka niżej.... ale niestety nasze mieszkanie nie jest z gumy:shake::-(


Tak, tak - przypomina :)
On w ogóle ma takie słodkie spojrzenie, te oczka...


piesia napisał(a):
Może cici zostało coś po leczeniu Rudka . Ona lada chwila wróci z wakacji , zapytam ( Jak bym zapomniała przypomnijcie delikatnie ) . Rudek antybiotyk dostawał oczywiście , ale te wszystkie naturalne cuda , które poleciła pani Teresa Borcz naprawdę zdziałały cuda w leczeniu paskudnej rany Rudka .

Póki co sytuacja opanowana - ale dziękuję za pamięć :)

Pyrdka napisał(a):
Mix jamniorka, znów jest pocharatany. Dziewczyny są u niego na pewno zadziałają. Malamuty zostały już przejęte przez dziewczyny z fundacji. Zaraz po kastracji wyruszają w drogę. Młody jest niesamowity i bardzo grzeczny. Starszy musiał mieć podane leki na uspokojenie. Powodzenia.

Dziś same zabiegi... biedny Pan doktor, tylko ciachał i szył...
Mix jamnika został pogryziony przez wyżełkowatego, a dzisiaj jeszcze młodszy malamut mu doprawił...
Ucho dyndało, rozwalone całe a on... on wył i piszczał i wołał i tak błagalnie patrzył.
Ja gula w gardle, łzy w oczach...
Telefon do weta i już psiak był w aucie i jechałyśmy do Nowego TOmyśla :)
Nie mając zielonego pojęcia co z nim dalej zrobimy, wiedziałyśmy z Cleopatrax że do kojca wrócić nie może.
Ja psy i koty i kociaki w domu, Cleo ma 10 psiaków u siebie...
Ucho opatrzone z ropy, pozszywane...
Dzięki Cleopatrax za transport, za to że go wzięłaś do siebie, choć ciotki to jest bardzo, ale to bardzo awaryjny tymczas. Jak się nie dogada z psiakami Cleopatrax, to nie wiem co zrobimy...

Jutro dzięki Kindze i Edycie psiak będzie wykąpany i obciąte z kołtunów przy dupsku.
Dziś jeszcze będzie odrobaczony.

Dziękuje w tym miejscu Panu Doktorowi, że mimo iż ludzi dużo dzisiaj, same zabiegi naszych psiaków, (kastracja,sterylka), to jeszcze nad planowo nas przyjął z tym psiakiem.


Malamuty pojechały - dzięki wielkie dziewczyny!!!

Mix ONka sunia - szuka transportu do Czarodziejki do psiego hospicjum.

Posted

Witajcie,
Kubuś śpi, w końcu, bo wcześniej bardzo piszczał, zaraz wyciągnę go na spacer, jest strasznie przestraszony i na razie nie wie o co chodzi, serducho mnie boli, bo wiem, że nie mogę sobie pozwoliś żeby go zatrzymać...wklejam dla przypomnienia jego zdjęcie, teraz jest trochę bardzoiej zaniedbany, no i to ucho całe połatane..

Posted

Śliczny jest Kubuś. Wierzę, że to jego pogryzienie wyjdzie mu tylko na dobre. W ten sposób wydostał się z tego miejsca.Musimy się mocno skoncentrować na tym, aby znaleźć mu jakieś lokum.

Posted

W sobotę do przytuliska trafiły dwa nowe psy, jeden był po wypadku (sunia), miała być operowana, bo albo łapa złamana, albo uszkodzone biodro lub miednica :(
Chuda bidulina taka, że szok... a jeszcze bardziej wystraszona.

Drugi też śliczny pies, ale równie chudy, albo komuś już dawno nawiał, albo ktoś o niego nie dbał, nie karmił :(

Do nowego domu poszedł oprócz wyżełkowatego również jeden ze szczeniaczków - mam nadzieję, że dobrze trafił
Wyżełkowaty mam nadzieję, że doceni szansę, jaką mu dał nowy domek, zamieszkał w domu, w którym również są konie. Będzie miał dużo miejsca do biegania.

Posted

Z tego co mi się o uszy obiło, to tylko jeden szczylek chyba jeszcze na nowy domek czeka, ale osobiście nie mam póki co jak tego sprawdzić, ponieważ od momentu jak mam dodatkowo na DT Kubusia (z podpisu) i kociaki - to nie wyrabiam czasowo, żeby jeszcze od przytuliska jechać.

Posted

Zawsze to allegro może też zwiększyć szansę na adopcję psiaków z naszego drugiego przytuliska pod Nowym Tomyślem (jeśli okazałoby się, że ani jednego już nie ma z tych).

Posted

Czy ktoś może się ze mną skontaktować w sprawie adopcji. Jestem zainteresowaną suczką z waszego schroniska, którą "podrzuciła" mi Akrum.


Chodzi mi o tą suczkę


edit:
Ja to jestem jednak jakiś ciemniak :D Akrum założyła ten wątek i zamiast przeczytać pierwszy post to wypisuje jakieś bzdury :D :)

Posted

Dawno mnie tu nie było na wątku, więc uaktualniam:
- szczeniaczki wszystkie w swoich domkach już są.
- przybyło kilka nowych psów - musimy jechać je poznać i porobić zdjęcia
- dzisiaj wizyta przedadopcyjna we Wrocławiu dla tej suni:


- z DS niestety wrócił ten wyżłowaty:

ludzie ogólnie psiakiem byli zachwyceni, warunki miał super, ale niestety... zagryzł kilka kur, kota, prosiaka i rzucił się na konia :(
do ludzi jednak był super.
Przypomnę że podczas pobytu w przytulisku zagryzł w kojcu 3 psy, pogryzł niedawno współlokatora, a w dzień adopcji pogryzł Kubusia, który jest teraz u mnie na DT.
Po powrocie z adopcji został ulokowany niestety w kojcu z w/w szarą suką - mam nadzieję, że nic jej nie zrobi, bo jeśli wizyta dzisiaj wypadnie dobrze, to najprawdopodobniej w sobotę pojedzie do DS i nie chciałabym, żeby Jara przyjechała, a tu się okaże że w nocy pies pogryzł lub zagryzł sunie, tfutfutfu....

Z kolejnych dobrych wieści - przytulisko opalenickie dzisiaj lub jutro odbierze około 300 kg suchej karmy dla podopiecznych, która była zbierana na ślubie pewnej młodej pary z Michorzewka - za co ogromnie dziękujemy w imieniu psiaków :)

Posted

a ja mam nadzieję, że sunia na żywo Ci się jeszcze bardziej spodoba i nie będziesz zawiedziona :)
a spotkania już się doczekać nie mogę i radości, jaką ta sunia będzie miała w sobie wychodząc z przytuliska :)

Posted

[quote name='Jara']Mam nadzieję, że przez te kilka godzin nic niespodziewanego się nie wydarzy i już jutro rano się poznamy :))[/QUOTE]
Trzymam kciuki za poznanie się.

Slabo mi się zrobiło jak przeczytałam co ten wyżłowaty zrobił.Ile jeszcze istnień musi zginąć przez niego.Jestem w takiej sytuacji za uśpieniem go . Nie można ratować 1 psa poświęcając tyle istnień.
Poza tym nikt nie zaręczy ,że w pewnym momencie nie rzuci się na człowieka.

Posted

Poker - a Tobie jeszcze raz SERDECZNIE DZIĘKUJĘ za przeprowadzenie wizyty przedadopcyjnej dla naszej szarej suni, która jutro dzięki temu wyjdzie już na zawsze z przytuliskowego kojca :) :)

Posted

No i sunia pojechała :)
Jara - miło mi było Was poznać :)
Taki kawał przejechaliście by zmienić życie naszej szarej suni :)
Ciekawe, jakie imię od Was dostanie na nowe życie :)
Teraz tylko trzymam kciuki, by szara i Twoja sunia się dogadały :)

Dostałam już sms z drogi od Jara:
"Śpi :) zachowuje się grzecznie :)"

jak się cieszę, że nasza młoda mamuśka już opuściła przytuliskowy kojec.

A w przytulisku dwa nowe psiutki, dziś możliwe że dojedzie kolejny, bo akurat gdy tam byłam przyszedł jakiś Pan i zgłaszał, że od jakiegoś czasu obok ich domu biega haszczak, który już kilka kur zagryzł u okolicznych gospodarzy...
Eh... i ponoć to nie jedyny pies, który tam po wsi bezpańsko biega :(

Sunia, która jakiś czas temu trafiła po wypadku do przytuliska już jest zdrowa, trochę wylękniona choć już wychodzi z budy jak się koło kojca stoi.
Śliczna, ONkowata, ma około 7-8 miesięcy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...